Mentionsy Mentionsy
Nie-winna Sztuka
Nie-winna Sztuka

85. Ai Weiwei: Chiny wymazały go z historii.

18.01.2024 ·37 min 12 s

Ai Weiwei to niesamowity Artysta, który jest aktywistą. Uwypukla problemy, które przez lata nawarstwiały się w Chinach, z których pochodzi. Propaganda, cenzura..to wszystko sprawiło, że Chiny całkowicie wymazały go z historii. Został aresztowany i wywieziony na 80 dni w nieznane nikomu miejsce. Mam nadzieję, że spodoba Wam się dzisiejszy odcinek, w którym opowiem Wam historię tego wyjątkowego Artysty i jego dzieł sztuki. Miłego słuchania, Marika Szwal.

I zastanówmy się, czy taka prowokacja i zniszczenie tej wazy było tego warte. Tak naprawdę sami musicie sobie na to odpowiedzieć, bo pamiętajcie, że ja Was nie słyszę, jak mi odpowiadacie, a wiem, że tak robicie czasami. Ale jedyne co powiem to fakt, że do dzisiaj to dzieło wzbudza zainteresowanie na całym świecie, więc jego zamysł został spełniony. Problem Chin został nagłośniony, a debata na jego temat będzie wracała tak naprawdę za każdym razem, gdy to dzieło pojawi się w jakiejś galerii sztuki czy w kolejnym artykule w internecie. Mam nadzieję, że trochę Was zainteresowałam tym Ai Wei Wei, bo wiem, że raczej wszyscy chętniej słuchaliby podcastu o Van Goghu, ale no cóż, czasami warto poznać kogoś innego.

Ale do Van Gogha też wrócimy. Kolejne dzieło to seria fotografii znowu, która jestem pewna, że wielu z Was się spodoba. Nazywa się Stadium of Perspective i datuje się tak na 95. rok do 2003, a nawet... Także Ai Weiwei nigdy do końca nie określał i nie kończył swoich projektów, jakby one były wiecznie żywe. I jest to seria zdjęć, gdzie, mówiąc w skrócie, Ai Weiwei pokazuje faka. Tak dokładnie, dobrze usłyszeliście. Każdy kadr przedstawia rękę artysty, która pokazuje faka w stronę znaczącego miejsca na świecie. Może być to Mona Lisa w Luwrze, może być to fak do wieży Eiffla, Fak do panoramy Szanghaju, do różnych budynków w Chinach oczywiście, do opery w Sydney, do Koloseum, do Sagrady Familii, mogłabym tak naprawdę wymieniać w nieskończoność.

Ale byli, no wszyscy, z którymi oni rozmawiali, byli bardzo szczęśliwi, że pracują nad tym projektem. Z racji, że on zatrudniał ponad 1600 osób, no to nie było osoby w mieście, która by nie znała kogoś, kto tam pracuje. Nawet pan taksówkarz, który tam rozwoził te osoby do domu, do pracy, no to też wiedział o tym projekcie. Także na pewno wtedy... Działy się fajne rzeczy i też widać na tym filmie, jak Ai Weiwei zna te osoby, nawet było coś takiego, że on właśnie zrobił komuś zdjęcie przy pracy i tak myślałam sobie, kurde, tak troszkę niefajnie, że robi tak randomowo te zdjęcia, może ktoś nie chce brać w tym udziału, a on normalnie zaczął pokazywać im te zdjęcia, czy spoko ta osoba wyszła. I też mam taką refleksję, że przecież Chiny to jest potęga wyzysku, prawda?

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.