Mentionsy Mentionsy
Marcelina Słomian: Rozmowy
Marcelina Słomian: Rozmowy

Paula Roma: ''Wciąż mam to cholerne pragnienie''

03.11.2025 ·54 min 24 s

Paula Roma w opowieści o trudnościach związanych z początkami w branży muzycznej, o oczekiwaniach, wewnętrznym krytyku, łagodności względem siebie, pożegnaniach i miłości.Rozmowa dostępna również na YouTube:⁠https://youtu.be/BjGIMtfzEssApple Podcasts:⁠https://podcasts.apple.com/pl/podcast/marcelina-s%C5%82omian-rozmowy/id1844299733?l=pl

A to piękne, to super. Widzisz, zależy o jakim przełomie kto myśli. No właśnie, to cię chciałam teraz dopytać, o jakim ty przełomie myślałaś? Ja myślałam o takim przełomie, nie że masowym, bo nigdy tej płyty nie kierowałam do masy ani do mainstreamu. Ta płyta była bez kalkulacji robiona z potrzeby serca, dlatego ta, co była nie z miłości. Ale liczyłam na to, że ta płyta pozwoli mi też trochę więcej pograć koncertów. I tutaj jest chyba najbardziej taki mój, nie że zawód, ale gdzieś takie poczucie niepełności, że chciałam bardziej ją rozegrać. A kilka koncertów dosłownie na palcach jednej ręki, czy kilkanaście chyba, ale to bardziej w kilka chyba szło. Tej płyty to za mało, żebym poczuła się spełniona, że ten materiał rozegrałam czy przegrałam.

Oczywiście ta ciąża tutaj trochę się wkradła, bo świadomie zaplanowałam ją wtedy, a nie gdzie indziej. I poczułam wtedy ten moment i sama sobie przerwałam trochę te koncerty, wiadomo. Ale jakoś tak czuję, że ta ''Co płonie z miłości'' też powinna być trochę dłuższym albumem, dlatego potem wypuściłam piosenkę ''Robisz mi w głowie ogień'' i bardzo często dostaję to pytanie, no dobrze, to ona będzie na nowej płycie, tak? Nie, nie, to jest takie zakończenie tamtego rozdziału. Zakończenie tej ''Co płonie z miłości''. Mi zabrakło wtedy tego czasu już, przestrzeni w ogóle. Ochoty, wszystkiego mi zabrakło już pod koniec tamtej płyty do tego, żeby ją dopowiedzieć i robisz mi w głowie ogień. Ja musiałam napisać już po urodzeniu i musiałam je wydać tak po prostu jako taki bridge, żeby dopowiedzieć historię tej, co płonie z miłości.

I właśnie tam śpiewam w drugiej zwrotce właśnie o tym, że ty tam krokiem w moją stronę, to właśnie od tych drzwi się zaczęło wszystko, ta piosenka ''Płonę''. A ''Robisz mi w głowie ogień'' to właśnie jeszcze bardziej w stronę seksu i cielosności. W ogóle po prostu chciałam w elegancki sposób spróbować opisać zbliżenie dwojga ciał, żeby nie było to ani wiadomo. No wiadomo, po prostu eleganckie spotkanie duszy i ciała w bardzo wrażliwej, w jakimś wrażliwym dźwięku, otulone. I dlatego też Katia była mi potrzebna, tego dźwięku, tego wszystkiego. I Drajska, który produkował ten utwór. Piękne to jest i intymne. O, to jest chyba też to słowo, którego zabrakło. Tak, tak, tak. Szukałam tego, tej intymności właśnie, tej... W świecie może nie chcę tak wszystkich tak zjechać, wiadomo, ale trochę takie mam poczucie, że świat tak pędzi i stawia na tanią, prostą rozrywkę często.

Czy też masz takie poczucie, że powinnaś im opowiadać swoją historię? Nie narzucam się, nie robię tego, nie narzucam się, bo to jest bardzo intymne. Myślę, że jak czujesz, że możesz, to możesz to zrobić, ale nie jest dużo takich... Słomian Słomian, Paula Roma. Ale nie narzucam się, bo uważam, że nie po to ja wtedy tam jestem z tym artystą i to nie o mnie wtedy chodzi. Masz takie poczucie, że w branży muzycznej jest widoczna ta nierówność i że kobietom wciąż trudniej iść po swoje?

Otoczona... Energią pięciu mężczyzn, albo jakoś inaczej mogę powiedzieć otoczona. No tak, no coś takiego się robi, że jest taka mocniejsza wtedy ta komunikacja, sposób rozmowy, coś rzuci ktoś tak luźno, a czasem mnie coś dotyka, aż muszę odpowiedzieć typu wiesz, nie odzywaj się tak do mnie czy coś, bo ja jestem... Napisy wykonane przez Polskie Towarzystwo Astronomiczne Ale to jest pierwszy przykład. A drugi, generalnie to się tyczy też wyjazdów na koncerty.

Temat taki... Taka tak zwana bomba, trudny, dusz, nie dusz, no ale taki ciemny, ale no o nim się nie mówi, właśnie pytanie dlaczego, a w sumie powinno i Katia bardzo ładnie tam w tym właśnie podcaście powiedziała i zgadzam się z nią, że trzeba zwrócić na to uwagę i że ten procent jest naprawdę bardzo duży. Nadrobię te zaległości. Ja też muszę tak konkretnie przeczytać, na jakiej grupie badanych robiła, bo wiadomo, ale to też a propos twojego pytania, tutaj na pewno też warto na to zwrócić uwagę. No tak, sama wlazłam na ten grząski grunt, ale już z radością z niego wychodzę. Paula, odkąd zostałaś mamą, no to jestem przekonana, że wiele rzeczy się w tobie zmieniło i że masz wiele obserwacji i tak dalej, i tak dalej, ale skupmy się na tej twórczej strefie.

Tam robisz tak dobre rzeczy i to cały czas jesteś ty. Bo chce cię zapytać oczywiście o to, dlaczego masz tę chęć zbliżenia się do mainstreamu. To jest oczywiście bardzo ogólne hasło, ale czy to wynika z tego, że czułaś taki niedosyt przy tej, co płonie z miłości pod kątem koncertów i tak dalej? Że masz teraz taką nadzieję, że to przybliżenie zmieni ci tę sytuację? Trochę tak, trochę tak. Mam nadzieję i właśnie świetnie wydedukowałaś to, że po prostu gdzieś mam takie poczucie, że jeśli po pierwsze moja głowa i znowu i ciało i to wszystko, co jest związane, połączone i bez tego ja nie napiszę dobrej piosenki, dobrej to względu będzie, piosenki, to to mi pozwoliło i powiedziało mi,

I to było najtrudniejsze w poszukiwaniu całym moim. Ale wracając do twojego pytania, bo już oczywiście pojechałam daleko, daleko. Poczekaj, co mnie pociągnęło? Czyli to, że wydaje mi się, że jakby taka piosenka poszła szerzej po prostu do większej masy ludzi, słuchaczy, wiernych fanów, nowych fanów przede wszystkim, to wtedy ty masz większą możliwość na pokazanie tych piosenek większej ilości ludzi. Naturalna droga. Związek przyczynowo-skutkowy. Otóż to ja tym związkiem w mojej głowie pędzę. Tam coś robi i mówi Paula, dobrze myślisz. No zobaczymy, czy to... W sensie inaczej. Ja nie chcę patrzeć, czy to wyjdzie, czy nie. Po prostu to robię. Po prostu czuję to. Worth a shot. Dokładnie. Czuję to, że to jest na tę płytę mój kierunek.

Ja nie muszę tego robić. Ja mogę, bo to lubię bardzo. Ale mogę też, bo mam na przykład, nie wiem, inny... Dzień i inną potrzebę. Mogę sobie wyjść też z piosenkami trochę łatwiejszymi do większej masy odbiorców. I to jest świadomy ruch. To słychać nie wypada. Bardzo bym chciała, żeby te piosenki poszły szerzej. Mam jeszcze takie dwie propozycje bardziej popowo-majstreamowe na tym albumie. I na pewno będę je pokazywać, żonglując właśnie. Będzie piosenka taka właśnie i taka, jak mówiłam. Taka i taka. I fajnie jest widzieć te odbicia, też jak ludzie reagują na to. Ja poczułam jakąś świeżość. Ja poczułam, że piszą do mnie ludzie, których ja nie znam i którzy nigdy do mnie jeszcze nie pisali przy okazji wydania ''Nie wypada''.

Więc nie mam ciśnienia dużego, ale mam pragnienie bycia dalej, bycia więcej. Muzycznie mówię oczywiście. Ale na przykład zeszło mi ciśnienie, żeby pokazywać swoją twarz w teledyskach, gdzieś tam. Mimo że to robię, bo tak, to najchętniej gdybym mogła, to tak sobie myślę, że zatrudniałabym trzy tancerki, które by mogły na przykład gdzieś jakiś eksperymentalny taniec z teatru jakiegoś pięknego, tam wygibasy jakieś robić. Nie znam się na tańcach, więc przepraszam wszystkich, co tam mówię teraz. Ale jakieś piękne ruchy ciała. Nie wygi basy. To tak. Po prostu czuję, że ja firmuję tę drogę Paula Romy twarzą i tak dalej. I ja jestem Paula Roma, więc dlaczego by się nie pokazywać?

I historia tej piosenki jest ciekawa, bo pojechałam do studia do producenta, producentem jest Kuba Krupski tej piosenki, I mieliśmy robić właśnie podejście do nagrywania tego bardziej z tej półki, bardziej popowej, szybkiego numeru. Miałam już wymyślone wszystko, lubię ten numer, miałam nagrywać, on czekał. Ja wchodzę do tego studia i nie pamiętam, czy to była rocznica śmierci, czy... Bo to niedawno odszedł mój przyjaciel, teraz będzie w lutym dwa lata. Czy po prostu jakieś ważne wydarzenie, czy coś mi przypomniało pod prysznicem o nim, coś takiego było, takiego co mnie tak... Rozwaliło, że nie mogłam, ja próbowałam w aucie dojść do siebie, w ogóle nie mogłam. I wchodzę do studia, to po prostu tu muzy lecą, tu taka jakaś zapuchnięta, głowa mnie boli i mówię do niego, słuchaj, przepraszam cię, ja wiem, że my dzisiaj mamy w planach to i to, ale my tego nie nagramy.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.