Mentionsy Mentionsy
Matyldacast
Matyldacast

Ukryty feminizm Kopciuszka ✨

01.10.2025 ·1 godz 39 min

Porównanie kanonu i ranking różnych interpretacji Kopciuszków.Wsparcie finansowe: Patronite: https://patronite.pl/matyldahej Paypal: http://paypal.me/EveryCraft Kup mi kawkę: https://suppi.pl/matyldahejSocials: instagram https://www.instagram.com/_everycraft/ TikTok: https://www.tiktok.com/@everycraft 00:00 intro01:17 kontekst08:38 Rodopis 🩴15:34 Cenerentola 👢24:40 co zrobiła??32:03 Cendrillon 👠37:18 kim była?42:17 Aschenputtel 👡49:40 w imię ojca i syna - kto?54:36 baśń o kopciuszku01:05:46 Kopciuszki lat 2000 👟01:07:43 Hillary Duff01:12:14 Selena Gomez07:17:55 Lucy Hale01:21:56 podsumowanie

Był sobie pewien książę, wdowiec, który miał córeczkę o imieniu Zezolla. Była... oczkiem w jego głowie i bardzo, bardzo ją kochał. Zezolla była wychowywana przez guwernantkę, która również bardzo o nią dbała i była dla niej jak matka. Co więcej, kiedy Zezolla o tym jej mówiła, to guwernantka, której diabeł podszeptywał do ucha, Mówiła do Zezolli w ten sposób, jeżeli chcesz, żebym była Twoją matką naprawdę, to mogę Ci pomóc to osiągnąć. I ponieważ Zezolla bardzo tego pragnęła, mówiła natychmiast, powiedz mi, ja zrobię to tylko mi każesz, abyś została moją mamą. Na co gównantka powiedziała jej, że aby mogła zostać jej nową mamą, trzeba pozbyć się poprzedniej mamy.

Zezolla ma więc pójść do swojej macochy, kazać jej zajrzeć do własnego kufra i kiedy kobieta będzie się tam pochylała, opuścić wieko tak, aby złamać macosze kark. Po żałobie po śmierci macochy Zezolla zaczęła pracować nad ojcem, aby ten wziął sobie za żonę właściwą kobietę. Po jakimś czasie się zgodził, wzięli ślub i przez jakiś czas w dalszym ciągu gubernantka nowa macocha dbała o Zezollę, po jakimś czasie jednak przyprowadziła do pałacu swoich... sześć córek, o których nikt wcześniej nie wiedział, a miały one na imię Imperia, Calamita, Fiorella, Diamante, Colombina i Pasquarella. I w tym momencie już tak owinęła sobie księcia dookoła małego paluszka, że on bez problemu przelał cały swój sentyment do Zezolli na te sześć córek oraz swoją nową żonę.

Przestał się w ogóle nią przejmować i pozwolił na traktowanie jej źle, na odarcie jej z jej drogich ubrań i na przezywanie jej cenerentola, czyli kopciuszek, ponieważ w popiele w kuchni spała. Któregoś razu, kiedy Zezolla siedziała przy oknie, wylądował na parapecie gołąbek wróżek z Sardynii i powiedział jej, że gdyby tylko kiedykolwiek czegoś potrzebowała, wystarczy, że się do niego zwróci. I kiedy jej ojciec miał wypłynąć na Sardynię, zapytał się każdej z córek, co ma im przywieźć, chciały... drogocennych materiałów, sukni oraz klejnotów. Zezolla natomiast powiedziała, że nic nie chce, chce tylko, aby ojciec polecił ją gołąbkowi wróżek z Sardynii.

Ojciec pojechał na Sardynię, załatwił swój biznes, kupił rzeczy, które miał kupić córkom i chciał wrócić do domu, ponieważ zupełnie zapomniał, czego chciała Zezolla. Kiedy jednak statek miał wyruszyć w podróż, nie było to możliwe. Mimo że kotwica była podniesiona, był jakby przycumowany. Kapitan oraz załoga walczyli, aby odbić od portu, jednak się to nie udało. Kiedy kapitan umęczony poszedł spać, we śnie ukazała mu się wróżka, która powiedziała, czy wiesz, dlaczego nie możesz odbić od portu? Ponieważ na pokładzie masz księcia, który dotrzymuje obietnicy do każdej ze swoich przybranych córek, ale nie prawdziwej córki. I kiedy kapitan się obudził i powiedział o swoim śnie księciu, który rzeczywiście zapomniał o Zezolli, ten udał się do groty wróżek, polecił Zezollę wróżkom i poprosił, aby dały coś mu do przekazania dla córki.

W prezencie dla Zezolli dostał sadzonkę daktylowca. złotą motykę oraz wiadro oraz jedwabną ściereczkę. Książę wziął te przedmioty ze sobą i kiedy wrócił do domu rozdystrybuował odpowiednie przedmioty do odpowiednich córek. Zezolla posadziła sadzonkę w pięknej doniczce i doglądała jej używając wiaderka do podlewania, motykowała, a ściereczką wycierała listki gdyż pedantką ewidentnie była. I kiedy drzewko urosło, powiedziało do niej, że jeżeli kiedyś będzie potrzebowała czegokolwiek, to ma tylko zadeklamować pewną formułkę i powiedzieć, rozbierz się i ubierz mnie, a kiedy będzie chciała...

Sługa oczywiście skusił się, żeby te monety zebrać, a jej udało się uciec. Drzewko zabrało cały jej ekwipunek, a ona była spożyta w swoich łachmanach, czekając na Rodzina wróciła, przechwalali się, jak wspaniale było na balu i królewicz zrugał swojego sługa, któremu nie udało się namierzyć tajemniczej, pięknej nieznajomej i postanowili zorganizować kolejny bal z nadzieją, że tajemnicza nieznajoma znowu na nim się pojawi. Zapomniano bal, siostry oraz macocha tam pojechały, Cenerentola Zezolla poprosiła drzewko o nowy strój, był on jeszcze piękniejszy, wyruszyła na bal i wiedziała, że kiedy będzie teraz uciekać, to sługa nie skusi się na złote monety, ponieważ już jest...

przestrzeżone, że jeżeli nie znajdzie tej kobiety, to wtedy będzie zbity na kwaśne jabłko. W związku z tym miała w kieszeniach przygotowane klejnoty, które rzuciła na ziemię, no ale klejnoty są więcej warte niż złote monety, więc sługa, który gonił ją, kiedy ona uciekała z balu, znowu skusił się i zaczął zbierać te klejnoty. Ona wróciła do domu, Nikt też nie przyuważył, że to była ona rodzina, nie domyśliła się, że to ona jest nieznajomą. Trzeciego wieczora natomiast sługa już ostatecznie był zdeterminowany, aby ją złapać. I kiedy Zezolla trzeciego wieczora przygotowała znowu wszystkie siostry, pomogła im upiąć włosy, zasznurować się w suknię i odesłała całą rodzinę na bal, sama przygotowała się na bal i...

Królewicz jednak był zdeterminowany, aby następnego dnia to ona była pierwsza i kiedy podszedł do niej z butem, to but wyleciał z jego rąk i jak na magnes przyczepił się do stopy Zezolli, która wyciągnęła z kieszeni drugiego bucika, założyła go, na widok czego królewicz rozanielony podbiegł do niej i oświadczył, że będzie jego królową, na widok czego siostry, oddawszy jej pokłon, natychmiast opuściły pałac i powiedziały swojej macosze, że król jest szaleńcem, który opiera się gwiazdom, czyli nim. Kopciuszek, Zezolla oraz król żyli długo i szczęśliwie, zapewne. Bajka jednak kończy się na narzekaniu sióstr, tak jak obiecywał początek.

Też zobaczycie, że moja opowieść trwała najwięcej. Początek, od którego zaczęłam, o tym morzu zła i czyhającej w nim zazdrości pochodzi wprost z tłumaczenia, które znalazłam, znaczy tłumaczyłam to sobie trochę z włoskiego, to jest w ogóle neapolitański, ja jestem w tym dosyć cienka, ale czytałam też włoską wersję Wikipedii, bo włoski jest podobny do francuski. Taka jest moja wersja tych pierwszych wersów z Cenerentoli. Pochodzi ze zbioru baśni Pentameron, który został wydany w XVII wieku. Jego autorem był Giambattista Basile i jest napisany w barokowym stylu, to są barokowe opowieści. Jest to kojarzone też z Decameronem, innego autora zbiór dziesięciu opowieści i to, za czym ja nie przepadam w tych historiach, to często to, że akurat w Cenerentoli i Zezolli tego nie ma, ale bywa, że mamy wprowadzonych mnóstwo przedmiotów i tzw.

oraz motykę do dbania o to drzewko daktynowe, które później dawało jej rzeczy. Wszystkie te rzeczy były bardzo, bardzo istotne. I przeanalizujemy sobie sprawczość w tej bajce. Zacznijmy od tego, że trochę przymykamy oko na to, że Zezolla zabiła swoją własną poprzednią macochę. Ona się pojawia tylko w tym zdaniu, gdzie... czy na tym etapie, gdzie ją guwernantka przekonuje, aby... uczyniła ją swoją macochą, mówiąc o tym, jak ona może doprowadzić do śmierci swojej aktualnej macochy. Kiedy poznajemy na początku tego księcia, którego córką jest Zezola i dowiadujemy się o niej, nie dowiadujemy się o macosze. Ona dopiero jest wprowadzana jako przeszkoda do przeskoczenia, do rozpoczęcia fabuły.

za bardzo istotna i nie myślimy o tym, jak Zezolla jest de facto morderczynią w tym momencie. To jest coś, na co przymykamy oko i może to jest właśnie ten czerwony śledź red herring, czyli coś, co ignorujemy na potrzeby tej bajki, tak myślę, do tego stopnia, że gdybym nie sprawdziła tej włoskiej wersji, to bym nie wiedziała, że ta macocha tam jest, bo angielskojęzyczna wersja, którą czytałam, kompletnie pomijała wątek tej macochy, co więcej nazywała w ogóle Zezollę Lukrecją, co też może się pojawiać w jakiejś jej wersji, ale Zezolla się pojawia również w tej pierwotnej włoskiej wersji, którą czytałam i w później włoskim streszczeniu też pojawia się Zezolla jako imię tej postaci.

Ale tak, mamy tu dużo bardzo konkretów, mamy też księcia, no i te imiona, wszystkie postaci. I oprócz tego, że ignorujemy morderstwo po stronie Zezoldii, to ona też jest architektką własnego życia w dużym stopniu. Z jednej strony oczywiście, gubernantka ją wychowuje i... diabeł siedzi na ramieniu guwernantki, guwernantka mówi do ucha Zezoldi, w związku z tym to ona, guwernantka, organizuje sobie posadę bycia macochą, ale no cóż... Napędzaczem tych działań, osobą, która to wszystko popycha, te akcje, jest sama Zezolla. Morduje, a później cierpi, ponieważ jej macocha jest niedobra i też sama prosi ojca, żeby ten polecił ją wróżkom.

Jest taki, myślę, optymalny poziom inicjatywy, to znaczy trzeba dbać o siebie, trzeba być dobrym, bo Kopciuszek jest też koniec końców wynagrodzony za swój dobry charakter i brak złośliwości i znajduje tym swoim siostrom w ogóle mężów, więc to też jest ważne. i dodatkowo też jest to realistyczne i kieruje dzieci słuchające tej bajki w stronę jakichś dorosłych, którzy mogą im zaoferować pomoc. Jest to taka bardzo dydaktyczna bajka i w tym momencie z tej trylogii odpowiada mi najbardziej jako bajka dla dzieci i też mam do niej największy sentyment, ale jak dowiedziałam się, że Zezolla zamordowała swoją macochę, to muszę powiedzieć, że spojrzałam się na nią przychylniej, bo to sprawia, że ta postać jest dla mnie ciekawsza.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.