Mentionsy Mentionsy
News Albo Fake News
News Albo Fake News

Czy naprawdę "Inflacja dopadła Hogwart"?

09.09.2026 ·13 min 8 s

Zapowiedź nowego serialu o Harrym Potterze bardzo szybko stała się "dowodem" na coś, co nigdy się nie wydarzyło? Skąd właściwie wziął się ten viral? "Inflacja dopadła Hogwart" brzmi zabawnie, ale czy to dowód na to, że internet potrafi sprzedać zmyśloną interpretację jako prawdę objawioną? Jak z niewinnego żartu związanego powstaje dezinformacja, w którą wierzymy? Co cała ta sytuacja mówi o użytkownikach platform społecznościowych, że z kilku kadrów zwiastuna serialu i żartu o inflacji wywołała internetową burzę? Czy czarodziejska gospodarka w ogóle ma sens ekonomiczny? Dlaczego fałszywa informacja opakowana w humor, mem i osadzona w popkulturze może być skuteczniejsza niż klasyczne kłamstwo? Gość: Przemek Corso, pisarz, scenarzysta i lektor.

Ja nie wiem do końca, czym się zajmował ojciec Harego, no ale spadek dostał. A twoim zdaniem, dlaczego właśnie takie historie, no dobrze, nie fejki, oparte na humorze, osadzone w popkulturze, pozornie niewinnym porównaniu, tak skutecznie omijają naszą czujność, by nie powiedzieć wiedzę ekonomiczną? Mnie się wydaje, że my po prostu chyba mamy jakąś taką, nawet jeżeli ktoś jest strasznym marudą, że my mamy jednak jakąś potrzebę odreagowania i pośmiania się. Może nawet jeżeli nie dopuszczamy do siebie pewnych myśli, na przykład nie wierzymy w fejki, to czasami pozwalamy, żeby nas porwały Czasami jest to wielka fala śmiechu, czasami jest to jakieś wzburzenie. Czasami chcemy przymknąć oczy i mniej widzieć i mniej analizować. Chyba twórcy internetowych memów to wykorzystali.

Ten motyw jest ciekawy jako przykład tego, jak zmienia się wartość liczb w opowieści, że to troszkę na wskroś naszej wiedzy matematycznej czy ekonomicznej. 5 punktów dla Gryfindoru. Lubisz Harry'ego Pottera. Jest klasyk. Pomidor. Aaa! Mój brat kocha Harrego Pottera. Też jest niesamowite, że kiedy ten zwiastun nowego Pottera i nawet ten mem znowu wybił i ten mem się pojawił i te rzeczy związane w ogóle z Harrem Potterem i z decyzjami castingowymi zaczęły w ogóle trafiać na ekrany naszych telefonów, czyli wyświetlać nam się przed oczami, to ja zobaczyłem iskrę w jego spojrzeniu. W sensie taki błysk, że on chce to obejrzeć. Ja wiem, że on bardzo chce. Nawet jeżeli zapytany przeze mnie powie pomidor. I na koniec, kiedy widzimy w sieci efektowne porównanie, które idealnie odzwierciedla nasze emocje, o których mówiliśmy, to co powinniśmy sprawdzić, zanim powiemy, no przecież widać, że to prawda.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.