Mentionsy Mentionsy
Onet Rano.
Onet Rano.

Onet Rano. Goście: Scheuring - Wielgus, Gądek, Tarasiuk, Figura CAŁY ODCINEK

06.10.2025 ·1 godz 22 min

W poniedziałek w "Onet Rano." przywita się Odeta Moro, której gośćmi będą: Joanna Scheuring - Wielgus, Lewica; Jacek Gądek, Newsweek; Georgina Tarasiuk, wokalistka; Katarzyna Figura, aktorka.

na wybory wcześniej nie chodziły. I wydaje mi się, że na trzecią drogę głosowały osoby bardziej liberalne niż na przykład ci politycy, którzy zostali na przykład wybrani w PSL-u. Czy mogłaby się taka Polska 2050 Ryszarda Petru wyróżniać? Nie wiem, Ryszard Petru mówi o przedsiębiorczości, o przedsiębiorcach, o tej stronie takiej powiedzmy gospodarczo-liberalnej. Rzeczywiście jest takie zapotrzebowanie, zawsze było. I tutaj jest jakaś nisza, jakby mogliby to zagospodarować. Oczywiście w moim interesie nie jest, żeby oni rośli w siłę. Oczywiście dobrze, gdyby tacy byli, bo ja jestem z lewicy i dla mnie ważne jest najbardziej moje ugrupowanie, ale jakby trzymam kciuki za Polskę 2050 i też

I tutaj wszystko może się wydarzyć. Wszystko może też się wydarzyć w kwestii związków partnerskich. Pan Czarzasty zdradził w jednym z wywiadów, że po wielkich i głębokich rozmowach z PSL-em jesteście, że doszło do kompromisu i do jakiejś zgody w tym temacie. Czyli co, za chwilę usłyszymy o tym, że związki partnerskie, czyli jedna z obietnic się wydarzy? Jest bardzo duża szansa, nie chcę tutaj mówić za dużo. Rzeczywiście odbyło się kilka spotkań, rozmów, negocjacji, bo wiemy, że nie mogło dojść do zatwierdzenia tego projektu rządowego ze względu na stanowisko PSL-u. Co im najbardziej przeszkadzało? Pani redaktor, generalnie dużo rzeczy im przeszkadzało, nie chcę wchodzić w szczegóły, żeby nie zaogniać.

W tym roku to. Zależy nam na tym, żeby to się wydarzyło w tym roku. Ja tylko przypomnę, że została przygotowana przez Katarzynę Kotulę, ministra równości, po raz pierwszy tak wielka ustawa rządowa. Ona naprawdę jest całościowa, kompleksowa. i nigdy wcześniej nie była tak przygotowana. Jest też ustawa Lewicy, która leży w Sejmie i ustawa PSL-u. Kluczowe jest to, żeby nie tylko ona przeszła przez parlament, ale również, żeby została podpisana przez prezydenta. Więc te rozmowy odbywają się na wielu szczeblach. Czyli z jednej strony rozmowy z PSL-em, a z drugiej strony rozmowy z prezydentem Nawrockim? Tutaj też jest ten kierunek wykonywany? Myślę, że PSL też wykonuje swoją robotę.

Radosław Sikorski to już dwa razy podchodził do prawyboru w Platformie, dwa razy przepadł w tych prawyborach, ale cały czas ma te ambicje prezydenckie. To nie w zeszłym roku te ambicje prezydenckie w Nawrockim się narodziły, tylko wcześniej. Ludzie, którzy go znają to mówią tak, że w zasadzie kiedy on walczył, a walczył naprawdę na każdym możliwym froncie, żeby zostać prezesem IPN-u, a potem potraktować to jako trampolinę do prezydenta. Joanna Szering-Wielgus, która tutaj przed chwilą siedziała, ona twierdzi, że to też poruszyłyśmy dokładnie ten sam temat, że mniej więcej 3 lata, tyle minimalnie wcześniej, przed tym jak my usłyszeliśmy, że to jest kandydat na kandydata, to on już 3 lata wcześniej przygotowywał się do tej roli.

Nie wiem czy trzy lata, nie jestem jego głowy, ale w cześniu. Tak, tak, tak, poetypuje to, co słyszeliśmy. Ale kiedy startował na walczy o każdy pojedynczy głos w Sejmie, w Senacie, żeby zostać prezesem IPN-u, a potem potraktować to jako trampolinę do prezydentury. I to mu się udało. To jest człowiek, jakbym powiedział, że znikąd, to bym trochę przesadził. Ale z perspektywy szeregowego wyborcy w Polsce, no to parę lat temu to faktycznie był człowiek znikąd, kompletnie nieznany. A jednak wygrał prezydenturę. Radosław Sikorski też marzył i cały czas marzy o prezydenturze. Ostatnia szansa dla Sikorskiego to w zasadzie jest rok 30. No tak. I ten spór, on jest tak formalnie u ambasadorów.

Nie, bo to byłoby przyznanie się do klęski. Sikorski nie może w żaden sposób tego zrobić, a Sikorski jest przecież takim jastrzębiem, nawet w porównaniu do Donalda Tuska. Sikorski to jest naprawdę jastrząb. Donald Tusk jest zdolny do takiej sytuacyjnej sympatii. Ja używam tutaj określenia, które go zaczerpnąłem od Sławomira Cęskiewicza, szefa BBN-u. sytuacyjna sympatia. Bliskiego przyjaciela prezydenta. Bardzo bliskiego i człowieka, który w zasadzie ma chyba taki największy wpływ na Karola Nawrockiego. Ale czy dobry, czy zły? Na pewno duży. Ale to jest tak, że... Donald Tusk jest zdolny do takiej sytuacyjnej sympatii i do rozmowy takiej bardzo ciepłej z Cenckiewiczem, przecież Cenckiewicz to jest wróg Tuska, a Radosław Sikorski nie.

Szymon Hołownia okazał się być krótkodystansowcem. On bardzo dużo szumu robi wokół siebie. I to był jego sposób na zarabianie pieniędzy. Wcześniej pisał chyba ze 20 książek, napisał, był gwiazdorem w telewizji, wszyscy go w Polsce znają. I dzięki temu był bardzo atrakcyjny dla wyborców. No ale faktycznie, to jest tak, że niektóre decyzje, zwłaszcza personalne, lubią ciszę. Szymon Chownia. On wydaje się, że to wiedział, jak się spotykał z Jarosławem Kaczyńskim na kolacjach u Adama Bielana, no to starał się w ciszy, nie wyszło. Ale teraz to wygląda na desperację, na desperację Szymona Hołowni, który chce po prostu wyjść z tej polityki, bo widzi, że jest po prostu na takiej fali bardzo mocno opadającej.

nie zostawia zespołu nie zostawia swoich marynarzy no i Szymon Hołownia tutaj zachował się bardziej jak kapitan Szetino z Costa Concordia która cały czas pamiętamy tak która rozbiła się u wybrzeży Włoch więc Szetino Hołownia no bo można by tak sobie zażartować chociaż z imion nazwisk nie powinno się ale tak to wygląda faktycznie no Szymon Hołownia zostawia swoich ludzi mówi On świetnie operuje słowem, jeśli się wczytać w jego listy do członków Polski 2050. Ileż tam jest po prostu pięknych słów. Ja tutaj założyłem naszą organizację, zawsze szukam lepszych od siebie, zostawiam wam tutaj partie, idźcie dalej. To jest takie trochę kazanie, ale to wydaje mi się, że...

Polacy to uwielbiają. I Rafał Trzaskowski tego nie wie, a Karol Nawrocki bardzo dobrze o tym wie. Proszę, wydaje mi się, że to byłoby środowisko obce Trzaskowskiemu. No i to jest ten problem. Tak, on by tam pojechał, ale nie byłby ciepło przyjęty. Po prostu Trzaskowski ma już taki wizerunek panicza ze stolicy. I trudno to zmienić, naprawdę bardzo trudno to zmienić. Ja pamiętam, znaczy nie, nie wzięłem tego na własne oczy, ale w podręcznikach PR-u są takie historie, na przykład George Bush, senior, też chciał w Stanach Zjednoczonych w czasie kampanii wyborczej, chciał się bratać z ludem i pojechał do supermarketu. Tylko tak się bratał, że po prostu jak zobaczył kasę i po prostu pikanie tych wszystkich produktów, których Kody trzeba było sczytywać, to w ogóle jakby był pierwszy raz w ogóle w życiu w takiej sytuacji.

agencja, w ten sposób poznałam, to były pierwsze zdjęcia próbne, to były właśnie u Roberta Altmana. O kurczę, dojechaliśmy. Nie wiem, że to tak szybko wszystko. Ja bym chciała z tobą rozmawiać więcej i więcej. Zaproś mnie jeszcze raz na taką przejażdżkę. On the road. To jest moje życie w podróży. Słuchaj, to najlepiej by było, gdybym cię po prostu do tej Gdyni któregoś razu odwiozła albo przywiozła tutaj do Warszawy. Aż tak? Nie no, Onet się na to nie zgodzi. Trzeba pogadać, mam nadzieję, że słyszą. 9.15, kochani, to jest bardzo zła wiadomość, musimy kończyć. Ale widzimy się w teatrze. Pięknego dnia, cudownie tam słońce się cały czas tak milcząco i nieśmiało, ale się tutaj nam przebija przez chmury.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.