Mentionsy Mentionsy
Onet Rano.
Onet Rano.

Onet Rano. Goście: Tomczyk, Trela, Piegza, Durajski, Michniewicz CAŁY ODCINEK

23.07.2025 ·1 godz 36 min

W środę w "Onet Rano." przywita się Dominika Długosz, której gośćmi będą: Cezary Tomczyk, wiceminister obrony; Tomasz Trela, Lewica; Szymon Piegza, Onet; Łukasz Durajski, lekarz. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Odety Moro będzie: Robert Michniewicz, pisarz, były oficer wywiadu.

Poseł Polski 2050 nie obejmie prezesury w UK. Są wątpliwości prawne. To jest news Rzeczpospolitej. Michał Gramatyka chce kandydować na prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, ale sprzeciwia się temu Platforma Obywatelska. Świadczyć ma o tym analiza prawna, którą poznaliśmy. Bardzo serdecznie polecam. I polecam jeszcze pana profesora Marka Migalskiego. Prekonstrukcja rządu, obecna koalicja pod kierownictwem Donalda Tuska i po kosmetycznych zmianach, jak te obecnie proponowane, skazana jest na klęskę. Chyba, że powtórzy manewr PiSu. Polecam Marka Migalskiego. serdecznie. Gazeta Wyborcza, pierwsza strona, Solorz odwołany.

To są jakieś jaja. Frustracja, intrygi, nieustanne przeciąganie liny. Dobiegają końca. Rekonstrukcja rządu Donalda Tuska wywołała masę emocji na sejmowych korytarzach. Zarówno z porozumienia i klarownych decyzji są protokoły rozbieżności, personalne targi i rozszady. Kiedy jedni mówią o odchudzeniu rządu, drudzy liczą na dodatkowe funkcje. Oto jak atmosfera panuje w ekstremalnej, nieskłóconej koalicji czterech partii. No proszę państwa, rzeczywiście to trochę tak wygląda, że jak się... I tutaj Sebastian Białach opisuje to, co usłyszał w Sejmie. Rzeczywiście tak to trochę wygląda, że mimo rekonstrukcji, mimo opowieści o tym, że wszystko przebiega w przyjacielskiej atmosferze, jak się porozmawia zwłaszcza z ludowcami i lewicą, to nic nie przebiega w przyjacielskiej atmosferze, a protokoł rozbieżności jest taki sam, jaki był do tej pory.

Jeśli chce mi pan powiedzieć, że Sławomir Nitras odgłosił, że odchodzi, nie. On odgłosił, że... Nie, wypowiedział to pan przed chwilą. Nie, nie, nie. Że tylko, że ogłosił. Chodzi mi o decyzję mojego szefa. Moim szefem jest Donald Tusk. Ogłosi dzisiaj decyzję o godzinie 10. Te decyzje zostały zakomunikowane ministrom wczoraj. Jeden z nich, czyli Sławek Nitras, o tym opowiedział. Podziękował za pracę w resorcie. No i tak jest, taka jest ta historia. Do dziesiątej no już dwie godziny. Nie, no ja czekam, czekam cierpliwie. Mam nadzieję, że naprawdę zakończymy tę historię i że zaczniecie pracować, a nie zajmować się rekonstrukcją. Czyli ja na przykład nie zajmuję się rekonstrukcją, tylko pracuję. Nie, tylko premier się zajmuje. Premier się zajmuje rekonstrukcją. No trudno, żeby się nie zajmował, skoro jest naszym szafem. Dobrze, ale panie ministrze, wracając na sekundę do Sławomira Nitrasa.

Mamy w tym spore doświadczenie, zarówno jeżeli chodzi o pierwszy rząd Donalda Tuska i kwestie prezydentury Lecha Kaczyńskiego, jak i ostatnie kilkanaście miesięcy i prezydentury Andrzeja Dudy. Uważam, że w tej kohabitacji sobie dobrze poradzimy, bo musimy sobie zdać sprawę, że z punktu widzenia w ogóle funkcjonalności rządu, jeżeli chodzi o te ostatnie 18 miesięcy, niewiele się zmienia. Właściwie nic się nie zmienia. Jest dokładnie ten układ władzy, wygląda dokładnie tak samo. Pałac prezydencki, decyzją wyborców, przypad Karolowi Nawrockiemu i PiSowi de facto. Rząd... w Polsce ma instrumenty do rządzenia, rząd w Polsce rządzi i ma wpływ na 95% rzeczy, które się w kraju dzieją. W związku z tym myślę, że jasno i wyraźnie też będzie chciał premier pokazać, jak wygląda ta sytuacja, że rząd po prostu będzie realizował swoje zadania i będzie rządził, mimo tego, że ten skład kancelarii prezydenta...

I zareagujemy. Wydaje się, że od samego początku było wiadomo, a przecież od wielu tygodni Karol Nawrocki jest już prezydentem elektem, że mieliśmy czas, żeby się do tego przygotować i zastanowić się, jak będzie ta kohabitacja, czy to współistnienie wyglądało. I odwzorowanie, czy ten gabinet, który będzie prezentował Donald Tusk, jest tego odwzorowaniem, czy będzie tego odwzorowaniem. Z jednej i z drugiej strony, bo to jest w ogóle taka, przecież ta walka się nie skończyła między PiS-em a koalicją obywatelską. To jest, dla nas jest to takie w ogóle poczucie, jakby w ogóle zderzenie jakiegoś dobra ze złem. Jak Ying i Yang, jak współistnienie, to trochę tak działa. Taki dzisiaj model funkcjonuje w Polsce. Ja zostałem ministrem i wszedłem do polityki wiele lat temu.

Chcemy, żeby te działania przyspieszyły. Ale ja też tego nie potrafię ocenić. Nie jestem prokuratorem. I nie chciałbym się w prokuratora bawić. Wiem, jaki materiał złożyłem, wiem, co przygotowałem, wiem, że ja swoją pracę wykonałem i oczekuję od innych, że będą wykonywali swoją pracę. I chyba to jest normalne. Panie ministrze, pan również rozmawia z ludźmi nie tylko w kampanii wyborczej, zdaje się. Więc wie pan doskonale, że wasi wyborcy są zniecierpliwieni nie tylko tym. Wasi wyborcy są zniecierpliwieni tak generalnie. Ostatnio był taki sondaż, w którym pytano Polaków o to, w dużym skrócie, czy żyje się lepiej. I Polacy uznali, że wasz rząd, rząd Donalda Tuska, nie ułatwia im życia tak jak rządy Prawa i Sprawiedliwości.

W kraju, tak, to jest, odpowiada za wszystko rząd. My bierzemy odpowiedzialność za rzeczy, które się dzieją. Jesteście chyba zszokowani tym, prawda? I już byście rządzili. Wydaje mi się, że jest to dość oczywiste. Trzeba sobie z tym faktem po prostu radzić, komunikować sukcesy i pokazywać to, co się zmieniło. Bo zmieniło się właściwie, jeżeli chodzi o resorty, to jakbyśmy przejrzeli te resorty, które są mi bliskie, czyli Ministerstwo Obrony Narodowej, czy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, czy te resorty siłowe, to krok po kroku mogę pani pokazać, ile rzeczy się wydarzyło. I akurat w tych resortach komunikacja, uważam, była całkiem niezła. Tak jak w przypadku... Nie, no ja uważam, że wasza komunikacja leży w każdym resorcie kompletnie. Nie wiem, czy Adam Szłapka będzie miał na to wpływ, ale... Myślę, że będzie miał wpływ i właśnie to jest jego zadanie. Pana szefem jest co prawda premier Donald Tusk, ale jest również Władysław Kosiniak-Kamysz.

Dualius, tak jak to mówię? Tak, dopuszczę odpowiedź Pomidor teraz. Panie ministrze, czy nie sądzi pan, że premier Donald Tusk trochę za bardzo pozwolił hasać koalicjantom? Pomidor, dlatego że kwestie w ogóle koalicji są kwestiami liderów. Ja mam, bo myślę, że to jest też ważne. Rzeczywiście jest tak, że moim resortowym szefem jest Władysław Kośniak-Kamysz. Moim szefem właściwym, który jest podpisany pod moją nominacją jest premier Donald Tusk i jest moim szefem pod każdym względem. Natomiast akurat my, jeżeli chodzi o kwestie resortu obrony i w tej relacji, to tutaj jest pełne porozumienie i pełna kooperacja. Więc ja nie widzę żadnych tarć też koalicyjnych u siebie w resorcie.

Ja premiera Tuska znam od kilkunastu lat i wiele z tych bitew widziałem z bliska. I to nie jest łatwy szef, to jest szef wymagający. To jest też, ale też z tego punktu widzenia uważam go za człowieka właściwie jedynego z tej naszej puli, jakby zdolnego do przeprowadzenia nas przez wybory w 27 roku i w ogóle do tego, żeby to wszystko poskładać. Ze swoim autorytetem, ze swoją historią, ze swoją też mądrością polityczną. To jest po prostu mądry człowiek. Ale pan przesłodził. Panie, uważam, że nie. Szczerze mówiąc, nie. Jasne, tylko że Donald Tusk jest też jednym z największych obciążeń. To wszystko, co pan mówi... Tylko wie pani też dlaczego, bo to jest i prawda, i nieprawda, co pani mówi.

Dlatego, że ktoś, kto stoi na czele rządu, ktoś, kto stoi na czele Platformy Obywatelskiej, Koalicji Obywatelskiej, jest też najbardziej atakowanym człowiekiem z drugiej strony. On jest za każdym razem, jeżeli wyobrazimy sobie tarczę, to jeżeli jest dziesiątka, to w klubie PiSu, w sztabie PiSu, w partii PiS Donald Tusk wisi tam na środku. W związku z tym wszystkie te ataki, które dotyczą czy polityki rządu, czy czegokolwiek innego, one właściwie w 90% skupiają się na nim. W momentach, kiedy jest kampania, kiedy jest inny kandydat, może być ten strumień przekierowany. PiS ma ciągle bardzo silne instrumenty. Miliony złotych zostały wpompowane w różnego rodzaju fundacje, instytucje, które dzisiaj sprawdzają się w tej kwestii wojny informacyjnej.

I to są fakty, z którymi też trzeba sobie poradzić. Panie ministrze, doskonale pan wie, że Prawo i Sprawiedliwość atakuje Donalda Tuska od... Nie wiele ma wspólnego z Prawem i Sprawiedliwością. Ja zdecydowanie wolę PiS, ale rozumiem. Tak. Atakuje Donalda Tuska od 2007 roku nieustannie. To jest 18 lat permanentnego atakowania Donalda Tuska. Myślę, że nawet do 2005 w jakimś sensie. No dobra, nie zagłębiajmy się w historię polityczną, obydwoje żeśmy to widzieli wtedy. I Donald Tusk dlatego również jest obciążeniem. Czy po prostu nie należałoby wybrać innego premiera, który nie będzie tak łatwym celem dla Prawa i Sprawiedliwości? Ale tak jak powiedziałam, to tak nie działa. Ktoś, kto stoi na czele rządu, ktoś, kto stoi na czele Koalicji Obywatelskiej jest siłą rzeczy celem numer jeden.

A Sikorski? A Sikorski nie był celem numer jeden kiedyś PiSu. Pamiętamy kwestie taśmowe, pamiętamy kwestie różnego rodzaju rzeczy, które się pojawiały. Sikorski bardzo często też na tej tarczy stawał się dziesiątką. W związku z tym to nie jest tego typu kwestia. To jest kwestia wyboru kogoś, kto jest w stanie poskładać zarówno ten system koalicyjny, jak i samą koalicję wewnątrz za każdym razem i ja tutaj nie widzę alternatywy. Dla mnie to jest po prostu premier Donald Tusk. Ja mam taką ocenę i to w ogóle jest ocena jednoznaczna z mojej strony. To skąd się biorą te głosy od was, nie z koalicji rządzącej, tylko z koalicji obywatelskiej, które mówią, właściwie nie wiemy dokąd zmierzamy, ktoś musi wziąć to mówiąc bardzo nieładnie, ale to cytat za mordę.

Zawsze brał Donald Tusk. Tylko jakoś nie widzę tych osób, które są podpisane pod tymi cytatami. Nie, oczywiście, że nie. No właśnie, więc wolałbym jednak... Wie pan, jak to działa. Trudno rozmawiać jednak o cytatach anonimowych. Jest tak. Jesteśmy po przegranych wyborach prezydenckich. Jesteście. Jesteśmy w momencie pewnego przewartościowania. I też jest tak, każdy z nas, i też nie mówię o pani redaktor, ale mówię tutaj o wyborcach, o politykach koalicji. Przecież my wszyscy bardzo głęboko to przeżywaliśmy. Nie tylko pod względem politycznym, tylko po prostu wewnętrznym, osobistym. Tak jak nasi wyborcy. To jest pewna... Jakby w ogóle wyborcy i wszyscy my przeżywaliśmy pewną traumę, to trochę tak jakby ktoś bliski odszedł prawie, bo to była bitwa bardzo dla nas ważna.

Przed nami jest kolejna. Przed nami są wybory w 27 roku. Jest czas, kiedy ta historia musi minąć. I to musi chwilę potrwać. Dlatego jest moment przełomowy w postaci rekonstrukcji. I to jest moment, kiedy trzeba zrobić absolutnie wszystko, żeby pójść do przodu w każdym z zakresów. I komunikacyjnym, i kwestii realnego rządzenia, i kwestii, tak jak pani powiedziała, nie będę używał tych słów, ale złapania różnych rzeczy za różne elementy. I do tego uważam najlepszy jest premier Tusk. Po prostu obiektywnie. Natomiast przed wszystkimi, którzy będą i w rządzie, i w parlamencie, każdy ma swoją rolę, no stoi po prostu ogromna robota, którą musimy wykonać. Nikt tego za nas nie zrobi.

A ze mną nasz drugi gość, poseł Tomasz Trela, Lewica. Koalicyjna Lewica oczywiście, nie ta pozakoalicyjna. Dzień dobry. Panie pośle. To dobra. Lewicy dzielimy na dobrą i złą. Panie pośle. Cezary Tomczyk mówi, Donald Tusk jest politykiem najbardziej doświadczonym, jedynym politykiem, który może spiąć koalicję i spiąć koalicję obywatelską wewnętrznie również. I teraz, czy naprawdę? Tak, ja podzielam ten pogląd. Jest najbardziej doświadczonym z czynnych polityków w naszym kraju. Jest też po części architektem tego zwycięstwa w 2023 roku i ma zdolności, które są w stanie koalicję spiąć. Natomiast to koalicja obywatelska, ja przynajmniej wyznaję taką zasadę, powinna u siebie sama zdecydować, czy ich lider...

będzie dalej premierem i dzisiaj taka decyzja jest, ale czy taka decyzja będzie na przykład za pół roku, za rok, ja tego nie wiem. Szanujemy na lewicy zasady, że największy koalicjant wskazuje premiera i premierem jest Donald Tusk, natomiast podzielam pogląd, że to dzisiaj najbardziej doświadczony polityk w naszym kraju. A podziela pan pogląd również, że jest jednocześnie największym obciążeniem dla koalicji? Nie, takiego poglądu nie podzielam, dlatego że Donald Tusk jest politykiem bardzo kontrowersyjnym. Ma rzesze swoich fanów, ale też zagorzałych wrogów, bo tak to jest, jeżeli jest się wyrazistym liderem. Natomiast nie podzielam, że jest największym obciążeniem.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.