Mentionsy Mentionsy
MOC HISTORII
MOC HISTORII

Wyszmontów w gminie Ożarów

30.11.2025 ·41 min 50 s

Choć pierwsze wzmianki pisane o miejscowości pochodzą z końca XIV wieku, to ma ona dużą bogatszą historię. Odnaleźć tu można ślady kultur prehistorycznych. Jednym z jej właścicieli był ród, którego przedstawiciel wsławił się niechlubnie próbując dokonać zamachu na króla. Z tym wydarzeniem wiąże się powiedzenie – pleść jak Piekarski na mękach. Do Wyszmontowa zapraszają Cezary Jastrzebski i Robert Szumielewicz. 

My o tym nazwisku już mówiliśmy przy jednej z miejscowości i tam było takie słynne powiedzenie. Zanim ta rodzina jeszcze się pojawiła to wszystko na to wskazuje, że być może, że ci rodowcy posługujący się herbem Janina, oni zaczęli przyjmować nazwisko od samego Wyszmontowa. Bo w źródłach pojawiają się wyszmontowscy. Oczywiście tak tylko sygnalnie, nie jakoś znacząco i być może oni szybko stracili na znaczeniu, ponieważ w Regestrze Poborowym z 1508 roku, czyli w kolejnym dokumencie, do którego możemy zajrzeć, Są wzmianki na ten temat, że właścicielem Wyszmontowa i Nikisiałki, dwóch miejscowości wymienionych, był Mikołaj Piekarski. I to jest ta ciekawa rodzina, o której warto pamiętać i powiedzieć cokolwiek, chociaż myśmy szczegółowo wspominali, kiedy mówiliśmy o Binkowicach, pobliskiej miejscowości.

Wtedy mówiliśmy właśnie, że stosowane jest takie powiedzenie, pleść jak piekarski na mękach i że to właśnie powiedzenie wiąże się z rodziną piekarskich, która też była właścicielami Wyszmontowa, ale w XVI wieku to się zmieniło i potem przyszli Ożarowscy. Nie wiemy w jakich to było okolicznościach, natomiast rzeczywiście piekarscy są dla nas interesujący. Jako ci, o których powszechnie się mówi, nie zawsze wszyscy wiedzą, że to dotyczy regionu świętokrzyskiego, że oni właśnie żyli w naszych okolicach. Więc może tylko dla przypomnienia powiedzmy, co oznacza to powiedzenie Plesiak Piekarski na Mękach, ponieważ ono jeszcze dodatkowo dotyczy takiego bardzo dramatycznego wydarzenia.

Kiedy to Michał Piekarski, z tej rodziny się właśnie wywodzący, usiłował zamordować króla Zygmunta III Wazę. Było to 15 listopada 1620 roku. Michał Piekarski może nie miał zbyt łatwego życia, bo szybko został sierotą, trafił pod opiekę krewnych, a to już wiadomo. W dodatku miał wypadek, podczas którego doznał urazu głowy i prawdopodobnie to spowodowało jakieś problemy o charakterze psychicznym. W każdym razie doszło do jakiegoś morderstwa, którego on dokonał w Krakowie. Więc król zdecydował, że przejdzie pod opiekę krewnych. No a jak pod opiekę krewnych, no to dobra, które mu się należały, też były w dyspozycji krewnych, a nie w jego dyspozycji.

No i on zaczął uważać, że anioły przekazały mu taką informację, że powinien zabić króla Zygmunta III Wazę. Jeździł za królem, próbował takiego zamachu w różnych miejscach, aż w końcu w Warszawie tego 15 listopada 1620 roku Uderzył króla czekanem w głowę. Następnie chciał drugi raz uderzyć, ale okazało się, że ten czekan się tam zaplątał w ubiór. Poza tym świta królewska zaczęła przeciwdziałać temu zamachowi. Piekarski nasz wyciągnął więc szablę i chciał dobić króla, no ale na szczęście okazało się, że ta świta królewska i jeden z zakonników, bo to działo się w kościele, w obecnej archikatedrze św.

Jana w Warszawie, ta świta i zakonnik zapobiegli śmierci króla. Uciekł Piekarski, ale został złapany, no i potem rozpoczęła się ta kaźń. Która jest bezpośrednim powodem tego powiedzenia pleść jak piekarski na mękach, ponieważ przez tydzień kat się nim zajmował i mimo, że król zastosował prawo łaski wychodząc z założenia, że no właśnie te różnego rodzaju problemy być może spowodowały takie a nie inne jego zachowanie. To jednak Sejm doszedł do wniosku, że tego majestatu królewskiego nie wolno naruszać i skazano go na karę śmierci. A przy okazji wymyślono, naśladując to, co było wtedy we Francji, okrutny sposób samej śmierci. Ponieważ wożono Piekarskiego po Warszawie i w określonych miejscach zatrzymywał się powóz i szarpano go rozżarzonymi szczypcami kat.

Obciął mu prawą rękę, ale najpierw miał trzymać czekan w tej prawej ręce, nasz piekarski, a następnie ręka została spalona i dopiero została odcięta, a lewa została odcięta już bez palenia. Potem uznano, że konie, cztery konie powinny rozszarpać jego ciało, a szczątki powinny być spalone i wystrzelone przez armaty. Ale okazało się, że konie nie są w stanie go, to są straszne historie, nie są w stanie go rozerwać, więc kat ponacinał ciało, żeby konie go rozerwały. No i rzeczywiście spalono szczątki, ale już ich nie wystrzeliwano, tylko prochy wrzucono do Wisły. I podczas tych tortur różnych, już przed samą egzekucją, Z tego tak wynika, że po prostu jakoś opowiadał różne niestworzone historie.

Nieskładnie to wszystko wyglądało. Pod wpływem tortur takie czy inne zeznania składał. W końcu użyto właśnie tego określenia pleść jak piekarski na mękach. I ono właśnie z rodziną piekarskich, która była właścicielami też Wyszmontowa jest już na zawsze związane, mimo że raczej makabryczne są te Wszystkie historie, które tej rodziny dotyczą. To był początek XVII wieku, a my wiemy, że już w XVI zmienili się właściciele naszego Wyszmontowa i pojawili się ci, którzy nazywali się Ożarowscy. Ale być może, że te wszystkie problemy właśnie dotyczące rodziny Piekarskich w jakiś sposób już w tym XVI wieku odzywały się i miały wpływ na to, że potem taka, a nie inna sytuacja dotyczyła Michała Piekarskiego.

Czyli po tych piekarskich na pewno jakieś rozdąbnienie Nie sami więc ożarowscy tutaj gospodarowali, ale wkrótce okazało się, że przejęli zdaje się te wszystkie majątki, ponieważ się już zaczęli pisać. Pisali się właśnie z Wyszmontowa oraz z Sulejowa, ale bardzo często sprowadzali te zapisy tylko do tej pierwszej, naszej miejscowości, do Wyszmontowa. Dlatego też to jest o tyle ważny moment, że syn naszego Mikołaja, ten o którym mówiliśmy, jeden z jego synów drugi, czyli Józef, Józef Ożarowski, podjął bardzo ważną decyzję w 1562 roku. Czyli wystarał się w Lublinie będąc, żeby król Zygmunt August zezwolił na udzielenie praw miejskich miejscowości, która powstała na surowym korzeniu.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.