Mentionsy Mentionsy
Nowy Ład
Nowy Ład

Teolog czy liberał? Anatomia państwa Carla Schmitta - Patryk Okoniewski [tekst audio]

17.11.2025 ·41 min 28 s

Carl Schmitt jest postacią, której osobom nawet średnio rozeznanym w refleksji nad współczesnym państwem i prawem nie trzeba szczególnie przedstawiać. Dla jednych jest on „ostatnim jurystą tradycji”, a dla innych pozostaje filozofem skompromitowanym przez swoją biografię i zwiastunem obecnego antyliberalnego trendu w polityce. Kontrowersje, jakie narosły wokół prawnika, niewątpliwie rzutują na interpretacje jego myśli. Ostatnie lata przyniosły wzmożone zainteresowanie kwestiami, które zajmowały Schmitta. Pandemia COVID pokazała użyteczność stanu wyjątkowego, a wojna na Ukrainie na nowo prezentuje nam znaczenie wrogości politycznej, która w zglobalizowanym społeczeństwie końca historii miała odejść do lamusa. Taka sytuacja tym bardziej tworzy zapotrzebowanie na bardziej gruntowne studia wyłożonej myśli. Chciałbym w poniższym tekście przyjrzeć się bliżej filozofii Schmitta, żeby móc rzucić na nią trochę inne światło. Mam nadzieję, że uda mi się wykazać, iż tytuł nie jest tylko pustą prowokacją, ale szczerze postawionym pytaniem.Pozostałe artykuły możesz czytać na 🔴 https://nlad.pl🔴Tekst przeczytasz tutaj https://nlad.pl/teolog-czy-liberal-anatomia-panstwa-carla-schmitta/📅 Marsz Niepodległości z Nowym Ładem: https://fb.me/e/3NSVlYkvf👉Formularz zgłoszeniowy do Klubu Nowego Ładu - Warszawa https://cutt.ly/Yr3Y2kop📖 O Polsce i polskości w XX w. 🛒 https://capitalbook.com.pl/pl/p/Nowy-Lad.-O-Polsce-i-polskosci-w-XXI-wieku/623835% od ceny okładkowej na książki wydawnictwa Prześwity z kodem: nowyładKsiążki do nabycia na stronie: https://mtbiznes.pl/🔴 WSPIERAJ NAGRYWANIE KOLEJNYCH FILMÓW http://wspieram.nlad.pl🔥 BONUSY https://www.youtube.com/@nowyladtv/join👉PATRONITE: https://patronite.pl/nowylad 🔔 SUBSKRYBUJ KANAŁ https://bit.ly/SubskrybujNowLadWspierając nas, zyskujesz dostęp do serwera Discord Nowego Ładu – miejsca, gdzie tworzymy zgraną społeczność, dyskutujemy, zbieramy propozycje tematów, gości i pytań do wywiadów. Publikujemy tam przedpremierowe materiały i angażujemy członków w kolejne inicjatywy.Śledź nasze media społecznościowe: 👉 FACEBOOK: https://www.facebook.com/nowylad/ ➡️ TWITTER: https://twitter.com/nowylad👉 GRUPA NA FB: https://www.facebook.com/groups/447189470429350"Demokracja nieliberalna" - najnowszy, 32. numer "Polityki Narodowej" kupisz tutaj: Wersja papierowa:🟫ProPatriae: https://propatriae.pl/PN32🟫NaszSklep: https://nasz-sklep.net/PN32🟫Capitalbook: https://capitalbook.com.pl/pl/p/Polityka-Narodowa-nr-32/6158🟫SklepMN: https://sklepmn.pl/pl/p/Demokracja-Nieliberalna-Polityka-Narodowa-32/96🟫Empik: https://www.empik.com/polityka-narodowa,p1000265110,prasa-pWersja elektroniczna (e-book):🟫NaszSklep: https://nasz-sklep.net/ePN32🟫ProPatriae: https://propatriae.pl/ePN32🟥Nową Książkę Adama Szabelaka kupisz tutaj:https://capitalbook.com.pl/pl/p/Nacjonalizm.-Rewolta-przeciw-wspolczesnemu-swiatu-w-XXI-wieku-Adam-Szabelak-/5898Nową książkę Kacpra Kity o Marine Le Pen kupisz tutaj:🟥 https://debogora.com/product-pol-2721-Saga-rodu-Le-Penow.html🎙️NASZE ROZMOWY👇👉Raport z Frontu (Michał Nowak) w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R--44vlpLjKSF5lh4E_RDX45👉Rafał Ziemkiewicz w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-80jeR1AS2RUtLQ0OpQk3n2👉dr Krzysztof Rak w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-8wEJI5py8GaUdrBUwtZETK👉Kacper Kita o Francji:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-_pMZ5k_D95kq5W8eGuUriK👉Marcin Palade w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-8s0R96U5G3FMsvhA5g8V6_👉Łukasz Warzecha w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-8EpSzBfasKu0tGFamYGESz

Ostatnie lata przyniosły wzmożone zainteresowanie kwestiami, które zajmowały Szmyta. Pandemia COVID pokazała użyteczność stanu wyjątkowego, a wojna na Ukrainie na nowo prezentuje nam znaczenie wrogości politycznej, która w zglobalizowanym społeczeństwie końca historii miała odejść do lamusa. Taka sytuacja tym bardziej tworzy zapotrzebowanie najbardziej gruntowne studia wyłożonej myśli. Chciałbym w poniższym tekście przyjrzeć się bliżej filozofii Schmitta, żeby móc rzucić na nią trochę inne światło. Mam nadzieję, że uda mi się wykazać, iż czytunie jest tylko pustą prowokacją, ale szczerze postawionym pytaniem. Renesans Karla Schmidta. Karl Schmidt mimo licznych kontrowersji jest filozofem, który wywarł spory wpływ na współczesną myśl.

Wśród myślicieli, na których idee niemieckiego jurysty odcisnęły swoje piętno, należy wymienić m.in. Erika Vogelina, Leo Strauscha, Hanna Ardent, Jacoba Tubesa, Aleksandra Kojewa, chociaż przedstawiciel niemieckiej jurysprudencji miał spore grono czytelników jeszcze przed II wojną światową. Po roku 1989 mamy zaś do czynienia z, jak to ujął Jürgen Habermas, prawdziwym boomem i wzmożonym zainteresowaniem koncepcjami autora teologii politycznej. W 1994 roku Jacques Derrida natomiast w jednym wywiadzie stwierdził Krótko mówiąc, myślę, że trzeba przeczytać Schmidta, podobnie jak Heideggera, na nowo, a także to, co dzieje się między nimi.

Jeśli poważnie potraktować czujność i śmiałość tego zdecydowanie reakcyjnego myśliciela, którego celem jest restauracja, można docenić jego wpływ na lewicę, ale jednocześnie niepokojące pokrewieństwa z Leo Strauszem, Walterem Benjaminem i kilkoma innymi, którzy sami tego nie podejrzewają. W 2006 roku William Scheuerman, profesor nauk politycznych, opublikował artykuł Carl Schmitt i droga do Abu Ghraib, w którym stwierdził, że w politycznym i prawnym świecie, w którym obecnie żyjemy, studiowanie Schmitta staje się niepokojąco potrzebne. Naukowiec postawił również tezę, że pewne koncepcje jurysty zostały wykorzystane przez rząd Busha. Jak zostało wspomniane wcześniej, także na lewicy możemy się spotkać z szeroką recepcją prawnika.

Już Walter Benjamin w prywatnym liście do Schmidta z uznaniem wypowiadał się o książce dyktatura. Również wśród myślicieli tzw. szkoły frankfurckiej możemy odnaleźć pewne ślady inspiracji, które pozwoliły Reynardowi Meringowi stwierdzić, że Carl Schmid był kimś w rodzaju wewnętrznego prawnika teorii krytycznej. Oczywiście sam zainteresowany w żaden sposób nie angażował się w działalność szkoły frankfurckiej. Również dzisiaj możemy zaobserwować echa tych inspiracji. George Booth i Patrick Baird w książce The Dark Side of Podimos, Carl Schmitt and Contemporary Progressive Populism śledzą, w jaki sposób stosunkowo nowa lewicowa partia na hiszpańskiej scenie politycznej podjęła ideę niemieckiego jurysty.

Zygmunt Bauman, który określił autora teologii politycznej zapewne najtrzeźwiej myślącym anatomem nowoczesnego państwa, w 2010 roku napisał Jego, Szmita, nagłe odrodzenie i rosnąca popularność w odbrębie politologii wynikają prawdopodobnie ze stopniowego, miarowego narastania symptomów coraz wyraźniej potwierdzających nieudolność ustrojów demokratycznych. Jest to jedynie krótki zarys oddziaływań, których wyczerpanie zapewne wymagałoby napisania niejednej książki. Ich zakres nie ogranicza się jedynie do Europy i Ameryki. Intelektualne losy niemieckiego filozofa w państwie środka możemy prześledzić w obszernym, 84-stronicowym artykule pod tytułem Chinese Receptions of Carl Schmitt since 1929.

Dla ukazania skali ogólnoświatowego zjawiska odczytu prawnika warto wspomnieć, że sama bibliografia Pratz-Schmidt'a literatury na jego temat liczy ponad 500 stron. Jak stwierdza profesor Jerzy Zajadło, nie ma miesiąca, by nie ukazała się na ten temat jakaś nowa publikacja naukowa i to dotycząca różnych kontekstów. Oprócz filozofii, prawa i politologii, Carl Schmitt staje się również odniesieniem dla debaty politycznej głównego nurtu. W 2020 roku w wywiadzie dla kazety Der Spiegel Donald Tusk nie omieszkał stwierdzić, że autor pojęcia polityczności byłby zadowolony z rządów Wiktora Orbana. Polityczna teologia Jedną z głośniejszych idei, z którymi jest kojarzony Carl Schmitt jest tak zwana teologia polityczna, którą można ująć w następujący sposób.

Właściwego znaczenia tych terminów Karl Schmitt dopatruje się u teoretyków kontrrewolucji katolickiej. Luisa de Bonalda, Josefa de Mestra i Donoso Corteza. Teologia polityczna zaczyna się wywodem nad znaczeniem suwerena, który zdaniem autora jest ten, kto decyduje o stanie wyjątkowym. Jest to szczególnie ważna kwestia, gdyż prawa jako porządek norm odwołuje się do sytuacji normalnych. Porządek normatywny nie jest zdolny do przewidzenia sytuacji wyjątkowych, które mogą zagrażać państwu. Prawo zdaniem jurysty nie jest w stanie samo siebie obronić i potrzebuje suwerena w postaci władcy, który będzie zdolny zawiesić porządek prawny i zniwelować niebezpieczeństwo. W logice teologii politycznej działanie takie odpowiada boskiemu cudowi.

Wyraża ją metafora statku, który jest rzucany bez celu na wzburzonym morzu. Jego załoga natomiast przypomina skory do buntu i dzikich zabaw motłoch, który rozumie tylko argument siły. Jak podaje Schmidt. Zwątpienie, które ogarnia Korteza i które mu daje wyraz w listach do swojego przyjaciela, hrabiego Raczyńskiego, często bliskie jest do błędu. Zgodnie z jego filozofią historii zwycięstwo zła jest czymś oczywistym i naturalnym. Tylko cud boski może nas przed nim uratować. Jego opis historii ludzkiej jest pełen zgrozy i obrzydzenia. Ślepa ludzkość błądzi w labiryncie, którego plan oraz punkt wejścia i wyjścia pozostają nieznane. Ten labirynt to historia. Oprócz dwóch stronnictw w decydującej bitwie jest jeszcze jedna grupa, do której należy burżuazja.

Jedyna instytucja zdolna do podjęcia ciężaru decyzji zdaniem Donoso-Corteza to dyktatura. Jest to jedyne przeciwieństwo niekończącej się dyskusji. W przypadku anarchistów mamy do czynienia z wiarą w dobrą naturę człowieka oraz przekonanie o złym charakterze wszelkiej władzy, która za sprawą autorytetu ciemięży lud. Teologiczne dywagacje uprawniają ją do ferowania moralnych ocen sprzecznych ze szczególnie rozumianą przez anarchistów wolnością. Zdanie Schmidta, anarchiści jednak w tej sytuacji również są skazani na konieczność podjęcia radykalnej decyzji. To natomiast prowadzi do paradoksu, którego przykładem zdaniem autora stał się Bakunin. Rosyjski anarchista stanie się w teorii teologiem antyteologii. W praktyce miał się stać dyktatorem antydyktatury.

Zdaniem niemieckiego ekonomisty wszystko co żyje zawiera w sobie przeciwieństwa. Istnienie państwa natomiast jest porównywane do życia jednej osoby, gdzie pulsujące sprzeczności z czasem są harmonizowane. W ten sposób owa antynomia liberalizmu zostaje ukazana jako przejaw bogactwa i witalności. Uwadze również nie powinien uniknąć fakt, że Karl Schmitt prowadząc wywód przytacza głównie inne poglądy i sam właściwie formuje niewiele własnych rozstrzygnięć, co stoi niejako w pewnej sprzeczności z proponowaną decyzyjną wizją państwa, a bliższe jest właśnie prawniczej dyskusji. Jak w dalszej części wykażę, również ukazanie konfliktu jako formy walki dobra ze złem w filozofii jurysty nie będzie w pełni trafne. Należy zwrócić uwagę także na pewne rozbieżności antropologii donosokorteza i katolickiej nauki, o których wspomina sam autor.

Te aspekty w moim odczuciu przesądzają o konieczności bardziej metapolitycznego odczytu teologii politycznej. W takiej perspektywie warto zadać pytanie, czy Schmidt jako katolik i prawnik pisząc o tym, że wszystkie istotne pojęcia z zakresu współczesnej nauki o państwie, to sekularizowane pojęcia teologiczne, był za sprawą samych pojęć suweren stan wyjątkowy pośrednio rzecznikiem sekularyzacji? Według doktora Michała Warhali, Karl Schmitt zdaje się sugerować, że przed skrajną subiektywną wolą polityczną może nas uchronić jedynie uświadomienie sobie teologicznych korzeni wszelkich politycznych pojęć. Polityka wrogości Kolejny istotny termin w filozofii prawa niemieckiego juryscy to polityczność. Pojęcie to jest o tyle ważne, że samoistnienie państwa musi je zakładać.

Państwo zostaje połączone ze społeczeństwem, które samoistnie tworzy państwo. Twór taki żywiołowo przenika do wszystkich obszarów życia społecznego, co uzasadnia się koniecznością pozyskania wszystkich witalnych sił narodu dla dobra państwa jako całości. Wróg publiczny. Wydawać mogłoby się, że przez związek z sytuacją wyjątkową to również do suwerena należy określenie, kto jest wrogiem. Taką tezę stawia także Łukasz Święcicki w artykule o wiele mówiącym tytule Karl Schmitt o państwie jako monopolu polityczności, a nie przemocy. Istotnie jurista podkreśla związek polityczności z władzą. Patrzenie przez pryzmat polityczności na sferę wewnętrznej dywalizacji ma mieć niszczycielski wpływ, który ostatecznie może doprowadzić do wojny domowej. W tej perspektywie jest istotne rozróżnienie na wrogów prywatnych, których nie dotyczy polityczność, i wrogów publicznych.

Jeśli określenie wroga jest w gestii państwa i jednocześnie sama polityczność również poprzedza jego powstanie, to czy faktycznie decyzja ta należy wyłącznie do dyspozycji suwerena? Można odnieść wrażenie, że kategoria wrogości ma dla Karla Schmidta dużo bardziej fundamentalny charakter, gdyż wiąże się z możliwością egzystencjalnego unicestwienia. Jest to zatem sytuacja, która może wydarzyć się zawsze i której konieczność wymaga prewencyjnego rozpoznania wroga. Nie jest jednak tak, że każdy polityczny byt oznacza konieczność wojny, a każde polityczne działanie miało charakter walki zbrojnej. Czasem unikanie wojny może być pożądane. Wojna nie jest celem polityki, a jedynie jej realna możliwość jest przesłanką, która określa działania warunkujące polityczne zachowania ludzi. Schmidt zauważa, że wojny nie mają już miejsca tak często jak dawniej.

Istotnie Karl Schmitt określa tego filozofa jednym z najwybitniejszych myślicieli. Możemy znaleźć fragmenty, gdzie z uznaniem wypowiada się o decyzyjnym charakterze państwa lewiatana. Stosunek prawnika nie jest jednak bezkrytyczny. Jedną z kwestii dzielących teoretyków prawa jest ujęcie państwa jako maszyny. W logice teologii politycznej ma to być prosta konsekwencja dualizmu umysłu i ciała w filozofii Kartezjusza. Takie ujęcie ma się przekładać na nowoczesne postrzeganie polityki jako techniki. Ta zamiast walką przyjaciela i wroga staje się umiejętnością dostosowania się danej partii do gustów wyborców. Również prawo, jeśli jest oderwane od twórczych źródeł decyzji suwerena, staje się jedynie operacją techniczną. Przywołując słowa Maxa Webera, jurista stwierdza, że państwo stało się wielką fabryką.

Techniczne myślenie o państwie i polityce nie jest jednak jedynie domeną mieszczaństwa i liberałów, gdyż wielkiemu przedsiębiorcy przyświęca ten sam cel co Leninowi – zelektryfikowana ziemia. Spór między nimi dotyczy jedynie właściwej metody przeprowadzenia elektryfikacji. Amerykańskich finansistów i rosyjskich bolszewików łączy wspólna walka o ekonomiczny sposób myślenia, to znaczy walka z polityką i prawem. W mojej opinii należy zwrócić uwagę na zagadnienie wspomnianej elektryfikacji, gdyż ponownie dotyczy ono bardziej fundamentalnych zagadnień, które wychodzą wyjątkowo poza ramy prawne. Technika dla Karla Schmidta staje się formą świeckiej religii. oraz jest prostą konsekwencją racjonalizmu i odrzucenia Boga. Kwestia ta zostaje rozwinięta w prywatnych notatkach. Teologia lub technika, maszyna ma rozwiązać problem ludzkości.

Stara rycerskość umarła. Wojny prowadzą teraz technicy. Człowiek osiągnął więc stan opisywany przez Dostojewskiego w opowieści o Rozkolnikowie. Uważa on podobnych sobie za robactwo. I właśnie robactwa musi się strzec, jeśli nie chce znaleźć się w sferze owadów. Do niego i do jego ofiar odnosi się stare niebywałe toś jest ty. Logika zagłady. Również w pismach Karla Schmidta możemy odnaleźć refleksję nad przyczynami zagłady. Jednak żeby lepiej zrozumieć myślenie jurysty należy odwołać się do źródeł danych rozstrzygnięć. Jednym z nich jest refleksja Maxa Webera o polityce. Płaszczyzna ta jest zdaniem socjologa polem starcia dwóch typów przekonań. Etyki odpowiedzialności i etyki przekonań. Jak wskazuje dr Michał Warchala, pierwsza akceptuje potrzebę działań ostrożnych, które przyczyniają się przede wszystkim do zachowania politycznego organizmu państwa.

Druga, mająca quasi-religijny charakter, nakazuje bezwzględną realizację pewnych moralnych ideałów. Żadna z nich nie może być przez polityka stosowana w sposób wyłączny, bowiem wartości zalecanych przez żadną z nich nie da się w pełni racjonalnie uzasadnić. W politycznym działaniu zdań jesteśmy więc na wybór wartości, na decyzję. Tak postawione zagadnienie polityki musiało się wydać atrakcyjne dla Karla Schmidta, żyjącego wterganej politycznymi niepokojami Republice Weimarskiej. Suweren, który nosi się nad porządkiem prawnym i ma w mocy całkowite jego zawieszenie, z pewnością reprezentuje pierwszy typ – Wszyscy ci, którzy natomiast chcieliby sprowadzić polityczność jedynie do kwestii moralnych, kulturowych lub gospodarczych, są przedstawicielem drugiego typu. Jak zauważa sam Max Weber, odczarowani dawni bogowie przybierają postać bezosobowych mocy, powstają z grobów, dążą do zapanowania nad naszym życiem i ponownie zaczynają ze sobą odwieczną walkę.

Podobne intuicje dobrze wyraża 82. aforyzm z dzieła Poza dobrym i złem. Współczucie względem wszystkich byłoby srogością i tyranią względem ciebie, mój panie sąsiedzie. W tym przypadku współczucie do wszystkich Niemców. Nazista Po prześledzeniu głównych założeń filozofii Karla Schmidta może się wydawać dziwne, że jego nazwisko jest związane z narodowym socjalizmem. Współpraca z reżimem Hitlera pozostaje jednak dobrze udokumentowanym faktem. Zagadnienie jest o tyle istotne, że pokazuje nam praktyczny aspekt omawianych rozważań. Niewątpliwie kwestia ta również rzutuje na interpretację. Chociaż Schmidt wcześniej opowiadał się za ochroną Republiki Weimarskiej w postaci zastrzeżenia kompetencji prezydenta, to ostatecznie po dojściu Hitlera do władzy zmienił front. Istotnym faktem jest, że prawnik, jako minister bestyki w rządzie Schleidera, pracował nad projektem ustawy delegalizującej NSDAP.

I liberał. Przypisywanie liberalizmu autorowi teologii politycznej może wydawać się kuriozalne. Czytając jego teksty często można odnieść wrażenie, że liberalizm jest uosobieniem wszystkich negatywnych aspektów, które krytykował. W literaturze możemy odnaleźć również i głosy przeciwne. Profesor Gopal Balakrishan utrzymuje, że celem juristy nigdy nie był liberalizm klasyczny, a jedynie pewne nurty, które wypaczały tę ideę. Podobnego zdania jest Benjamin Shukman. W jego opinii Schmidt namawiał liberałów, żeby stali się politycznymi liberałami, a zatem żeby zaangażowali się przeciwko egzystencjonalnemu zagrożeniu dla porządku prawnego. Jak już zostało wspomniane, w filozofii jurysty możemy doszukać się pewnych analogii z refleksją Thomasa Hobbesa. Jeśli zatem odczytamy pisma autora teologii politycznej w tej perspektywie, to owocne mogą się stać uwagi Leo Strauscha, poczynione wobec angielskiego myśliciela.

Zgodna z taką wizją byłaby przytoczona wcześniej teza interpretacyjna o prawie jednostek do samodzielnego określenia wroga. Co ciekawe, również sam Carl Schmitt nie umieszkał się określić liberałem. Dla mnie liberalny to pojęcie związane z temperamentem. Liberalny istnieje na tych samych zasadach co choleryczny. Jest więc pewną dwoistością charakteru albo pewnym typem antropologicznym. Ja sam jestem człowiekiem liberalnym, nie znam nikogo lepszego, jeśli chodzi o tolerancję. Tak jest. Jednak jeśli zaczyna przybierać to postać partii politycznej, to przynosi nieszczęście. Jeśli przekształca się w partię, w totalitarnym sensie tego słowa, to przynosi nieszczęście nie tylko liberałom, ale wszystkim innym. Taka jest moja teza na ten temat. Jeśli chodzi o temperament, to jestem największym liberałem spośród wszystkich osób, które znam.

Podsumowanie. Oczywiście zestawienie słów nazista i liberał więcej mówi nam o samym autorze niż o jego myśli. Samych poglądów nie należy jednak analizować w oderwaniu od kontekstu w jakim powstały. Podczas lektury dzieł Karla Schmidta można odnieść wrażenie, że przenika je pewien dualizm. Z jednej strony mamy do czynienia z prawnikiem broniącym demokratycznej republiki i społecznego spokoju, a z drugiej z głęboko wierzącym człowiekiem z pesymistyczną wizją człowieka i technologii. Chociaż te typy nie muszą się wykluczać, to można odnieść wrażenie, że w zależności od tego, w jakim okresie będziemy rozpatrywać postawę prawnika, konkretna strona będzie oddziaływać intensywniej. Analizując światopoglądowy portret tak kontrowersyjnej postaci, nie sposób zaniechać własnej refleksji wobec budzących emocje kwestii. Karol Schmidt jawi się nam jako filozof głęboko antypozytywistyczny.

Ta intuicja wynika z żywej refleksji nad wyjątkiem i wynikająca z niekoniecznością stanu wyjątkowego. Aspekt ten nadaje myśli niewątpliwie walor praktyczności. Kiedy brniemy przez kolejne wywody, mamy wrażenie, że nie są to jedynie puste spekulacje w oderwaniu od rzeczywistości, a pewne suche fakty, które nawet jeśli nie przystają do naszego światopoglądu w pełni, to należy je potraktować poważnie. Tak też traktował je sam autor. W tym miejscu dochodzimy, jak mniemam, do prawdziwej sprzeczności. Przygotowując się do pisania tego tekstu, próbowałem zaciągnąć opinii m.in. znajomego prawnika na temat omawianego myśliciela. Nie zastanawiał się długo, tylko odpowiedział zarzutem pozytywizmu. Replika ta wydała się trochę dziwna, ze względu na to, ile energii poświęcił sam Schmidt na zwalczanie tej szkoły prawniczej. Nie dając po sobie poznać zdziwienia, przemyślałem wskazane opinie i po chwili stało się dla mnie jasne, że dla prawnika liczy się samo prawo i to, czy powstanie ono za sprawą racjonalnego ustawodawcy w postaci parlamentu, czy z woli samego suwerena nie ma tu szczególnie znaczenia.

Myślę, że w pewien sposób dochodzimy do sedna problemu. Filozofia Schmidta jest szczelnym systemem opisów fragmentu rzeczywistości, który przewidując konieczność wyjątku, sam go z siebie wyklucza. Tak ścisłe i logiczne podejście oraz przekonanie o obcowaniu z formą prawdy prawdopodobnie pozwoliło zaprowadzić autora pojęcia polityczności do, jak sam Thor określił, hańby. Adekwatnym podsumowaniem podjętych wątków specyficznie rozumianej wolności oraz konsekwencji niech będą słowa, jakie Karl Lovitz zapisał w Mein Leben in Deutschland vor und nach. 1923. Polityczne pokrewieństwo faszyzmu i narodowego socjalizmu nigdy nie sięgało prawdziwych korzeni sposobu życia i myślenia. W obu krajach panowało wprawdzie umundurowane drobnomieszczaństwo, powtarzające z żarem to, co mu dyktowano.

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.