Afera wokół Zondacrypto. Petru: gorzej niż piramida finansowa
Afera wokół Zondacrypto. Petru: gorzej niż piramida finansowa
Zonda Krypto ma cechy piramidy finansowej? Nie, moim zdaniem jest gorzej. To jest po prostu normalna kradzież. To jest afera PiSu i mają na sumieniu i prezydent Nawrocki ludzi, którzy stracili dużo oszczędności swojego życia. Zbudowano parasol polityczny uwiarygodniający Zonda Krypto jako bardzo wiarygodne źródło lokowania i obracania pieniędzmi. Po prostu udawali, że mają, a nie mieli. Udawa, że je oddadzą, a nie oddali. A jak przyszło co do czego, to jeden zniknął, a potem drugi zniknął. Skandalem jest to, że instytucja zaufania publicznego, jaką PKO wyemitowała token, który dzisiaj jest wart chyba jeden grosz zamiast złotówki, tak?
Jeżeli imprezy amerykańskiej grupy konserwatywnej są finansowane przez Zonda, a występują na niej poważni politycy PiSu, wtedy kiedyś partii rządzącej, To sugeruje Polakom, że to jest bezpieczne, prawda? Że na pewno przecież ktoś to sprawdził. Akurat ten mechanizm jest, często powtarzamy, że to co jest wiarygodne zewnętrznie jest atrakcyjne dla inwestorów. U Madefa też tak było. Z tym, że Madoff stworzył piramidę finansową. Bernard Madoff, przypomnę, w 2008 roku. A jemu on stworzył piramidę finansową, bo jemu dosyć szybko nie wyszło inwestowanie. Natomiast to nawet nie było inwestowania, to jest po prostu nie oddali pieniędzy, które wpłacono. Czyli to jest prosta, prymitywna forma kradzieży.
Wiem, że ABW go informowało. Ja nie chcę twierdzić, że te macki sięgały do pana Karola Morawieckiego, do prezydenta. Nawrockiego. Nawrockiego, nie wiem, przepraszam, jeżeli się pomyliłem. Natomiast uważam, że na pewno Nie ma możliwości, żeby ta grupa przestępcza nie oddziaływała na otoczenie zarówno pana Morawieckiego, jak i na otoczenie PiSu czy Konfederacji. I przelewy, które poszły na fundację pana Ziobry czy pana Wippera świadczą o tym, że one nie były przypadkowe. Oczywiście nie chcę powiedzieć, nie mam dowodów wskazujących na tym, że W związku z tym ludzie pana Ziobry czy Witbiera głosowali inaczej, natomiast to wszystko tworzy atmosferę, która wskazuje na to, że Zondzie Krypto zależało na pewnych działaniach politycznych, takich a nie innych, na pewno na tym, żeby dobrze o nim mówić, żeby jak najpóźniej wejść z kontrolą i najpóźniej zablokować to wyprowadzanie, czy to
Przygotowanie do wyprowadzenia pieniędzy, bo wydaje mi się, że pieniądze były, czy wiemy, że były wcześniej przekazywane, w momencie kiedy okazało się, że dalej już nie można zwiększać skali wpłat. Czyli oni grali tak długo jak mogli, Jak zobaczyli, że już więcej ludzi, że ludzie zaczną wyjmować pieniądze, a nie wpłacać, zaczęli zwijać interes i powiedzieli, kurczę, nie mamy pieniędzy. Uważam, że w okolicy, w otoczeniu Kancelarii Prezydenta i PiSu, a może w samym PiS-ie i może w samej Kancelarii, są osoby działające na rzecz... Lobbingu takiego? No, wręcz tej grupy przestępczej. Nie mam żadnych nazwisk. Ja mówię o procesie. To jest niemożliwe. Wie Pan, jak ja słyszę, że prokuratura się tym nie może od kilku dni zająć.
Jedna się zajmował rzeczą pochodną, drugi jest na urlopie. Nie wierzę w przypadki. Mówimy o kwocie rzędu pół miliarda złotych, które wyparowało. To nie są małe pieniądze, to są bardzo duże pieniądze. Jedna z większych afer W historii Rzeczypospolitej to Zonda Krypto to jest afera PiSu i mają na sumieniu i prezydent Nawrocki, ludzi, którzy stracili dużo oszczędności swojego życia. Panem zdaniem oni się mogliby dostać rykoszetem politycznie. Muszą dostać rykoszetem, dlatego że nie może być tak, że to jest Wie pan, swego czasu PiS też blokował regulację skoków. Nie wiem, czy państwo pamiętacie, ale Współdzielcze Kasy Oszczędności, czyli taka można powiedzieć inna forma banków, miały zupełnie inne kryteria bezpieczeństwa i były nienadzorowane przez nadzór finansowy, były poza nadzorem.
Była afera też z jednym ze skoków, między innymi z Wołomina. I PiS był przeciwko temu, żeby to nadzorować. Tam się pojawiły nazwiska konkretne, na przykład senatora Biereckiego. Tak jest, ale on był szefem tego zeskoków. Tak, to było jakby w biały dzień. Natomiast tutaj wie pan co, tylko tam mieliśmy brak nadzoru, luźniejsze kryteria, łatwiejsze przyznawanie kredytów. Natomiast ile pamiętam, nie wiem czy panu Biereckiemu chyba nie postawiono zarzutów. A tutaj mamy ewidentnie do czynienia z ucieczką kapitału z zagranicy i wyprowadzeniem polskiej kasy z Polski. No tak, dopóki firma tak naprawdę jest zarejestrowana w Estonii, więc... Tak, ale chodzi o to, że miały być pieniądze na tzw. zimnym portfelu, czyli upraszczając w takim skarbsu, ale trochę oddalonym i tam się okazało, że ktoś mówi, że nie ma dostępu do tego skarbsa.
Ale drugie, w sytuacji, kiedy miał pełną wiedzę o skali problemów, moim zdaniem świadczy o tym, że w interesie pewnej grupy było to, żeby prezydent zawetował i to się wydarzyło. Zauważmy, że prezydent wysyła sygnały, że ustawa lekko zmodyfikowana, ale z nadzorem KNF-u jest akceptowalna. Czyli wie o tym, że dalej nie może blokować. Ze strony Klubu Centrum zadeklarowaliśmy złożenie ustawy, która będzie lekko mniej restrykcyjna. Powiedziałem lekko mniej restrykcyjna. Słyszę, że też rząd złoży. Musimy przyspieszyć w tym zakresie. Wydaje mi się, że prezydent nie będzie miał wyjścia, musi podpisać pas w pułapkę. Nie jest w stanie się Polakom wytłumaczyć z braku regulacji, które dają szansę na bezpieczne funkcjonowanie temu systemowi.
Mogą, tylko wie pan co, jeżeli prawdą jest. Jeżeli Zonda Krypto wpłaciła na fundację pana Ziobry, z której to fundacji finansowane były procesy i obrona pana Mateckiego, to pytanie jest wprost. To nie jest korupcja polityczna, bo co ma jedno wspólnego z drugim? Gdyby to było na przykład środki na promocję Kryptowalut albo edukację w sprawie kryptowalut. To ja to rozumiem. Jakby to jest coś, co może wpłynąć na fundacji, potem są działania podejmowane w tym zakresie, w tym kierunku i to ma większy sens. Mam poważne obawy, że tutaj w przypadku Solidarnej Polski czy tam Suwerennej, już nie pamiętam. Suwerennej. No właściwie to wszystko już PiS. To mamy do czynienia jakby z kolejnym efektem, kolejnym etapem uwikłania w nieczyste interesy i będą musieli się z tego tłumaczyć.
Byłoby to swego rodzaju rozsadzenie budżetu i pomimo tego, że to daje dużo splendoru politycznego, uznaliśmy, że to nie jest moment na zgłaszanie takiego projektu. Możemy o tym mówić, ale nie zgłaszać. Polska 2000 bez konsultacji rządowych zgłosiła i jeżeli ten projekt będzie dalej procedowany, to tak pan się domyśla, on uzyska poparcie PiSu i Konfederacji. I może wtedy, ale czy uzyskał poparcie prezydenta Nowackiego? Tak. No mam powiedzieć, że zachwycony jestem projektem. Już był zachwycony na Twitterze. I w związku z tym... A tak, rzeczywiście, podziękował nawet ministrze Pełczyńskiej na łeb. I w związku z tym... W ten sposób można rozsadzić każdy rząd. Ja też mam całą masę świetnych pomysłów, jak obniżyć podatki kosztem budżetu na 30-45 miliardów złotych.
We wrześniu, pod koniec września, rozpoczynają się prace nad budżetem w komisjach sejmowych i wtedy bardzo łatwo jest zgłosić serię poprawek do budżetu, kosztownych, które ochoczo zostaną poparte przez PiS i Konfederację, co może oznaczać, Zupełny brak kontroli nad projektem budżetu na dwudziesty siódmy rok. Wtedy na przykład wcześniejsze wybory. Nie jesienią dwa tysiące dwudziestego siódmego, a drugą wiosną. Jeżeli rząd już, jeżeli większość rządowa miałaby nie kontrolować sytuacji budżetowej na rok dwudziesty siódmy, no to nie ma sensu taka koalicja. Czyli w koalicji jest ten, nie ten, kto podpisał umowę koalicyjną, tylko ten, kto się zachowuje jak koalicjant.
Co z klubem parlamentarnym Centrum w kontekście przyszłorocznych wyborów parlamentarnych? Rozmawiamy o różnych wariantach. Koalicyjnych i samodzielnych? Koalicyjnych i samodzielnych. Dla dzisiaj warianty koalicyjne są bardziej prawdopodobne, ale w różnych wariantach to rozpatrujemy. Natomiast my musimy na pewno zobaczyć, jak się ukształtuje w najbliższych tygodniach scena polityczna. Jakie będzie miało stanowisko nasz Polska 2050? Bo ja doskonale wiem, że część z polskich tam zasiadających, no nie jest szaleńcami. Nie chce rozwalać koalicji z PiS-em i z Konfederacją i nie zgadza się na taki ostry kurs antyrządowy. Który skutkowałby na przykład wcześniejszymi wyborami i, mówiąc brzydko, wyrżnięciem się o próg wyborczy. Tak, ale tu nie chodzi o to nawet, bo jednak każdy z nas współtworzy historię.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Poseł Ryszard Petru analizuje aferę wokół Zondacrypto, porównywanie ją z piramidą finansową i kradzieżą.
Petru wyjaśnia, że to jest kradzież, a nie piramida finansowa, i podkreśla skandale z tokenami i sponsorami.
Petru omawia rolę polityków i prokuratury w sprawie Zondacrypto, twierdząc, że to jest przestępstwo.
Petru analizuje osobowe zainteresowania i lobby w kontekście afery, wskazując na potencjalne konsekwencje polityczne.
Petru omawia kryptowaluty, ich ryzyko i konieczność odpowiedniej regulacji, podkreślając konsekwencje dla polityków.
Ryszard Petru omawia zagrożenia do koalicji rządzącej z powodu głosowania w sprawie wotum nieufności dla ministra klimatu i środowiska, Pauliny Heniklowskiej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.