Mery Spolsky: "Nie chcę być straszydłem, które chce was obrazić"
Mery Spolsky opowiada o bohaterkach, które ją ukształtowały, o swoim postrzeganiu kobiecości, o odwadze i uporze, których wymagała ,,Erotik Era'', o cenie za stawanie po swojej stronie oraz o Marysi Kowalskiej, nowej płycie i Eurowizji.Rozmowa dostępna również na YouTube:https://youtu.be/v0zKv_1j-kcApple Podcasts:https://podcasts.apple.com/pl/podcast/mery-spolsky-nie-chc%C4%99-by%C4%87-straszyd%C5%82em-kt%C3%B3re-chce-was/id1844299733?i=1000730378003
Wiatki nad wodą i białe sukienki. Tak, i rozczesywanie warkoczy. To jest mniej więcej takie skojarzenie. Nie chcę myśleć nad jakimś dobrym słowem. Będziemy myśleć intensywnie. No dobra, a Gwen Stefani, Wednesday Adams, Cora i twoja mama, zapamiętałam twoją topkę kobiecą. Co od każdej z tych postaci sobie zabierasz właśnie do tego swojego postrzegania kobiecości? No to tak, moja mama, która chcąc czy nie chcąc jest po prostu jakimś takim autorytetem wspominanym przeze mnie w każdym niemalże wywiadzie, bo jak tylko ktoś mnie zapyta, a skąd, Mery, czerpiesz inspirację, nie wiem, do tego, jak się zachowywać na scenie, no to od razu sobie przypominam mamę, która przed jakimś takim talent show szkolnym mówiła zawsze, Mery, pamiętaj, głowa do góry.
Czasem się spotykam z takim zapytaniem. No dobra, to po co tam wymyślać sobie jakieś zaangielszczone imiona? Przecież ty jesteś Maria Marysia. No ale ja właśnie jestem Mery, bo mama tak na mnie od małego mówiła. Więc w mamie kryje się chyba całe takie moje patrzenie na w ogóle kobiety, dziewczyny. Bardzo cię ukształtowała w ogóle też jako człowieka siłą rzeczy. Tak. No wiadomo, że to mama najbliżej, ale potem właśnie ty wymieniłaś jeszcze Gwen Stefani, Wednesday Adams, Cora. Potem jeszcze bym dodała Marię Peszek-Nosowską, ale to faktycznie potem, bo Gwen Stefani i Wednesday Adams to są takie moje dwie ikony nastolatkowe. Że jak była właśnie sytuacja, kto jest twoją ulubioną diwą, no to ja byłam wyznawczynią Gwen Stefani.
Przez Gwen Stefani, dzięki Gwen Stefani, ja się pofarbowałam kiedyś na taki bardzo mocny blond. Taki platyna, żółta wręcz. Eminem taki. Taki Eminem, bo bardzo mi się to podobało, że ona jest taka wyrazista, że ma właśnie czarne brwi, białe wręcz włosy, czerwona szminka i ja z Gwen Stefani po prostu jako mała dziewczynka tak czerpałam to, że po prostu ten wygląd jest taki ważny, żeby znaleźć swój styl i się w nim dobrze czuć i miałam wrażenie, że Gwen Stefani jest po prostu taką... Mega cool punkową, ale też sexy laską. Gdzieś tam potem równolegle rodzina Adamsów, czyli taki ulubiony mój serial za czasów dzieciaka, gdzie była ta Wednesday. No i mi się jakby też bardzo podobało, że ta Wednesday jest taką postacią introwertyczną, outsiderską, taką grumpy.
I pamiętam, że na pierwsze w życiu bale przebierańców zawsze mamę prosiła, żeby mnie za Wednesday przebierała. Więc byłam dwa razy pod rząd Wednesday i miałam użytą sukienkę taką właśnie jeden do jeden z tym białym kołnierzykiem i mam takie zdjęcia, takie... Lubię na Dzień Dziecka je sobie przypominać i wstawiać takie właśnie, że ja tak specjalnie robię głowę tak na dół, mam tutaj te podkrążone oczy. Spod byka taka. Tak, dlatego właśnie zestawienie tej Gwen Stefani i Wednesday to jest jakiś taki... Nie wiem, dla mnie miks chyba, który mnie stworzył. Tak, mnie się też to składa wszystko w jedną całość, bo ty masz te cechy obu tych bohaterek. To znaczy i jesteś bardzo buntownicza i odważna i sexy, ale jednocześnie jest w tobie dużo takiej... Takiej dziewczęcej nieśmiałości i takiej subtelności, którą ja na przykład uwielbiam.
Skąd ty wzięłaś siłę i odwagę na to, żeby wydać taki album w naszym pięknym kraju i to jeszcze w naszym ojczystym języku? No erotic era dlatego przez K, bo tak pomyślałam, to nie jest w ogóle polskie słowo, powinna być erotyczna era, ale pomyślałam, że trochę zapożyczę właśnie z tego, z angielskiego, bo też Mery Spolsky jest tym żartem, że z polski, wanna be a little bit international. No i właśnie pomyślałam, że jeżeli pisać już o seksie... A jednak mam trochę tak, że od dziecka słuchałam przecież przeseksualizowanych piosenek. Madonna, Britney Spears, no nawet Gwen Stefani. To dla mnie jako dla dziewczynki, która oglądała MTV I się jarała teledyskami, piosenkami, czy tam śledziłam te występy gdzieś na VMI Awards i tak dalej.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mery Spolsky opowiada o bohaterkach, które ją ukształtowały, o swoim postrzeganiu kobiecości, o odwadze i uporze, których wymagała ,,Erotik Era'', o cenie za stawanie po swojej stronie oraz o Marysi Kowalskiej, nowej płycie i Eurowizji.Rozmowa dostępna również na YouTube:
https://youtu.be/v0zKv_1j-kc
Apple Podcasts:
https://podcasts.apple.com/pl/podcast/mery-spolsky-nie-chc%C4%99-by%C4%87-straszyd%C5%82em-kt%C3%B3re-chce-was/id1844299733?i=1000730378003