Mentionsy Mentionsy
Morze Czerwone
Morze Czerwone

4. Nieczystość i magiczne macice [OKRES W BIBLII]

02.04.2024 ·29 min 33 s

Czy Maryja, tak jak Hermiona z Harry’ego Pottera, miała magiczną macicę? Jak poradzić sobie ze łzami macicy tęskniącej za macierzyństwem? Dlaczego dziewczyny nie mogą być ministrantkami?!?!?! Rant na JP2 po irlandzku i polecanko super książki. Dlaczego Jezus porwał 16-letniego Michała?

Każdy, kto jej dotknie, będzie nieczysty aż do wieczora. Wszystko, na czym ona się położy podczas swojej nieczystości, będzie nieczyste. Wszystko, na czym ona usiądzie, będzie nieczyste. Każdy, kto dotknie jej łóżka, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. Jeżeli kto dotknie się czegoś, co leżało na jej łóżku albo na przedmiocie, na którym ona siedziała, będzie nieczysty aż do wieczora. Jeżeli jakiś mężczyzna obsuje z nią wtedy, to jej nieczystość udzieli się jemu i będzie nieczysty siedem dni. Każde łóżko, na którym się położy, będzie nieczyste. No tak, powiedzmy sobie szczerze, no, krew Chrystusa to to nie jest. Ta krew jest czysta i nadaje się do spożywania podczas każdej mszy.

Chrześcijanie nie podlegają dzisiaj ceremonialnemu prawu Starego Testamentu. Nie ma już systemu ofiarnego. Chwała opiara Jezusa spłaciła karę za grzechy raz na zawsze. Prawa ceremonialne z III Księgi Mojżeszowej nie mają dzisiaj zastosowania. I co z tego? Całkiem dużo. Pomimo zmiany w mentalności i tego rozgrzeszenia, hech, jakiego udzieliła nam strona internetowa, no to wciąż zmagamy się z uprzedzeniami względem kobiet. Bo kobiety od dawna uważane były za nieczyste. No i tak, w praktyce oznaczało to rosnący strach mężczyzn przez kobietami, które z powodu swojego jakiegoś takiego esencjonalnego brudu mogłyby zaburzyć święte fluidy czy inne fifara fafans i energię w zależności od czasów i wierzeń.

Uwaga. Był największą katastrofą w dziejach Kościoła. Zniszczył Kościół, gdy jeszcze było coś do uratowania. Autorytarny, dogmatyczny, zastraszający, bo albo będzie tak, jak on chce, albo wcale. Nie zgadzasz się z nim, to wylatujesz. I jak słusznie zauważa Marta Abramowicz, w Polsce papież jest ważniejszy niż Jezus, więc to naprawdę wstrząsające dla jego fanostwa, bo nie zdziwiłabym się, gdyby Wielkanoc się niebawem zmieniła i papież detronizowałby Jezusa. Sorry, że tak dużo o nim, ale wiecie jaka jest dziś data? No właśnie. Jest 2 kwietnia. To jest jedyny Jedyny idealny moment, by opublikować odcinek o Biblii i papieskim kulcie.

W sumie to mam ochotę przerwać, nagrywać i po prostu iść czytać tę Maria Magdalenę. Z krótkiego opisu wiem, że miała jakąś spinę ze świętym Piotrem, więc zapowiada się na bardzo dramową Ewangelię. Może o tym nagram, albo nie. A co do apokryfów jeszcze, moja przyjaciółka robi doktorat i opowiadała mi ostatnio, że w trakcie zajęć rozmawiali o apokryfach właśnie, podobno w jakich jest napisane, że uwaga, Jezus wstąpił na stolec. Jezus wstąpił na stolec. Chwila na pośmianko z tego świętokałowego żartu, bo jak się okazuje, stolec to był kiedyś tron. Nieważne, zapraszam Was na przegląd innych, równie interesujących dzieł.

Top 6 w kategorii chrześcijaństwo. Jezus nie umarł. Przeczytam Wam opis, bo bardzo mi się spodobał. A co, jeśli Jezus przeżył ukrzyżowanie, a w przeddzień tego wydarzenia dowiedział się, że będzie ojcem? Maria Magdalena, ukochana Syna Bożego, w nocy po śmierci Jezusa uciekła z Pawłem z Tarsu i przyjaciółką Weroniką do Indii. Tam też wydaje na świat córkę Sarę. Czy Jezus odnajdzie ją tak daleko? Czy jednak ulegnie namową Matki i da za wygraną? Hashtag apostołowie, hashtag kontrowersyjny. Chciałam tylko powiedzieć, że spodziewałam się kwitnącego nurtu biblijnego na Łotpadzie, a to wcale nie jest takie bogactwo. Miałam do wyboru jeszcze Jezus Władca Tęczy, ale to wiadomo, że od razu jakieś lewackie śmieszki, co nie?

Jezus Słoń Porywacz, to może być ciekawe. Boże, było też Nomen omen. Jezu, mój porywacz Jezus. Mój porywacz Jezus. Historia o tym, jak Jezus Chrystus porwał szóstastatego Michała. I jeszcze moją uwagę zwróciło Jezus Chrystus i gang papieski, ale to wiadomo, czego się można spodziewać. To oczekuję poważnej literatury. Dobra, zrobiłam sobie pauzę i powiem wam, że miałam czytać fragmenty tego Jezusie, który zrobił dziecko Marii Magdalenie. Ale kurde, jest to jakieś takie mocno emocjonalne. A ja tu chciałam jednak na śmiesznie, więc... Sorry, Maria Magdalena, skupimy się jednak na tekście. Mój porywacz Jezus, autorstwa, osoby o nicku Chodzyna Scholo.

No tak, po prostu. Rozdział 0, czyli zakładam, że taki prolog. Porwanie. Cześć, nazywam się Michał. Dzisiaj jest mój pierwszy dzień w szkole. Wstałem o siódmej, po czym poszedłem do łazienki zrobić poranną toaletę. Cały czas czułem się, jakby ktoś mnie obserwował, jednak zignorowałem się. Ubrałem czarne dredy, białe skarpetki i bokserki oraz moją ulubioną koszulkę z napisem I love Jesus. O dziewiątej wyszedłem z domu. Nagle podjechała do mnie biała limuzyna, a z niej wyszli faceci w bieli. Czego chcecie? Pytałem przygotowując się na ucieczkę. Pan kazał Cię do niego przynieść. Czy zechciałbyś z nami pójść, proszę? Zastanowiłem się chwilę. Zwykle to czarni faceci w czarnej limuzynie porywają dzieci, ale nigdy nie wiadomo.

Kocham, to jest po prostu szesnastolatek Michał, okej? Jakich odpowiedzi się spodziewacie po szesnastolatku Michale? Wszyscy z nas byliśmy kiedyś szesnastoletnimi Michałami. Pewnie zastanawiasz się, co tutaj robisz. No, tak trochę. Posiadał zmarszczki oraz zakola. Nosił białą sukienkę, a za jego głową była jakaś świecąca kula. Na owłosionych stopach miał klapki. Jesteś tutaj, ponieważ jutro mój syn ma urodziny. Pytałem się go, co chce, a on odpowiedział, iż chce własnego człowieka, więc oto jesteś. Aha, czyli będę niewolnikiem Jezusa? Dokładnie. A teraz zaprowadźcie go do pokoju. Wow, bla bla bla, dalej opis sali, więc nieważne. No słuchajcie, ja jestem podekscytowana, bo no to ma trochę taki bedelsamowy vibe.

Ułożyłem się tak, abym doskonale widział wszystko przez małe dziurki. Moim oczom ukazał się wielki stół, a na nim najróżniejsze potrawy. Przy nim siedział już Bóg oraz parę skrzydlatych istot. Święty Łukasz, który był ubrany w czarną koszulkę z napisem Happy Birthday Jezus, czytał książkę. Niestety nie mogłem rozczytać symboli znajdujących się na okładce. Obok niego siedział święty Marek, który co chwilę przyczulał się do Michała. Jesus, Marek! Dużo tutaj jest gejowskiej energii. Święty Jan tylko siedział i popijał herbatę. Nagle wszedł on. Jego piękne, brązowe włosy opadały mu na ramiona, krótka i gęsta broda świeciła w świetle lampy. Na sobie miał białą bluzę z kapturem, czarny podkoszulek, podarte dżinsy i białą Nike.

Siema, tatko. Gdy usłyszałem jego seksowny głos, przegryzłem wargę. Wszystkiego najlepszego, Jezusie, powiedzieli wszyscy, na co Jezus uśmiechnął się pod nosem. No to co? Śpiewamy 3000 lat i otwieramy prezenty? Pytał Bóg. Pefka. Kocham ten detal, że jest tu 3000 lat, zgodność historyczna, no dobrze wykonana robota. I w ogóle, że potraktowali tego Michała jak psiaka w jakiejś niezbyt ogarniającej zwierzęta rodzinie, że w ogóle Bóg wrzucił go pod choinkę, w ogóle o co chodzi? Równie dobrze Mikołaj mógłby go trzymać w worze, skoro wcześniej był w Biedronce, bo widzę, że tu światy się przenikają. Co byś zrobił, jakbyś dowiedział się, że Syn Boga jest gejem?

Nagle obudziłem się, a nade mną stał Jezus. — Nic ci nie jest? Krzyczałeś! — spojrzał na mnie zmartwionym wzrokiem. — Nie, wszystko gra. Miałem dziwny sen. Podniosłem się z łóżka, jednak zaraz potem natychmiast upadłem. W sumie nawet nie zostało tak dużo i kocham, bo jeden rozdział brzmi po prostu... Usuwam, bo nie czytacie tego gówna. No cóż no. Miło mi było przeprowadzić was przez to niebo i piekło i tepe. Dawajcie mi ocenę na spoty, obserwujcie, lajkujcie i tak dalej, bo no taka jest wola pana. Pani, nie oszukujmy się. Pa!

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.