“Lalka” z Netflixa w 7 zagadkach
https://patronite.pl/Stankiewicz 👉 dołącz do naszej społeczności, zapraszamy! 🩵 Tutaj odpoczniesz, wyrównasz oddech, odnajdziesz siebie i podobnych sobie! 🏛️ #autopromocja
Po prostu bardzo szybko, jeżeli nie przyłożymy czy stoicyzmu, czy XIX-wiecznej powieści do Dzisiejszych naszych problemów, do tego co tu i teraz, no to się bardzo szybko stanie po prostu pustą formą, stanie się po prostu puste. Puste jak lalka, tak? No i o tym poniekąd ta lalka też jest, lol. W każdym razie, jeżeli, streszczając ten wątek, jeżeli idziesz toczka w toczkę, jakby gospodin Wokulski może powiedział, jeżeli idziesz 100% jak oryginał, No to szybko się stajesz nudny czy nudna, natomiast jeżeli robisz po swojemu, no to narażasz się na krytykę, że to nie jest wierna lalka, że to nie jest Bolesław Prus. No i tutaj bądź mądry.
Dzisiaj, tak jak za starych dobrych czasów, pół godzinki albo i trochę więcej nawijki jest. Więc teraz, żeby nie usnąć w połowie, punkt bodajże czwarty, pytanie czwarte. Pytanie o wulgarność, mówiąc krótko. To znaczy, czy Wokulski, i teraz uwaga, padnie kilka brzydkich słów, ale to są tylko cytaty z serialu. Mianowicie, czy Stanisław Wokulski musi mówić kurwa, a panna Bela, czy ma wyzywać amantów swoich niedoszłych od chujców bursuczych. Koniec cytatu. No bo dostaliśmy tutaj od Netflixa Od Netflixa. No mówię jakby to był jakiś zewnętrzny byt, ale przecież to Polacy Polakom zrobili. Netflix jest producentem, a wszyscy, którzy robili ten serial to są Polacy.
W takim fantastycznie naprawdę Szuchart to zagrał, może zaproszę go do podcastu, bo to było naprawdę Naprawdę świetna ta rola. Natomiast jest taka scena, w której siedzą pijany Wokulski z Rzeckim, jak się domyślam, jeżeli dobrze pamiętam, siedzą w knajpie. No i już taki mocno napity Wokulski zagaduje do kelnera i pyta go, czy kelner jest szczęśliwy, czy jest zadowolony z życia. No i czy mu nie przeszkadza to kim jest? No a kelner mówi, że generalnie jest spoko, ale co właściwie ma mi przeszkadzać? I wtedy wokulski szuchart odpowiada, że jesteś kurwa kelnerem. I koniec sceny to jest jakby wyjaśnione w ten sposób. Więc jakby czasami to świetny efekt daje, natomiast no jest tych przekleństw, wulgaryzmów jest dużo.
I zasadne pytanie tutaj jest takie, czy gdyby Prus żył i pisał dzisiaj, to też by tak pisał, że en on i bułka przez bibułkę? Czy jednak waliłby matem jak serialowy Wokulski potrafi, jak się wkurwi nomen omen? To jest to pytanie. Co właściwie tutaj cenimy? Czy chodzi o czystość języka i jakby klasę, brak przekleństw dla samego ich braku? Czy też może to jest tak, że się przyzwyczailiśmy do tego, że lektury szkolne napisane, no jak to w Polsce kanon z XIX wieku nigdy nie zmieniany, lektury szkolne napisane w takich dość sztywnych obyczajowo czasach, no że są kanonem, który jest punktem odniesienia, tam nie ma brzydkich słów, więc sobie wyobrażamy, że to jest, czy lubimy sobie myśleć, że to jest dobrze i to jest
Natomiast cały czas patrzy na młodą czy wchodzącą na scenę klasę mieszczańsko-dorobkiewiczowsko-przedsiębiorczą, czyli Nowokulskiego. Patrzy z góry, nie do końca to lubi, nie do końca akceptuje. Z punktu widzenia tych starych salonów to jest jedno wielkie faux pas. że Wokulski się w ogóle zajmuje handlem, że sprzedaje, że obraca pieniędzmi. To jest jedna z kluczowych rzeczy w lalce i w książce i w serialu. Zwróć uwagę, i to jest bardzo naprawdę świeże i świetne jak się zobaczy to, że dzisiaj, te 150 niecałych lat później, Jest dokładnie odwrotnie w zasadzie niż w tym świecie lalki.
Chodzi mi o to, że ten styk starego z nowym zawsze jest taki niewyrażalny. Jak są te sceny przy stole w serialu, to to fajnie widać. Zawsze są takie zwrotnie na balu. To w pierwszym odcinku już. Zawsze takie zwroty, że takich ludzi, jak Wokulski, to się nie przyprowadza na bal, że tak się nie robi przy damach. Tylko, że nie jest nigdzie wytłumaczone jakich ludzi i jak się nie robi. To zawsze jest w takim niedopowiedzeniu. Jest takie właśnie prychanie, pociąganie noskiem, takie spoglądanie z wyższością, które dla tych starych ludzi, w sensie starych, czasami też dosłownie starych, ale z tej starej klasy arystokratycznej, to jest taki czytelny sygnał, że Pani Chabina czegoś nie aprobuje, ale jakby dopytać dokładnie czego i dlaczego nie aprobuje, no to to jest nie do wyrażenia, że Wokulski ma pieniądze, pozornie ma wszystko, ma pieniądze, ma sprawczość, energię, ma wiarę w przyszłość też przede wszystkim.
Bo na tym właśnie polega ta uciekająca, znikająca przewaga tego starego świata. W języku właśnie pieniędzy, przedsiębiorczości wokulskiego Nie da się wyrazić, nie da się opisać tego, czym jest dobre urodzenie, czy tytuł szlachecki, ta przysłowiowa błękitna krew. Jak mówimy o kupowaniu tytułu szlacheckiego, czy wkupywaniu się w łaski, to tam widać, że to jest w jakimś sensie próżne, że to jest jakieś złamanie czegoś niewyrażalnego. To, co Wokulski chciałby kupić, czyli wejście do tego starego świata, to tego nie tylko nie da się kupić za pieniądze, i to jest treścią Książki i serialu, ale nawet nie da się opisać w języku tego nowego świata, w którym w przypadku Lalki już słychać ten nadchodzący stukot maszyn fabrycznych, szum szeles liczonych pieniędzy.
Opisywał to Bolesław Prus. Widzimy to my dzisiaj w serialu i też w naszym życiu, bo jako się rzekło, wszyscy jesteśmy wokuliskimi, wszyscy tego doświadczamy, czy tego chcemy. Czy nie? Tak jak mówiłem chyba wczoraj, będzie za niedługo nowy nabór do mojego programu o dojrzałości według stoików świadomej dojrzałości, świadomym podchodzeniu do tego wszystkiego, w szczególności właśnie do tego, jak się odnaleźć w tych epokach, które się zmieniają nawet nie z pokolenia na pokolenie, jak w czasach Wokulskiego, tylko dzisiaj to w zasadzie z roku na rok. Czasami ma się wrażenie, że jest nowa epoka. Wspomnę o tym w podcaście, na pewno będę zapraszał do tego programu i wyszło prawie równo pół godziny, także świetnie.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast zaczyna się od wprowadzenia i pierwszych pytań dotyczące tempo dyskusji w dobie internetu i wierności oryginałowi w ekranizacjach.
Rozważanie, na jakim stopniu film może się różnić od oryginału, zachowując wierność jego duchowi.
Pytanie o to, czego oczekujemy od ekrанизacji, czy to będzie wierność oryginału czy nowa interpretacja.
Analiza wulgarności w serialu i pytanie o to, co oczekujemy od ekrанизacji w kontekście języka.
Analiza historii języka w Polsce i jej wpływu na sposób komunikacji, w tym w kontekście ekrанизacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
#autopromocja