Mentionsy Mentionsy
Myszmasz
Myszmasz

The Ceranian and Raffu — The Mandalorian and Grogu | Myszmasz 308

26.05.2026 ·1 godz 27 min · 11 rozdziałów · 1 sponsor

Skoro świat w końcu poznał najnowsze dzieło Jona Favreau, dwóch śmiałków, którzy nie mają nic wspólnego z Zachodem ani krowami podejmuje się odpowiedzi na najważniejsze pytanie: „Może być?”.A w Kąciku Literackim pozostajemy w odległej galaktyce, a Krzysiek opowiada o serii komiksów „Vader” Kierona Gillena.Lista tematów:00:00 - Intro01:22 - Mandalorian kontra Grogu: Starcie tytanów01:12:42 - Kącik literacki: seria komiksów „Vader” (2015)__________________________________________________⭐ WSPIERAJ NASZE PODCASTY NA PATRONITE ⭐https://www.podsluchane.pl/patron💬 Dołącz do naszego Discorda: https://www.podsluchane.pl/discord🎧 Sprawdź inne nasze programy: https://www.podsluchane.pl⏯️ Słuchaj na Spotify: https://www.podsluchane.pl/spotify👍 Polub fanpage naszej sieci: facebook.com/podsluchanepl😎 Dołącz do naszej grupy: https://www.podsluchane.pl/grupaNapisz do nas na [email protected]#myszmasz #podsluchane #podcast #mandalorianandgrogu #vader

4:21 · Opis filmu i sytuacja 1

Nie. Więc Mando przyjmuje zlecenie na kolejnego właśnie tajemniczego komendanta. Nikt nie wie jak wygląda, niektórzy myślą, że nie żyje, no i nie ma czego się chwycić, ale Sigourney Weaver ma dla niego trop. Oto Hathowie, bliźniaki kierujące w tym momencie kartelem przestełczym Hathów po śmierci Jabby. Mówią, że mają na niego namiar, tylko Mando musi wyświadczyć dla nich jedną drobną przysługę. Mando oczywiście nie chce pracować dla gangsterów, no ale nie pracuje dla gangsterów, robi to dla Nowej Republiki. Nowa Republika go wypożycza kosmicznym czystełcom. Leci do nich, dowiaduje się, że musi ocalić Hata Rotte, jedynego syna i dziedzica Jabby.

7:08 · Oceny filmu 2

To jest film dla dzieci, które zakochały się w Baby Yoda jak były młodsze, teraz trochę podrosły i będą rosnąć razem z Grogu i za 5-7 lat, jak otrzymamy następny film, to Grogu już będzie nastolatkiem, tak jak te dzieci. Ok, we mnie siedzą nie dwa, a nawet trzy lovewilki. Ok. Jeden, pierwszy lovewilk mówi, hej, to był specjalny, dwugodzinny odcinek Mandalorianina. Czy powinienem od odcinka Mandalorianina spodziewać się, że będzie wiekopomny? Nie, to była po prostu kolejna przygoda Mando i Grogu. To jest w tytule, Mando i Grogu.

Mają zadanie, robią zadanie, sprawa się rypie i muszą się jakoś uratować. I ten jeden lovewilk jest syty. Drugi Lovewilk kreuci nosem i mówi, ok, ale jeśli robimy film z serialu, jeśli zmieniamy, przenosimy się na wielki ekran, to powinniśmy podbić skalę i rangę wydarzeń, żeby zasłużyć na ten wielki ekran. I ten Lovewilk jest rozczarowany tym, że nic się tam nie dzieje. Myślę, że gdyby to był finał czwartego sezonu, to wciąż byłbym nim rozczarowany. Na zasadzie ten finał niczego nie zmienia. Jakby Mando i Grogu kończą ten film w tym samym miejscu, w którym go zaczęli. Ale bogatsi o doświadczenie i rozwój postaci, powiedzmy.

11:14 · Kwestia jakości i estetyki 1

Na czymś poważniejszym niż Vespa. Wózek dziecięcy. Już mnie jeszcze miesza z tym. To mnie rozbawiło. Z tych moich trzech lovewilków ten jest najbardziej ciełty, najbardziej rozczarowany i jest mu trochę smutno. Dwa pozostałe wilki jakoś mogą się dogadać. No to jest mando. Jakby ja nie oczekiwałem... Może trochę oczekiwałem jednak pociągnięcia wołtków resztek Imperium. Może trochę oczekiwałem, że zakończę ten film z jakąś sugestią o czym będzie tamten film Filoniego, w którym połączą się tamci bohaterowie. Ale nie, nic takiego nie ma tu miejsca. I wreszcie, ten film dziwnie podaje ci informacje?

16:27 · Analiza dialogów i postaci 5

Jakby ja się specjalnie wsłuchiwałem i on opada tam dopiero na drugiej planecie, na którą razem lecą. Jak na to, że chcieli, żeby ten film miał niską barierę wejścia dla ludzi, którzy nie oglądają Star Warsów, to zaskakująco dużo zakładają, że ludzie już wiedzą na temat tych postaci i tego uniwersum. Znaczy, bo możesz obejrzeć Mando Groga nie wiedząc kim jest Zeb i wtedy jest po prostu, no jest jakimś rebeliantem, z którym Mando lata na misje. Jakby nie potrzebujesz wiedzieć więcej. Ale jest dla mnie dziwne, że nie dowiadujesz się więcej. I wreszcie zwróciłem uwagę na styl pisania dialogów, który jest To jest tak, Gwiezdne Wojny od pierwszego filmu to jest ta bajka w kosmosie, która jednak buduje ci realistyczne betonowe fundamenty.

Ta rozmowa nie może tak wyglądać. I po prostu skupiam się na tym nie dlatego, że to jest ważne w filmie, bo absolutnie nie jest. Ale to moim zdaniem obrazuje, jak są napisane dialogi w tym filmie. W sensie tam regularnie brakowało mi czegoś, co sprawiłoby, że to brzmiałoby jak rozmowa, którą te postaci faktycznie odbyłyby w tej scenie. Jakby to były filer dialogi. Dialogi filerowe, żeby spełniały funkcję dialogu, ale tak naprawdę nim nie były do końca. Tak, i potem o, jeszcze drugi taki przykład zapadł mi w pamięć, to jest jak już bliźniełta mają Mando w swoich łapach i grożą mu tak dość długo. Najpierw grożą mu osobiście, zdzierają mu hełm, żeby go znieważyć i generalnie ten bliźniak mówi mu

Oni muszą się chyba uczyć na bieżąco. Od strony fanboyskiej jest argument, z którym po części się zgadzam, że Andor, jakich komplementów by w jego stronę nie kierować, jest do tego stopnia skupiony na ludziach, że miejscami czy nawet długimi sekwencjami tracisz poczucie, że oglądasz Gwiezdne Wojny, bo jest w nim mało kosmitów. Ja się z tym do pewnego stopnia zgadzam, w sensie wciąż uważam, że są to rewelacyjne Gwiezdne Wojny, ale tak, mogłoby tam być więcej kosmitów. Mandogrok. Mandogrok pokazuje ci tylu kosmitów, tyle potworków.

Mandogrok to jest film, w którym jest jeden człowiek na pierwszym planie, Mando, Ten człowiek nie pokazuje swojej twarzy. Ten film ma napisy początkowe. Każde Gwiezdne Wojny mają napisy początkowe. Lecą w kosmosie żółte litery. Nie, nie. Ten film ma napisy, które ci mówią kto w tym filmie wystąpi. I po Pedro Pascalu i chyba Sigourney Weaver miała ten drugi billing. Jest wymienionych tych dwóch gości, którzy naprawdę grają mando. Bo Pedro Pascal jest w tym filmie w dwóch scenach. Czyli inaczej Pedro Pascal jest w tym filmie w dwóch scenach bez hełmu. Nie wiemy w ilu jeszcze zagrał.

A czy wiesz, że te sekwencje, gdzie przynajmniej na pewno tam, gdzie one schodzą ze statku i też podobno te wielgachne droidy przy wejściu do sali bliźniąt były kręcone stopklatkowo? Tak, tak, podejrzewałem, bo to jest technologia, znaczy technologia, to jest starożytna technologia, jeśli chodzi o krełcenie filmów, ale to jest technika, którą twórcy Mando lubią, bo w samym Mando też często pojawiają się, pamiętam bardzo konkretnie, że na Tatooine nagle wyskakuje jakiś piaskowy centaur, który bardzo wyraźnie był animowany poklatkowo. Doceniam to. W ogóle w tym filmie jest dużo praktycznych efektów. Grogu w znakomitej większości swoich scen jest takim małym robocikiem. Po sieci krążą zdjęcia, jak on wygląda bez tej szaty.

24:15 · Efekty specjalne i postacie 14

W każdym razie film próbuje nam sprzedać dowcip w następnej sekwencji, bo bliźniełta pokazują Mando, że tak wyglądał jak był mały, ale troszkę od tego czasu podrósł. I wszyscy już wiemy, bo pokazali go w... Tak, był w każdym zwiastunie. Właśnie kompletnie zabili ten dowcip. To byłby dowcip, gdybym nie wiedział od pierwszego zwiastuna, co się stanie z chatem Rotow, że jest teraz pudzianem pośród chatów. Potem jeszcze raz jest scena, która moim zdaniem miała być komediowa, ale jest kompletnie spalona. W finale, kiedy Grogu uratował Mando, Mando uratował Grogu i biegną razem z tą watachą babów, freaków, żeby odlecieć z Nalhattu.

No i w końcu dobiegają do ich statku, który jest oczywiście wielkości pudełka na buty, bo Anzelianie są mikroskopijni i Mando mówi, przecież ja się tego nie zmieszczę. I ten dowcip też jest kompletnie spalony, bo skalę tego statku widać wcześniej, kiedy tylko Grogu i Anzaliani do niego wsiadają. Wydaje mi się, że to miał być dowcip, ale nie potrafili go przedstawić. Tylko, że Mando nie wiedział, że oni tym statkiem przylecieli. Więc to było zaskoczenie dla Mando. To było zaskoczenie dla Mando, ale mam wrażenie, że to miał być dowcip też dla nas widzów. Force healing. Let's talk about force healing.

Znaczy, sympatyczną ciapą, która miażdży żywcem ludzi na arenie. Ale ma bardzo łagodny głos i jest bardzo well-spoken. I mówi po angielsku, nie mówi po chatyjsku, prawda? Oczy są zwierciadłem duszy, on ma takie wielkie oczy przecież. Tak jak Jeremy Allen White. No i okazuje się, że lubi małe dzieci, więc dowiadujemy się, że on nie może być zły, bo bawi się z Grogu. Już właściwie od pierwszych scen. Ja naprawdę miałem nadzieję, że on dołączy do Mando i Grogu jakoś na przyszłość, co możemy nadal otrzymać. Ja myślę, że to byłby dobry dodatek do ich teamu.

Doceniam... Znaczy tak. Czy dłużyła mi się sekwencja z Grogu i Babu Frickami? Tak, ale ja zawsze doceniam, kiedy Gwiezdę Wojny nie robią najbardziej oczywistych rzeczy, a myślę, że ludzie, którzy chcą patrzeć, jak Mando morduje typów w korytarzu, myślę, że oni nie chcą oglądać Grogu wchadzającego z babufrikami. A nie, ja właśnie miałem coś takiego. Troszeczkę mi się wydawał właśnie przeładowany akcją, ale no to jest przygodowy akcyjniak. Ale właśnie w końcu był taki moment zamysłu, trochę takie wyhamowanie. Ja wiedziałem, że to będzie przed finałową rozwałką.

Ale właśnie dali ten moment, żeby skupić się trochę na Grogu, bo on był po prostu baby pet Mando przez większość filmu, który czasem coś zjadł, czasem coś popsuł, a tutaj wreszcie musiał stadnąć na własnych nóżkach malutkich i jak baletnica podreptać po dżungli i pomyśleć o swoim życiu, śmierci i w ogóle i zająć się kimś innym. Jest jedna rzecz, która bawiła mnie za każdym razem, kiedy Grogu musi nadążać za ludźmi i wtedy on włącza taką, wrzuca bieg na piątkę i tak tupie, przetupuje przez po prostu pół kadru. Jest to strasznie śmieszne. Tak.

Te przyciski, których masz nie dotykać, masz dotknąć. I to jakby Mando potem sobie uświadomił, że on go nie poinstruował, jak używać tych przycisków. Tak, nie tylko zakazy je zakazy. Tak, na koniec filmu, jak już Grogu dowiódł tego, że trochę wydoroślał, już bierze go ze sobą na pierwsze siedzenie pilota i razem prowadzą statek. Czyli jakby jest ta droga taka, że Mando już docenia go jako partnera, Tak, co jakby... Pod tym względem ten film jest kolejnym odcinkiem serialu. W serialu obserwowaliśmy właśnie zacieśnianie się tej relacji i właśnie w serialu też mieliśmy takie kroki.

W serialu jest moment, gdy Mando sadza go sobie na kolanach przy sterze i zaczyna mu tam mówić coś o gwiazdach, pokazuje skanery i tak dalej. Byli w małym stateczku, gdzie nie było tylu. Teraz pozwolił mu nacisnąć przycisk, jasne. Z drugiej strony znowu, to jest film, jakby spodziewałbym się, że w filmie będzie wiełkszy ten skok, jakby naprawdę myślałem, że to będzie ten moment, gdy Grogu powie jakieś pierwsze słowa, żeby tak zaznaczyć. Potrzebujemy timeskipu, trzeba będzie pewnie. Muszą zrobić nową kukiełkę, taką nastoletnią. Tu jest ten problem, że mi się włącza myślenie o Grogu, jakby... On jest Toddlerem od 50 lat.

Widzimy trzy myśliwce tych droidów? Tak, ale jeszcze pełne baterie ochrony przeciwpowietrznej, co by się wydawało byłoby dla nich większym problemem jakby, wiesz, no... Ale to są turbolasery, to znowu od nowej nadziei. Wiemy, że turbolasery służą do obrony przed okrełtami flagowymi, a mają problem, żeby trafić szybko ruszający się myśliwiec. Natomiast jak się zaczniemy nad tym zastanawiać, czym w ogóle jest eskadra Adelfi? Mamy to pokazane jako bazę sił powietrznych Nowej Republiki, są tam myśliwce, ale Sigourney Weaver wysyła Mando na misję pojmać wrogiego dowódcę, więc może to jest eskadra wywiadu wojskowego?

To by trochę miało sens. Ale potem mamy wyraźnie powiedziane, że działają tylko tam, gdzie jest jurysdykcja Nowej Republiki, a Mando wysyłają poza te granice. To tu już wchodzimy, no znowu właśnie wywiad wojskowy albo jakieś CIA kosmiczne. A potem Sigourney Weaver stwierdza, walić przepisy, zbombardujemy stolice niezależnego państwa. Przy okazji... Wiesz, jakby... Ameryka! Fuck yeah! Ten wielki, bąblowaty budynek Zergów, bo ciężko to... Ściany były z biologicznej masy jakiejś i to było wypełnione tymi chatami.

To wyłapałem, bo mieliśmy przebitki na pilota i to był taki czerwony Roger Roger. Tak, Roger Roger na ciele Battle Droida. O, ok, możliwe. I chyba jeszcze w kożuchu z futrzanym kołnierzem. O, czekaj. Jeśli mogę zdradzić jedne ze swoich fetyszy. Droidy, które noszą ubrania, to zawsze wygląda super. Te droidy w pelerynach, świetne, ekstra. Ale właśnie chciałbym móc się im przyjrzeć bardziej, a one są najczęściej w scenach zbiorowych, Mando eliminuje po kilkanaście naraz. Ja nawet nie wiem, czy tam są fajne figurki, które mogę kupić i postawić na półce, bo ich kurczę nie widać dobrze w tym filmie. Te dwa wielkie giganty wyglądają po prostu jak coś, co wyszło z Warhammera 40 tysięcy.

Isteregów, które mogliście przegapić. Z ciekawych stworków, łysy gangster, na którego Mando w pewnym momencie poluje, ma pomagiera, takiego swego mięśniaka, nazywa się Hogsbreath. I to jest, nie pamiętam jak nazywa się ten konkretny gatunek kosmitów, Iktokti czy coś takiego? W prequelach był Jedi tej rasy, chyba nawet siedział w Radzie Klonów. Wyglądają jak diabły. Zabił go Palpatine chyba. Możliwe. Czerwona skóra i takie zakrzywione rogi widoczne do dołu. Fajny design. Gra go jakiś Matthew Willig, ale właśnie sprawdzam człowieka, czy to jest jakieś cameo, czy powinienem go znać, ale nic mi nie przychodzi do głowy.

Możecie go pamiętać z Dune'y Villeneuve, gdzie gra Tufira Hawata, który w porównaniu z książką ma bardzo okrojoną rolę, ale jest takim doradcą Oscara Isaacsa. Na początku filmu. On jest chyba... Nieważne, myśl mi się urwała. Scorsese. Scorsese, oczywiście ma cameo i to jakby już od zwiastuna, w którym słychać go po raz pierwszy, internet miał takie, czy to jest Martin Scorsese? Ale nie powiedziano tego oficjalnie, więc teraz mamy tak, tak, to jest Martin Scorsese, który gra czwororełkiego kucharza z jakiejś knajpki, od którego Mando wyciąga informacje.

Pewnie wizualnie prequele miejscami zestarzały się źle, bo Lucas aż za bardzo polegał na grafice komputerowej, a grafika komputerowa starzeje się błyskawicznie, więc teraz droidy w Mrocznym Widmie wyglądają bardzo sztucznie, Ale wtedy robiły wrażenie. Dzisiaj, z perspektywy oglądania, dzisiaj, w 2026, Mando jest brzydki. Mando wygląda brzydko. Jest to brzydki film. I pod tym względem jestem najbardziej rozczarowany. Wiem, że już to powiedziałem, ale jakby to jest... Jeśli mam jeden wniosek z tego filmu, to to jest ten główny wniosek. Wizualnie rozczarowuję. Zgadzam się. Nie zauważyłem tego podczas oglądania, ale then again.

I to były najładniejsze sceny właśnie w tej naturze, gdzie słoneczko trochę wyszło, trochę zieleni było i muzycznie też mi tam wszystko grało. Jakby to były najlepsze sceny w filmie. A, musiałem jeszcze wspomnieć, najwyraźniej ten gatunek, kiedy jest zagrożony, buduje kopulaste lepianki, bo Grogu ulepił dla Mando lepiankę przypominającą to, w czym Yoda mieszka na Dagobah, po czym wsuwa go do niej mocą i, przepraszam, ale moje jedyne skojarzenie to było na trzy zdrowaśki. Ale to zresztą też jest humorustyczna scena, chociaż oczywiście oryginalny humor ma polegać na czymś innym. No i to był Mandalorianin i Grogu.

80:41 · Seria 'Legacy of Vader' 1

Nie mogę polecić całości, bo nie przeczytałem jeszcze całości, ale jakby początek był świetny, mam nadzieję, że reszta utrzymuje ten ton. Daj znać, jakbyś do tego wrócił, to ja też sobie to wtedy spróbuję przeczytać. Spoko, dam ci znać. No dobra, to zamykam mój kołcik komiksowy, co oznacza, że możemy oficjalnie zamknąć tego Myszmasza, który był kosmicznymi kowbojami. Tak naprawdę to są dwaj kosmiczni kowboje, jeden na drugim w płaszczu Myszmasza? Mniej więcej, mniej więcej. W każdym razie zachęcamy Was, żebyście zostawili nam komentarze. Dajcie znać, jak Wam podobał się Mandogrok. Który lovewilk w Was szczeka najgłośniej? Możecie nam to komentować, czy to pod tym filmem na YouTubie, czy zapraszamy na nasz Discord, który znajdziecie pod adresem posłane.pl, ukośnik Discord, gdzie jest nasza społeczność.

84:44 · Patronite 1

Już 300 szabli tam mamy, nawet więcej. Więc jest to dość żywa społeczność, dużo kanałów. W tym konkretnie dedykowany Gwiezdnym Wojnom. Jeden bezspoilerowy, jeden spoilerowy. Na omawianie najnowszych rzeczy otwarcie, więc tam zapraszamy, jeśli chcecie się podzielić opiniami o Mando Grogu. Zapraszamy Was również, żebyście zajrzeli na naszego Patronite'a. Podsłane.pl, ukośnik patron, gdzie możecie rzucić w nas imperialnymi kredytami albo noworepublikańskimi, żebyśmy mogli nagrywać to wszystko. Wasze pieniądze idą na nasz sprzełód, serwery. No i nie ukrywajmy, lwią część tych funduszy, pożerają sesje na podsłuchu, które ozdabiamy grafikami, więc sowicie i godnie wynagradzamy artystów, z którymi pracujemy, waszymi pieniędzmi, za co jesteśmy wam bardzo wdzięczni i szczerze wam dziękujemy.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.