Mentionsy Mentionsy
Materiał dowodowy
Materiał dowodowy

Łukasz Ż. i Sebastian Majtczak popełnili "zabójstwo drogowe"? RAPORT KRYMINALNY

07.10.2024 ·19 min 10 s · 6 rozdziałów

Podcast kryminalny Radia ZET "Materiał dowodowy". Zaprasza Mateusz Kapera

0:55 · Szczegóły wypadku i podejrzeni 3

22-latek miał we krwi ponad 2 promile alkoholu, pozostali ponad promil. Prokuratura postawiła im zarzuty utrudniania postępowania oraz nieudzielenia pomocy osobom pokrzywdzonym w tym wypadku, a także poplecznictwa i mataczenia. Nie przyznali się do winy. Zostali aresztowani na 3 miesiące, groź im do 5 lat pozbawienia wolności. Dzień później prokuratura opublikowała list gończy za sprawcą wypadku. Okazał się nim być 26-letni Łukasz Ż. Mężczyzna już wcześniej był wielokrotnie karany za jazdę pod wpływem alkoholu, kilkukrotnie za jazdę bez uprawnień, oszustwa i posiadanie narkotyków. W 2023 roku sąd zakazał mu prowadzenia wszystkich pojazdów mechanicznych.

Jednak już od 2019 roku mężczyzna regularnie nie stosował się do orzeczonych zakazów. Wszystko wskazywało na to, że Łukasz Ż. uciekł za granicę. Dlatego prokuratura zawnioskowała do sądu o europejski nakaz aresztowania, który umożliwia ściganie podejrzanego nie tylko w Polsce, ale również w całej Unii Europejskiej. Jeszcze tego samego dnia Łukasz Ż. został zatrzymany w Niemczech. Szczegóły akcji poznał reporter Radia ZET Michał Makowski. Łukasz Ż. został zatrzymany na terenie szpitala w niemieckiej Lubece. Miał obrażenia wskazujące na udział w wypadku. Polska prokuratura ocenia, że ekstradycja to kwestia dni, jeśli nie tygodni. W międzyczasie zatrzymano innego mężczyznę, który drugim samochodem ewakuował Łukasza Ż. z miejsca zdarzenia.

Obaj kierowcy samochodów pili alkohol, mówi rzecznik prokuratury okręgowej w Warszawie Piotr Skiba. Dysponujemy bardzo dokładnymi nagraniami z lokalu gastronomicznego. Wiemy, kto wypił ile kieliszków wódki. Łukasz Ż. jest recydywistą. Odsiedział 11 miesięcy za oszustwa, narkotyki i łamanie przepisów drogowych. Dlatego prokuratura zaostrzy kwalifikację prawną wobec mężczyzny. Warszawa, Michał Makowski, Radio ZET. Jak kilka dni później ujawnili dziennikarze faktu, Łukasz Ż. nie został zatrzymany przez policję w szpitalu, a sam zgłosił się na komisariat. Pojawił się na nim w towarzystwie swojego adwokata, ale zanim trafił do aresztu, policjanci zawieźli go do kliniki w Lubece. Mężczyzna miał powypadkowe obrażenia, które musieli obejrzeć lekarze.

3:34 · Zaostrzanie przepisów i dyskusje 4

W międzyczasie w mediach pojawiły się kolejne informacje o Łukaszu Ż. Dziennikarze portalu TVP Info dotarli do jego znajomych i byłej dziewczyny. Z ich relacji wynikało, że 26-latek często sięgał po alkohol i narkotyki. W mediach społecznościowych udostępniał filmiki, na których chwalił się drogimi samochodami i tym, że przekracza dozwoloną prędkość. Znajomi mówili o braku odpowiedzialności Łukasza Ż. Jeden z jego kolegów nazwał go typowym cwaniaczkiem, Stwierdził, że pochodził ze środowiska patologiczno-kibicowskiego. Była dziewczyna Łukasza Ż. powiedziała dziennikarzom, że mężczyzna był dobrym człowiekiem, ale w pewnym momencie pogubił się i trafił w złe towarzystwo. Kobieta zdradziła, że jego ojciec siedział w więzieniu.

Była partnerka opowiedziała, że do dziś boi się wsiadać do samochodu. Powodem ma być to, że przeżyła wypadek, którego sprawcą był właśnie Łukasz Ż. Wówczas nikomu nie stało się nic poważnego. Sprawca wypadku na trasie łazienkowskiej nie zgodził się na uproszczoną ekstradycję do Polski. Trafił do aresztu tymczasowego, w którym czeka na przejście przez procedurę ekstradycji zgodną z europejskim nakazem aresztowania. Może to potrwać nawet 2 miesiące lub dłużej. Polska prokuratura liczy, że będzie to kwestia 20 dni. Śledczy zapewniają, że współpraca z niemieckimi służbami jest bardzo dobra. Polska prokuratura wystosowała jeszcze europejski nakaz dochodzeniowy. Dzięki niemu warszawska prokuratura będzie mogła sprawniej przeprowadzić śledztwo.

Łukasz Ż., który spowodował wypadek, a następnie zbiegł z miejsca zdarzenia, podejrzany jest o spowodowanie wypadku w ruchu lądowym, prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości i niestosowanie się do ożyczonych środków karnych. Grozi mu od 9 miesięcy do 12 lat więzienia. Współpasażerowie Łukasza Ż., Mikołaj N., Damian J. i Maciej O. usłyszeli zarzuty nieudzielenia pomocy i poplecznictwa. Grozi im odpowiednio do 3 lat więzienia i od 3 miesięcy do 5 lat. Mężczyźni zostali aresztowani na 3 miesiące. Te same zarzuty usłyszał kierowca samochodu, który jechał obok Łukasza Ż. Kacper K., po tym jak jego kolega spowodował wypadek, pomógł mu uciec z miejsca tragedii.

Tym samym nie udzielił pomocy poszkodowanym. Ostatnią osobą, która usłyszała zarzuty w tej sprawie jest Aleksander G. W jego mieszkaniu przebywał po wypadku Łukasz Ż. Mężczyzna przekazał sprawcy wypadku samochód, którym ten uciekł za granicę. Aleksandrowi G. zarzuca się poplecznictwo. Również trafił do aresztu. Prokuratura przekazała dobre wieści na temat stanu zdrowia poszkodowanych w tym wypadku. Obie kobiety czują się już dużo lepiej i mogły zostać przesłuchane. Śledczy z uwagi na dobro śledztwa nie ujawniają co powiedziały. Dziennikarze Faktu dotarli do informacji o kryminalnej przyszłości Pauliny K., ofiary wypadku na trasie Łazienkowskiej. Partnerka Łukasza Ż. wraz ze swoją matką zostały skazane za przemyt narkotyków.

8:01 · Ekstradycja Sebastiana Majtczaka 1

Chodzi o śledztwa prowadzone w Piotrkowie Trybunalskim przeciwko Sebastianowi Majtczakowi, postępowanie w Płocku dotyczące składania fałszywych zeznań i to w Warszawie w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza. Prokuratura Okręgowa w Warszawie informowała, że umorzyła to ostatnie śledztwo, uznając, że działanie policjantów nie zawiera znamion czynu zabronionego. Jednak prokurator krajowy Dariusz Kornelok, mając na uwadze dobro postępowania, podjął decyzję o przekazaniu akt tych spraw do Prokuratury Regionalnej w Katowicach w celu wyznaczenia podległych jednostek Prokuratury Okręgowej do dalszego prowadzenia. Cierpliwość powoli traci rodzina ofiar, które zginęły w wypadku na autostradzie A1 pod Piotrkowem Trybunalskim. Mecenas Łukasz Kowalski przekazał, że rodzina zdecydowała się złożyć do prokuratury okręgowej w Katowicach zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez rodzinę Sebastiana Majtczaka i jego znajomych, które miałoby polegać na poplecznictwie.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.