NZ616. Ceny RAM a Steam Machine, sukces Mewgenics, Sony zamyka Bluepoint. Abiotic Factor, Seconds, Zagubiona
KOLEJNY TYDZIEŃ W PŁONĄCYM ŚWIECIE! Aleeeee mamy na to remedium. Nagraliśmy dla Was ponad 16 godzin podcastu, bo tak, czemu nie – jeśli jesteście zainteresowani dlaczego jest to TECHNICZNIE prawda, to musicie przesłuchać tego odcinka. Mówi się trudno: zacznijcie słuchać. Dzisiejszy odcinek sponsorowany jest przez rosnące ceny RAMu, niedostępność sprzętu, który nawet nie został jeszcze […]
Ja już jestem na tyle stary, że mi nie zależy na tym, żeby się dystansować od swojego nastolenstwa i się odnalazłem w tym. Natomiast Seconds to jest zdecydowanie taka dużo bardziej poważna, przemyślana, dramaturgicznie skonstruowana historia z początkiem końca, taka prawdziwa powieść graficzna, co nie takiego głównego nurtu, która ma akcje, ma bohaterów, ma coś do powiedzenia, jest przemyślana, jest właśnie takiego uznanego autora, więc pytanie, na czym wam bardziej zależy, obie są wydane w Polsce, to jest grane u mnie. Dziękuję. Iga, został jeszcze twój temat, oddaję ci głos. Halo, halo, Iga. Hejuuu. Jeżeli pamiętacie czasy w Macromedia Flasha, Macromedia tutaj mówię nie Adobe, więc to jest już też wyznacznik jakiegoś czasu, to istnieje pan Edmund Macmillan, który w tym medium jakby zaczynał robić gry bardzo, bardzo dawno temu, też komiksarz, bo pierwsze gry na początku
Tak, to bardzo polecam, jest rewelacyjny komiks i jest w końcu jakby wydany po polsku. I ja przepraszam... I tak dobrze narysowałem buty. No, w każdym razie Edmund Macmillan jakby wydał kolejną grę. I to jest gra, jeżeli śledziliście twórczość Macmillana na przykład tak jak ja, to ta gra była zapowiedziana, ja tam nie pamiętam, ale w jakimś... 2013, 2012, 2011, bardzo dawno temu na ten moment. Nikt jeszcze nie myślał o tym, że będzie pandemia w tych latach wtedy. To jeszcze byliśmy wszyscy młodzi i piękni. I założenie tej gry to było kiedyś, bardzo dawno temu, takie bardzo luźne. Będą koty, koty będą mieć cechy, koty będą się rozmnażać i krzyżować, cechy będą dziedziczone, będzie się robić lepsze koty.
No i w każdym razie to Mewgenics w końcu wyszło, bo... Gigantyczna liczba oczekiwania. Ja już w ogóle trochę nie wierzyłam, że ta gra kiedykolwiek wyjdzie. Ono wyszło. Co więcej, ja już tak mocno nie wierzyłam, że on raczej wyjdzie. Zawsze myślałam, że to jest taki projekt, który on będzie miał jako taki swój hobby projekt, bo Macmillan też nie jest to twórca, który w tym momencie musi się... Nieźle, nie? Który musi teraz imać jakichś dodatkowych projektów, bo jednak no ma dużo sukcesów, że tak powiem. A jak się robi gry w kilka osób, to te sukcesy się troszeczkę też inaczej mierzą też pieniężnie. Więc on i Daniel, jego żona raczej mają zapewniony, że tak powiem byt. W każdym razie wcześniej wyszedł Isaac, którego on się nie spodziewał, że będzie tak gigantycznym sukcesem.
Teraz nie wiem, bo być może już przybyła HDSO2, to jest tam news przed kilku dni, zaraz mogę zobaczyć. W każdym razie ewidentnie Mewgenics bardzo mocno siadło, ludzie w to grają, jest milion różnego rodzaju artykułów na ten temat, jest to streamowane, jest to gra niezwykle popularna też w social mediach. Co tylko napędza tak naprawdę jej sukces. Co jest ciekawe, jak sprawdzali, to 70% graczy, którzy grają w Mewgenics, Grało też w Isaaca, czyli jest to też taka powracająca publiczność dla nich i bardzo, bardzo dobrze, bo gry MacMillana są bardzo charakterystyczne. Mają bardzo charakterystyczne motywy. Są szpetne. Znaczy, no Isaac... Tak, w ogóle Mewgenics jest w taki bardzo ładny sposób obskurwiały, bym powiedziała.
I co więcej, on jest tak konsekwentnie obskurwiały. Tam nie ma żadnego ładnego jakby... żadnej ładnej rzeczy i bardzo mocno widać to w ogóle, że on pierwsze gry robił we Flashu. Jakby to bardzo mocno przeziara przez tą wizualię jakby Mewgenics. Bo Isaac jakby... Isaac nie był brzydką grą. Może tak powiem. On miał bardzo ładną skalę do tej gry, w sensie wszystko co tam było. Znaczy, bo to jest wiesz... Był dobrze zaprojektowanym dziełem artystycznym, tak bym powiedział, co nie? Jakby z przemyślaną estetyką, bardzo konsekwentną i tak dalej. Natomiast to też było szpetne, moim zdaniem, co nie? Moja taka wrażliwość estetyczna na Isaaca też była taka, że to jest takie celowo szpetne, co nie? Tak, właśnie, bo teraz powiem też, że celowo, bo Macmillan genialnie rysuje.
On jest naprawdę bardzo, bardzo dobrym rysownikiem. Tak swoją drogą, jako ciekawostkę, Macmillan narysował postać Dobrejda. Nie wiem, czy to jest powszechnie znany fakt, ale ten ziomeczek, który tam biega... John Abraida. Tak, John Abraida. To narysował Macmillan, tego ziomeczka. No, ale w każdym razie oprócz tego też polecam zobaczyć jego artworki, bo są takie disturbing, jak cała jego twórczość, ale są naprawdę bardzo, bardzo dobrze narysowane. No, ale co chciałam powiedzieć. Więc Mewgenics wyszło. Ewidentnie jest to gigantyczny sukces, zarówno komercyjny, jak i krytyczny. Gra jakby nie przestaje się sprzedawać, jest coraz bardziej popularna. I co więcej... I będą w tym roku porty na konsole. Tak, i też planuję już DLC, co jest zapowiedziane, jakby już jest robione.
Ja mogę powiedzieć tak, bo my już trochę rozmawialiśmy, że tak powiem, w kuluarach na temat tej gry. Ja kocham gry MacMilana, natomiast Mewgenics jest roguelite'em, co jest dla mnie okej, jakby z tym nie mam żadnego problemu, natomiast jest strategią turową. Ja lubiłam Isaaca, bo nie był strategią turową, tylko był oparty na Głównie było party na robieniu builda, więc tak, ale tam oprócz tego było party bardzo mocno na takich refleksowych, skillowych rzeczach i tam bullet-hale'e się działy, tak? I jakby to było dla mnie okej. Mewgenics, bardzo chciałam pograć, chciałam bardzo kupić w ogóle, zaraz tylko jak dropnęły recenzje i zobaczyłam, że wow, wszyscy są zachwyceni, to zaraz później umówiłem się z moim kolegą, żeby on trochę pograł i że mogę popatrzeć i pozadawać pytania. I od razu napisałam do Tomka, Tomek, powinieneś się zainteresować Mewgenics, bo to jest gra dla ciebie.
No i potem się odblokowują oczywiście kolejne Bossy, Dungeony i wszystko. I ja powiem tak, przez te kilka godzin jak ten ziomek grał, to on nie rozumiał, znaczy rozumiał co robił te rzeczy, ale nie widział jeszcze połowy rzeczy i mówi się w ogóle, że ta gra się otwiera po 20 godzinach, co już w ogóle jest dla mnie przerażające. Podobno Macmillan mówi, że sam on nie wymaksował jej nigdy, a że miał jednego testera, który zrobił 100% takie naprawdę, że niby zobaczył wszystko i że zajęło mu to 240 godzin gameplayu. No jest to kawał gry i to obiecuje Macmillan i z tego co czytam w recenzjach i w takich guide'ach, takich mądrych ludzi, którzy się realnie jarają systemami gier taktycznych, to tam jest bardzo, bardzo dużo możliwości. To jest wszystko to, co kocha Tomek basically.
Można zrobić bardzo, bardzo dużo rzeczy w samym systemie tej gry i Macmillan też bardzo mocno podkreśla, że to był ich cel. Oni chcieli roguelite'a, ale oni przede wszystkim chcieli zrobić grę strategiczną. I z tego co czytam i widzę, to im to ewidentnie wyszło, tylko że to jest właśnie moja bolączka. Ja bym bardzo chciała kochać tą grę i chciałabym w nią wsadzić bardzo dużo godzin, ale jestem mało cierpliwa na takie gry. I tam są pewne rodzaje automatyzacji, są takie przedmioty, które można dawać tym kotom, żeby na przykład same podejmowały decyzje. Ale jakby wciąż trzeba podejmować te decyzje jakby strategiczno-tektyczne na samym polu walki i ja już wiem, że będę w to zła, ale jak Tomek będzie w to grał, to jak dla mnie to Tomek to może streamować przez te 200 godzin, ja będę bardzo chętnie oglądać. Ja jestem na maksa na polu na tą grę i na pewno ją sobie kupię, na pewno będę w nią grał, natomiast ona łączy coś,
Ale tak, czekam jak dziki. Tak, wydaje się, jak na razie to jest taka, w tym momencie roku, wiem, że kończymy lutę, to jest ewidentnie najbardziej hot gra tego roku. I tak naprawdę, jeżeli chodzi o liczbę graczy, to zjadło wszystkich w tym momencie. Więc ja im życzę oczywiście jak najlepiej, bo kocham wszystko, co robi Macmillan jak na razie. Ja grałam też w te jego triarchy. Giszę i wszystkie te inne jakieś w Armor Games też grałam, więc jakby super. Natomiast nie wiem, czy szybko pogrą w Mewgenics, bo tak jak mówię, przeraża mnie... Fakt, że mój mózg po prostu już nie jest w stanie myśleć najprawdopodobniej strategiczno-taktycznie.
Jest sraka na ekranie Basic i przez cały czas. Ja mam wrażenie, że ta gra mogła nawet wyglądać ładniej i Macmillan usiadł i powiedział nie. To powinno wyglądać gorzej i z tym poszli. Widać, że to jest decyzja artystyczna po prostu. Tomaszu, czy będziesz grał jak wyjdzie na Switch'a 2 w day one? No, już tak, już mówiłem wiele razy, że będę grał, co nie? Kurde, ale na Switch'a 2 nie będziesz miał ekstremować, nie podoba mi się to. Ja i tak bym ekstremował. Myślę, że specjalnie by Tom ekstremował. No właśnie. Ja wiem, jak bym go poprosił, to może bym ekstremował. Po tym jak go zaprosisz do twojego grania w te Friendslopy. Friendslopy, tak. Możemy zrobić Mewgenics Friendslop.
Ja nawet szanuję trochę, ale tak z dystansu szanuję, że facet wziął na tapet taki temat jak Eugenika i zrobił dookoła niego sensowną, wciągającą taką narrację i jednocześnie właśnie dzięki temu poczuciu humoru, dzięki tej szpetocie i to tak się dystansuje od tego, bo tak jak właśnie takie gry w stylu Fire Emblem to musiało to wszystko ubierać w te romansy i tak dalej, jeśli i tak wiadomo było, że tak naprawdę hodujesz nowego człowieka po to, żeby on był lepszym człowiekiem na polu walki. Stricte takie właśnie nazistowskie podejście do Eugeniki. A tutaj jest wprost, jest Eugenika, masz te koty, ale one są obrzydliwe, nie ma się co martwić. Znaczy ogólnie Macmillan jakbyś tak się przyjrzał jego twórczości jakby tak z daleka, tak big picture, to on ma same takie niewygodne tematy.
No Binding of Isaac jest w ogóle już szalenie takim tworem, co jakby jakaś taka bardzo konserwatywna, że tak powiem, rzesza by się dorwała do Analizy, nie spotykam się z tym często, ale tak żeby ten, no to tam jest nie dość, że tam bardzo dużo jest takich antychrześcijańsko-katolickich w ogóle elementów, no to tam wszystkie tematy związane z aborcją i różnymi rzeczami z dziećmi, no to to się tam dzieje non stop. Przede wszystkim to jest przemoc wobec dzieci już w intro. Więc świat MacMillana i to co on pokazuje, Bardzo często w grach to nie są przyjemne światy, więc nawet jak te koty tam są hodowane, to widać, że te koty spłukują, widać narodziny tych nowych kotów i też wszystkie domy, które tam są, to to nie są, to to są tam, jeden typ mieszka w takiej przyczepie rozwalonej, ten dom, w którym są te koty, to też jest taki rozwalony dom, jakby to jest taka bardzo szara, niefajna rzeczywistość jakby, która tam jest.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.