Mentionsy Mentionsy
Najsztub pyta
Najsztub pyta

BENDYK: TRUMP TO NIEOBLICZALNY SZALENIEC! KONIEC AMERYKAŃSKIEJ POTĘGI | Najsztub Pyta

22.04.2026 ·49 min 32 s · 12 rozdziałów

W studiu Super Expressu Edwin Bendyk - publicysta, ekspert ds. spraw międzynarodowych oraz prezes Fundacji im. Stefana Batorego. W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o sytuacji Ukrainy w wojnie z Rosją oraz o Donaldzie Trumpie, którego szalone ruchy ukrywają pewną mroczną tajemnicę. Zapraszamy na najnowszy odcinek "Najsztub Pyta" w Super Expressie!

0:00 · Wprowadzenie i analiza sytuacji w Ukraińce 1

Umowa międzynarodowa, ale która też jest coś warta. Ukraińcy pamiętają, co są warte porozumienia międzynarodowe. Tak. Pamiętają Budapesztyńskie porozumienie, które miało im zapewnić integralność W terytorialną zamian za życzenie się głównego mechanizmu, jak dzisiaj się przekonujemy, gwarantującego broni nuklearnej. Są dyskusje w Ukrainie, czy byłaby Ukraina w stanie utrzymać ten potencjał bezpiecznie, ale na pewno wielu Ukraińców się zastanawia, że cena, jaką zapłacili za pozbycie się tego argumentu, była wysoka. Czyli dzisiaj Ukraina walczy sama, ale czy walczy zwycięsko? Czy to Rosja jednak jest zwycięska? Rosja okupuje spory 20% terytorium Ukrainy, ale czy jest z kolei Rosja zwycięska?

5:22 · Zmiany w społeczeństwie ukraińskim i ich konsekwencje 4

Dobra, ale niech mi pan powie, bo Dzieją się rzeczy właściwie dla obserwatora zaskakujące. Oto walcząca z Rosją Ukraina podpisała wielki kontrakt zbrojeniowy z państwami Zatoki Perskiej. Dotyczy on produkcji dronów i obrony przed nimi. Zaś Rosja, która napadła, z bezsilności porzuca najpierw Maduro w Wenezueli, teraz Iran porzuca, czyli sojuszników wojskowych, Co ta dysproporcja mówi nam o napadniętej Ukrainie i napadającej na nią Rosji? Po pierwsze widać, że rzeczywiście Rosja jest kolosem na glinianych nogach.

Takim, którego nie należy niedoceniać. Wszyscy eksperci ukraińscy mówią, nie doceniajmy Rosji, ale też nie przeceniajmy. Trzeba znajdować jej słabe punkty i adekwatnie działać zarówno w wymiarze Chociażby postępu technicznego i zmieniania warunków wojny. To, co rozpoczął generał Załużny, poprzedni górnodowodzący Armii Ukraińskiej. Czyli szukanie luk i tego, co Ukraińcy nazywają strategicznych przełomów polegających na wprowadzeniu metod walki, które zmniejszają oczywisty deficyt Ukrainy. Ukraina jest wielokrotnie mniejsza, zarówno liczebność ludności, która umożliwia zasilanie, nie wiem, wojskiem chociażby, linii na froncie, no jest wielokrotnie mniejsza niż w Rosji.

W związku z czym Ukraina stwierdziła, okej, no to to, co jest naszą słabością, zastąpimy... Nie, ja mówię o czymś innym, panie prezesie. Ja mówię o tym, że oto napadnięta Ukraina staje się dla świata, szczególnie dzisiaj w Zatoce Perskiej, nadzieją na Odparcie ataków irańskich, natomiast napastnik, czyli Rosja, nie potrafi już nawet swoich sojuszników militarnych na świecie ochronić. Ale podobnie Stany Zjednoczone. Musimy też dodać, że swoich sojuszników również Stany zostawiły samotnie. Arabia Saudyjska, kraje Zatoki Perski zostały bezradne wobec ataków irańskich. Ale Amerykanie nie wycofali swoich żołnierzy z baz, które tam... Nie wycofali, ale jednocześnie też odkryli, że wobec asymetrycznych ataków irańskich, wydawało się, że już po zniszczeniu całej potęgi irańskiej, po kilkunastu tysiącach uderzeń, precyzyjnych, z wykorzystaniem najnowszych, rzeczywiście niebywałych technologii, Iran nie stracił ciągle zdolności do kontruderzeń.

Czyli Rosja i USA straciły zęby, można powiedzieć, a Ukrainie zęby wyrosły? W Ukrainie zęby wyrosły. Zresztą Iran, który bardzo też uważnie patrzył, co się dzieje w Ukrainie, zastosował podobne metody. Decentralizację dowodzenia. Także dekapitacja reżimu irańskiego nic nie dała. I podobnie byłoby w Ukrainie w tej chwili. Gdyby nawet wyeliminować jakość Wołodymira Zeleńskiego, KONIEC AMERYKAŃSKIEJ POTĘGI

8:08 · Analiza sytuacji wojskowej i politycznej 4

Nic nie było przesądzone na początku wojny. Putin miał prawo wierzyć, że błyskawiczny atak może doprowadzić również do społecznego kolapsu. Na to liczył i tak został okłamywany przez swoich wywiadowców. W listopadzie 2021 roku 75% Ukraińców deklarowało, że pozytywny stosunek do Rosjan. Nie do Rosji, do Rosjan. Oni nie wierzyli, że Rosjanie ich zaatakują. Mieli naprawdę bardzo... Traktowali ich może już nie po przyjacielsku po tym, co się stało z Krymem, ale też nie wrogo. W związku z czym Putin rzeczywiście liczył, że... Ci Ukraińcy, patrząc na badania, które ukraińscy socjologowie dostarczali, że przyjmą ich jak braci po prostu. Zawiódł się, bo po prostu uruchomił się inny mechanizm.

W Ukraińcach uruchomił się z dnia na dzień wręcz skrypt, który był głęboko schowany w kulturze, też w pamięci takiej rodziny Ukrainy, Rosji jako śmiertelnego zagrożenia. On był przez lata komunizmu, przez lata propagandy KONIEC AMERYKAŃSKIEJ POTĘGI Ta wojna jest powrotem do metody, którą Rosjanie stosowali wobec Ukrainy w XVIII wieku, na początku XVIII wieku, kiedy za Iwana Mazepę, kiedy Mazepa połączył się ze Szwedami, zniszczenie Batoryna, stolicy wtedy państwa kozackiego i wyrżnięcie całkowicie ludności z dziećmi, z kobietami i tak dalej.

Nagle zniadanie swoich świadomień. To jest ta Rosja, z którą my nie możemy zaleźć. I kluczowym elementem była właśnie decyzja Zeleńskiego, który przecież, przypomnij, w 2019 roku zdobywał władzę przy poparciu 73% Ukraińców, obiecując szybkie zakończenie tamtejszej wojny z Rosją. Ale zaczęła się w 2014. Która zaczęła się za 2014. Nagle, z dnia na dzień, stał się liderem. Złośliwie mówili, że najpierw zagrał Churchilla jako aktor, no ale stał się w końcu rzeczywiście Churchillem. I ta decyzja, że zostaje, mimo że wiedział, że grozi mu śmierć. I w przypadku upadku Kijowa, KONIEC AMERYKAŃSKIEJ

Ale jest zgoda w Ukrainie, niezależnie co ma za uszami Zeleński i jego najbliżsi współpracownicy, jak chociażby Andrii Jermak, niedawno odstawiony od władzy, no to stoimy za Zeleńskim. Poziom zaufania jest ciągle powyżej 60%, około 60%. Ale też wie pan, nie tylko Ukraińcy przed wojną, jak gdyby wydawało mi się, że sprawy są przesądzone, że no Rosja to Rosja, ale Może nie bratni naród, ale no z sympatią się wypowiadali. Ale ja pamiętam też taką rozmowę, Miałem wtedy jeszcze program w TOG FM. Na tydzień, dwa tygodnie przed wybuchem wojny. I słuchałem tych moczyk dużo ode mnie dziennikarzy, którzy tam dyskutują, jak będą relacjonować, jak już ta wojna wybuchnie i tak dalej.

11:52 · Zmiany w społeczeństwie i polityce ukraińskiej 1

Celowo, właśnie Wołodymyr Zeleński dzisiaj mówi, że celowo, prawda? Unikał eskalacji. Z jednej strony, żeby nie straszyć rynków, żeby nie doprowadzić do zapaści gospodarczej. Z drugiej strony, Część mówi, że po prostu autentycznie, a przynajmniej jeżeli nawet nie on, to Andrzej Jermak, którego przywołałem, który był kluczową postacią wtedy jako szef biura prezydenta, nie wierzył w wojnę, prawda? I rzeczywiście on jakby przekonywał Zeńskiego, żeby nie wprowadzić chociażby mobilizacji, prawda? Są różne głosy. Niektórzy mówią, że gdyby właśnie ogłosiła Ukraina mobilizację i zaczęła pokazywać, że jest gotowa do stawienia oporu, to Rosja by nie zaatakowała, a przynajmniej nie w ten sposób. Nie wiemy oczywiście, co by się stało. Wiemy, że ówczesny właśnie głównodowodzący Wałej Załużny, łamiąc de facto prawo i nie wykonując rozkazu, wyprowadził jednostki wojskowe z koszar, chroniąc je przed zniszczeniem.

21:42 · Emocjonalny rozdźwięk między żołnierzami a społeczeństwem 1

Jak się czyta badania socjologiczne, no tak jak mówiliśmy, z jednej strony wysokie zaufanie do Zeleńskiego, z drugiej strony podobny odsetek ludzi mówiących, że Zeleński osobiście ponosi odpowiedzialność za to, że Ukraina nie była dobrze przygotowana. Albo że przynajmniej nie pokazała zębów tak, żeby Rosja nie zaatakowała. Ale uważa pan, że możliwe jest powstanie partii weteranów? To jest mało prawdopodobne, że powstanie partia weteranów jako skonsolidowana siła. Natomiast na pewno weterani będą istotnym elementem polityki. Będą dostawali propozycje z istniejących partii politycznych. Jakieś nowe ruchy, siły polityczne też tego nie można wykluczyć, ale raczej nie złożone z samych weteranów. Natomiast część z nich to już są wybitne postaci, jakby w sondażach wybijające się.

30:57 · Zmiany w strategii amerykańskiej 1

No właśnie, to jest tak jak pytanie o wojnę Rosji w Ukrainie. Nie chcę tutaj, bo to nie jest, bezpośredniej analogii nie ma, ale jest coś na rzeczy, że dzisiaj właśnie charakter wojny zmienił się. Wojna w Iraku tak naprawdę już to pokazała, więc się dziwię, że powtórzono ten sam błąd, że sama taka bezwzględność... Ale nie powtórzona, bo wojska lądowe nie weszły. Ale koncepcyjnie, żywiąc przekonanie, że bezwzględna przewaga technologiczna i siły ognia doprowadzi do podporządkowania czy osiągnięcia celu strategicznego jakim byłaby zmiana reżimu i podporządkowanie. To wszystko się nie stało i widać, że się nie stanie. Reżim jest wzmocniony, a nie osłabiony. I to jest problem, bo w zasadzie Trump mimowoli potwierdził atakiem na Iran to, z czym szedł do prezydentury.

34:48 · Nowy światowy porządek 2

Dokładnie tak. I to jest, bo tak, o ile Wenezuela była takim spektakularnym pokazem... Jak film fabularny. Tak. Z tym, że to był rzeczywiście cel strategiczny tam określony był stosunkowo prosty. Na szczęście nie próbowali wejść tam też militarnie. Doprowadzili do skutecznego pojmania Maduro, ale było to spektakularne, niewątpliwie. Natomiast Iran pokazał właśnie ograniczoność tej metody. Oczywiście jest Z kolei zarówno postawa Iranu, a w kontekście innego państwa aspirującego do supermocnictwa, czyli Rosji, czy postawa Ukrainy, pokazuje, że coś się istotnie zmieniło. I to jest problem. Ciągle najprawdopodobniej nie mamy jeszcze wyobraźni, bo to nie jest tylko kwestia, że słabsze państwa są dzisiaj przy odpowiednim postawie o zmobilizowaniu zasobów inteligencji własnej, technologii i tak dalej, stawiać opór silniejszym przeciwnikom.

Te same zasoby dzisiaj mogą mobilizować również organizacje pozapaństwowe. Wyobraźmy sobie dzisiaj Al-Kaidę z 2001 roku, mającą dostęp do tych wszystkich technologii. Można sobie wyobrazić, że przeprowadzenie takiej operacji, jak Ukraińcy zrobili w Rosji 1 czerwca, czyli operacja Pajęczyna. Taka operacja jest w zasięgu dobrze zaopatrzonej, zdeterminowanej. Na szczęście chyba dzisiaj taka armia nie istnieje. Na szczęście nie ma, ale jak popatrzymy na jakieś różne dziwne relacje, zresztą to co Iran robił, prawda, wspieranie różnego typu pozapaństwowych aktorów na styku też z kryminalną, z przestępczością zorganizowaną, włączenie się tych sieci przestępczych do oddziaływania na politykę, no jak Ameryka Łacińska się zmienia w tej chwili,

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.