Mentionsy Mentionsy
MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT
MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT

Dzika natura USA. Cz.2

21.03.2026 ·51 min 40 s

Drugie spotkanie w Stanach Zjednoczonych rozpoczęliśmy od przywołania legendy rewolwerowców w Tombstone, znanym z najsłynniejszej strzelaniny na Dzikim Zachodzie. Odwiedziliśmy kamienny ogród Pomnika Narodowego Chiricahua i urzekający pięknem białej jak śnieg pustyni Park Narodowy White Sands.Byliśmy w Santa Fe, najstarszej stolicy w USA, a także w historycznych indiańskich pueblach San Ildefonso, Santa Clara, Taos i w klifach Puye, a także w pradawnych domostwach Parku Narodowego Mesa Verde.Na naszej trasie znalazły się najwyższe wydmy w Ameryce Północnej w Parku Narodowym Great Sand Dunes, przełęcz Wolf Creek Pass, ikoniczny, słynący z westernów Pomnik Narodowy Monument Valley, Pomnik Narodowy Natural Bidges z jednymi z największych naturalnych mostów na świecie oraz Park Narodowy Canyonlands i Pomnik Narodowy Colorado z kanionami, czerwonymi klifami i wieżycami.Gościem Jerzego Jopa była Danuta Rasała.

W zasadzie turkus używali jako taką wymianę handlową, a Ty wspomniałeś też o innych Indianach, wspomniałeś też o Apaczach, prawda? To byli wojownicy, więc oni też uznawali, że jeżeli mają ze sobą biżuterię wykonaną z tego kamienia, to będzie ich ten kamień chronił przed wrogami. Indianie na początku nigdy nie używali żadnego metalu. Oni robili tylko i wyłącznie z kamienia, natomiast my widzieliśmy piękne wyroby w połączeniu ze srebrem i to jest już wpływ Park Narodowy Mesa Verde w stanie Colorado został utworzony w 1906 roku, a w roku 1978 wpisano go na listę UNESCO. To miejsce było domem ludów Pueblo przez ponad 700 lat, od 600 roku naszej ery.

W związku z tym informacja jest taka, że nie powinniśmy wjeżdżać mając alkohol. Poza tym też są... Zresztą chyba by się nie dało, dlatego że ta droga była trudna, jak pamiętam. Taka bardzo żwirowa i tam trzeba mieć też samochód, który ma trochę wyższe podwozie. Poza tym jest zakaz wjazdu motorami, kamperami, a także takimi typowymi samochodami spacerowymi. To są niesamowite scenerie, bo to są ogromne skały, które mają bardzo różne kształty. One są z czerwonego piaskowca. Duże, od 120 do 313 metrów. Tak i one też mają nazwy w zależności od tego jaki jest ich kształt, to znaczy czy są szerokie czy wąskie. I one się nazywają albo mesa, czyli wtedy kiedy skała jest szeroka i ma takie te boki bardzo strome, albo nazywają się bute, jeżeli jest wąska i ma ten grzbiet taki powiedzmy no mniej typowy, taki mniejszy.

I dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że erozja jest tu w różnym momencie i tu, jeżeli mamy mesę, to erozja tej skały wierzchniej jest wolniejsza, a jeżeli erozja skały jest szybsza, to wtedy powstają te skały, które są węższe. My też tam widzimy takie ciekawe skały, które nazywają się Trzysiostry. To wygląda tak, jakby ręka była wzniesiona ku górze i to były palce i Indianie uważają, że to są palce i ręka wzniesiona ku Bogu. Skały, ale też pomarańczowy piasek, są też suche konary drzew. Ale też były kwiaty. Trochę kwiatów było. Ale niewiele to były takie kwiaty, które przypominały miniaturowe słoneczniki. Ta dolina była miejscem akcji filmu Forest Gump.

Indianie uważają to miejsce za bardzo święte, gdyż oni nazywają to miejsce wejścia-wyjścia i uważają, że ich przodkowie w tym miejscu przyszli na świat. Pod tym wielkim mostem, tym mostem Sipapu może się zmieścić nawet, tak jak czytamy w opisie, nawet kopuła waszyngtońskiego Capitolu. My spędziliśmy w tym miejscu no niestety tylko trzy godziny, żeby to miejsce poczuć. Myślę, że wystarczyło, ale na dłuższe zwiedzanie tego miejsca to naprawdę jest potrzebne prawie cały dzień. Sipapu to miejsce przejścia, a Kachina to mitologiczne istoty z legend indiańskich. Mieszkańcy tego terenu Anasazi około siedemsetnego roku naszej ery przenieśli się do Mesa Verde.

To jest miejsce, które warto zobaczyć, ale też warto się zatrzymać w innych miejscach, bo wracając zatrzymaliśmy się w miejscu, które nazywa się Mesa Arch i zrobiliśmy tam sobie wycieczkę około dwóch kilometrów. Jest łuk. Łuk ten nie jest długi, bo on ma najwyżej 9 metrów. Przez ten łuk widać dalekie góry, ale też mamy roślinność, która jest typowa dla tego parku. Są to oczywiście drzewa iglaste. Też były różne kwiaty, ale z kwiatów były tylko opuncje na wyciągnięcie ręki i oczywiście opuncje w różnych kolorach. A ten łuk jest nad krawędzią mającego ponad 300 metrów klifu. Piękne naturalne okno, przez które obserwujemy panoramę krainy kanionów.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.