“Lalka” z Netflixa w 7 zagadkach
https://patronite.pl/Stankiewicz 👉 dołącz do naszej społeczności, zapraszamy! 🩵 Tutaj odpoczniesz, wyrównasz oddech, odnajdziesz siebie i podobnych sobie! 🏛️ #autopromocja
Obejrzałem, czy właściwie przejrzałem tę lalkę nową, serialową, która wjechała na Netflixa w zeszłym, czy no licząc od dzisiaj to półtora tygodnia temu. Obiecywałem, że opowiem o jakichś nowościach, a nie tylko o starociach w tym cyklu sobotnim. No i dzisiaj jest idealnie, bo jest zarazem nowość sprzed kilkunastu dni, czyli sześcioodcinkowa lalka w reżyserii Maślony z Netflixa. No i oczywiście klasyka literatury zarazem, czyli lalka Bolesława Prusa. Wczoraj, przedwczoraj wychodząc z lalki mówiłem o życiu naszym tu i teraz. Dzisiaj chciałbym tak naprawdę już stricte o lalce. Nie będę streszczał powieści Prusa, no bo to się nie da, kto nie czytał polecam.
Prus drukujący w Kurierze Codziennym w XIX wieku naprawdę by się podrapał Grubo by się podrapał w głowę, no bo to tempo obiegu myśli dzisiaj jest nieprawdopodobne i to myśli bardzo często bardzo konstruktywnej. To nie jest tak, że mówię tutaj o komentarzach idiotycznych. Ten odcinek Myślnika jakieś półtora tygodnia po premierze wjeżdża. Mam dziwne wrażenie, że jest już późno, żeby coś o lalce powiedzieć tak naprawdę. To jest dziwne uczucie, bo z jednej strony nigdy nie jest za późno, żeby postarać się powiedzieć coś mądrego, a z drugiej strony jest to trochę dziwne jednak. Anyways, pierwsze pytanie może w trzymającej tej konwencji właśnie takich zagadek czy pytań związanych z lalką. Pierwsze pytanie o to tempo dyskusji w dobie internetu, jak to właściwie działa kiedyś.
Lalka musiała się miesiącami drukować odcinek po odcinku. Dzisiaj w ciągu dwóch dób mamy nie tylko obejrzany serial, ale też mamy przedyskutowany w internecie. Znaczy ja nie mam, ale po prostu mnóstwo tych opinii już zdążyło powstać. No i drugie pytanie, do którego można płynnie przejść, czy druga zagadka, to jest kwestia wierności. Oczywiście nie wierności małżeńskiej, tylko dwie trzecie dyskusji internetowych dotyczyło Wierności oryginałowi. Niektórzy mówili, że można wolno i należy po swojemu filmować lalkę i zupełnie prowadzić ją gdzie indziej niż Bolesław Prus. Niektórzy są tym oburzeni, mówią, że to nie jest prawdziwa lalka. Nie będzie spoilerów, spokojnie, nie będzie spoilerów tutaj, natomiast w serialu jest grubo inaczej niż u Bolesława Prusa oczywiście.
Ale jest to też od razu pytanie, przechodzimy płynnie do punktu trzeciego, do zagadki trzeciej, mianowicie warto samych siebie spytać, czego właściwie oczekujemy od takiej ekranizacji. Lalka Prusa powstała w końcówce XIX wieku. Dzisiaj mamy ćwierć metek wieku XXI. Czym właściwie ma być ekranizacja czy netflixizacja? Książki, zwłaszcza książki takiej klasycznej sprzed półtora stulecia. Czy to ma być, czego oczekujemy? Czy oczekujemy po prostu odegrania przez aktorów, powtórzenia tego, co jest w książce, tylko zrobione ładnie, na bogato, za Netflixowe pieniądze? Czy właśnie oczekujemy jakiegoś przerobienia, jakiegoś świeżego wglądu, żeby to było inspirujące, świeże i aktualne tu i teraz?
Po prostu bardzo szybko, jeżeli nie przyłożymy czy stoicyzmu, czy XIX-wiecznej powieści do Dzisiejszych naszych problemów, do tego co tu i teraz, no to się bardzo szybko stanie po prostu pustą formą, stanie się po prostu puste. Puste jak lalka, tak? No i o tym poniekąd ta lalka też jest, lol. W każdym razie, jeżeli, streszczając ten wątek, jeżeli idziesz toczka w toczkę, jakby gospodin Wokulski może powiedział, jeżeli idziesz 100% jak oryginał, No to szybko się stajesz nudny czy nudna, natomiast jeżeli robisz po swojemu, no to narażasz się na krytykę, że to nie jest wierna lalka, że to nie jest Bolesław Prus. No i tutaj bądź mądry.
Oczywiście wiadomo jaka jest odpowiedź. Trzeba się dialektycznie poruszać między jednym a drugim, pamiętając też, że lalka Hasa ekranizowana w PRL-owskich czasach, w drugiej połowie XX wieku, Spotykało się z krytyką, że to jest Has, a nie żaden Bolesław Prus, więc nagle te pewne problemy zawsze powracają. Natomiast skoro padło słowo dialektyka, to przejdźmy do teraz coś mocniejszego, żeby nie usnąć, bo dzisiaj właśnie nie powiedziałem, Nie powiedziałem, że dzisiejszy odcinek z dedykacją dla tych wszystkich mocno i serdecznie pozdrawiam Was i ściskam, na którzy tęsknili, tęsknią i piszą, żeby robić też te dłuższe formy, czy rozmowy, czy nie rozmowy.
No ale dostajemy, mamy tutaj Prusa, mamy tutaj serial, w którym jest gęsto od słów na K i na P. Może nie jak w psach, w sensie nie jak w filmie Psy, ale no gęsto. No i czasami one są potrzebne, tak? Znaczy czasami, no tak jak to przekleństwa, czasami jak się je dobrze włoży, dobrze się nimi trafi, no to robią świetny efekt. Genialna, być może taka scena, która mi najbardziej zapadła w pamięć. Nie pamiętam jej z książki. W książce jest chyba niemana, ale książka ma 800 stron, więc no mogę nie pamiętać. Jest taka scena, to nie jest żaden spoiler, po prostu przytaczam. No to jest też scena ultra, ultra dotykająca stoickich tematów, to znaczy kwestii zadowolenia z siebie i jakby satysfakcji z tego co jest i z tego kim się jest.
No i właśnie, jak to jest? Czego my tutaj oczekujemy? No Prus oczywiście pisał, no nie tylko bez wulgaryzmów, ale też, czy prawie bez wulgaryzmów, dobra, według naszego pojęcia dzisiejszego, no to bez wulgaryzmów, natomiast no pisał też w ogóle subtelniej, bardziej aluzyjnie, bardziej, bardziej nie wprost. Zaraz jeszcze ten wątek rozwinę. Natomiast pytanie jest o to, dlaczego właściwie tak pisał. Tutaj akurat jest odpowiedź. Pisał między innymi dlatego, że inaczej pisać nie mógł. Człowiek nie mógł pisać bardziej wprost. Nie tylko nie mógł pisać wprost, że obalmy carski rząd, czy zdobądźmy niepodległość, ale nie mógł też pisać wprost, No właśnie, przekleństw nie mógł pisać wprost o różnych układach i układzikach, bo cenzura wymagania epoki i ówczesne standardy druku, no po prostu w XIX wieku pewne rzeczy by nie przeszły w druku, które dzisiaj na Netflixie przechodzą jak najbardziej.
I zasadne pytanie tutaj jest takie, czy gdyby Prus żył i pisał dzisiaj, to też by tak pisał, że en on i bułka przez bibułkę? Czy jednak waliłby matem jak serialowy Wokulski potrafi, jak się wkurwi nomen omen? To jest to pytanie. Co właściwie tutaj cenimy? Czy chodzi o czystość języka i jakby klasę, brak przekleństw dla samego ich braku? Czy też może to jest tak, że się przyzwyczailiśmy do tego, że lektury szkolne napisane, no jak to w Polsce kanon z XIX wieku nigdy nie zmieniany, lektury szkolne napisane w takich dość sztywnych obyczajowo czasach, no że są kanonem, który jest punktem odniesienia, tam nie ma brzydkich słów, więc sobie wyobrażamy, że to jest, czy lubimy sobie myśleć, że to jest dobrze i to jest
Opisywał to Bolesław Prus. Widzimy to my dzisiaj w serialu i też w naszym życiu, bo jako się rzekło, wszyscy jesteśmy wokuliskimi, wszyscy tego doświadczamy, czy tego chcemy. Czy nie? Tak jak mówiłem chyba wczoraj, będzie za niedługo nowy nabór do mojego programu o dojrzałości według stoików świadomej dojrzałości, świadomym podchodzeniu do tego wszystkiego, w szczególności właśnie do tego, jak się odnaleźć w tych epokach, które się zmieniają nawet nie z pokolenia na pokolenie, jak w czasach Wokulskiego, tylko dzisiaj to w zasadzie z roku na rok. Czasami ma się wrażenie, że jest nowa epoka. Wspomnę o tym w podcaście, na pewno będę zapraszał do tego programu i wyszło prawie równo pół godziny, także świetnie.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast zaczyna się od wprowadzenia i pierwszych pytań dotyczące tempo dyskusji w dobie internetu i wierności oryginałowi w ekranizacjach.
Rozważanie, na jakim stopniu film może się różnić od oryginału, zachowując wierność jego duchowi.
Pytanie o to, czego oczekujemy od ekrанизacji, czy to będzie wierność oryginału czy nowa interpretacja.
Analiza wulgarności w serialu i pytanie o to, co oczekujemy od ekrанизacji w kontekście języka.
Analiza historii języka w Polsce i jej wpływu na sposób komunikacji, w tym w kontekście ekrанизacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
#autopromocja