Śmierć malarza [OSKARŻAM - odcinek 33]
Każdą wizytę zapowiadało się u niego telefonicznie. Kiedy gość był przed blokiem, Zdzisław Beksiński sprawdzał jego dane osobowe przez telefon, a tożsamość w kamerze. Tego wieczora wpuścił do domu 19-letniego Roberta K. Znał jego ojca.Posłuchajcie tekstu Heleny Kowalik, uznanej reporterki sądowej i autorki kilkunastu książek kryminalnych!Czyta Mariusz Bonaszewski.Wszystkie odcinki "Oskarżam. Cyklu kryminalnego Gazeta.pl>>>
Krzysztof od 10 lat jest niezawodną złotą rączką dla owdowiałego malarza. Dokładnie zna rytm dnia artysty. Musiało się zdarzyć coś nadzwyczajnego, że o tej porze malarz sięgnął po telefon. Krzysztof oddzwania, ale nikt nie odbiera. Zaniepokojony telefonuje do szwagra malarza. Umawiają się, że mimo późnej pory ciemności i mrozu na dworze spotkają się pod blokiem Beksińskiego. Krzysztof musi przedtem wywołać na komórkę Roberta, któremu pożyczył samochód na krótką przejażdżkę. Syn posłusznie odstawia auto i obiecuje, że przed północą pójdzie na stację kolejową po matkę, która wraca z pracy pod miejskim pociągiem. 17 dźgnięć nożem.
Śledczy odrzucają homoseksualny motyw zabójstwa, ale jest bardzo prawdopodobne, że morderca był kimś znajomym 76-letniego Zdzisława Beksińskiego i dlatego mimo późnej pory antywłamaniowe drzwi zostały dla gościa otwarte. Każdą wizytę zapowiadało się u niego telefonicznie, mówi Krzysztof. Kiedy ta osoba była już pod blokiem, pan Beksiński sprawdzał jej dane osobowe przez telefon, a tożsamość w kamerze. Nieufność artysty do obcych ludzi była anegdotyczna. Kiedyś podszedł do Beksińskiego na przystanku autobusowym młody mężczyzna, aby się pochwalić, że wie, co mistrz aktualnie maluje, bo obserwuje go przez lornetkę z sąsiedniego bloku. Następnego dnia balkon pana Beksińskiego został obudowany do sufitu, opowiada Złota Rączka.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o sprawie i pierwsze zaznaczenia morderstwa Zdzisława Beksińskiego.
Opis zbrodni, jej motywów i pierwszych kroków śledztwa.
Opis regularnych wizyt w domu Zdzisława Beksińskiego i podejrzenia artysty.
Opis Roberta K. i jego motywów do zabójstwa.
Opis zbrodni i próby uniknięcia śledztwa przez zabójcę.
Opis procesu i wyroków skazujących Roberta K. i Łukasza K.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Każdą wizytę zapowiadało się u niego telefonicznie. Kiedy gość był przed blokiem, Zdzisław Beksiński sprawdzał jego dane osobowe przez telefon, a tożsamość w kamerze. Tego wieczora wpuścił do domu 19-letniego Roberta K. Znał jego ojca.
Posłuchajcie tekstu Heleny Kowalik, uznanej reporterki sądowej i autorki kilkunastu książek kryminalnych!
Czyta Mariusz Bonaszewski.
Wszystkie odcinki "Oskarżam. Cyklu kryminalnego Gazeta.pl>>>