Tomasz Rożek & Astrofaza - Co słychać w kosmosie?
Czy Polska podbija kosmos? Co naprawdę robimy na orbicie? Jak może wyglądać nasza przyszłość poza Ziemią? 🔹 Jak Polacy rozwijają technologie dla sektora kosmicznego? 🔹 W jakich projektach bierzemy udział – i jak do nich dołączyć? 🔹 Czy jesteśmy gotowi na kosmiczną przyszłość? 🔹 Jak wygląda codzienność pracy przy kosmicznych misjach? Projekt „Kopernik, Skłodowska-Curie i Czochralski byliby dumni”, którego celem jest popularyzacja nauki i roli Polaków w rozwoju: sztucznej inteligencji, technologii kosmicznych i energetyki, jest dofinansowany ze środków budżetu państwa w ramach programu “Społeczna Odpowiedzialność Nauki II” Ministra Edukacji i Nauki. Kwota dofinansowania: 483 000 zł, całkowita wartość 664 500 […]
Nauka to lubię i Astrofaza, Tomasz Rożek, Piotrek Kosakosek. Cześć Piotrze, witam cię na platformie Nauka to lubię. No i co, dzień dobry wszystkim, właściwie dobry wieczór też, którzy nas obserwują tu i ówdzie. Tak właśnie, tak właśnie. Jak myślałem, o czym możemy porozmawiać dzisiaj, od czego zacząć, to jakby temat się sam nasuwał. Oczywiście o Sławoszy, oczywiście o tym, co tam się dzieje. Najpierw była pogoda, chociaż mówiąc szczerze, myślę, że to był tylko gdzieś tam pretekst. Później był cieknący gdzieś tam tlen. Ciekły, cieknący, ciekły. Chociaż też nie powinien być, bo przecież już podczas ostatniego lotu był z tym problem, po czym jak pogoda i cieknący, to się okazało, że teraz coś nie działa tam u góry, co też jest dosyć dziwne, bo przecież, no właśnie, co też jest dosyć dziwne, bo po pierwsze, zwiezda cieknie jak sitko już od wielu, wielu lat.
No tylko mówię, to jest jakby takiej wagi wydarzenie i takiej wagi BHP tak naprawdę podejście. że nam się te widełki kurczą, mimo tego, że technicznie rzecz biorąc, polecieliby mimo tego wycieku, bo to są małe wycieki, my musimy pamiętać, to nie jest tak, że tam sika, prawda, tym ciekłym tlenem, bo też tak sobie wyobrażają ludzie. Jak jedziemy samochodem, to przecież też nie jest szczelne, też gdzieś tam jakieś molekuły oleju wylatują z pomiędzy uszczelek i tak dalej, to są takie wycieki, o takich właśnie mówimy tutaj. Zanim jeszcze zamkniemy temat Sławosza, bo chciałem z tobą porozmawiać też o innych rzeczach, Przypomnienie dla Was koniecznie, jeżeli macie ochotę zadawać nam pytania, Piotrowi zadać pytania, nie zadać pytania, to po prostu piszcie w komentarzach.
Gdy on się wydarza, wtedy jesteśmy o tyle mądrzejsi, więc tak, jakkolwiek to brutalnie zabrzmi, w tych wysokich technologiach uczymy się na błędach, a za błędy dużo płacimy. Wy zadajecie pytania, my na nie odpowiadamy. Kolejne pytanie, na które częściowo już Piotrze odpowiedziałeś. Czy Rosyjski Sojusz też musi wykonywać takie procedury dokowania jak Dragon, zatrzymywać się na przykład na tych waypointach? Wiesz co, jeżeli chodzi o Dragona, on miał zupełnie nowe oprogramowanie. Zresztą Tomek Czajka robił je w tym, jak to się nazywa, w SpaceX jak pracował. To jest tak, że przy Sojuzach tam były pewne zmiany robione na przestrzeni czasów, jak im na przykład szklane kokpity dali w pewnym momencie, powiększyli trochę wnętrze, jak też to Amerykanie zaczęli z nimi latać.
To wtedy człowiek się czymś zajawia. I pytając Ciebie właśnie o te niebezpieczeństwa, pomyślałem, że się podzielę swoimi obawami, bo ja mam wrażenie, a nawet nie wrażenie, tylko pewność, że od tej strony edukacyjnej ta misja nie jest zaopiekowana. Zresztą zrobiłem o tym film też, żeśmy Piotrze nie raz o tym rozmawiali. I to jest moja rzeczywiście obawa. Ja się z Tobą zgadzam, no słuchaj, my możemy inspirować, tak, jak to się mówi, możesz kogoś zainspirować do tego, żeby wziął udział w maratonie, albo maratonie, albo nie wiem, żeby jakimś sportem się zajął, ale jeżeli on nie będzie miał stadionu, gdzie może się nauczyć tego wszystkiego, ćwiczyć i tak dalej, no to z tej inspiracji niewiele zostanie, za chwilę uleci i tyle, prawda, więc tutaj się zgadzam, że to jest problem jakiś tam...
Także taki mój personalny apel. choć muszę powiedzieć, że argumentacja dość przewrotna, ale przyjmuję każdy sposób dobry, byle skuteczny. Ja zamykałem ten wątek kosmiczny dzięki, że wspomniałeś o działaniach Fundacji. to na stronie fundacji nauka to lubię może nas słuchają nauczyciele a może rodzice którzy mogą zadzwonić do nauczycieli możecie ściągnąć sobie kosmiczny tydzień to jest 70 scenariuszy lekcji dla szkoły podstawowej ściągajcie to za darmo to jakby po prostu wejście do tego programu nic nie kosztuje po prostu bierzcie i niech wasze dzieci się uczą o kosmosie nie tylko w kontekście nauk ścisłych ale także nauk wszelakich Piotrze a
I a nóż może się okazać, że w miejscu, w którym nie było żadnego koła zajmującego się space'em, coś takiego powstaje. To naprawdę nie dotyczy tylko uniwersytetów czy politechnik, czy tych powiedzmy wydziałów takich ścisłych na uniwersytetach. To może dotyczyć uniwersytetów medycznych jak najbardziej, to może dotyczyć akademii wychowania fizycznego, to może dotyczyć uniwersytetów ekonomicznych. i tak dalej, i tak dalej. Jeżeli ktoś ma ochotę, działajcie. Nie mamy tu z Piotrem żadnej prowizji od tego, że was do tego namawiamy, ale temat jest naprawdę bardzo, bardzo ciekawy, więc po prostu w to wchodźcie. Piotrze, kolejne pytania. Jak na przykład byś stworzył takie koło, tylko to podsumuję, to zobacz, jakie to jest już ten tak zwany mityczny wpis do CV, nie?
Stworzyłem koło na mojej uczelni. Już pokazujesz się jako osoba, która projektem jest w stanie jakoś zarządzać, więc też wszystkich przemysłowych, kosmicznych aspektach możesz być nagle pożądaną osobą. No dobrze, pytanie jakieś tam. A mamy rzeczywiście taką sytuację dość nietypową. Bardzo często przemysły różne rozwijają się szybciej, wolniej, ale generalnie te zmiany zwykle nie są jakieś drastyczne. Tymczasem w przypadku przemysłu kosmicznego, akurat w Polsce, to jest to, co Piotr powiedział, 10-15 lat temu nie było prawie nic. a dzisiaj jest naprawdę dużo, więc jesteśmy w tej fazie takiej szybkiego wznoszenia się, więc jeżeli teraz ktoś się tym interesuje, to znowu użyję może brzydkiego słowa, ssanie na rynku jest naprawdę ogromne, na specjalistów, na ludzi, którzy chcą się kosmosem w różnych aspektach zająć.
Piotrze, kolejne pytania. Pytanie bardzo szybkie. Ilu ludzi na dzień dzisiejszy przebywa w kosmosie, pamiętasz? Nie, nie pamiętam, ale jest strona, można sobie sprawdzić, nie? How many people are in space right now, chyba się nazywa, czy coś takiego. Więc tam można sobie zobaczyć i są wszyscy tu zmienieni. Mówię więcej, tak, nie tylko Stacja Kosmiczna Międzynarodowa, ale też chińska, na której też tam się pojawiają misje załogowe i czasami ludzie też przebywają, więc warto też ją tutaj sobie wliczać zawsze, jak myślimy o tym, ile osób na orbicie jest. Ale tak jak mówisz, kilka, zazwyczaj to jest około tam pięciu, siedmiu, nie? Tak. Warto może powiedzieć taką ciekawostkę. Chińczycy także byli współwłaścicielami, czy byli, bywali na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej do momentu, w którym ktoś podjął decyzję, żeby ich stamtąd wyrzucić, dochodząc do wniosku, że ich głównym celem przebywania tam jest kopiowanie technologii, którą później chcą wykorzystywać.
Piotrze, Tobie dziękuję za udział. Dziękuję za zaproszenie. Dziękuję, że znalazłeś czas. Zawsze bardzo chętnie. Przy okazji, widzom nauka to lubię, bardzo polecam. Bardzo polecam kanał Piotra Astrofazę. Widzimy się na kanale Nauka to Lubię albo na Astrofazie. Dziękuję bardzo. I trzymajcie kciuki za słowo, żeby w końcu poleciał w ten czwartek, żebyśmy byli o czym wam opowiadać. Dobrego wieczoru wam życzę.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.