Mentionsy Mentionsy
Najwięcej
Najwięcej

SKĄD PRZECIEK FILMU BOXDELA? - NAJWIĘCEJ #11

17.09.2024 ·1 godz 15 min · 13 rozdziałów

Dzisiaj Ignacy i Mandzio odpowiedzą na kilka ważnych pytań: skąd wziął się przeciek filmu Boxdela, dlaczego warto lub nie warto sprawdzać swoje korzenie, ale co najważniejsze: jak minął im ostatni tydzień! Możecie nas słuchać również jako podcast: https://podcasters.spotify.com/pod/show/mwiecej/ Instagram :: http://instagram.com/mwiecej/ Facebook :: http://fb.me/mwiecej/ TikTok :: http://www.tiktok.com/@mwiecej Prowadzący: Ignacy Łukowski i Łukasz Samoń Kierownik produkcji: Hubert Oleksiak Scenografia: Aleksandra Adamczyk

9:36 · Tatuaż i historie 2

Tablet, który po prostu jest przez taki system luster odbijany, w lustrzanym odbiciu i widzisz, czytasz. I na przykład dzięki temu widzicie, że na przykład jak mamy reklamy, Na Ignacym to zawsze było najfajniej widać akurat, że po prostu patrzysz w kamerę, nie gadasz głupotę, a jak umiesz fajnie już czytać z tego promptera, to po prostu nie brzmisz nienaturalnie. O, to jest może kluczowe. No i jakie było nasze zdziwienie, jak wchodzimy w piątek, nagrywamy sobie odcinek, mamy tam reklamę, I chcemy mieć właśnie ładny, sprawny komunikat reklamowy. A tam nagle jest dokument, który był właśnie edytowany we wrześniu i który pozostał na tym tablecie i ten dokument się nazywa Sylwester Wardęga. Nieznane, obrzydliwe fakty. Na samym początku wszyscy myśleliśmy, że ktoś sobie po prostu bekę ciśnię. Bo przyszedł jeden z nas z produkcji, Bartek, i mówił Nie wiem, czy to jest prawda, ale zobaczcie, co tu mamy. Po czym nagle zaczynamy scrollować, scrollować, a się okazuje, że to jest praktycznie wypełnienapisany film i to jeszcze wytoni tak boxdelowym.

Generalnie szybko odezwał się do mnie od razu Boxdel i zaczął do mnie wypisywać i się dobijać. Zresztą to, co wypisał, to potem też wrzuciłeś, udostępniłeś u siebie. Tak, tak, tak. Ale szczerze mówiąc, biorąc pod uwagę informacje, które mieliśmy wtedy, czyli może nie tak świeże, ale po filmie od Sylwestra Wardęgi, gdzie było jakieś grożenie, była wspominka jakiegoś wywozu śmieci i inne takie rodzaje rzeczy, gdzie chłop zaznacza, masz ostatnią szansę, żeby powiedzieć, skąd masz Pierwszy scenariusz, to jest bardzo ważne. Szkoda, że nie zostało na tej pierwszej wersji. Trochę tak. Ale ja powiem szczerze, że taka gęsia skórka troszeczkę przy czymś takim potrafi przejść. Jak wróciłem do domu, jestem w Żabie i stoi jakiś koleś z południa, to szczerze mówiąc taki wie, czy on sobie tak tutaj zajechał i stoi.

16:04 · Komentarze do oryginalnego scenariusza 3

W sensie, gdzie było kupa cherry pickingu, jakiegoś chwytania rzeczy, które są jakieś. I one były strasznie naciągnięte i strasznie słabe. W ogóle bardzo było widać, że Boxdel to napisał mega brawurowo i mega jakiś nakręt Sony, ponieważ mega cisnął właśnie Wardęgę. Wiesz, cisnął go po wzroście, po swoim performansie łóżkowym, takie ogólnie Mega niskie takie chwyty, żeby podkopać przeciwnika. Trochę szkoda, że kurwa nie nagrał tego filmu, tej pierwszej wersji. Bo został rozsmarowany. Więc on poprawił i rzeczywiście kilka z tych rzeczy wziął z pierwszej wersji. Bo co się pojawiło z tych rzeczy, które on wziął? Poczekaj. O, wzięło się wszystko po kolei. Słuchaj, pierwsze co było to w ogóle cała afera Fiutowa, jeżeli chodzi o Wasiennik.

Nagrała ten film, zobaczyła, że to wybuchło, ale wybuchło za bardzo, zatem się wycofujemy, a później tutaj trójciągnie za język. No to ale tu później z jakimś konopem się pojawia, z kimś tam nie, po czym wycofuje się z tego, wiesz no. I potem tak. Grząski grunt. Cały wątek w ogóle Oli w tym oryginalnym scenariuszu jest zmniejszony do tego, że No tak, było, może coś dostała, ale ty wziąłeś półtorej miliona złotych za walkę w Fame. Aaa, walkę w Fame i ten, i że dopiero, kiedy dostałeś pieniądze, to dopiero zacząłeś nagrywać filmiki czy coś takiego, że czekałeś na przelew i tak dalej. To znaczy, to jest taki argument whataboutist, to nie jest w ogóle zignorowanie tego, że on próbował w jakiś sposób udobruchać, wiesz, Ole i ją przekupić. Ja chyba to wiem prywatnie, że To nie jest tylko tak, że to Wardęga budował Pandorę, bo z tego co mi jest wiadomo, to chyba dwóch lub trzech youtuberów niezależnie z różnych dostawało źródła.

Ja też to słyszałem kilka tygodni wcześniej, że coś takiego powstaje i się szykuje. I że kopią i budują, a później nastąpiło połączenie, że Wardęga pracował z Konopem i wiem, że Gimper też niezależnie pracował nad tym, więc to nie jest tak, że to była jakaś cała wielka tylko od niego. Ostatni w ogóle argument, przed którym się broni tutaj Boxel w starym W tym filmie to jest afera kolbasowa, czyli to jest wysyłanie właśnie swojego... To jest chyba ten tekst, co on mówił, że pomiędzy piersiami chce dziewczynie właśnie trzymać. I to było właśnie z Julką, która miała się wycofać ze swoich zeznań. I wedle właśnie tutaj narracji Sylwestra, jak to przedstawia Boxdel, to ona się wycofała po wpływie właśnie Boxdela i po rozmowie. Z kolei tutaj wstawia, że po pierwsze, że Julka mówiła właśnie, że Sylwestrowi nie można absolutnie ufać i że ona się wycofała z tego przed tym jeszcze wszystkim.

23:24 · Analiza pierwszego filmu Boxdela 3

Ale spoko, nikt nie mówi, że nie. No ale on się przed tym broni, wiesz. I są ludzie, którzy mówią, że tak, więc są ludzie, którzy nazywają go PDF-em. Dobrze, ale nie przyznawajmy, że to jest... Ja nie wiem. Myślę, że nie spotkałem się, żeby ktoś go nazywał PDF-em. Wszyscy mówią, że jest po prostu hachmentem, kłamcą i jakby... Zinflu. Kto zinflu go nazywa PDF-em? Nie, mówię, że zinflu ludzie tak mówią, tak jak ty mówisz. Ale w komentarzach, gdzie ty trafiasz, że jest PDF-em? Bo mam wrażenie, że to jest jakiś ho-ho taki po prostu, że wszyscy mówią o tym, że nie nazywali się nim PDF-em. Bo Wardęga wprost od pierwszego filmu mówi, on nie jest. Nikt go nie nazywa i tak dalej. A on się mówi, muszę się bronić, żeby mnie nie nazywali PDF-em. No i teraz jesteśmy już przy tym płynie, no to może szybko zahaczmy o to, no bo ten film pojawił się Boxdela zupełnie inny, który ma w ogóle dwie części.

A ty zakładasz, że 100% nie ma w tym, co właśnie mówi Boxdel, w tym, co on właśnie rysuje, całą teorię spiskową, że tam nie ma nic prawdziwego, czy... Nic w życiu nie zakładam na 100%, bo nie mogę mieć, ale zakładam na 99%, że to jest jakby wyssane z palucha, w sensie w moim mniemaniu, bo to jest bardzo konwinięt i wygodne, bo przekręcasz nagle walkę... Inaczej, ja śmiem twierdzić, że między Fejmem a Klautem, a wcześniej Heligiem była... Mocna i brutalna konkurencja. I uważam, że ona była i niezależnie od właścicieli i z różnych wieści się niesie, że była ona mocna. Kropka. I moim zdaniem to jest kropka. A dopięcie Wardęgi jest po prostu bardzo konwenient teraz, no bo musisz jakoś się w niego teraz jeszcze odbić mu na to wszystko, co dostałeś. No bo zobacz, Bogdan przede wszystkim nie odpowiedział na nic, nie? Tak, to wszystko są domysły i spekulacje grubymi nićmi szyte.

W tej narracji, w tym podaniu itd. to może wszystko grać, ale tam nie ma po prostu grama dowodu. Poza tym, że istnieje jakaś rozmowa jakiegoś Piotra J. Jeszcze jedna rzecz w ogóle. Możemy się domyślać, skąd istnieje nagrana rozmowa jakiegoś Piotra J. i Dubiela. W sensie chyba od Dubiela. Nie może od nikogo innego, tylko musi od Dubiela. W jakim cudem mam teraz uwierzyć, że w jednej bramce Gra Dubiel i Wardęga, gdzie Dubiel założył sprawę Wardędze. Gimper wrzucał relację z tego, że jeździ nas do sądu i tak dalej. To jest jedyna sprawa, która toczy się w sprawie Pandory. To jest chyba z powództwa Dubiela do Wardęgi. Jestem w stanie wyobrazić, że Dubiel go nienawidzi. Tak, tylko że tam, wiesz co, jeżeli się nie mylę, to w tym materiale Boxdela była narracja, że ten menadżer się zwraca właśnie do Dubiela, że to jest ponad Dubiela ta sprawa.

33:09 · Teoria spiskowa Boxdela 3

Wiesz co, dla mnie największym problemem tej jego teorii tak naprawdę jest to, kto by kolaborował z Wardęgą. A jest to Leksy i Fagata, gdzie w ogóle podczas środku tego wszystkiego, o czym na przykład w Boxdel nie wie, jest tak, że Leksy i Fagata się nie lubiły, bo miały problem ze sobą. Tak, one przez jakiś czas były psiapsi, jeździły na wszechczas. Tak, i one później miały właśnie między sobą całkiem ciężkie relacje. Dokładnie. Więc jakoś tak mi się wydaje, że... To trochę się rozbija ten ich... Oczywiście tam nie będzie trzeba wchodzić w daty i w ogóle i wszystko, ale tam jest po prostu tyle rzeczy takimi nićmi zszyte po prostu, żeby to się ze sobą pasowało, że no i to jest chyba taki zasadniczy problem mój. Problem jest myślę, że tak finalnie jakie będą z tego pokłosie.

Wiesz o co mi chodzi, nie? No i teraz tak, i wraca jest 110 kołalajków. No ja rozumiem, że to są inne widownie, że to są pewnie inne bańki, że być może to nie dociera i tak dalej, nie? Ale tak... No ale z drugiej strony, czego byś oczekiwał w takim razie? Bo dobra, załóżmy, że... No nie wiem, może Gargamela, który trochę bierze na klatę i schodzi. No dobra, ale z jednej... Bo jeżeli porów... Wiesz, nie wydaje mi się, że zarzuty wobec Gargamela i wobec Dubiela są równe, szczerze mówiąc. Może kontrowersyjnie, no ale Gargamel ma na koncie znęcanie się psychiczne i fizyczne nad kobietą. No dobra, ja może nie chcę artykułować, bo artykułowanie wszelakich takich rzeczy właśnie kończy się tym, że... Czyli jedno zło jest gorsze od drugiego zła, wiadomo, no. No nie, artykułowanie zarzutów, które są, właśnie skończyło się u Wardęgi tym, że ma proces.

To nie jest udowodnione. Osią sporu między Wardęga a Dubielem było to, że Sylwek Wardęga próbował przybić, że Dubiel wiedział, a nie powiedział. Więc jeśli to, co Sylwek mówi, okazałoby się prawdą, No to wydaje mi się, że w katalogu przestępstw to jest chyba trochę cięższa sprawa niż to, że nie wiem, Gargamel no rzeczywiście... A to nie rozbija się o to, że cały pozew Dubiela chodzi po prostu o zniszczenie wizerunkowe jego przez Barnegę? No zniszczenie wizerunkowe, bo chodzi o to, że on oskarżył go bez wskazania. Jakby to jest zniszczenie wizerunkowe. Chyba, nie wiem, nie jestem prawnikiem, ale to nawet trzyma się kupy dosyć, no bo jeżeli nie masz wyroku skazującego, no to rzeczywiście nie możesz komuś, o kimś tak mówić, nie? W sensie, no bo chyba, że się sprawa karna na przykład toczy, na przykład będzie wyjaśnienie sprawy karnej i tak dalej, nie?

38:48 · Analiza powrotu Marca Dubiela do YouTube'a 2

Wiele rzeczy bym nie zrobił najpierw, tylko gdybym miał wyjść, to albo bym się zdecydował, że przeczekuję i potencjalnie mówię prawdę na przykład całą, albo mówię dobra, w sądzie się cała sprawa ma wyjaśnić i od razu wysyłam pozew na Wardęgę. Albo jestem na tyle gotowy, mam tyle dowodów, to co on próbował zrobić, Żeby udowodnić, że wszystko co mówił Sylwek jest nieprawdą i wiemy, że ta wersja wydarzeń mu nie do końca wyszła. Cofnął się do poziomu drugiego, czyli to co zapowiedział wtedy w oświadczeniu, że zrobił mu pozew i w ogóle. No i rzeczywiście pozew się toczy, sprawa się toczy cywilna i tak dalej. No i wydaje mi się, że to taki problem, że albo jakby to, co zaplanowałeś, to trochę jak to wykonałeś. Ale jego fani, wiesz co, to jest właśnie w tym problem, w ogóle problem w takim śledzeniu celebrytów, dla śledzenia celebrytów.

W ogóle ile to Echo Pandory miało? Echo Pandory 4,5 miliona, a oryginał Konopskiego, czyli pierwszy, 13 milionów. Załóżmy, że robimy sobie symulację, pół roku do przodu. Boxdel wrzuca regularnie materiały. Przepraszam, bo to śmieszne zdanie powiedziałem. Boxdel wrzuca regularnie materiały. Też śmieszne, no. A dobra, regularnie istnieje w internecie, nazwijmy to. Tak, Boxdel regularnie istnieje. Pojawia się, wiesz, idzie na FM, co nie wita tego, wita widzów. Właśnie, no kurwa. A to był najważniejszy. Wardęga odebrał Boxdelowi możliwość powiedzenia na narodowym... Zróbcie pierdolony chaos! I moim zdaniem Boxtel wygrał, dziękuję, to jest koniec tego, jak mógł odebrać biednemu Michałowi marzenie.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.