Onet Opinie - Wojtunik
Renata Grochal rozmawia z Pawłem Wojtunikiem.
Renata Grochal, Onet Opinie. Witam Państwa. Naszym gościem jest dzisiaj Paweł Wojtunik, były szef CBA, były szef CBŚ, policjant. Dzień dobry. Dzień dobry. Witam pana. Łączymy się przez Skype'a. Pan inspektor jest w Kiszyniowie. Panie inspektorze, kolejne informacje dotyczące inwigilacji Pegasusem wychodzą na światłodzienne. Najwyższa Izba Kontroli sprawdza, czy urządzenia kontrolerów NIK-u i telefony były inwigilowane Pegasusem. Czy gdyby CBA wykorzystywało ten program szpiegowski do inwigilacji, nielegalnej inwigilacji kontrolerów, to byłoby przestępstwo?
Każda nielegalna inwigilacja kogokolwiek, nie tylko kontrolerowników, jest przestępstwem I podstawowe przestępstwo, jakie przychodzi tutaj mi do głowy, to jest przekroczenie uprawnień z artykułu 231 kodeksu pokarnego. Ja podkreślam, każde takie działanie wobec każdego z naszych obywateli jest przestępstwem, natomiast jeżeli by to miało dotyczyć kontrolerów NIK-u w kontekście ich działalności kontrolnej prowadzonej wobec CBA, wobec Kancelarii Przez Rady Ministrów, To miałoby też dodatkowy ciężar gatunkowy polityczny i niewątpliwie byłoby to niespotkanym dotychczas skandalem i moglibyśmy mówić tutaj o bardziej działaniach polegających na remanżu.
Chcę pana zapytać jako byłego szefa CBA, jak pan to widzi? Jeżeli takie działania miały miejsce, miały charakter nielegalny, to oczywiście wszyscy funkcjonariusze, którzy byli zaangażowani w stworzenie tak fikcyjnej procedury, począwszy od tych prowadzących tę sprawę, a na szefie kończąc. Natomiast dużo osób pyta o odpowiedzialność karną, ewentualną koordynatorów, chociaż koordynatorzy nie biorą żadnego udziału W zatwierdzaniu tego typu procedury. Natomiast ja, bazując na własnych doświadczeniach z przeszłości, kiedy ujawniliśmy nielegalne podsłuchiwanie na przykład dziennikarzy i kiedy nikogo nie udało się ukarać, śmiem twierdzić, że bez zmiany przepisów prawa będzie ciężko pociągnąć do odpowiedzialności karnych kogokolwiek, bo w tej sprawie będzie panowała naturalna zmowa milczenia.
To znaczy agent, któremu polecono by sporządzić taki fałszywy wniosek, będzie mówił, że miał po tym podstawy, bo nie chce być ukarany. A wszyscy inni będą mówić, włącznie z prokuratorem generalnym, że właśnie mieli podstawy, które dał im ten agent. I myślę, że bez zmiany jednego podstawowego przepisu, artykułu 231, który mówi o przekroczeniu uprawnień i wprowadzeniu tam klauzuli niekaralności, przepraszam, która będzie mówiła, że osoba, która ujawni biorącą udział w takiej procedurze kontroli operacyjnej, ujawni fakty przestępstwa, nie poniesie odpowiedzialności karnej, bez zmiany tego przepisu, tak jak to ma choćby miejsce w przypadku artykułów korupcyjnych, Nie uda się nikogo pociągnąć do odpowiedzialności. Przepraszam za ten pesymizm, ale jestem realistą. Było wiele nieprawidłowości w latach 2, 5, 7, 2, 7, 9 i w służbach i w CBA.
I ja chciałem zadać pytanie, co z takim systemem, który kiedyś był bardzo efektywny, z systemem Arrakis? Był kiedyś taki system stworzony przez ABW? Pod koniec 2008-2009, nie pamiętam dokładnie dat, ale ten system w 2010 roku zdobył godło teraz Polska. I to był polski produkt używany przez ABW, wykorzystywało go ponad 50 instytucji, również moje instytucje, również CBA, kiedy kierowałem. To był system wczesnego ostrzegania przed atakami hakerskimi. I pytanie, pierwsze pytanie, kto atakował NIK i czy to był Pegasus w tym okresie? I drugie pytanie, Dlaczego nie używa się systemu, na który wydano wówczas kilkadziesiąt milionów złotych i on bardzo efektywnie bronił różne instytucje przed atakami hakerskimi?
Tylko informacja na ile nie. Proszę, nie bądźmy naiwni. Prokurator Generalny, który jako minister sprawiedliwości tą samą ręką przekazał dwadzieścia kilka milionów na sfinansowanie zakupu systemu szpiegowskiego, nie będzie, nie może, nawet głupik byłby zainteresowany wyjaśnianiem ewentualnych nieprawidłowości, które sam na początku jakby inicjował i które są również efektem jego, no nie chcę powiedzieć, że bezprawnych, ale na pewno kontrowersyjnych działań. W związku z tym mamy do czynienia po pierwsze z fasadowością wielu instytucji, które udają instytucje, którymi nie są, bo CBA udaje służbę antykorupcyjną, a jest bardziej urzędem skarbowym, ścigającym władz.
Ktoś zna również nasz adres, bo nam wysłano straż pożarną. Pod nasz adres. I ja, rodzina się czuje teraz bardziej zagrożona niż w czasach, kiedy byłem dyrektorem CBS-u czy szefem CBA, bo wtedy mieliśmy poczucie, że państwo o nas dba i nas instytucje państwa chronią, a od mojego odejścia z CBA i to nie tylko moje wrażenie, ale mojej rodziny, przyjaciół i myślę, że części również opinii publicznej, państwo nas nie tylko nie chroni, ale Państwo nas nękają i nam dokuczają, w związku z tym... Panie inspektorze, ale czy pan podejrzewa, że za tymi atakami, bo te ataki telefoniczne, te cyberataki dotyczyły nie tylko pańskiej rodziny, ale też córka mecenasa Giertycha dostawała, znaczy z jej telefonu jakieś dziwne groźby wysyłano, z telefonu pani mecenas Brejzy.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Renata Grochal przedstawia gościa, Pawła Wojtunik, byłego szefa CBA i CBŚ, a następnie omawiają sprawę Pegasus i potencjalne nielegalne inwigilacje.
Paweł Wojtunik analizuje prawno i odpowiedzialność karnową za potencjalne nielegalne inwigilacje, podkreślając brak zmian w przepisach prawa.
Wojtunik opisuje zmiany w CBA podczas jego kierownictwa i klimat wewnątrz instytucji, podkreślając brak odpowiedzialności za nielegalne działania.
Wojtunik omawia ataki na NIK, potencjalne korzyści z Pegasus i inne systemy bezpieczeństwa, oraz podejrzenia dotyczące organizacji tych ataków przez państwo.
Wojtunik opisuje ataki na swoją rodzinę i zaangażowanie w śledztwo, podkreślając brak zaangażowania instytucji w wyjaśnienie sytuacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Renata Grochal rozmawia z Pawłem Wojtunikiem.