#64 - Piotr Kowalczyk - jak złamać 9 godzin na dystansie Ironman
W kolejnym odcinku rozmawiam z Piotrem Kowalczykiem, amatorem prawie takim jak my. To prawie robi jednak sporą różnicę, Piotr poświęca na trening sporo czasu i energii mentalnej a to przynosi efekty w postacie czasu 8:55 w Roth. Czy każdy z nas jest gotowy na takie poświęcenia? Szukamy razem prostego sposobu jak złamać 9 godzin na Ironmanie, ale obawiam się że prostego sposobu nie ma.
Także treningi grupowe, jeśli ma się do nich dobre podejście i się ktoś nie frustruje właśnie tym, że mu czyjeś plecy uciekają, to na mnie działają super tak motywująco. A treningi indywidualne, no siłą rzeczy zawsze się zdarzą, no bo nigdy nie będzie tak, że się zawsze uda z kimś zgrać i te, mówiąc brzydko, dupo godziny na trenerze, że się czasem odbędę samemu. W tym roku chyba pierwszy raz Doszedłem do tego, że miałem już taki plan na moje treningi, zwłaszcza te zakładkowe, że po prostu nie miałem chętnych na to, żeby to ze mną robić, bo nikt takich nie miał.
Jak tam się wtedy zmieściłem w pierwszej dziesiątce w mojej grupie wiekowej. Dostałem propozycję, ale ją odrzuciłem, bo to już nawet nie wystarczy jednej nerki sprzedać, to trzeba sprzedać dwie i jeszcze pewnie gałkę oczną. Więc Hawaje póki co są zaparkowane na jakieś lepsze finansowo czasy. Natomiast To co sam swego czasu opluwałem, kiedy ten pomysł Ironman wdrożył, czyli pojawienie się w tej układance Nicei, no to teraz się z tym pomysłem mentalnie przeprosiłem i właśnie moja wycieczka do Włoch we wrześniu, no to ma też taki cel, żeby wrócić stamtąd ze slotem na Nice na przyszły rok.
Nieoczywistych miejscówkach, do których się jedzie i jedzie i jedzie, także tego jest trochę mniej i tu też liczę na to, że to odda w postaci niewyczerpania się baterii przed końcem sezonu. Czyli do Włoch jedziesz po slota na Nice w przyszłym roku, tak jak już sobie powiedzieliśmy. Idealnie byłoby też złamać 3 godziny w maratonie, jeżeli się domyślam. No i też oczywiście nie gorszy czas niż wrot. Fajnie by było, że tak powiem, się na stałe zadomowić w klubie SAP 9, ale wiem, że to tak długo jak nie poprawię roweru, tak żeby tam z tego roweru zbić jeszcze z 10 minut, to to jednak może nie być takie łatwe, no bo zwłaszcza we Włoszech, bo Włochy słyną z wspaniale, wspaniale długiej strefy zmian.
Jak mówię, tym razem nie dorzucam sobie presji czasu. Jest presja ścigania się z kolegami z grupy wiekowej. Zobaczymy, jak to wyjdzie. Bardzo dobrze i trzymamy kciuki, żeby się to udało i potem o dobry występ w Nicei. Być może uda się tam też powalczyć o jakieś fajne wyniki, może top 10, może top 5 nawet. Nie rozpędzając się, ale trzymam kciuki i powodzenia. No i tym samym będziemy kończyć naszą dzisiejszą rozmowę. Także wielkie dzięki. Dzisiaj moim i waszym gościem był Piotr Kowalczyk.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Andrzej Hołów przedstawia gościa odcinka, Piotra Kowalczyka, i opisuje jego osiągnięcia w Ironmanie.
Piotr Kowalczyk opowiada o swoich początkach w triathlonie, zaczynając od powstania z kanapy w 2017 roku.
Piotr Kowalczyk opisuje swoje treningi i przygotowanie do Ironmana, w tym treningi z trenerem Mateuszem.
Piotr Kowalczyk opowiada o swoich osiągnięciach w zawodach w Rot, w tym o osiągnięciu czasu 8.55 i uzyskaniu statusu SAP-9.
Piotr Kowalczyk opowiada o organizacji i logistyce zawodów w Rot, w tym o systemie kwalifikacji SAP-9.
Piotr Kowalczyk opowiada o swoich planach na wycieczkę do Włoch i jego celach w tym roku.
Kowalczyk omawia zmiany w swojej strategii treningowej i planach na przyszłe zawody.
Kowalczyk wyraża nadzieję na dobry występ podczas zawodów we Włoszech i podziękowuje za rozmowę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W kolejnym odcinku rozmawiam z Piotrem Kowalczykiem, amatorem prawie takim jak my. To prawie robi jednak sporą różnicę, Piotr poświęca na trening sporo czasu i energii mentalnej a to przynosi efekty w postacie czasu w Roth. Czy każdy z nas jest gotowy na takie poświęcenia? Szukamy razem prostego sposobu jak złamać 9 godzin na Ironmanie, ale obawiam się że prostego sposobu nie ma.