#18 Odgrzewając cold case
W malowniczym Chiavari dochodzi do zabójstwa sekretarki w niewielkim biurze księgowym. Śledczy szybko znajdują się w martwym punkcie, ciężko nawet ustalić potencjalny motyw zabójstwa, ślady kryminalistyczne okazują się mało znaczące. Sprawa staje się niewyjaśnioną (ang. "cold case") i trafia na półkę oraz do kanonu włoskich historii kryminalnych. Czy po kolejnym odkurzeniu akt i zbadaniu ich świeżym spojrzeniem można taki cold case odgrzać i wpaść na interesujący trop? Bibliografia: Igor Patruno, Giacomo Galanti - "Il delitto di Chiavari. La strana morte di Nada Cella" Roberta Bruzzone, Margherita Di Biagio, Emiliano Boschetti, Roberta Gentileschi, Laura Genovesi - "A pista fredda. Il delitto di Nada Cella" Inspiracje muzyczne: Nada - Senza Un Perché: https://www.youtube.com/watch?v=_LETPYGCpQ8&ab_channel=NadaOfficial Nada - Amore disperato: https://www.youtube.com/watch?v=isZIpAaFErk&ab_channel=DiamondofMusic%28DiamantedellaMusica%29%E2%99%AA użyty motyw muzyczny: “Tangos de lo zingaro” – Mascarimirì (2020) Produced by Arra Produzioni Mediterranee dotyczy (tagi): Chiavari, Liguria, Nada Cella, cold case, Marco Soracco, Marisa Bacchioni, Luciana Signorini, Annalucia Cecere, Antonella Delfino Pesce
Sąsiadka pozwoliła też nadać tej tajemniczej podejrzanej imię i nazwisko. Anna Lucia Cecere, znana również jako Anna. Sąsiadka mówi, że owa Anna Lucia jest młodą kobietą i młodą samotną matką, ze względu na to sąsiadka czasami w czymś jej pomagała, generalnie te dwie kobiety nawiązały jakąś znajomość. I sąsiadka mówi, że Anna Lucia zwierzyła jej się, że znała się z Soracco, poznali się na potańcówce La Dolce Vita. A nawet, że była w Marco zakochana. Co więcej, Anna Lucia wspominała też, że zna Nadę i że spotkała ją parę razy właśnie w biurze księgowym Marco Soracco. Co więcej, powiedziała, że Nada źle ją potraktowała, że omiatała ją chłodnym wzrokiem, co Anna Lucia, zwierzając jej sąsiadce, kwitowała nawet takim stwierdzeniem, że za kogo ona się uważa.
Sąsiadka dodaje również, że ta kobieta ogólnie wydaje jej się osobą bardzo niestabilną, łatwo tracącą panowanie nad sobą, do tego stopnia, że podejrzewa u niej jakieś problemy psychiczne, manię prześladowczą. Mało tego, sąsiadka mówi, że w dzień zabójstwa Nady widziała, jak Ana Lucia wyjątkowo wcześnie, jak na siebie, wychodzi z domu o 8.10, a potem zwróciła jej uwagę, że po południu wywieziła pranie, co jej się o takiej porze zazwyczaj nie zdarzało. Mamy więc w tej historii wiele elementów, wiele korelacji, które ciężko zignorować, ale nie tylko o zbiegi okoliczności chodzi. Okazuje się, że Anno Lucio Cecere ze sprawą zabójstwa połączył jeszcze dowód rzeczowy, który został wzdumiewający w ten sposób zignorowany przez śledczych, a następnie w zasadzie zagubiony i zapomniany.
Great Seal of the State of Oklahoma 1907. Taki napis widniał na guziku leżącym w kałuży krwi należącej do Nady Celli tuż obok jej biurka. Pięć guzików z takim samym napisem znaleziono w kredensie podczas przeszukania w mieszkaniu Anna Lucie Cechere. Było to jeszcze w maju 1996 roku, trzy tygodnie po zabójstwie. Guziki leżały w szufladzie i jak wyjaśniła Cesere, zostały usunięte z kurtki, która była już znoszona i czekały tam w sumie nie wiadomo na co. Guziki były bardzo podobne do tego z miejsca zbrodni, prawdopodobnie identyczne, chociaż nigdy nie zyskały pewności. Karabinerzy, którzy zrekwirowali te guziki, a następnie spisali podsumowanie tego swojego mini-śledztwa, w czasie którego przesłuchali sąsiadkę, żebraczkę, Marco Soracco, właśnie Analogię Cecere, następnie przesłali to podsumowanie, te mini-akta, do policji, czyli głównego organu, które to śledztwo prowadził, a wraz z tymi aktami przesłali fotografie zrekwirowanych guzików celem porównania ich z tym zaleczonym na miejscu zbrodni.
Albo po prostu był ignorowany przez kogokolwiek, kto miał te akta, czyli po drodze wielu policjantów, prokuratorów, z pewnością paru dziennikarzy, No i także adwokatów rodziny Nady. Aż w takim właśnie stanie znalazła je Antonella Delfino Pesce. Oczywiście Antonella o swoim znalezisku poinformowała policję, która tym razem wyraziła umiarkowane zainteresowanie, ale od razu powiedziała, że to będzie za mało, żeby doprowadzić do formalnego wznowienia śledztwa. Antonella postanowiła więc działać dalej, na własną rękę, uzyskać więcej dowodów. Zaczyna szukać jak najwięcej informacji na temat życia Anna Lucia Cecere. Dowoduje się, że Anna Lucia była sierotą, a w młodym wieku związała się z dużo starszym od siebie mężczyzną, z którym miała dziecko w wieku około 20 lat.
Wychowywała je jednak samotnie, otrzymywała pomoc m.in. od sióstr zakonnych. I co ciekawe, parę miesięcy po zabójstwie Nady, Anna Lucia wyprowadza się z Chiavari. Trafia do Piemontu, do miasteczka Boves. Antonelle pewnego dnia znajduje ją nawet na Facebooku i decyduje się wysłać zaproszenie. Anna Lucia zaproszenie akceptuje. I tak te dwie kobiety, podejrzewająca i podejrzana, nawiązują luźną znajomość. Przyszła kryminolożka dowiaduje się, że jej podejrzana została zwolniona dyscyplinarnie ze swojej pracy w szkole w Boves, ponieważ agresywnie w ramach kary złapała jedno z dzieci za kark i zmusiła je do uklęknięcia, aby obejrzało jak uszkodziła się farba na ścianie przez to, że to dziecko uderzyło w tą ścianę ławką.
Antonella postanawia wykorzystać ten fakt i nawiązując kontakt z Analogią podać się za naukowca badającego przypadki niesłusznych zwolnień z pracy. Analogia zgadza się porozmawiać o tym z Antonellą i podaje jej nawet swój adres do spotkania. Antonella przygotowuje konfrontację. Za radą matki Nady, z którą jest przez ten czas w stałym kontakcie, prosi swoich dwóch kolegów, aby jej towarzyszyli w tej wyprawie. Antonella podjeżdża samochodem pod bramę domostwa, gdzie zamieszkuje Anna Lucia. Jej koledzy wychodzą z samochodu, ale zostają na tyle oparci o samochód, podczas gdy Antonella przekracza bramę. Anna Lucia wychodzi jej naprzeciw trzymając psa na smyczy i panie zaczynają rozmawiać.
Początkowo Anna Lucia wierzy w te deklarowane intencje Antonelli, jest dla niej sympatyczna, dość otwarta. Antonella próbuje więc zaryzykować i mówi, że aktualnie mieszka w Chiavari i że poznała osobę, która mówi, że zna Anna Lucię z młodości. Tu Anna Lucia zaczęła już odczuwać pewien dyskomfort. Można też powiedzieć nieufność. Rozmowa staje się nieco bardziej nerwowa i chaotyczna. W końcu Antonella stawia wszystko na jedną kartę i pyta, czy Anna Lucia znała też Marco Soracco. Okazało się to fałszywym krokiem. Anna Lucia wzburzyła się i zaczęła wypytywać skąd Antonella tyle o niej wie i czego u niej szuka. Ekipa decyduje się wycofać. Wsiadają do samochodu, wracają do Grenouille.
Następnego dnia na Whatsapp należący do przyszłej kryminolożki przychodzi cała seria agresywnych wiadomości głosowych. Wszystkie pochodzące od Anna Lucia Cecere. Ton wiadomości jednoznaczny. Nie szukaj mnie już, nie przychodź tu, uważaj, bo rodzina mojego męża ma broń, uważaj, bo mam nie tylko jednego psa, mam jeszcze drugiego, który jak tutaj przyjdziesz, to ci rozszarpie dupę. Przebrzydło, kłamczucho, kto cię nasłał, czego tu szukasz? Te i podobne wiadomości zostały przesłane na numer Antonelli Delfino Pesce, która rzecz jasna nie umieszkała przekazać ich potem policji. Dzięki temu oraz wcześniejszemu zwróceniu uwagi na zakupiony plik mini śledztwa karabinierów, zwłaszcza na protokół zabezpieczenia guzików, policja wreszcie wznawia śledztwo.
Ponownie przesłuchano chociażby sąsiadkę Cecere z dawnych lat. Potwierdziła, że Anna Lucia mówiła jej o Nadzie i że wyraźnie była wobec niej zazdrosna, ale nie tylko osobiście, wobec niej jako dziewczyny, ale przede wszystkim o jej miejsce pracy. Oczywiście chodziło nie tyle o atrakcyjność tego miejsca pod względem finansowym, co po prostu o bliskość do Marco Soracco. To miejsce zajmowała jednak Nada. I to na niej, zdaniem śledczych, Ana Lucia skumulowała swoją frustracją, pomimo, że między Nadą a Soraku, jak wiemy, nic nie było. Może też przy okazji Ana Lucia dostrzegała, jak Marco patrzył się na swoją sekretarkę, a może to wszystko powstało w jej głowie. W każdym razie Analogia czuła do Nady głęboką niechęć, która, kto wie, może właśnie w momencie jakiejś konfrontacji planowanej lub nieplanowanej rano 6 maja 1996 roku musiała przerodzić się w jakąś szaleńczą agresję lub co mniej prawdopodobne zbrodnia została jakoś zaplanowana.
W tym drugim przypadku plan musiałby być nadzwyczaj śmiały i wymagać mnóstwo szczęścia. Natomiast szczęście Anna Lucia bez wątpienia miała. I to nie tylko do śledczych gubiących dowody, ale w ogóle w całym tym zabójstwie. Mam tu na myśli inne zeznanie, o którym już dziś mówiłem, a które przez śledczych zostało po wstępnej weryfikacji zignorowane, odrzucone. Odrzucone ze względu na to, że na pierwszy rzut oka było ono błędne, a w dodatku pochodziło od osoby po pierwsze podejrzewanej, po drugie niesprawnej umysłowo. Mowa oczywiście o Luciani Signorini, a konkretniej o tym, że znała ono, jakoby widziała Nadę o godzinie 9, Jak wchodzi do biura, czy też kręci się w przedsionku biura.
Mowa tutaj chociażby o telefonie, jaki anonimowa kobieta wykonała do matki Marco Soracco jeszcze kilka tygodni po zabójstwie. Zna Anna Lucia Cecere, jej zdaniem jest to wariatka i że widziała ją rano w dzień zabójstwa Nady, jak wybiegała spod Via Marsala. Mówi też, że była kiedyś świadkiem, jak Cecere w obecności Soracco w agresywny sposób zwraca się do Nady i mówi do niej idź sobie stąd świętoszko. W ogóle z tonu głosu świadka, bo to nagranie trafiło w końcu do mediów, ewidentnie widać, że ta kobieta jest bardzo przejęta, zaniepokojona, przekonana, że to Cecere jest zabójczynią, bo jest po prostu szalona, szalona, szalona.
Oboje pod zarzutem składania fałszywych zeznań, zatajania prawdy. Z perspektywy czasu jest ewidentne, że nie powiedzieli wszystkiego, co wiedzieli o Cecere. No już chociażby wiemy, że Marisa Bacchioni nie zwróciła nigdy uwagi policjantom na ten anonimowy telefon, który otrzymała. Poza tym Soracco, który był swojego czasu pytany, czy znał taką dziewczynę jak Anna Lucia Cecere, na początku kompletnie temu zaprzeczał, potem zaczął przyznawać, że widywał ją Na kursie tańca, na dancingach. Natomiast zawsze mówił, że nie jest to ani jego bliska znajoma, ani dziewczyna. Wykluczał też, żeby kiedykolwiek spotkała ona Nadę. Tymczasem z zanalizowanych ponownie innych zeznań wynika, że Analogia wielokrotnie dzwoniła do Marco Soracco.
W tym raz po zabójstwie. Kiedy to go zwyzywała, mówiła, że ją brzydzi. Było to notabene tego samego dnia, kiedy do prasy wyciekło, że Soracco, pytany o tajemniczą dziewczynę o zmierzwionych włosach, wyparł się, żeby ją znał. Być może zabolało to Anna Lucia. Wcześniej Anna Lucia dzwoniła ponoć wielokrotnie do biura Marco Soracco, więc może równie dobrze mogła i go tam nachodzić. Wydaje się, że rzeczywiście Soracco mógł powiedzieć śledczym więcej. Choć czy zataił to ze złej woli, czy też po prostu był zmęczony pytaniami i nie podejrzewał Anna Lucci, to oceni sąd. W międzyczasie śledczy ugóli nawet bardziej radykalną teorię, mówiąc, że Soracco tak naprawdę zszedł piętro niżej do swojego biura nie o 9.12, a punktualnie o 9.00 i tam
Po ponownym przesłuchaniu świadków, a nawet po ponownym jeszcze jednym umorzeniu śledztwa, skutecznie jednak zaskarżonym przez prokuraturę, w listopadzie 2024 roku, ponad 28 lat po zabójstwie Nady Celli, Anna Lucia Cecere została w końcu postawiona w stanu skarżenia. Od lutego przyszłego roku ma więc ruszyć jej proces, w którego czasie z pewnością dowiemy się jeszcze więcej szczegółów, dowiemy się co przez te trzy lata śledczy jeszcze zdołali ustalić. Jeśli to rzeczywiście Analogia Cecere stoi za zabójstwem Nady Celli, to cóż to byłaby za gorzka ironia, cóż za ponury chichot losu, zostać zamordowanym z zazdrości o mężczyznę, który tak cię brzydził, że nosiłaś ze sobą detergenty do pracy.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W malowniczym Chiavari dochodzi do zabójstwa sekretarki w niewielkim biurze księgowym. Śledczy szybko znajdują się w martwym punkcie, ciężko nawet ustalić potencjalny motyw zabójstwa, ślady kryminalistyczne okazują się mało znaczące. Sprawa staje się niewyjaśnioną (ang. "cold case") i trafia na półkę oraz do kanonu włoskich historii kryminalnych. Czy po kolejnym odkurzeniu akt i zbadaniu ich świeżym spojrzeniem można taki cold case odgrzać i wpaść na interesujący trop?
Bibliografia:
Igor Patruno, Giacomo Galanti - "Il delitto di Chiavari. La strana morte di Nada Cella"
Roberta Bruzzone, Margherita Di Biagio, Emiliano Boschetti, Roberta Gentileschi, Laura Genovesi - "A pista fredda. Il delitto di Nada Cella"
Inspiracje muzyczne:
Nada - Senza Un Perché: https://www.youtube.com/watch?v=_LETPYGCpQ8&ab_channel=NadaOfficial
Nada - Amore disperato: https://www.youtube.com/watch?v=isZIpAaFErk&ab_channel=DiamondofMusic%28DiamantedellaMusica%29%E2%99%AA
użyty motyw muzyczny:
“Tangos de lo zingaro” – Mascarimirì (2020)
Produced by Arra Produzioni Mediterranee
dotyczy (tagi): Chiavari, Liguria, Nada Cella, cold case, Marco Soracco, Marisa Bacchioni, Luciana Signorini, Annalucia Cecere, Antonella Delfino Pesce