Mentionsy Mentionsy
Nowy Ład
Nowy Ład

Dom podzielony? Sytuacja polityczna w USA przed wyborami do Kongresu - Rafał Michalski

30.09.2026 ·1 godz 15 min

🔹Kto zwycięży w wyborach do Senatu USA?🔹Jak oceniany jest Donald Trump przez Amerykanów na półmetku swoich rządów ?🔹Jakie frakcje dominują w Partii Republikańskiej? A jakie a Demokratycznej?🔹Kamala Harris będzie znów kandydować?🔹Kto jest liderem Demokratów? 🔹Partia Republikańska musi iść w stronę centrum by wygrać kolejne wybory prezydenckie?🔹W których stanach może dojść do zwycięstwa Demokratów? 🔹Jaką ewolucję przeszedł Ron DeSantis? Czy „król Ron” będzie dobrze zapamiętany w Słonecznym Stanie?🔹Czy Latynosi na Florydzie rzeczywiście masowo głosują na Republikanów?Karol Podolski rozmawiał z Rafałem MichalskimDOŁĄCZ DO AKADEMII LIDERÓW MEDIALNYCH NOWEGO ŁADU: https://nlad.pl/akademia-liderow-medialnych/DEMOGRAFIA WALCZĄCA – nowy numer „Polityki Narodowej” kupisz tu: https://capitalbook.com.pl/pl/p/Polityka-Narodowa-nr-36/6589Wersja elektroniczna: https://capitalbook.com.pl/pl/p/E-book-Polityka-Narodowa-nr-36/6590🔴 WSPIERAJ NAGRYWANIE KOLEJNYCH FILMÓW http://wspieram.nlad.pl🔥 BONUSY https://www.youtube.com/@nowyladtv/join👉PATRONITE: https://patronite.pl/nowylad 🔔 SUBSKRYBUJ KANAŁ https://bit.ly/SubskrybujNowLadWspierając nas, zyskujesz dostęp do serwera Discord Nowego Ładu – miejsca, gdzie tworzymy zgraną społeczność, dyskutujemy, zbieramy propozycje tematów, gości i pytań do wywiadów. Publikujemy tam przedpremierowe materiały i angażujemy członków w kolejne inicjatywy.Śledź nasze media społecznościowe: 👉 FACEBOOK: https://www.facebook.com/nowylad/ ➡️ TWITTER: https://twitter.com/nowylad👉 GRUPA NA FB: https://www.facebook.com/groups/447189470429350„Koniec Globalizacji?” – najnowszy, 34. numer "Polityki Narodowej" kupisz tutaj:Wersja papierowa:🟫Capitalbook: https://capitalbook.com.pl/pl/p/Polityka-Narodowa-nr-34/6433🎙️NASZE ROZMOWY👇👉Raport z Frontu (Michał Nowak) w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R--44vlpLjKSF5lh4E_RDX45👉Rafał Ziemkiewicz w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-80jeR1AS2RUtLQ0OpQk3n2👉dr Krzysztof Rak w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-8wEJI5py8GaUdrBUwtZETK👉Kacper Kita o Francji:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-_pMZ5k_D95kq5W8eGuUriK👉Marcin Palade w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXP👉Łukasz Warzecha w Nowym Ładzie:https://www.youtube.com/playlist?list=PLA1csXPN6R-8EpSzBfasKu0tGFamYGESz#usa #politykausa #usawybory

Myślę, że tutaj na sam początek zaczniemy od podsumowania rządów Donalda Trumpa do tej pory. I chciałem się tutaj pana spytać, jak wygląda właśnie popularność prezydenta tuż przed wyborami? Popularność jest, jak pewnie wszyscy Państwo śledzą, niska. To jest... Donald Trump na pewno teraz osiąga w tych wszystkich sondażach wspierających to poparcie lub brak poparcia najniższe wyniki od czasu swojej pierwszej kadencji. To jest jeszcze tak wysokiego odsetka osób niezadowolonych z jego rządów nie było. I to nie tylko mowa o tych sondażach, powiedzmy, ogólnych, ale także kiedy spojrzy się na pytania bardziej szczegółowe, jak pan czy pani ankietowana Spatrzy na radzenie sobie Donalda Trumpa z tematami, to jest chociażby ekonomia.

To jest kiedy zaczęto pytać się niedawno, chociażby NBC robiło tego typu sondaże, okazało się, że kiedy w pierwszej kadencji wyborcy przed tymi wyborami roku 2018 uważali, że Donald Trump dobrze wykonuje swoją pracę w kontekście ekonomii, to było tak o 14% więcej było zadowolonych niż niezadowolonych, W tym wypadku mówimy, że więcej jest niezadowolonych niż zadowolonych o jakiś przedział 80 punktów procentowych, więc ten spadek o ponad 20 punktów procentowych jest. Te sondaże się powtarzają i to nas nie może dziwić. To jest tak jak pan redaktor tutaj zaanonsował, to jest kiedy popatrzymy, spróbujmy sobie podsumować te pierwsze półtorej roku Donalda Trumpa. To musielibyśmy podzielić tą jego prezydenturę na takie dwie części.

Te pierwsze dziewięć miesięcy były bardzo aktywne. Były te, powiedzielibyśmy, bardzo ostre skręty, takie jak dzień wyzwolenia, 1 kwietnia, czyli to pierwsze wprowadzenie wielkiej karty ceł, które później zostały na jakiś czas wstrzymane. Później był taki bardzo duży chaos wewnętrzny. Kto ma tą politykę celną? Prowadzi Departament Skarbu czy Departament Handlu. To kończy się wrzesień, to jest, kończą się te debaty budżetowe i wchodzimy w ten drugi etap prezydentury Donalda Trumpa, który powinien być, jak sobie popatrzymy na prezydenturę Baracka Obamy, nawet o Donalda Trumpa pierwszej kadencji, to jest po wprowadzenie tej jednej wielkiej, dużej ustawy każdego prezydenta, czy to było Obamacare, ustawa infrastrukturalna, ten drugi etap to jest jakby egzekwowanie jej, żeby pokazać wyborcom przed wyborami śródokresowymi, patrzcie, nam się udało zrobić XYZ.

Tylko, że u Donalda Trumpa ten drugi okres egzekwowania ustawy to nie było tylko egzekwowanie ustawy, ale to też było. Wszystko co się dzieje wokół Wenezueli. To jest wszystko co się dzieje wokół Iranu. To jest brak, można powiedzieć, spójnej polityki względem właśnie partnerów zagranicznych, czy państw zagranicznych. Chiny, Rosja, Unia Europejska, Kanada. Do tego mamy tę obietnicę, którą WP wprowadziło, czyli że ta obniżka podatków spowoduje obniżki cen życia. To się jeszcze nie wydarzyło. To jest nadal... Być może Donald Trump uważa, że te obniżki wyborcy odczują w pełni w przeciągu najbliższych lat. Po półtorej roku tych obniżek cen nie ma. To jest na tych obniżkach, jak wykazują wszelkie badania chociażby związane z biurami analitycznymi Kongresu.

To jest ta czarna legenda Jimmy'ego Cartera. Czarna legenda, ale prawdziwa. Tutaj znowu ceny energii są w wielu regionach. Bardzo bliskie do tych rekordowych, albo wręcz rekordowe, w szczególności na terenie Kalifornii. Do tego mamy dużą niepewność gospodarczą, jeżeli chodzi o Stany Nowej Anglii, bo jeżeli doszłoby do wojny celnej z Kanadą, no to wiele stanów północy, od Rhode Island, Maine, Massachusetts, Connecticut, nawet Michigan, one mają bardzo wiele umów podpisanych ze spółkami kanadyjskimi, albo wręcz z samorządami kanadyjskimi. Więc ta duża niepewność, ale też takie rozczarowanie, że ten one beautiful bill raczej nie dał za dużo, a jeszcze do tego mamy te wszelkie, bardzo wiele, powiedzielibyśmy, wstrząsów ekonomicznych gospodarczych, geopolitycznych, no to się nam sumuje w ten obraz Donalda Trumpa, jego poparcia od 40 do 30 buków procentowych, w zależności od tego, w który sondaż, w które medium i jaka próbka to jest, gdzie spojrzymy.

No właśnie, no jak to mówił bodajże Bill Clinton, tak? The economy you fool. Czyli właśnie Amerykanie głosują głównie przez pryzmat, no po prostu jego portfela, ekonomii. To jest, to jest właśnie no ta kwestia. A czy mógłby Pan nam coś powiedzieć o sporach wewnętrznych w łonie partii republikańskiej, tak? No jakiś czas temu było głośno o tym, że Thomas Massie, czyli taki znany Konserwatywno-libertariański kongresman z Kentucky przegrał parę wyborów z innym kandydatem, który był właśnie przez Trumpa wspierany. Bukmacharzy zaczęli robić zakłady, kto będzie kandydatem Grand Old Party w 28 roku.

I znów ścierają się oni z umiarkowanymi, ale republikanami, którzy próbują utrzymać się w tych miastach czy stanach północnych, takich jak Vermont czy właśnie takich jak Nowy Jork. To są chociażby kwestie związane z gospodarką i z tytułami. To jest zupełnie inną perspektywę na globalizację handlową. Mają republikanie z Iowa i z Kansas, tego spasa kukurydzianego, którzy bardzo silnie stracili na tym otwarciu rynków i za Richarda Nixona i za naftą w latach 90. Oni chcieli, oni w roku 2016 dla Trumpa chcieli takiej na nowo nacjonalizacji polityki, czy na nowo odbudowania tego lokalnego, rodzinnego przemysłu, a zupełnie inną perspektywę mają no znowu republikanie związani z sektorem wielkich technologii albo wielkiego biznesu, dla których właśnie globalny rynek to jest szansa wzrostu.

Mamy tą frakcję skupioną wokół Donalda Trumpa, która ...awansuje politycznie po roku 2016. Są ludzie, którzy przed rokiem 2016 albo pełnili marginalne role w polityce stanowej, albo ich w ogóle nie było. I oni przejmując ten język kampanii obecnego prezydenta, jakby potrafili od razu często wskoczyć chociażby do federalnej izby reprezentantów. Są takie postacie dzisiaj krytyczne i będące poza aktywną polityką Omery Taylor Greene. Ona pojawia się w polityce właśnie na tej fali polityków, można powiedzieć, make America great again po roku 2016. To są tacy politycy jak Byron Donald, obecny kandynający na gubernatora Florydy, który także tutaj idzie z prezydentem ku takiej polityce, powiedzielibyśmy,

Proliberalnej, ale takiej bardzo silnie antyregulacyjnej, o wiele silniej idącej ku konserwatywnym światopoglądzie, bardziej mówiącym o takim na nowo zdefiniowaniu roli amerykańskiej na świecie. I to są politycy, i to jest ta frakcja, która nie jest może tak bardzo zainteresowana pójściem ku centrum, ale oni uważają, że to centrum, że polityka amerykańska po prostu cała skręca na prawo. To jest to słynne okno Overtona. Że po prostu oni tak tych wyborców przejmą, kiedy zobaczą, że ta polityka niskich podatków, ta polityka wolnej, ...energii, a nie tej drogiej i niestabilnej zielonej energii, że ona tutaj daje zalety. Więc mamy tu taką frakcję wokół Donalda Trumpa. Mamy frakcję, którą ja zawsze nazywam frakcją herbacianą, czy frakcją nowoprawicową.

Czyli to takie establishmentowe, duże, największy klub, którym jest ponad stu członków republikanckich. To jest ten klub, który reprezentuje właśnie te grono polityków i tych starych, tych burszowskich, których powiedziałem, a też tych z narodu Make America Great Again. Teraz mamy Freedom Caucus, który jest takim klasycznym kołem zbudowanym po narodzinach Ruchu Herbacianego. I mamy też tych republikanów bardziej umiarkowanych, chociażby z Main Street Caucus czy Governance Group. Którzy właśnie też mają te swoje takie małe klubiki, w ramach których także próbują jakby w wielu kwestiach być może poszukiwać jakichś linii porozumienia z demokratami. I tutaj już, tutaj kończąc ten wątek, już panu redaktorowi oddając głos, to jest te cztery kluby się, trzy kluby czy cztery frakcje, one się ze sobą ścierają i niepopularność Donalda Trumpa, ona oczywiście wpływa na osłabnięcie tego nurtu make America great again tych republikanów.

Pytanie tylko, co się z nimi generalnie stanie, ponieważ kiedy popatrzymy na Barona Donalda wspomnianego, to jest on w tej swojej kampanii gubernatorskiej na Florydzie, raczej on już się nie reklamuje jako republikanin Donalda Trumpa, on się reklamuje jako taki republikanin na nowe czasy na Florydę, więc jakby zmienia ten swój polityczny branding. To jest, ci republikanie centrowi, to jest oni znikają, bo jeżeli cała partia skręca na prawo, to nagle demokraci zaczynają przejmować tych wyborców, którzy mają w miarę konserwatywne poglądy społeczne, ale dla nich partia republikańska to jest zbyt dużo. To jest chociażby to, co Państwo teraz mogą zobaczyć w Pensylwanii. Tam dokładnie widzimy ten proces, gdzie ci dawni, umiarkowani wyborcy republikańscy, oni w taki bardzo powolny sposób, ale wracają znowu do partii demokratycznej,

Pomimo faktu, że jeszcze 10-15 lat temu byłoby zbyt dużo pól, na których by się nie zgodzali, chociażby jeśli chodzi o wielkość rządu. Więc tutaj to, co my teraz będziemy widzieć w tych prawyborach, to będziemy patrzeć, jak kandydaci z tych różnych podgrup, jak oni sobie radzą, to jest ta niebieska fala, która się prawdopodobnie pojawi, to jest, którą tą grupę ona najmocniej obejmie. Bo jeżeli by się chociażby okazało, że niebieska fala się pojawi, ale republikanie umiarkowani mają lepsze wyniki niż inni, to się pojawi taka dyskusja, być może w roku 28, my powinniśmy mieć prezydenta, który będzie bardziej otwarty na ten powrót do centrum, który był taki bardzo typowy, Na początku XXI wieku. Jeżeli okaże się, że mobilizacja pomoże uratować wiele czerwonych miejsc, takich jak chociażby Ken Paxton w Teksasie, kandydat do Senatu, to już pojawi się w roku 28 argument, że być może my po prostu... Donald Trump jest niepopularny, ale jeżeli my będziemy gromadzić, utwardzać tą naszą konserwatywną, silną bazę noangelicką, to i tak będziemy wygrywać w tych naszych niebieskich, bezpiecznych, czerwonych okręgach.

Więc tutaj zobaczymy, jak te cztery frakcje sobie poradzą. No, to jest naturalne, że każda z tych frakcji będzie miała swojego kandydata na prezydenta, bo tak jest, proszę Państwa, zawsze. Kiedy były prawybory w roku 2016, to przecież ta frakcja republikanów buszowskich, jak ja ich nazwałem, to oni poprawili Marco Rubio. Bardzo ogólnie. Ci, którzy byli tymi republikanami herbacianami po kryzysie roku 2008, to oni poparli Donalda Trumpa, więc to zawsze prawybory w każdej partii, to jest takie siłowanie się frakcji, no i któraś frakcja wygrywa i to ona przez później najbliższe 4 lata jest tą na świeczniku. Jak tutaj pan wspomniał o takiej walce tych frakcji, to mi zawsze tutaj przypomina historia z Alaski, gdzie bodajże W 2012 roku kandydatem Partii Republikańskiej był właśnie kandydat, który był z tej frakcji herbacianej, a i tak wygrała z nim słynna postać Elisa Murkowski, która jest to taką właśnie republikanką.

Ona jest mniej oparta na tym skrzydle ideologicznym, ale bardziej na tym skrzydle, powiedzmy, co zrobić z gruntami stanowymi czy federalnymi. Więc to wszystko zależy od zrozumienia. I też najlepsi, znaczy ci prezydenci, którzy mieli najwięcej sukcesów politycznych, no to byli ci prezydenci, którzy potrafili też balansować i pomiędzy frakcjami, ale też potrafili balansować, jak który region Ameryki, jak na dany program zareaguje, na danego kandydata zareaguje, jak te programy modyfikować, żeby były dobrze odbierane i na zachodnim, i na wschodnim wybrzeżu. Bardzo dziękuję. W takim razie może przejdźmy teraz do Partii Demokratycznej, bo W Grand Old Party, czyli u Republikanów, mamy tego wodza, którym jest Donald Trump, a w Partii Demokratycznej nie ma takiej osoby, prawda?

A DNC czy RNC powinno na to stać. I kiedy u Republikanów to nie jest żaden problem, bo dzisiaj Republikański Komitet ma ponad 120 milionów dolarów w kasie i do tego jeszcze kilkadziesiąt milionów dolarów w tych różnych budżetach zrzeszonych, czy w budżecie Donalda Trumpa, czy obietnika wsparcia przez Olona Muska, czy innych dużych graniczyzmów republikańskich. No to u demokratów, proszę Państwa, oni mają w ręku 16 milionów dolarów, przypomnijmy do 120 milionów republikańskich, a długu demokraci mają 18 milionów dolarów. Znaczy, że są oni bankrutami na 2 miliony dolarów, tylko że nie są bankrutami dlatego, że te ich środki, które oni mają są ulokowane po prostu w innych funduszach, w innych składnicach. Ale ta dysproporcja finansowa, ona jest przeogromna.

Nie inaczej, że kiedyś to były po prostu spotkania na Zoomie, a dzisiaj jest to specjalny program, który chociażby uniemożliwia nagrywanie ekranu. Ponieważ Kenny Martin tak bardzo boi się kolejnego wycieku, ponieważ ciągle się obawia, że pojawi się jakiś establishmentowy demokrata i będzie chciał go w najbliższych tygodniach lub miesiącach z tego stołka dyrektora demokratycznego usunąć. Więc mamy ten taki DNC, który jest sparaliżowany sam w sobie. I to jest taki duży problem dla każdej kampanii wyborczej, każdej partii. Jeżeli jakby nie można liczyć na ten komitet najważniejszy. Druga rzecz jaką mają demokraci, to jest właśnie ta kwestia silnej decentralizacji kampanii. To jest kiedy pan redaktor czy państwo spojrzą na republikanów, oni od tygodnia próbują się o Donalda Trumpa dystansować. Szczególnie w Iowa. Szczególnie w Michigan. To jest, kiedy słuchamy tych kandydatów, to jest oni próbują mówić o problemach Michigan, o obietnicach dla mieszkańców Michigan czy dla mieszkańców Iowa, a ten Donald Trump się nie pojawia.

Jeżeli się okaże, że nawet jeżeli kandydaci demokraci przegrywają, ale mają bardzo dobre wyniki jak na siebie w czerwonej południowej Karolinie, w czerwonym Kansas, no to też będzie na tyle duży wstrząs dla obu partii, że ta dynamika będzie musiała się zmienić i być może pozycja Donalda Trumpa osłabnie. To wszystko jest do zobaczenia. No i być może będziemy też mieli bodajże już teraz trzeci impeachment Trumpa, prawda? A, tak. Z tym impeachmentm, proszę Państwa, ten problem, że... Właśnie, to jest też dobry kazał z tej walki frakcji. To jest liberalni demokraci, w postaci chociażby jeszcze lidera mniejszości, ale być może w przyszłości speakera i zbiera prezydenta. Oni impeachmentu nie chcą.

Znaczy, bo oni bardzo jasno mówią, że my musimy się pokrywać jako opozycja merytoryczna. Jaka taka opozycja, że jak my dojdziemy do władzy, to my będziemy chcieli właśnie odwrócić negatywną politykę i jednej wielkiej, pięknej ustawy. My będziemy chcieli na nowo chronić mniejszości. My na nowo będziemy chcieli finansować współpracę z sojusznikami, takim jak Tajwan czy Ukraina. A nie taki spór ideologiczny, bo jeżeli doszłoby do impeachment'u, to oczywiście, że to nie byłaby debata na temat tego, czy Donald Trump złamał prawo, czy nie złamał prawa, tylko to byłaby debata, czy jest pan i pani polityk, czy polityk za, czy przeciwko prezydentowi. I znowu, progresywna frakcja chciałaby impeachment'u, przecież były nawet pomysły próby impeachment'u Peter Hexefa, był pomysł próby impeachment'u pan Bondi swego czasu, Takie projekty, które nie wyszły z fazy planowania, ale pojawiły się w przestrzeni medialnej, to też będą takie spory, bo właśnie, jeżeli demokraci przejmą władzę w Kongresie, to to nie jest tak, że to będzie droga usłona różami.

I jak Państwo sobie zobaczą, jak wyglądały wyniki wyborów w roku 1980, to Państwo zobaczą jedną ciekawą rzecz. To jest, tak jakoś się wydawało, że w wielu regionach kandydaci do Izby czy do Senatu w żaden sposób nie chcieli współpracować z Jimmym Carterem. I uzyskawali o wiele lepsze wyniki. I tutaj u Donalda Trumpa to zagrożenie już teraz jest podobne, bo jeżeli w Iowa, raczej jest dzisiaj podobne, mamy ten przypadek Iowa, gdzie już teraz widzimy tych republikanów, którzy jakby chociażby zaczynają krytykować niekończące się operacje militarne z Iranem. I znów, czy Donald Trump sobie przez ten cały październik uda mu się podporządkować tą kampanię wyborczą pod siebie? Czy dojdzie do tej dalszej dezintegracji, która nie musi być zła? Bo jak powiedziałem u demokratów, ta dezintegracja też jest. Ona na razie wygląda dla nich sondażowo całkiem nieźle, więc być może u republikanów też taka dezintegracja byłaby lepsza, tylko ta dezintegracja musi mieć też czas.

Frakcja jest zawsze, to jest bardzo istotna rzecz. I jeszcze jest być może jedna rzecz, którą musimy powiedzieć. Bo to jest coś, co mnie bardzo intryguje. To jest fakt, że dzisiaj obie partie, one są w pewnym rodzaju mgle. To jest, bo kiedy my patrzymy na te sondaże, one są zbyt dobre dla demokratów, jak to często bardzo słyszę. Jeżeli byśmy przełożyli Historyczne trendy, ale też to, jak się zachowywali wyborcy w czasie tych wyborów śródokresowych. Rok osiemnasty, rok czternasty, rok dziesiąty. Aż możemy w ten sposób do lat pięćdziesiątych dochodzić? Gdybyśmy te wzorce przyłożyli, gdybyśmy przyłożyli jakby zachowanie wyborców w roku osiemnastym przy nawet wyższym poparciu dla prezydenta Donalda Trumpa, jeżeli byśmy spojrzeli na zachowanie wyborców w roku dwa tysiące dwudziestym,

Znaczy, demokraci będą musieli część tych wyborców przekonać, że za Donalda Trumpa jest im jeszcze gorzej. Więc znowu tutaj na pytanie, czy ja wierzę, że uda im się odzyskać Senat, to wszystko zależy od tego, na ile Donald Trump zdemobilizował swoich własnych wyborców, na ile jest niepopularny. To jest jeden element tego równania. A drugi element równania jest taki, czy kandydaci będą potrafili zlokalizować tego wyborcy wahającego się i przekonać go, możesz o mnie myśleć x, y, z, mogą mnie pokazywać a, b, c, Ale ja mam pewne propozycje, które mogą poprawić twoją pozycję. Bo teraz tak. Zawsze w wyborach śródokresowych to było referendum znaczy przeciw prezydentowi. Absolutnie zawsze tak było. To jest prawda. Ale demokraci nie potrzebują po prostu zwycięstwa do Senatu. Oni potrzebują zwycięstwa z gwiazdką. Ta gwiazdka to jest Teksas, Alaska, to jest Ohio, to jest Iowa realnie, teraz trzeba o tym mówić.

Czyli, że jeżeli mamy wyborcę, to wyborca głosuje na daną partię, jakby na każdym poziomie karty wyborczej, którą dostaje do ręku. Jeżeli głosuje na Republikanina do Prezydenta, to zagłosuje na Gubernatora Republikanina, Senatora Republikanina. Tylko, że wybory roku 2024 po raz kolejny nam pokazały, że to nie jest prawda. Bo byli kandydaci, którzy ewidentnie, wyborcy, którzy ewidentnie wybierali Demokratę Senatora, Ale wybierali Donalda Trumpa na prezydenta. To samo w wyborach samorządowych. Więc może się też okazać tak, że będą wyborcy, którzy w listopadzie zagłosują na w Teksasie Grega Abbota, albo, nie Grega Abbota, ale zagłosują na członka Stanowej Izby Reprezentantów Teksasu, republikanina. Ale akurat uznają, że Donald Trump jest na tyle, im się nie podoba jego polityka, na tyle źle się czują w tej nowej Ameryce, że oni chcą, żeby był pewien federalny organ kontrolujący prezydenta, a kto będzie lepiej kontrolował prezydenta niż demokrata.

I to znowu. Pozwaliło to DeSantisowi wprowadzać wile ustaw, które przy bardziej wolnościowej linii partyjnej byłyby trudne do uchwalenia, takie jak rewolucja na uczelniach wyższych, czyli zakaz finansowania tego, co ustawa nazywa polityką critical race theory, czyli krytycznej teorii rasy. To jest tych ustaw dotyczących kwestii światopoglądowych, chociażby osób transseksualnych. To wszystko były ustawy, które były bardzo silnie inicjatywami Rona De Santisa, które były podpisane Ronem De Santisem. Ron De Santis w tej drugiej kampanii gubernatorskiej On już widząc to, że udało mu się tą władzę skonsolidować, wewnątrzpartyjną, zaczął odchodzić od tego centrum Jeba Busha na rzecz takiej polityki bardzo silnie konserwatywnej, takim duchu Donalda Trumpa, bo on próbował w wielu kwestiach być trochę jak Donald Trump i po tym jak Donald Trump zniknie z polityki, zostać jego oficjalnym następcą.

Więc pomijając to, jak ta kampania się zaczęła, to jest DeSantis, to jest on bardzo jasno opowiadając się przeciwko Donaldowi Trumpowi, szybko, jakby opozycja wewnątrzpartyjna republikanowska, która była zdenerwowana tym stylem centralistycznym DeSantisa, wykorzystała to przeciwko samemu niemu. I my znamy wiele przypadków kandydatów czy polityków floryckich, którzy jeździli do Mar-a-Lago i mówili, że my pana prezydenta poprzemy, czy pana byłego prezydenta, bo Donald Trump wtedy był byłym prezydentem, my pana poprzemy, Jeżeli pan nas poprze i nagle się okazało, że Donald Trump świadomie albo nieświadomie, chociaż mi się wydaje, że bardziej świadomie, zaczął budować w tej partii republikańskiej Florydy swoją własną frakcję pro-prezydencką, której celem było osłabienie władzy gubernatora DeSantisa,

DeSantis nie chciał na to pozwolić i próbował część z tej agendy prezydenta wprowadzić w życie zanim Donald Trump wygrał wybory. To był słynny przypadek ustawy antymigracyjnej. Ron DeSantis dosłownie skopiował założenia programu Donalda Trumpa z jego strony internetowej. Złożył ten projekt w listopadzie przed wyborami. Chciał głosowania w styczniu, przed zaprzyjaźnieniem Donalda Trumpa, żeby było, że to on prowadzi politykę migracyjną, nie Donald Trump. I to był tak gorący spór po Republikanie w Kongresie Floryckim. Mówili, że nie. Że oni uważają, że to byłaby za duża władza dla gubernatora. Oni chcą spójnej polityki antymigracyjnej na poziomie kraju. Więc zaczęła się duża kłótnia. Później Ron DeSantis miał problem, żeby w ogóle zwołać ten Kongres Florycki. Ponownie, ponieważ liderzy ci sceptyczni wobec Rona DeSantis'a odmawiali pojawienia się w stolicy stanu i obradowania w sesjach specjalnych.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.