Czy Irak jest na krawędzi wojny domowej?
Skutki ataku Izraela i USA na Iran odczuwa cały region. Jednym z tych państw jest Irak, który przez walkę różnych ugrupowań jest atakowany przez obie strony walczącej w tej wojnie. Jak dziś wygląda sytuacja w Iraku? Skąd wzięły się tam proirańskie milicje? Jaki jest ich stosunek do irackiego państwa? Czy Irak może znaleźć się na krawędzi wojny domowej? Na te i inne pytania odpowiada Krzysztof Strachota, ekspert OSW.
Krzysztofie, zanim przejdziemy do tych aktualnych wydarzeń, musimy parę rzeczy wyjaśnić, bo myślę, że mogą być dosyć nieintuicyjne. Jednym z głównych tematów tego, o czym będziemy tutaj dzisiaj mówić, będzie działalność proirańskich milicji w Iraku. Nie przejęzyczyłem się, proirańskich milicji w Iraku. Skąd więc taki twór się w Iraku pojawił? Długa i skomplikowana historia. To, o czym w tej chwili mówimy, czyli po polsku się to nazywa siłami mobilizacji ludowej, te milicje szyickie, milicje proirańskie, określane po arabsku hashtag szabi, to jest taki twór, który powstał w 2014 roku, w momencie kiedy Ośrodek Studiów Wschodnich.
Uchodzą za takie, które są sterowane przez Iran. Są powiązane z partiami politycznymi w Iraku. Prowadzą swoją niezależną politykę w tym bardzo dynamicznym irackim środowisku. I tak jak mówię, w ostatnim roku, wydaje mi się, zaostrzyły się te napięcia związane z ich inkorporacją w skład irackich sił zbrojnych. A teraz, kiedy mamy wojnę iracko, znaczy Iranu, ataki amerykańskie, izraelskie na Iran. To one stały się organiczną częścią irańskiej odpowiedzi na te zagrożenia. A żeby dopełnić ten kontekst, mógłbyś nam przybliżyć to co się dzieje, a właściwie działo w Iraku, jeśli chodzi o stabilność władzy, bo jak rozumiem te milicje proirańskie to jest tylko jeden z elementów tego niezwykle kruchego i niestabilnego obrazka politycznego w Iraku.
To dlaczego oni atakują? Bo jak rozumiem, milicje irańskie, proirańskie milicje w Iraku atakują Kurdów, tak? Jak tamtejszych. Dlaczego? Żeby im nie przyszło do głowy zaatakować Iran? W uproszczeniu tak. Pierwszym takim podstawowym wymiernym są Kurdowie irańscy, czyli ta siła, która mogłaby wejść do Iranu. Drugim celem są Kurdowie iracki, żeby ich zdyscyplinować, żeby nie pozwoliły Kurdom irackim, ale żeby sami również się nie zaangażowali w konflikt. Kolejnym wymiarem jest to, że Kurdowie irakcy są istotnym elementem układanki politycznej. Uderzając w nich komplikuje się sytuację polityczną w Iraku, więc to jest element tworzenia chaosu. Ostatnim elementem jest to, że generalnie chaos w Iraku generuje zaniepokojenie świata, czyli wzmacnia pozycję Iranu i wzmacnia pozycję milicji szijskich, a generuje problemy dla Amerykanów.
Więc tak naprawdę na tym etapie mamy już sytuację, w której obie strony, znaczy i milicje szyickie i Amerykanie mówią o tym, że oni tak naprawdę reagują, że to są odwetowe działania na to, co zrobiła ta druga strona. A czemu te milicje proirańskie, szyickie atakują właśnie te instytucje państwa, o których pytałem i irackie? Chodzi właśnie o to, o czym mówiłeś, o ten chaos, o to, żeby spowodować kolejne problemy? Czy mają jakąś szerszą agendę podważenia tych władz, które są w Bagdadzie teraz? To jest na pewno chęć generowania takiego chaosu, to jest na pewno chęć podważenia tego bardzo wątłej pozycji obecnych władz i to jest chęć wymuszenia na społeczeństwie i na elitach irackich bardziej proirańskiego stanowiska.
Że pewne działania stabilizacyjne, wzmacnianie struktur państwowych, na którym zależy Amerykanom, odbywa się wolniej albo może zostać cofnięte. Czyli z tego co mówisz, to jak dobrze rozumiem Irak obrywa z dwóch stron. Tak, Irak obrywa w tej chwili z dwóch stron. Irak jest na swój sposób takim klasycznym proxy war, takim teatrem, w którym strony konfliktu toczą wojnę zastępczą i próbują nawzajem osłabić swoje Chciałem zapytać jak w takim razie reaguje na to państwo irackie? No bo mówiłeś o tym, że to z jednej strony Amerykanie i Izraelczycy atakują te ugrupowania proirańskie, milicje szyickie na terytorium Iraku. Z drugiej strony na terytorium Iraku te ugrupowania proirańskie atakują chociażby Kurdów, czy to właśnie Irańskich, czy nawet Irackich.
Więc takie poczucie, że Irak staje się istotnym elementem i rozsadnikiem niestabilności, że problemy irackie rozlewają się, czy mogłyby się rozwijać na dużo większą skalę po regionie, one są bardzo widoczne. I tutaj znowu ta niejednoznaczna postawa władz irackich utrudnia jasny ogląd. Z jednej strony dla państw Zatoki Irak jest w dużym stopniu niestabilny, szyicki, proirański, więc to powoduje niepokój, ale z drugiej strony w ostatnich dekadach ta współpraca między państwami Zatoki a Irakiem się rozwijała dosyć dobrze. To poczucie jedności arabskiej i ta chęć równoważenia czy osłabiania wpływów irańskich, ona gdzieś tam była i w Iraku byli partnerzy, z którymi to można było to realizować. Czyli to jest taka bardzo dwuznaczna sytuacja.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Skutki ataku Izraela i USA na Iran odczuwa cały region. Jednym z tych państw jest Irak, który przez walkę różnych ugrupowań jest atakowany przez obie strony walczącej w tej wojnie. Jak dziś wygląda sytuacja w Iraku? Skąd wzięły się tam proirańskie milicje? Jaki jest ich stosunek do irackiego państwa? Czy Irak może znaleźć się na krawędzi wojny domowej? Na te i inne pytania odpowiada Krzysztof Strachota, ekspert OSW.