Mentionsy Mentionsy
Mondo Cane — Kryminalne Tajemnice Włoch
Mondo Cane — Kryminalne Tajemnice Włoch

#18 Odgrzewając cold case

09.01.2025 ·1 godz 47 min

W malowniczym Chiavari dochodzi do zabójstwa sekretarki w niewielkim biurze księgowym. Śledczy szybko znajdują się w martwym punkcie, ciężko nawet ustalić potencjalny motyw zabójstwa, ślady kryminalistyczne okazują się mało znaczące. Sprawa staje się niewyjaśnioną (ang. "cold case") i trafia na półkę oraz do kanonu włoskich historii kryminalnych. Czy po kolejnym odkurzeniu akt i zbadaniu ich świeżym spojrzeniem można taki cold case odgrzać i wpaść na interesujący trop? Bibliografia: Igor Patruno, Giacomo Galanti - "Il delitto di Chiavari. La strana morte di Nada Cella" Roberta Bruzzone, Margherita Di Biagio, Emiliano Boschetti, Roberta Gentileschi, Laura Genovesi - "A pista fredda. Il delitto di Nada Cella" Inspiracje muzyczne: Nada - Senza Un Perché: https://www.youtube.com/watch?v=_LETPYGCpQ8&ab_channel=NadaOfficial Nada - Amore disperato: https://www.youtube.com/watch?v=isZIpAaFErk&ab_channel=DiamondofMusic%28DiamantedellaMusica%29%E2%99%AA użyty motyw muzyczny: “Tangos de lo zingaro” – Mascarimirì (2020) Produced by Arra Produzioni Mediterranee dotyczy (tagi): Chiavari, Liguria, Nada Cella, cold case, Marco Soracco, Marisa Bacchioni, Luciana Signorini, Annalucia Cecere, Antonella Delfino Pesce

Genetyka na nic się więc zdała. Ale zostały też zabezpieczone stare dobre odciski palców. Jednak niewiele. Często też fragmentaryczne i tak naprawdę całościowo jako dowody były one mało decydujące. Zabezpieczono odciski na walających się po biurku Nady wizytówkach, kopertach, papierach biurowych, także na znalezionym w śmietniku paragonie, na stojaku, na parasole, na obrazach, tak jakby ktoś miał szukać za nimi sejfu, a następnie odciski były porównane z tymi ofiary, a także z osobami, które na co dzień przebywały w biurze, a więc Marko Sorakko, jego matką oraz ciotką, które tam czasami mu pomagały coś sprzątać, oraz Paolo Mazzini, wspomnianą praktykantką. No i generalnie wszystkie odciski, które do czegoś się nadawały, stałano przyporządkować właśnie do którejś z tych pięciu osób.

Niestety na nic one się zdały. Skontaktowano się więc z firmami produkującymi guziki i sprzedającymi je w północnych Włoszech. I to skończyło się kolejnym rozczarowaniem. Otóż ten typ guzika był produkowany bardzo masowo od około 10 lat, a ten wzór z gwiazdą z łaski stanu Oklahoma nie podlega ochronie patentowej. W związku z czym jest reprodukowany przez różne firmy w różnych modelach. Zarówno w odzieży męskiej jak i damskiej, zarówno do koszulek polo jak i swetrów i przeróżnych innych ubrań. Badań DNA nie przeprowadzono uznając, że nie ma na tym guziku wystarczających śladów oprócz krwi należącej rzecz jasna do Nady. Tak oto ten, takie wydawało się obiecujący, wręcz filmowy ślad kryminalistyczny na nic się zdał, został kolejną ślepą uliczką.

Innym istotnym świadkiem dla śledczych stał się Paolo Bertuccio, kolega Marco Soracco, również księgowy. Trzy tygodnie po zabójstwie Nady, Bertuccio sam z siebie udał się na policję, aby zgłosić zdarzenie, które miało miejsce kilka tygodni przed zbrodnią i które z perspektywy czasu wzbudziło jego zastanowienie. Otóż pewnego razu wychodząc ze spotkania w takim klubie księgowych, financistów w Chiavari, wracał do domu razem z Marco Soracco. I ten powiedział mu, że za niedługo jego sekretarka odejdzie i że w jego biurze będzie bomba, to znaczy coś głośnego, o czym będzie się później mówić. Bertuccio twierdzi, że na to stwierdzenie zapytał Soracco co on miał na myśli i co niby powinien zrobić z tą informacją, a Soracco odparł, żeby zrobił z nią co chce, bo prędzej czy później to wyjdzie na jaw.

Do tego epizodu Bertuccio porządkowo nie przywiązywał wagi, ale przypomniał sobie o nim po ataku na Nadę. I wrócił do tematu widząc się z Soracco kolejnym razem. I wtedy ten zaprzeczył, żeby w ogóle pamiętał taką rozmowę. To wprawiło Bertuccio w dodatkowe zdziwienie. Policjanci więc namówili Bertuccio na zorganizowanie prowokacji. Spotkanie pomiędzy nim a Soracco, które policja będzie nagrywać. Spotkanie odbywa się. Bertuccio nalega, aby Soracco wrócił do tego epizodu i powiedział, o co chodziło w tym, co mówił mu wracając do domu z tamtego spotkania. Soracco znów jednak twierdzi, że nic nie pamięta. Co więcej, twierdzi, że nigdy nie był świadomy, że Nada w ogóle chce odejść z pracy. W to ostatnie naprawdę trudno uwierzyć.

Jest jeszcze trzeci epizod, który nie tylko wzbudza pewne podejrzenia, ale i pokazuje, że Soracco rzeczywiście miał w Chiavari wysoką pozycję. Otóż Soracco znał biegłego księgowego, który miał sprawdzić możliwe wątki finansowe śledztwa, analizując dokumenty z jego biura. Nie to, że znał go jakoś bardzo, ale na tyle, że miał do niego numer i podsłuch na jego telefonie nagrał, jak dzwoni do niego i wypytuje. Po pierwsze o Paolo Bertuccio, mówiąc, że on gada jakieś głupoty, a po drugie w czasie tej rozmowy telefonicznej pyta, czy w jego biurze znaleziono coś... No i właśnie nie wiadomo o co pytał, bo biegły domyślając się w jakim kierunku zmierza rozmowa, urywają wiedząc, że mogą być na podsłuchu.

Jak więc rozwiązuje się taki cold case i czy rzeczywiście cold case Nady Celli został skutecznie odgrzany? Antonella, oprócz przeglądania tysięcy stron akt, spotkała się też z paroma bohaterami historii Nady. Z jednym z dawnych śledczych, z Marco Soracco, z Paolo Bertuccio. Przełom nastąpił jednak nie dzięki spotkaniom, a dzięki właśnie grzebaniu w pudłach z aktami. Pewnego wieczora Spoglądając na jedno z pudeł, coś przykuło jej uwagę. Coś zupełnie nietypowego, nie przystającego do akt sprawy. Była to książeczka informacyjna Świadków Jehowy. Podnosi ją myśląc, co to ulicha robi w aktach i odkrywa, że wprawdzie książeczka jest z jej punktu widzenia bezużyteczna.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.