Mentionsy Mentionsy
Najsztub pyta
Najsztub pyta

SUKCES BRAUNA TO NIENAWIŚĆ I ANTYSEMITYZM? Leder: Polacy nie wierzą w Jedwabne | Najsztub Pyta

07.01.2026 ·57 min 23 s

Czy Grzegorz Braun naprawdę jest antysemitą i wierzy w swoje hasła o Zagładzie? Czy jedynie wykorzystuje, jak mówi gość dzisiejszego programu, stary polski antysemityzm w celach politycznych? Dzisiaj gościem programu Najsztub Pyta jest prof. Andrzej Leder, polski filozof kultury i autor świetnie odebranej książki "Prześniona rewolucja. Ćwiczenie z logiki historycznej", która wchodzi w głąb traum narodu polskiego i szuka odpowiedzi na pytanie "Czym jest polska dusza?"

Tylko tak, kolonizowali nas, co zresztą na samej ekonomicznej... Logice nie jest takie zupełnie, znaczy ja nie chcę używać słowa kolonia, ale no po prostu Polska jest podwykonawcą przemysłu niemieckiego, znaczy polskie zakłady. I w tym sensie rzeczywiście w tej sprawie również nie ma jednoznacznej argumentacji. Natomiast wydaje mi się, że polskie elity w ogóle, a liberalne w szczególności, mają Trudność z polemiką polityczną. To znaczy? W dużym stopniu dlatego, że są ukształtowane w jednak tym paradygmacie, o którym Donald Tusk mówił, że ważna jest ciepła woda, a jak ktoś ma ideę, to niech weźmie leki.

No już nie wiem, czy dokładnie tak brzmiał ten cytat, ale... Żeby może do lekarza radził Tusk. I to jest w ogóle emanacja neoliberalnego poglądu ukształtowanego w osiemdziesiątych latach w sposób bardzo wyraźny w okresie rządów Regana i Thatcher. że gospodarka załatwi wszystkie sprawy, że nie trzeba się spierać o to, w jaki sposób realizować kulturowy czy społeczny model, czy ludzie mają być bardziej równi czy mniej równi, czy mają mieć takie prawa czy inne prawa, bo gospodarka to wszystko rozwiąże. A jak nie gospodarka, to technika. Leśnie się o tym przekonaliśmy, że nie rozwiązuje. I to już się zaczęło w latach 2000.

Tylko ja jeszcze chcę wrócić za chwilę, by tłumaczyć naszym widzom, o co chodzi. Generalnie w tej ustawie dotyczącej inspekcji pracy inspektorzy mieliby prawo jednoosobowo, decyzją administracyjną, zamieniać ludziom umowy śmieciowe na umowy o etat. I przymusowo by tego dokonywali w danym przedsiębiorstwie. Czyli ten opór polega na tym, że Oto urzędnik miałby, państwowy, czyli państwo, miałby tak wielką władzę nad przedsiębiorstwami i firmami. I tu rzeczywiście już wydawało się, że oni dostaną te uprawnienia i nagle Tusk mówi nie.

Że rzeczywiście wydaje mi się, że prawicy jest dużo łatwiej o takich sprawach dyskutować niż librałom. I że librałowie najczęściej mają argumenty, ale to nam się opłaca. A to nie jest argument, który dla wielu ludzi, nawet jeżeli oni liczą pieniądze bardzo uważnie, jest dobrym argumentem dyskusji. No tylko, wie pan, ja mam takie wrażenie, miałem takie wrażenie, że tutaj liberałowie, szczególnie Tusk, jego otoczenie, odrobili tę lekcję. I kiedy był ten wielki marsz w roku, w tym roku, w dwudziestym trzecim, w czerwcu, I tam Tusk na czele tego wielkiego pochodu manifestował i mówił o patriotyzmie.

Wszędzie były biało-czerwone flagi, nie flagi unijne, jak bywało wcześniej. Pomyślałem sobie, patrząc na ten marsz, że właśnie dzisiaj Donald Tusk ukradł patriotyzm Kaczyńskiemu. I trochę... To, co się działo potem, co się dzieje teraz, to jest kontynuacja tego. Kaczyński już nie jest właścicielem patriotyzmu. I w tym sensie librałowie też mogli przejść jakąś, może koniunktualną, ale jednak przemianę w dobrą stronę. No tak, tylko problem polega na tym, że za patriotyzmem poszły inne, bardzo konserwatywne decyzje.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.