Onet Rano. Wydanie specjalne
Wydanie specjalne programu po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Sprawę komentują m. in. gen. Roman Polko i gen. Leon Komornicki.
Wojnie informacyjne, które prowadzi Rosja przeciwko Polsce, nie tylko, przeciwko europejskiemu środowisku bezpieczeństwa. Po siłą rzeczy Polska znajduje się na wschodniej flance NATO, na styku z Białorusią i z Ukrainą. A zatem te rakiety, które wcześniej wpadały w naszą przestrzeń, drony, czyli środki napadu powietrznego o różnym charakterze, one były też aktami agresji. Nie można było inaczej identyfikować tego. Mówią, że to jest jakiś przypadek, czy też... to jest prowokacja, to wszystko były działania bojowe, podporządkowane określonym zadaniom, które miały na celu po pierwsze rozpoznania naszego systemu obrony powietrznej w każdej przestrzeni, w jaki sposób reagujemy, w jaki sposób komunikujemy, jak reaguje też NATO na tego typu zjawiska i po to, żeby też jednocześnie wywoływać
Powinny być rozwijane systemy obserwacji, wzmacniane posterunki radiolokacyjne w taki sposób, żeby adekwatnie odpowiadać. Poprzez zwiększenie potencjału wzdłuż granicy i to powinien być główny wysiłek operacyjny wojsk, obrona przeciwlotnicza i przeciwpowietrzna, budowanie takiej bariery wzdłuż granicy jednocześnie temu powinno towarzyszyć... Budowanie powszechnej, chcę powiedzieć, powszechnej, podkreślam to, bo powszechność w obronie jest tutaj fundamentalne, ma znaczenie. Powszechność obrony przeciwlotniczej społeczeństwa, które polega na tym, że to społeczeństwo właśnie zamieszkujące województwa przygraniczne z Białorusią, Ukrainą, czy też z Federacją Rosyjską, mówimy o Warmii i Mazurach, powinno wiedzieć, jak się zachować w sytuacji takiej,
Czyli krótko mówiąc, na strukturze NATO artykuł 5, czyli pytanie co? Artykuł 5 to w pierwszej kolejności dla mnie dogadanie się poprzez struktury natowskie i pozwolenie na to, żeby Polska za pomocą... czy przy współdziałaniu z Ukrainą mogła zwalczać środki napadu powietrznego jeszcze nad ukraińskim niebem w jakimś pasie, a nie czekała, aż te środki przekroczą polską granicę. Po drugie, zanim pozyskamy te oczy i uszy, które pozwolą słyszeć i widzieć drony, czy ten system Barbara... Czy te systemy, które Ukraińcy wprowadzili w życie i okazują się skuteczne? No to oczekujemy takiego wsparcia ze strony naszych partnerów natowskich.
Czy gdzieś to dywersyfikować? Czy zakupy poczynione do tej pory w wojskach lądowych są wystarczające? Rzeczywiście priorytetem dzisiaj jest obrona antydywersyjna, bo te działania o charakterze hybrydowym obejmują właśnie takie działania o charakterze terrorystycznym i obrona powietrzna. Szczególnie teraz nowym środkiem napadów, właśnie te drony, masowe ataki dronów, wskazują, że w tym kierunku powinniśmy rozwijać swoje zdolności. Atak jakichś ugrupowań uderzeniowych, złożonych czołgów, wojsmalizowanych piechoty nam nie grozi. Tutaj pod tym względem Ukraina robi swoją robotę, powstrzymuje te siły, czy wiąże tak naprawdę zgrupowania rosyjskie w rejonie Donbasu.
Ale dużo trudniej będzie nadrobić te zaległości i należałoby chyba rozliczyć tych wszystkich szefów obrony cywilnej. Za to, że nie zbudowali takiego systemu, który pozwoliłby mieszkańcom Polski czuć się bezpiecznie. Nie ma tego przeszkolenia takiego powszechnego obywateli w tym systemie edukacji. Nie ma schronów. Ja otrzymuję mnóstwo pytań od lokalnych społeczeństw, jak się zachować na wypadek zagrożenia. Jutro będę na ten temat rozmawiał. podczas Kongresu Małopolskiego w Tarnowie. Jest taka potrzeba, należy to realizować, ale dziękujmy Ukrainie za to, że nam dała jeszcze czas. Wspierajmy Ukrainę, bo odbudowa tego, co tak naprawdę zaniedbano, to jest minimum 5-10 lat.
Ze mną wciąż jest Joanna Kluzik-Rostkowska, wiceszefowa Sejmowej Komisji Obrony Narodowej. I tylko szybciutko, co... W tej chwili wiemy. Prezydent Załęski mówi o tych co najmniej ośmiu dronach uderzeniowych, które były wymierzone w Polskę. Minister Spraw Zagranicznych Ukrainy mówi o tym, że sojusznicy, kraje wspierające powinny mieć możliwość zestrzeliwania celów już nad terytorium Ukrainy. I że to jest niezwykle istotne. Prezydent Łotwy, drony nad Polską to dowód, że agresja Rosji na Ukrainę bezpośrednio wpływa na nas, czyli na kraje bałtyckie i kraje sąsiadujące z Ukrainą.
To jest w moim oczuciu próba wysłania przez Rosjan takiego sygnału, że jeżeli rzeczywiście wojska europejskie pojawią się na Ukrainie w ramach gwarancji bezpieczeństwa, to ataki rosyjskie będą obejmować także terytorium nie tylko i wyłącznie Ukrainy, ale państw na terytorium, których będą prowadzone operacje logistyczne na potrzeby tych tej operacji na terytorium Ukrainy. I to jest coś co już zresztą też podkreślałem to tylko i wyłącznie pokazuje jak wiele sił i środków my byśmy musieli związać jako państwo przez którego terytorium będą rzeczywiście szła ta pomoc to zabezpieczenie dla wojsk europejskich na terytorium Ukrainy nie powinno nas to oczywiście zniechęcać do tego i to podkreślę.
sprawi, że nasi partnerzy z NATO, z Unii Europejskiej, z Koalicji Chętnych rozumieją powagę sytuacji. Gdyby nie podejmowali tych dyskusji które już dzisiaj podejmują nawet przed tym, atakiem to, miałbym pewne znaki zapytania ale wydaje mi się, że każdy ma dzisiaj świadomość tego, że wszelkiego rodzaju działania także ze strony administracji amerykańskiej, które są wysyłane w stosunku do Rosji absolutnie nie deeskalują, tego konfliktu i nie doprowadzają do sytuacji w której Władimir Putin chce ograniczyć swoje działania zbrojne na terytorium Ukrainy. Jeszcze raz to podkreślę jeżeli Rosjanie podejmują tego typu działania w sposób intencjonalny to znaczy, że oni akceptują ryzyko eskalacji.
My patrzymy na to, co dzieje się na Ukrainie z takim dystansem. Niektórzy mówią, że po co im pomagać, ponieważ przecież to nie jest nasza sprawa. A dzisiaj w nocy zobaczyliśmy wszyscy, że to właśnie jest nasza sprawa, bo Ukraińcy potrzebują pomocy tak samo, jak my dzisiaj potrzebowaliśmy wsparcia tych holenderskich, włoskich... czy norweskich samolotów, które dawały nam wsparcie przy wschodniej granicy. My dzisiaj musimy być solidarni z Ukrainą, musimy ich wspierać, bo wtedy będziemy mogli liczyć na wsparcie i solidarność tych krajów, które tworzą z nami Sojusz Północnoatlantycki. To wymaga skoordynowanej pracy i takiego głębokiego przekonania, że takie myślenie nie ma alternatywy.
Tylko czy nie ma pan wrażenia, że mówimy to od trzech lat, mówimy to od 24 lutego 2022 roku, powtarzamy, że Putin ma swoje cele, powtarzamy, że jemu nie chodzi o Ukrainę, powtarzamy to... bardzo, bardzo długo, a jednak mam wrażenie, że wciąż wszystko jest w ramach planów. Ja rozumiem, że żarna Unii Europejskiej mielą bardzo powoli, ale jednak ten program SAFE został przyjęty całkiem niedawno. Rozmowy o czymś, co można by nazwać wspólną armią europejską, są rozmowami toczonymi w ciągu ostatniego pół roku. Dlatego pytam o ten zmarnowany czas.
Tak, można zawsze mówić, że zmarnowaliśmy sporo czasu, ale powiem szczerze, mówię jako wspólnota europejska, ale naprawdę trudno jest wytłumaczyć Portugalczykom, czy Hiszpanom, czy Cypryjczykom, że... Konieczność wsparcia dla Ukrainy gwarantuje, jest środkiem gwarancji naszego bezpieczeństwa, całej wspólnoty europejskiej. To wszystko, tu trzeba mieć czas, żeby całą wspólnotę przekonać do ogromnych wydatków, które musi ponieść wspólnota europejska, żeby skutecznie bronić się przed Rosją. I to jest kwestia także współpracy transatlantyckiej, pracy z prezydentem Trumpem, z Pentagonem. cały system.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wydanie specjalne programu po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Sprawę komentują m. in. gen. Roman Polko i gen. Leon Komornicki.