Aleksandra Pytko-Włodarczyk (Callstack): Marketing w IT to tłumaczenie technologii na język ludzi (odc. 28)
Gość: Aleksandra Pytko-Włodarczyk Marketing core lead w Callstack. Marketerka z ponad 8-letnim stażem, specjalizująca się w przekładaniu złożonej technologii na angażujące, konwertujące treści. W pracy stawia na procesowe podejście do kreatywności i porządek, który pozwala skalować działania marketingowe. W Callstack czuwa nad różnymi rodzajami contentu – od podcastów i wideo po e-booki.🚀 Słuchaj „Między dedlajnami”, aby czerpać praktyczne insighty od innych marketerów i porównać codzienne doświadczenia z własną pracą.
Myślę, że największym wyzwaniem jest coś, co jest z jednej strony dla mnie trudne, a z drugiej dość ekscytujące i to jest właśnie ta zmienność. W ogóle w marketingu bardzo dużo rzeczy się zmienia na co dzień. Trzeba być na bieżąco z trendami, ze zmianami w algorytmach, a w IT dzieje się to, mam wrażenie, jeszcze szybciej. Między dedlajnami, czyli krótko i konkretnie o pracy w marketingu. Przy mikrofonie Sławomir Kruczek, słuchacie podcastu Między dedlajnami o pracy w marketingu, a w dzisiejszym odcinku gości u nas Aleksandra Pytko-Włodarczyk, Marketing Corlitt w Callstack. Witaj Aleksandro. Cześć, bardzo dziękuję za zaproszenie. To jest program, w którym nasi goście opowiadają swoją zawodową historię i czekam też, żebyś ty podzieliłaś się swoją drogą z naszymi słuchaczami.
No i do tego na studiach nauczyłam się jak robić dobry research, jak szukać źródeł, jak zbierać dane, jak je potem analizować i przedstawiać wnioski w sposób... Aleksandra Pytko-Włodarczyk, Callstack. Robiłam staże w instytucjach kultury i tam często trafiałam właśnie do działów promocji i marketingu, więc miałam tę pierwszą styczność z PR-em, z social mediami, z mailingami. Także myślę, że naturalnie ta ścieżka zaprowadziła mnie właśnie do marketingu. Była o tyle kręta, że po magisterce przez rok byłam właśnie przekonana, że zostanę na doktoracie i będę się spełniać jako nauczyciel, jako badacz, ale szybko się zorientowałam, że jest tam trochę zbyt dużo biurokracji, jak na mnie, że wolę widzieć szybko efekty mojej pracy.
I jeszcze jedna ważna część pracy w Meric Studio to praca z treściami audio-video. Kiedy dołączyłam do firmy, zaczęłam rozwijać podcast Piątki po deployu. To było też o tyle wyjątkowe, że to była jedna z niewielu polskojęzycznych treści, które tworzyłam, bo... Zawsze, kiedy dołączałam do firmy, komunikacja była w pełni anglojęzyczna, także to była miła odskocznia. I miałam też okazję zacząć się realizować po obu stronach kamery, bo z jednej strony byłam producentem naszych treści wideo, ale z drugiej też trochę próbowałam siły jako host naszych webinarów i jako prezenter Video Case Studies. To było super rozwijające i myślę, że zaważyło też na tym, Jakie były początkowo moje obowiązki w Callstacku, w którym pracuję teraz?
I w tej pracy łączę dwa światy. Techniczny content skierowany do deweloperów, najczęściej tych bardziej zaawansowanych w swojej ścieżce kariery oraz treści, które trafiają do osób decyzyjnych, które mają bardziej biznesowe zorientowanie na to, jak produkt powinien działać. Ale nadal są mocno techniczne, także ta technologia zawsze jest w centrum tego, co robimy w Callstacku, jeżeli chodzi o marketing i o content. A powiedz proszę, jak w praktyce taki twój dzień standardowy pracy może wyglądać na tym stanowisku właśnie? To jest o tyle trudne pytanie, że moja praca jest super zróżnicowana, przez co tak naprawdę nie ma dwóch takich samych dni. Dlatego, że zajmuję się wieloma rzeczami na co dzień.
Poza tym zajmuję się stroną i backlogiem naszych działań webowych. Dużą część moich obowiązków zajmuje też brand consistency. Oznacza to, że dbam o spójność marki, o to, żeby Callstack wyglądał i brzmiał tak samo, niezależnie od tego, o czym mówimy. Oczywiście wiadomo, treści są skierowane do różnych odbiorców, ale ton i to jaka jest marka powinien być ten sam. No i ta PM-owa część nadal ze mną została, bo dużo dokumentuję w Notion, prowadzę nasze backlogi, tworzę dokumentację, szablony zadań, checklisty, tak żeby i mi, i całemu zespołowi, i też innym zespołom w firmie pracowało się łatwiej. To, co jest wspólne, niezależnie od tego, jakie zadania danego dnia wpadają do mojego backlogu, to to, że zaczynam najczęściej o siódmej rano od sprawdzania priorytetów, od tego,
Od sprawdzenia tego, co się zmieniło od wczoraj, bo praca w marketingu w IT jest naprawdę dynamiczna i czasami z dnia na dzień może pojawić się zupełnie nowa wersja oprogramowania, która zmienia totalnie wszystko. Musimy wtedy Aleksandra Pytko-Włodarczyk No i to, co jeszcze jest wspólne dla praktycznie każdego mojego dnia w Callstacku, to spotkania, czy to cotygodniowe planowania, czy też szybkie synki, żeby omówić, jak wygląda progres projektu.
Raczej nie korzystam z tych gotowych, bardziej tworzę swoje. W zeszłym roku Callstack przeszedł rebranding i czuliśmy taką potrzebę spójności w tym właśnie, jakie treści tworzymy i możliwość stworzenia customowych GPTsów z konkretnymi promptami systemowymi, z wytycznymi, z dokumentacją. To było coś, co bardzo pomogło całemu zespołowi i też pomaga mi w pracy na co dzień. Poza tym Notebook LM Perplexity myślę, że taki standard marketerski. Czyli jest tych narzędzi sporo, sporo też zadań w pracy. Jak się domyślam, jest to też praca związana z pewnymi wyzwaniami i trudnościami. One zawsze występują w każdej pracy i prawie na każdym stanowisku. I o to cię właśnie chciałem zapytać. Jakie wyzwania wiążą się właśnie z twoją rolą?
W Callstack tworzymy treści, które są bardzo techniczne i marketerzy sami nie byliby w stanie ich stworzyć. Dlatego naszymi autorami czy współtwórcami są deweloperzy. We wcześniejszych pracach zdarzało się, że deweloperzy nie byli zbyt chętni do dzielenia się wiedzą. Teraz mam to szczęście, że są bardzo aktywni, chętnie uczestniczą w naszych webinarach, piszą artykuły. Ale nie oszukujmy się, marketingowe zadania zawsze będą miały nieco niższy priorytet niż te projektowe, te klienckie. Dlatego tutaj warto planować wcześniej. Aleksandra Pytko-Włodarczyk, Callstack.
I tak naprawdę napisaliśmy książkę od zera. Znów z Amazonem i naszymi ekspertami. To był projekt o tyle trudny, że wymagał koordynacji. Kilku zespołów, osób o bardzo różnych preferencjach komunikacji. Wymagał też bardzo wysokiego poziomu merytoryki, zaangażowania w promocję z dwóch stron, Callstacka i Amazona. I chociaż scope finalnie był dużo większy niż zakładaliśmy, myślę, że wyszło świetnie. Aleksandro, to cóż, zostaje mi życzyć ci wielu takich dobrych projektów. Dziękuję za to, że podzieliłaś się swoją historią zawodową, a na koniec mam jeszcze pytanie, które zadajemy wszystkim gościom, którzy podzielili się właśnie już swoim doświadczeniem.
No i lepiej zapytać dwa razy o to samo, niż kierować się błędnymi założeniami. I z tymi refleksjami i wskazówkami zostawimy naszych słuchaczy. Aleksandro, bardzo dziękuję za rozmowę, za tę historię o pracy w marketingu, ale też dzisiaj pracy w marketingu w obszarze IT. Myślę, że to jest interesujące dla wielu marketerów, którzy być może nie mieli kontaktu właśnie Aleksandra Pytko-Włodarczyk, Callstack.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gość: Aleksandra Pytko-Włodarczyk
Marketing core lead w Callstack. Marketerka z ponad 8-letnim stażem, specjalizująca się w przekładaniu złożonej technologii na angażujące, konwertujące treści. W pracy stawia na procesowe podejście do kreatywności i porządek, który pozwala skalować działania marketingowe. W Callstack czuwa nad różnymi rodzajami contentu – od podcastów i wideo po e-booki.
🚀 Słuchaj „Między dedlajnami”, aby czerpać praktyczne insighty od innych marketerów i porównać codzienne doświadczenia z własną pracą.