Dzika natura USA. Cz.2
Drugie spotkanie w Stanach Zjednoczonych rozpoczęliśmy od przywołania legendy rewolwerowców w Tombstone, znanym z najsłynniejszej strzelaniny na Dzikim Zachodzie. Odwiedziliśmy kamienny ogród Pomnika Narodowego Chiricahua i urzekający pięknem białej jak śnieg pustyni Park Narodowy White Sands.Byliśmy w Santa Fe, najstarszej stolicy w USA, a także w historycznych indiańskich pueblach San Ildefonso, Santa Clara, Taos i w klifach Puye, a także w pradawnych domostwach Parku Narodowego Mesa Verde.Na naszej trasie znalazły się najwyższe wydmy w Ameryce Północnej w Parku Narodowym Great Sand Dunes, przełęcz Wolf Creek Pass, ikoniczny, słynący z westernów Pomnik Narodowy Monument Valley, Pomnik Narodowy Natural Bidges z jednymi z największych naturalnych mostów na świecie oraz Park Narodowy Canyonlands i Pomnik Narodowy Colorado z kanionami, czerwonymi klifami i wieżycami.Gościem Jerzego Jopa była Danuta Rasała.
My byliśmy wcześnie rano, więc jeszcze nie było właśnie takiego problemu. A jeżeli jesteś tutaj dłużej, a jeżeli planujesz cały dzień, to przynajmniej jeden galon wody na osobę. A szczerze nie było ani jednej chmurki. Tak, także z jednej strony mieliśmy piękną pogodę, ale z drugiej strony o takich niebezpieczeństwach warto czytać. Skoro zwiedzamy Nowy Meksyk, byłaś w Parku Narodowym Carlsbad Caverns dla miłośników jaskiń, ale przed naszą ubiegłoroczną podróżą, prawda? Tak. I to byłam wiele lat temu i to jest naprawdę miejsce, które z jednej strony warto odwiedzić, ale na to trzeba mieć sporo czasu. Bo z tego miejsca, w którym my jesteśmy w tej chwili, czyli w Białej Pustyni, taki dojazd zajmuje kilka godzin.
Później, żeby cokolwiek w tych jaskiniach zobaczyć, to też trzeba spędzić wiele godzin, bo tam są trasy wielokilometrowe. Poza tym, są to też miejsca, do których należy w tej chwili mieć rezerwacje. Ja pamiętam, jak wiele lat temu podjechaliśmy, to czekaliśmy bardzo długo do zjazdu windą, bo tam można zjechać do środka albo windami, albo można dojść drogą, Cz.2. Names mentioned Która podobno ma wielkość 6 boisk piłki nożnej.
Oczywiście tam się nie chodzi po całej tej sali, tylko tam jest wyznaczona taka droga. To jest ponad 2 km, żeby cokolwiek w tej sali zobaczyć. Jaskin jest chyba 80. Najdłuższa jaskinia ma ponad 200 km, ale tam normalny człowiek nawet do najmniejszej części tej jaskini nie ma wstępu. O czym trzeba też pamiętać, bo ja byłam wtedy zaskoczona, bo po raz pierwszy się z czymś takim spotkałam, że do miejsca, które się zwiedza, można wnieść tylko wodę. Pamiętam, że strażnicy sprawdzali, czy nie mamy przypadkiem gumy do żucia, a nawet cukierków. Nie mówiąc o żadnych kanapkach, które chcieliśmy przemycić, ale nam te kanapki zabrano. Ale tam jest pod spodem taka strefa wypoczynkowa i tam można sobie kupić dodatkowe picie, kawę, są toalety, no i coś do zjedzenia, jeżeli jesteśmy głodni.
Trzeba też stosunkowo szybko wyjść, to znaczy przed zachodem słońca, dlatego że wieczorami w okresie chyba mniej więcej w miesiącach letnich i tak gdzieś chyba do października są te wyloty nietoperzy. Jak ja byłam we wrześniu, to ten wylot nietoperzy był. I w tym momencie my już nie możemy być w jaskini. To są nietoperze brazylijskie. One też ciekawie wyglądają, przynajmniej tak, jak je się pokazuje na zdjęciach, bo one mają takie wystające ogony. Ale żeby ten widok zobaczyć, to w tej chwili też trzeba mieć rezerwację. Ja pamiętam, że my wtedy nawet nie mieliśmy rezerwacji i niestety tego wylotu, mimo że mieliśmy czas, nie udało się zobaczyć. Już wspólnie odwiedziliśmy drugie najstarsze miasto w Stanach Zjednoczonych, najstarszą stolicę w tym kraju, Santa Fe.
I to jest tak zwana sztuka książkowa. To jest człowiek, który ma wykształcenie licencjackie. On też swoje te piękne dzieła pokazuje praktycznie w całych Stanach od ponad 30 lat. Podtrzymuje tradycję swojego ludu. I dlaczego ta sztuka nazywa się książkowa? Otóż najpierw Indianie, jego przodkowie, swoje dzieła pokazywali w jaskiniach, potem na klifach, ale jak się pojawiły skóry, to przenieśli je na skóry. Ale jak się pojawili biali, To jednocześnie pojawiły się inne rzeczy. No pojawił się papier, kreda, na przykład tusze i wtedy oni swoje opowieści przenieśli na papier do ksiąg rachunkowych, bo innego papieru wtedy nie było. Nie było wtedy takiego papieru, takiego kartkowego, jakie my sobie wyobrażamy. Skąd ja to wiem? Bo ja wzięłam sobie ulotkę od tego pana i myślę, że warto o takim miejscu wiedzieć.
Także to też chociażby to było... Ciekawe, ale też dowiedzieliśmy się jak wyglądał ten dom jaskiniowy. Mianowicie w tym domu jaskiniowym to święte miejsce, które nazywa się Kiwa, było w środku. Także oni te ceremonie nie mieli problemu, że musieli wychodzić gdzieś na zewnątrz. Tam są dwa rzędy tych domów jaskiniowych. Ten pierwszy jest ten niżej. Ja myślę, że na pewno ma ponad półtora kilometra. Natomiast ten drugi jest krótszy i przejścia między nimi musiały być albo ścieżki, mogły być schodki. W tamtych czasach A dzisiaj widzieliśmy drabiny i to są głównie drabiny dla turystów. Kolejne Pueblo, starożytny Taos w stanie Nowy Meksyk. Jest na liście UNESCO od 1992 roku. Dobrze zachowane, z cegły, domy ułożone jedne na drugim.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Byliśmy w Santa Fe, najstarszej stolicy w USA, a także w historycznych indiańskich pueblach San Ildefonso, Santa Clara, Taos i w klifach Puye, a także w pradawnych domostwach Parku Narodowego Mesa Verde.
Na naszej trasie znalazły się najwyższe wydmy w Ameryce Północnej w Parku Narodowym Great Sand Dunes, przełęcz Wolf Creek Pass, ikoniczny, słynący z westernów Pomnik Narodowy Monument Valley, Pomnik Narodowy Natural Bidges z jednymi z największych naturalnych mostów na świecie oraz Park Narodowy Canyonlands i Pomnik Narodowy Colorado z kanionami, czerwonymi klifami i wieżycami.
Gościem Jerzego Jopa była Danuta Rasała.