Trudne słowo "kompromis". Rola negocjatora podczas protestów
Blokady dróg, udręka kierowców, desperacja protestujących. Społeczne konflikty bywają ciche, ale głęboko dzielące – szczególnie wtedy, gdy obie strony czują się niesłuchane. Czy zdawaliście sobie sprawę, że nawet w takich sytuacjach potrzebni są policyjni negocjatorzy? Odcinek pokazuje dwie różne, lecz równie napięte sprawy. Pierwsza to blokady organizowane przez rolników – starcie emocji, interesów i braku dialogu. Druga – kulisy trudnych "sierpniowych" rozmów pod zakładami Hortexu w Skierniewicach, gdzie, mimo pozornego impasu, Balcerowi udało się doprowadzić do porozumienia między zwaśnionymi stronami.
Obie strony opowiadały o swoich problemach wynikających z obecnej sytuacji. Z tych opowieści wyciągaliśmy główne argumenty, które znalazły swoje miejsce w tworzonym przeze mnie dokumencie. Pisanie szło jak po grudzie. Wziąłem długopis, kartkę i zaproponowałem. To może zacznijmy tak. My, niżej podpisani przedstawiciele stron... Zaraz, zaraz. Lepiej będzie... My, sadownicy Rzeczpospolitej. No to może od razu bohaterowie narodowi. Niech będzie neutralnie. Proponuję... My, przedstawiciele zainteresowanych stron, w duchu wzajemnego szacunku,
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.