#19 Śmierć piłkarza
Na autostradzie nad morzem Jońskim ciężarówka przejeżdża piłkarza drugoligowej Cosenzy. Zeznania świadków wskazują na samobójstwo. Dręczona wątpliwościami rodzina zaczyna jednak dostrzegać coraz więcej zagadek i nieścisłości. Rozpoczyna się długoletnia walka o prawdę.Bibliografia:R. Cavallaro - "Oltre l'Indizio: Segreti e verità nell'omicidio Bergamini"F. Ceniti - "Nel nome di Denis"użyty motyw muzyczny:“Tangos de lo zingaro” – Mascarimirì (2020)Produced by Arra Produzioni MediterraneeOstatni wywiad z Denisem:https://www.youtube.com/watch?v=ALhaoFzy9hc&ab_channel=veritaperdenisdotyczy (tagi): Cosenza, Kalabria, Denis Bergamini, Donato Bergamini, Isabella Interno
Wyszedł z tego samochodu i pomimo, że padał deszcz i było ciemno, powiedział, że będzie łapał autostop. Machał do dwóch samochodów, te jednak się nie zatrzymały, aż nagle, kiedy nadjechała ciężarówka, rzucił się prosto pod koła. Tak samo twierdzi kierowca feralnej ciężarówki, Raffaele Pizzano, który opowiedział przybyłym na miejsce karabinierom, że wyjeżdżał właśnie z prawego zakrętu, jadąc około 40 km na godzinę, kiedy zauważył zaparkowany po prawej samochód i stojącego przed nim mężczyznę. Gdy tylko dotarł na wysokość samochodu, ten mężczyzna błyskawicznie rzucił mu się wprost pod koła. Nie dało się nic zrobić, ciężarówka może nie była jakoś bardzo rozpędzona, ale zawierała wagatela 13 ton mandarynek.
Podobnie pokpiona sprawę tej właśnie osoby, która miała rzekomo podwieźć Izabellę do baru. Nie przesłuchano go, a nawet nie spisano jego danych osobowych. Przesłuchano za to właściciela baru, właściciel lokalu o nazwie Bar Mario, niejaki Mario Infantino. Powiedział, że około godziny 19.30 przybyła do jego baru dziewczyna w towarzystwie jakiegoś dżentelmena. Poprosiła o telefon, mówiąc, że jej chłopak się zabił. Dziewczyna wykonała trzy telefony. Pierwsza rozmowa, jak zrozumiał pan Mario, ze swoją matką, druga z trenerem klubu Cosenza, a trzecia z facetem o nazwisku Marino. Tego pana Marino dziewczyna pytała, czy Bergamini, przed opuszczeniem zgrupowania, z czegoś mu się zwierzył.
Dano wiarę zeznaniom Izabelli Interno oraz kierowcy ciężarówki, że to Denis sam rzucił się pod koła. Jedyne co, to oskarżono Raffaele Pisano, czyli kierowcę, o to, że prowadził samochód z prędkością niedostosowaną do warunków i że nie zatrzymał się na czas, czym nieumyślnie przyczynił się do śmierci pieszego. Przed sądem biegli przedstawili ciekawe odkrycie. Otóż ślady hamowania o długości 50 metrów, zamieszane na miejscu wypadku, były zdecydowanie dłuższe niż powinny. Tzn. taka ciężarówka z takim ładunkiem, pulszająca się z prędkością, którą określono na podstawie tachografu, powinna była wyhamować w ciągu od 15 do 18 metrów, na pewno nie 49.
Ewidentnie w sprawie coś dzwoni, ale prokurator nie wie, w którym kościele. Pisano od tego zarzutu niedochowania ostrożności, został uniewinniony. W dużej zresztą mierze dzięki zeznaniom Izabelli, która po prostu powiedziała, że Denis rzucił się pod koła i nic nie dało się zrobić. Sprawa została tutaj zamknięta i pewnie tak byłoby do tej pory, gdyby nie kolejne zdarzenia, kolejne odkrycia oraz niezłomność rodziny Denisa, która nabierała coraz więcej wątpliwości. Posłuchajmy, co jeszcze się nie zgadzało. Pierwszą kwestią, która wzbudziła wątpliwości rodziny zmarłego, była kwestia zwłok Denisa.
To imię i nazwisko było jednak zmyślone, nie zdołano jej nigdy znaleźć. Twierdziła ona, że wie o bardzo ważnych faktach związanych ze śmiercią Denisa. Mówiła, że ciężarówka, którą kierował Raffaele Pisano, była widziana w dniu śmierci Denisa właśnie w Rende, a nie, jak twierdził Pisano, w miejscowości Rosarno. Wierygodności tym twierdzeniom dodawał tachograf ciężarówki, wedle którego przejechana tamtego dnia liczba kilometrów nie odpowiadała odległości pomiędzy Rosarno, a miejscem potrącenia Denisa. Żeby twierdzenia kierowcy były prawdziwe, samochód powinien był przejechać 60 km więcej. Wkrótce potem owa tajemnicza dama Matina znów zadzwoniła do domicjo Bergaminiego i powiedziała, że boi się, ponieważ ktoś zaczął zostawiać na jej samochodzie notatki z pogróżkami, które brzmią pilnuj swojego nosa.
Nastąpiło to po złożeniu dokumentacji przez prawnika rodziny Bergamini, która oprócz przytoczenia różnych niepokojących okoliczności, o których wspominałem, zawierała też nową opinię biegłego dotyczącą zwłok Denisa. Nie doszło wtedy do ekshumacji, więc ta opinia opierała się na tej sporządzonej przed laty przez profesora Avato. I choć sama opinia była tylko powtórzeniem i uzupełnieniem tej oryginalnej, to jednak zwróciła nowe już pokolenie śledczych na tę oczywistą sprzeczność, która istniała tak naprawdę w aktach od początku pomiędzy opinią biegłego, a zeznaniami Isabelli Interno i Raffaele Pisano. Biedli rodziny Bergamini postawili tezę, że uszkodzenie tętnicy biodrowej powstało nie tyle w wyniku przejechania po niej kołem ciężarówki, a wcześniej za pomocą noża.
W pewnym momencie w czasie tej rozmowy do cukierni weszło dwóch mężczyzn, Isabella dostrzegła ich i powiedziała, że to są kuzynie i że muszą szybko zmienić temat, bo gdyby dowiedzieli się, że Denis ją zostawił, mogliby go zabić. Ta dwójka kuzynów była również widziana na pogrzebie Denisa, gdzie szli razem z Izabelą. Te i inne okoliczności spowodowały, że pierwszy raz to Isabella stanęła w centrum oskarżeń. Prokuratura zawnioskowała nie o areszt, ale o poręczenie majątkowe, które musiała złożyć Isabella, a wśród zarzutów znalazł się udział w spisku mającym na celu zabójstwo Denisa Bergaminiego. Kierowca ciężarówki, Raffaele Pisano, został oskarżony o pomocnictwo i mataczenie.
Tym razem sprawa ruszyła na dobre i akt oskarżenia wobec Isabelli trafił do sądu. Dokonano powtórnej ekshumacji zwłok, tak aby nowi biegli mogli bezpośrednio pracować na ciele Denisa. Ich opinie pokrywały się z tym, co twierdzili wcześniej inni biegli, łącznie Z profesorem Avato jeszcze w latach 90. Denis nie mógł umrzeć w takich okolicznościach, jak opisała to Isabella Interno oraz kierowca ciężarówki Raffaele Pisano. Co więcej, bardzo prawdopodobne, że Denis w momencie, w którym ciężarówka na niego najechała, już nie żył. Że była to tylko próba zatarcia śladów. A co z motywem zbrodni? Przesłuchano jeszcze kilkunastu nowych świadków, z których niektórzy dali sądowi nowych informacji.
Może to nawet Isabella była bardziej umoczona w jakieś brudne sprawy wokół klubu z Kozency. Ten motyw osobisty, motyw zabójstwa honorowego, jakkolwiek jest on taki bardzo spektakularny, taki bardzo filmowy, a przy tym pod wieloma względami przekonujący, to jednak pewnych zagadek tej sprawy nie pozwala wyjaśnić. Wydaje się, że udział przestępczości zorganizowanej musiał w tej sprawie mieć miejsce, bo tylko w takim przypadku możemy zrozumieć chociażby zachowanie Raffaele Pisano, czyli kierowcy feralnej ciężarówki, który to przez tyle lat prawdopodobnie kłamał w tej sprawie, a mimo, że nie znaleziono żadnych powiązań pomiędzy nim, a Izabellą czy jej rodziną,
Został współautorem zbrodni. Trudno uwierzyć, że był przypadkową osobą, przypadkowo tamtędy przejeżdżał tamtego wieczoru. Zapewne został jakoś wynajęty lub zmuszony do pomocy przy zatarciu śladów, bo tak trzeba nazwać przejechanie ciężarówką po ciele Denisa, uprocerowanie wypadku. Przecież pisano, nie robiłby tego w obronie honoru Izabelli. Ktoś musiał mu grozić albo płacić. No i udział jakichś potężniejszych sił mafijnych może też tłumaczyć działania policji i prokuratury tak przez lata nieporadne, że aż podejrzane. W zasadzie od samego początku, od samego przyjazdu na miejsce karabiniera Francesco Barbuccio. Zresztą co do udziału policji jest jeszcze jedno ważne pytanie, mianowicie o rolę męża Izabelli.
Sprawa wciąż jest rozwojowa. Nie znamy też tak naprawdę wszystkich szczegółów, ponieważ ten wyrok dotychczas ani nie został upubliczniony, ani nie wyciekł jakoś poprzez media. Można więc opierać się tylko na tym, co piszą gazety. Nie jest to jeszcze obraz kompletny. W każdym razie wyrok nie jest prawomocny, złożono apelację i proces apelacyjny rusza w październiku 2025 roku. O ile jednak w apelacji nie będzie jakiegoś spektakularnego zwrotu akcji, wygląda na to, że po 35 latach i po dwóch W ekshumacjach jego ciała Denis Bergamini może doczekać się sprawiedliwości, choć oczywiście po tylu latach trudno tak naprawdę mówić, aby jakaś rzeczywiście sprawiedliwość została dokonana.
Na pewno można powiedzieć, że zostały nagrodzone wysiłki rodziny Denisa, czy też społeczności kibicowskiej klubu Cosenza, która nie zapomniała o swoim dawnym idolu. O dalszym rozwoju tej sprawy będę informował, tak jak i o nowościach w pozostałych sprawach, o których mówiłem. Te informacje najczęściej pojawiają się na kanale YouTube. Tam co jakiś czas piszę takie posty. Zachęcam więc do subskrypcji. Tymczasem dziękuję za wysłuchanie dzisiejszego odcinka i mam nadzieję, że wkrótce usłyszymy się ponownie.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Na autostradzie nad morzem Jońskim ciężarówka przejeżdża piłkarza drugoligowej Cosenzy. Zeznania świadków wskazują na samobójstwo. Dręczona wątpliwościami rodzina zaczyna jednak dostrzegać coraz więcej zagadek i nieścisłości. Rozpoczyna się długoletnia walka o prawdę.
Bibliografia:
R. Cavallaro - "Oltre l'Indizio: Segreti e verità nell'omicidio Bergamini"
F. Ceniti - "Nel nome di Denis"
użyty motyw muzyczny:
“Tangos de lo zingaro” – Mascarimirì (2020)
Produced by Arra Produzioni Mediterranee
Ostatni wywiad z Denisem:
https://www.youtube.com/watch?v=ALhaoFzy9hc&ab_channel=veritaperdenis
dotyczy (tagi): Cosenza, Kalabria, Denis Bergamini, Donato Bergamini, Isabella Interno