Mentionsy Mentionsy
Nauka To Lubię
Nauka To Lubię

Tomasz Rożek & Astrofaza - Co słychać w kosmosie?

30.07.2025 ·1 godz 17 min

Czy Polska podbija kosmos? Co naprawdę robimy na orbicie? Jak może wyglądać nasza przyszłość poza Ziemią? 🔹 Jak Polacy rozwijają technologie dla sektora kosmicznego? 🔹 W jakich projektach bierzemy udział – i jak do nich dołączyć? 🔹 Czy jesteśmy gotowi na kosmiczną przyszłość? 🔹 Jak wygląda codzienność pracy przy kosmicznych misjach? Projekt „Kopernik, Skłodowska-Curie i Czochralski byliby dumni”, którego celem jest popularyzacja nauki i roli Polaków w rozwoju: sztucznej inteligencji, technologii kosmicznych i energetyki, jest dofinansowany ze środków budżetu państwa w ramach programu “Społeczna Odpowiedzialność Nauki II” Ministra Edukacji i Nauki. Kwota dofinansowania: 483 000 zł, całkowita wartość 664 500 […]

Nauka to lubię i Astrofaza, Tomasz Rożek, Piotrek Kosakosek. Cześć Piotrze, witam cię na platformie Nauka to lubię. No i co, dzień dobry wszystkim, właściwie dobry wieczór też, którzy nas obserwują tu i ówdzie. Tak właśnie, tak właśnie. Jak myślałem, o czym możemy porozmawiać dzisiaj, od czego zacząć, to jakby temat się sam nasuwał. Oczywiście o Sławoszy, oczywiście o tym, co tam się dzieje. Najpierw była pogoda, chociaż mówiąc szczerze, myślę, że to był tylko gdzieś tam pretekst. Później był cieknący gdzieś tam tlen. Ciekły, cieknący, ciekły. Chociaż też nie powinien być, bo przecież już podczas ostatniego lotu był z tym problem, po czym jak pogoda i cieknący, to się okazało, że teraz coś nie działa tam u góry, co też jest dosyć dziwne, bo przecież, no właśnie, co też jest dosyć dziwne, bo po pierwsze, zwiezda cieknie jak sitko już od wielu, wielu lat.

Wiesz co, to na pewno jest jedna rzecz, że my się przyglądamy bardzo bacznie tej misji, bo jest tam nasz rodak. Sławosz leci w przestrzeń kosmiczną, więc każdy ten aspekt rozkładamy na czynniki pierwsze. Takie przesuwanie misji często się zdarzało, zwłaszcza jeżeli chodzi o te loty załogowe. I tak jak powiedziałem, być może tutaj jest kwestia tego, że przez to, że to nie jest taka stricte NASA, tak jak powiedziałeś, misja, To może te widełki są jeszcze ciaśniejsze, może stąd to właśnie wynika, bo ta pogoda to nie jest też tak, że to jakaś przykrywka była, żeby takiego efektu tutaj nie pozostawić i wrażenia, bo faktycznie też były problemy z tą pogodą i zobacz na ilu różnych polach musi to zagrać. To jest w ogóle fascynujące dla mnie, jak inne...

No super, czyli tak, teraz z tego, co na dzisiaj wiemy, Sławosz leci 19, czyli w czwartek o godzinie 13, dobrze pamiętam, czy 11? Nie, nie, nie, nie, to już się, bo to się cały czas nam się to okienko cofa, nie? To jest właśnie, dobrze, że akurat wolne jest, bo ja już tak mówię, kurczę, tego live'a tam mamy robić właśnie ze startu całą transmisję i mówię, no to przecież wszyscy będą w pracach, w szkołach mnie uświadomili, pracownicy mówią, przecież wtedy jest wolne, więc nie będę. Ale fakt faktem, że nam się cofa to okienko, no bo wiesz, Stacja kosmiczna musi być w odpowiednim położeniu względem startującej rakiety, żeby jak najbardziej ekonomicznie można było do niej zadokować, zrównać te orbity po manewrach odpowiednich, no i właśnie dlatego nam się to okienko cały czas przesuwa do tyłu i teraz to jest bodaj patrz, teraz też zapomniałem, albo 11 albo 10, chyba 11.

Chyba 11, chyba 11. No dobra, no to w takim razie czekamy, ja życzę bardzo Sławoszowi, żeby w końcu leciał Obawiam się, że z każdym kolejnym odsunięciem, które tak jak ty wspomniałeś, ja o tym też wcześniej pisałem w mediach społecznościowych, jest całkowicie normalne i ono wynika raczej z wyśrubowanych standardów i wysokiej technologii, a nie z tego, co pojawia się czasami w komentarzach. No to co, to oni zwykłej rakiety nie potrafią wybudować, że co chwilę muszą odsuwać start? Te standardy są nieporównywalnie wyższe od wszystkiego innego, co budujemy, czym się przemieszczamy, a życie astronauty, życie człowieka jest bardzo wysoko cenione w tych procedurach, więc stąd te przesunięcia.

No tylko mówię, to jest jakby takiej wagi wydarzenie i takiej wagi BHP tak naprawdę podejście. że nam się te widełki kurczą, mimo tego, że technicznie rzecz biorąc, polecieliby mimo tego wycieku, bo to są małe wycieki, my musimy pamiętać, to nie jest tak, że tam sika, prawda, tym ciekłym tlenem, bo też tak sobie wyobrażają ludzie. Jak jedziemy samochodem, to przecież też nie jest szczelne, też gdzieś tam jakieś molekuły oleju wylatują z pomiędzy uszczelek i tak dalej, to są takie wycieki, o takich właśnie mówimy tutaj. Zanim jeszcze zamkniemy temat Sławosza, bo chciałem z tobą porozmawiać też o innych rzeczach, Przypomnienie dla Was koniecznie, jeżeli macie ochotę zadawać nam pytania, Piotrowi zadać pytania, nie zadać pytania, to po prostu piszcie w komentarzach.

z silikonów, jakichś fragmentów skafandrów Orlan też przecież tak naprawdę, ale ja bym też nie powiedział, że to jest jakiś tam szmelc, bubel i tak dalej, mimo wszystko Rosjanie zrobili kawał dobrej roboty i Roskosmos kawał dobrej roboty zrobił, bo to jest moduł, tak jak powiedziałeś, taki bazowy bym powiedział, tam się stacja opierała tak naprawdę na tym, więc też duże obciążenia wytrzymywał przez ten cały czas, także rosyjscy inżynierowie też tutaj daje radę moim zdaniem. Ale fakt faktem, to nie jest pierwszy raz, jak się coś takiego wydarza. Więc nie wiem, szczerze mówiąc, czy to może być tutaj jakieś polityczne zagranie. W sensie nie wiem, co mogliby ugrać. Ja myślę, że nie jest przede wszystkim dlatego, że to nie od Rosjan zależy. To nie jest tak, że Rosjanie mówią, nie, nie spuścimy Sławosza.

Znajmy proporcje. To nie jest tak, że w międzynarodowej polityce czy geopolityce to, że Sławosz leci, to z racji, nie wiem, bo tak się domyślam, że taki może być gdzieś tam tło tego pytania, że z racji naszych konfliktów tutaj naziemnych, czy lubienia się, czy nielubienia się, nagle w kosmosie Rosjanie stwierdzają, dobra, to Sławosza nie wpuścimy. To jest nie ten kaliber, to jest myślę, że tak nie jest. I nie te drzwi, bo dragony zupełnie z drugiej strony cumują, więc tak naprawdę nie mają tu nic do gadania. Tak, to znaczy tutaj chyba chodzi o to, że rzeczywiście standardy są wysokie i jeszcze domykając temat Sławosza, bo chcę przejść z tobą do innych rzeczy.

Jak wygląda kwarantanna Sławosza? On jest zamknięty, czy on był zamknięty przez ten cały czas od pierwszej kwarantanny od świata? Jak dostosowane jest jedzenie, by ograniczyć potencjalne choroby? Ty odpowiadasz, czy ja odpowiadam? Ty odpowiadasz. Jak chcesz, możesz odpowiedzieć, jeżeli masz coś ciekawego tutaj. W każdym razie powiem ci, że to jest ciekawostka. No tak, on musi być cały czas zabezpieczony. Tam jest grono tylko ludzi, z którymi się kontaktuje. Nie mogą z zewnątrz przychodzić ludzie, więc są te kordony tak zwane po prostu, które zabezpieczają przed tym, żeby jakieś patogeny z zewnątrz się nie dostały. No bo jakby zawlekli coś na Międzynarodową Stację Kosmiczną i wszyscy by nagle się na grypę rozłożyli przysłowiowo, no to byłoby to niezbyt mile widziane. Albo rota wirusa. albo mogłoby doprowadzić do jakiejś tragedii nawet tak naprawdę.

Nie mają tam dostępu, pamiętajmy, ani do opieki medycznej jakiejś bardziej zaawansowanej. No i muszą też cały czas być gotowi do przeprowadzania na przykład napraw w zwieździe, gdzie dochodzi do wycieków tlenu. Chociażby, a oczywiście też w masy innych rzeczy. Tam jest dość mała przestrzeń. W sumie tam jest mała przestrzeń, tam są zamknięte obiegi i powietrza, i wody. Jasne, że tam są filtry. ale nie mam przekonania, że te filtry dla patogenów są szczelne i są, i są, tutaj je wszystkie wychwytują. W tej kwarantannie... Już cały czas je produkujesz, nie? Tak. W tej kwarantannie bardzo, znaczy, chodzi nie tylko o to, żeby Sławosz czymś się nie zaraził i nie zawlógł, ale żeby ona też trwała na tyle długo, żeby...

Ale to jest ciekawe pytanie na przyszłość, zobacz, bo tu mówimy o pewnych rzeczach, które są z podatków robione. bo ludzie płacą podatki, astronauci lecą w przestrzeń kosmiczną, przeprowadzają eksperymenty. Ale co w momencie, kiedy na międzynarodową stację kosmiczną, to może już mniej, ale na te takie jakieś prywatne stacje kosmiczne będą latać firmy i tam będą miały swoje tajemnice firmowe. Albo co w przypadku chińskiej stacji kosmicznej, bo tu mówimy o międzynarodowej. Zresztą to jest trochę tak, że... Co to znaczy, że dane będą dostępne? Te dane, ale one są danymi surowymi. Sławosz ich tam nie będzie opracowywał. To jest dopiero pierwszy krok do stworzenia czy technologii jakiejś, czy jakiegoś nowego materiału, czy do napisania publikacji naukowej. Te dane muszą tutaj wrócić.

Więc to jest taka przydługa może odpowiedź, na to pytanie, a dlatego mi zależało, żeby je zadać, bo chcę ciebie zapytać o polski udział, to znaczy nie tyle w misji samego Sławosza, ile chciałem cię zapytać o to, jak ty patrzysz, jako człowiek, który zajmuje się astronautyką, jak ty patrzysz na obecność polskich firm, czy na pozycję polskiego sektora kosmicznego na świecie? No na pewno z nadzieją, w sensie wiadomo, zawsze można lepiej, zawsze można mocniej, ale moim zdaniem i tak jest całkiem nieźle w porównaniu do tego, co było kilkanaście lat temu, bo kilkanaście lat temu to właściwie nie istniało, to były jakieś tam początki tak naprawdę wszystkiego, teraz zobacz, mamy firmy, nie wiem, czy mogę tutaj wymieniać te firmy, ale no...

No, no, no, coraz więcej się dzieje i tak naprawdę, no ja mam, widzę też, że młodzi ludzie się garną, bo to są w dużej mierze młodzi ludzie z tego względu, że mówię, niedawno się to zaczęło, więc garną się do tego, chętnie na te kierunki związane z przemysłem kosmicznym się wybierają na różne uczelnie i coraz więcej pomysłów gdzieś tam się pojawia, a zagospodarować to będzie trzeba po prostu, więc fajnie, że jest kim, nie? To jest taka moja opinia, że jednak mimo wszystko to w dobrym kierunku idzie, tak jak to teraz wygląda. Jak ty myślisz, czy lot Sławosza, te procesy, o których ty mówisz, te procesy rozwojowe przyspieszy, czy w zasadzie to są dwie różne rzeczywistości? I są i nie są, moim zdaniem.

Z jednej strony to tak już wielokrotnie się pojawiało, jak właśnie się rozmawia z różnymi ekspertami, którzy zajmują się konkretnie przemysłem kosmicznym w Polsce, że to jest takie trochę wejście do... wyższego poziomu w tym klubie zwanym Europejską Agencją Kosmiczną. My tam też tą składkę będziemy większą płacić, więc musimy pamiętać, że Sławosz jest jakby tym rezerwowym astronautą wybranym właśnie z ramienia ESA, jakby ta misja Axiom się pojawiła w międzyczasie, dzięki czemu on mógł polecieć, nie czekając na tą właśnie klasę astronautów, bo tak to się w ESA nazywa. żeby tam się dostać do tej głównej, ale będzie miał doświadczenie w przestrzeni kosmicznej. Kto wie, czy tak naprawdę nie będzie to dla ESA takim punktem przetargowym. Dobra, mamy fajnego już zaprawianego w boju astronautę, weźmy go do tego głównej klasy i wysyłajmy w kosmos.

Tak się może to skończyć. Tam są jeszcze chyba cztery osoby, oprócz Sławosza, z tego co pamiętam, które gdzieś tam kandydowały itd., albo razem z nim. Więc też być może kolejni polscy astronauci w przyszliwym. Ale to jest tylko ten lot w kosmos, to są ci ludzie w kosmosie. Natomiast to ze sobą ciągnie poniekąd pewne konsekwencje. Po pierwsze ten klub, o którym powiedziałem, więc tam są już dodatkowe pieniądze, jeżeli już o tym mówimy konkretnie, na różne projekty, które w ramach Europejskiej Agencji Kosmicznej możemy robić. Ale też takim impactem jest trochę ten Apollo efekt, o którym się mówi. Ja też upatruję sobie, mam nadzieję, że to tak się wydarzy, czyli że ten lot też zainspiruje młode osoby do tego, żeby może zająć się właśnie tymi technicznymi aspektami, w przyszłości po prostu zostać inżynierami.

to te czarne chmury są z napisem dużym edukacja i szkoła. Czy my młodych ludzi wystarczająco inspirujemy? Nie inspirujemy samym obrazkiem, że leci Sławosz, że leci rakieta, że po raz pierwszy, nie wiem, człon rakiety ląduje z powrotem, że coś się dzieje na Księżycu. To jest ważne, ale to nie powinno być inaczej. To jest za mało, żeby... młodego człowieka zainspirować do tego, żeby się uczył w tym kierunku. I to jest pierwsza refleksja. I druga refleksja, ona też gdzieś się tutaj przejawiała, czy pojawiała, przewijała w naszej rozmowie. Bardzo często, gdy mówi się o technologiach kosmicznych, gdy mówi się o kosmosie,

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.