Mentionsy Mentionsy
Marginalia
Marginalia

TŁUMACZĘ BABIE KARTY DLA NERDÓW XD

04.09.2026 ·55 min 59 s · 11 rozdziałów

Próbuję wytłumaczyć Kasi jak się gra w karcianki.

3:20 · Zasady i kolekcjonerstwo 1

Tak, to jest też, bo masz kilka gier karcianych. Najpopularniejszą do niedawna przynajmniej był Magic. To była pierwsza gra karciana, która właśnie, no może nie była pierwsza, może tam jeszcze były jakieś inne, ale była jedną z pierwszych, które tak najbardziej poszły, wiesz, szeroko, że ludzie zaczęli się tym interesować. I właśnie masz też z Lola, z Riftbounda, masz z Gwiezdnych Wojen. I też masz właśnie Pokemony, które są też jedną z najstarszych chyba kolekcjonerek. No chyba karty Pokemon ogólnie są najdroższe. Jeżeli chodzi o wartość kart, bo sama marka też ludzi po prostu przyciąga. Ja uważam, że Pokemony są na przykład totalnie niegrywalne i dla mnie ta gra, próbowałem chwilę pograć, ściągnąłem sobie jakąś tam apkę do gry i uczenia się, tam zrobiłem kawałek tutorialu i ja nie rozumiem.

5:43 · Gra w Riftbound 5

Ale nie oszukujmy się, głównie chodzi tutaj o aspekt społeczny, o to, żeby jeździć na turnieje, żeby chodzić i ogrywać ludzi w papierze. No i do tego już potrzeba wydać trochę kasy, ale nagrody też potrafią być gratyfikujące mocno. No na przykład nasz ziomek z Białego na turnieju Riftbounda Nawet nie zrobił top 16 w Łodzi na turnieju, nawet nie był jednym z 16 najlepszych graczy, ale grał konkretną legendą, która nie była grana przez wielu graczy i zdobył metalową kartę tej legendy, czyli że był najlepszym graczem tą legendą konkretną na turnieju i ta metalowa karta, z którą wrócił z tej Łodzi jest warta 3000$. A legenda to jest jedna karta, czy zestaw kart? Tak, legenda to jest jedna karta. Legendy są w Riftboundzie, bo ja ogólnie z Magicka przerzuciłem się na Riftbound i uważam, że jest to najlepsza gierka.

I w Riftboundzie chodzi o to, że masz jedną legendę, dookoła której budujesz cały dek. Czyli to jest karta, którą się nie gra, ona po prostu leży. I ona ma jakąś umiejętność. Akurat moja karta, bo ja gram Master Mi, jeżeli ktoś ogarnie LoLa to będzie wiedział, co to za champion, Master Yi. No to jest taki, nie wiem czy widzowie widzą stąd, czy będzie dobrze widać, ale jest to taki samuraj z takimi okularami trochę jak ten, jak Chrome Bomb plus Michael i jak ze Splinter Cella, taki nowoczesny samuraj. On jest po prostu dekiem defensywnym. Chodzi o to, że trzeba bronić pól bitwy, które po prostu w Liftboundzie chce się przejmować. Bo teraz jakie są warunki zwycięstwa? Każda karcianka ma jakieś swoje.

Na przykład właśnie w Pokemonach jest to zdobycie 6 kart nagród, czego ja na przykład w ogóle nie rozumiem. Sam warunek zwycięstwa jest już dla mnie jakiś taki, że Zdobyć 6 kart nagród, ty wtedy wygrywasz. Trochę wydaje mi się to po prostu głupie. W Magicu na przykład każdy gracz ma 20 punktów życia i potworami zbija się te punkty życia, a w Riftboundzie mamy 2 pola bitwy, które musimy zajmować i za każde zajęcie pola bitwy lub utrzymanie go dostajemy 1 punkt i w momencie kiedy masz 8 punktów wygrywasz grę. No i teraz ta legenda Master Yi sprawia, że jeżeli ja na polu bitwy mam jednostkę, Która broni tego pola bitwy i ona jest sama, czyli nie mam tam innych jednostek, to ta jednostka dostaje dodatkowe dwa punkty siły.

Jakby z uwagi na to, że jest sama, jest mocniejsza. To jest jego umiejętność. To jest umiejętność mojej legendy. I tych umiejętności tych legend są, no nie chcę powiedzieć, że tysiące, bo Riftbound na razie ma cztery sety, więc tego na razie jeszcze nie ma w tysiącach, ale tych legend już jest siedemdziesiąt. Więc myślę, że za dwa lata będziemy już mówili o setkach, a za 10 lat już będziemy mówili o tysiącach legend, samych legend, nie? To mówisz, że Riftbounda wyszło na razie cztery sety i w tych czterech setach jest ileś tam legend, tak? Tak. I w każdej jest po tyle samo? Nie wiem jak było w pierwszych trzech, bo ja zacząłem grać od setu trzeciego, ale już jak wyszedł, więc ja już wszedłem jakby na grę, która do jakiegoś tam momentu się rozwijała, więc ja musiałem ogarnąć całą tą grę do tego konkretnego momentu w najnowszym secie.

Mam trzy pola bitwy, bo gramy do dwóch zdobytych punktów, w sensie cały jakby mecz toczy się do dwóch dużych punktów. Czyli możemy zagrać dwa mecze i ja wygram albo przegram 2-0, a możemy zagrać trzy mecze i ktoś wygra 2-1. Ale jeden mały mecz rozgrywamy do ośmiu zdobytych punktów. I ja mam trzy pola bitwy, specjalnie pod Mastera. Co to jest Master? To jest ta moja legenda. To jest Mastery, tak jak mówiłem. Każdy musi mieć legendę, czy może wybrać coś? Każdy musi mieć legendę. Że tylko pod legendę się podstawia ten cały deck? Tak, w Riftboundzie wszystko tworzysz pod konkretną legendę. Twoja legenda daje Ci jedną bardzo potężną umiejętność i dookoła tej potężnej umiejętności budujesz wszystko, co całą resztę.

16:11 · Mechaniki gry w Riftbound 2

Jakby energii. Próbuję to tak, wiesz, to są runy, w Magicu to się nazywa mana, to jest po prostu energia, której potrzebujemy, żeby tego na przykład przykładowego kraba zagrać i potrzebujemy 2 punktów energii. W Magicu masz tak, że wykładasz landy i z tych landów grasz po jednym landzie na turze możesz wyłożyć. Ale w Riftboundzie wykładasz po 2. Więc to jest 2, to jest w pierwszej turze możesz wyjść. Mhm. I wykładasz sobie TŁUMACZĘ BABIE KARTY DLA NERDÓW XD. TŁUMACZĘ BABIE KARTY DLA NERDÓW XD.

Czyli, że musisz użyć jednej, ale jedną jeszcze przepalić, czyli włożyć ją z powrotem do deku. I to jest właśnie fajne, bo tutaj musisz planować. Z powrotem do którego deku? Do deku run na sam dół. Potem znowu dobierzesz. I możesz z niej później skorzystać. Tak, znowu dobierzesz, ale jakby trochę tracisz tempo. Więc w Riftboundzie właśnie zajebiste jest to, że też się zdarza, że ktoś ma 12 run, a ktoś ma 3. Ale to już jest wina tylko i wyłącznie tego, co ma trzy, że sam doprowadził do tej sytuacji. To już jakby nie jest szczęście, tylko on tyle przepalał, ma tak drogie czary czy coś, tyle musi poprzepalać, że no po prostu doprowadził się do takiej sytuacji i wtedy to jest takie okej, no to jest sprawiedliwe. W sensie sam to sobie zrobiłem, nie? Sam sprowadziłem na siebie ten los. No i co? Masz potworki. One mają właśnie konkretne umiejętności.

29:30 · Kolory w deckach i meta 1

No z tego co ja zrozumiałam, to te karty są dobre niektóre dla ciebie i że są bez wartości jeśli chodzi o twój styl gry na innych i też do twoich kolorów. No to nawet nie o to chodzi, bo to co ja mówiłem, że ja odkładam, ja odkładam nie tylko zielone i pomarańczowe w tym momencie, odkładam też fioletowe, żółte, czerwone i niebieskie. Bo to są karty grywalne, bo chodzi o to, że wydaje mi się, że już to powiedziałem, że w pewnym momencie Tworzy się coś takiego jak meta, czyli powiedzmy wyszedł pierwszy set Riftbounda. On był w jakiś tam sposób zaprojektowany przez twórców.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.