Czy naprawdę "Inflacja dopadła Hogwart"?
Zapowiedź nowego serialu o Harrym Potterze bardzo szybko stała się "dowodem" na coś, co nigdy się nie wydarzyło? Skąd właściwie wziął się ten viral? "Inflacja dopadła Hogwart" brzmi zabawnie, ale czy to dowód na to, że internet potrafi sprzedać zmyśloną interpretację jako prawdę objawioną? Jak z niewinnego żartu związanego powstaje dezinformacja, w którą wierzymy? Co cała ta sytuacja mówi o użytkownikach platform społecznościowych, że z kilku kadrów zwiastuna serialu i żartu o inflacji wywołała internetową burzę? Czy czarodziejska gospodarka w ogóle ma sens ekonomiczny? Dlaczego fałszywa informacja opakowana w humor, mem i osadzona w popkulturze może być skuteczniejsza niż klasyczne kłamstwo? Gość: Przemek Corso, pisarz, scenarzysta i lektor.
I sami się nagrywamy. Więc jakby atencja, atencja, atencja. Więc wydaje mi się, że ten trzeci wniosek jest taki, że wszystko zrobimy po to, żeby jakąś, przepraszam za wyrażenie, burzę rozpętać. No, skoro czekoladową żabę można dziś naprawdę kupić, to gdzie przebiega ta granica między światem Harry'ego Pottera a rzeczywistością? Jak łatwo tę granicę wykorzystać do stworzenia? Tu akurat rozmawiamy fejka. Po pierwsze, jako Moogle, ja się tak naprawdę w ogóle cieszę, że ta inflacja ten Hogwart dotknęła i tych czarodziejów, bo to nie może być tak, że oni mają lepiej od nas. Magazyn The Economist stworzył coś takiego, co się nazywa Big Mac Index i tam przeliczano wartość 100 dolarów i jakby liczbę Big Maców, którą za te 100 dolarów można kupić na przełomie dekad.
Że ten eskapizm ma się jednak dobrze, że my kochamy te książki, że jakby, wiesz, ludzie wiedzą kim jest Moogle, że ktoś mógł stworzyć świat, który dla milionów, milionów ludzi jest ważny i mogą się o niego pokłócić, a co niech mają. No, emocje, emocje. Nawet jeżeli zmyślają na ten temat później fejki. Niech mają, niech się cieszą. No i pojawiają się też relacje wartości, na przykład pieniądzach, o których mówiłeś, wystarczająco spójne. To jest, żeby w ogóle mówić o stabilnej walucie? Ja wiem, że bierzesz mnie cały czas pod włos. Natomiast wydaje mi się, że ten świat magii i czarodziejstwa Harry'ego Pottera, on jest w ogóle tak dziwny i niezwykły w porównaniu do świata Moogoli. Tak trochę nie ma sensu w kontekście zasad i logiki. No jak to przełożyć do rzeczywistości? Ja nie wiem właśnie, jak to przełożyć do rzeczywistości, po prostu.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.