Mentionsy Mentionsy
MOC HISTORII
MOC HISTORII

Wyszmontów w gminie Ożarów

30.11.2025 ·41 min 50 s

Choć pierwsze wzmianki pisane o miejscowości pochodzą z końca XIV wieku, to ma ona dużą bogatszą historię. Odnaleźć tu można ślady kultur prehistorycznych. Jednym z jej właścicieli był ród, którego przedstawiciel wsławił się niechlubnie próbując dokonać zamachu na króla. Z tym wydarzeniem wiąże się powiedzenie – pleść jak Piekarski na mękach. Do Wyszmontowa zapraszają Cezary Jastrzebski i Robert Szumielewicz. 

Wtedy mówiliśmy właśnie, że stosowane jest takie powiedzenie, pleść jak piekarski na mękach i że to właśnie powiedzenie wiąże się z rodziną piekarskich, która też była właścicielami Wyszmontowa, ale w XVI wieku to się zmieniło i potem przyszli Ożarowscy. Nie wiemy w jakich to było okolicznościach, natomiast rzeczywiście piekarscy są dla nas interesujący. Jako ci, o których powszechnie się mówi, nie zawsze wszyscy wiedzą, że to dotyczy regionu świętokrzyskiego, że oni właśnie żyli w naszych okolicach. Więc może tylko dla przypomnienia powiedzmy, co oznacza to powiedzenie Plesiak Piekarski na Mękach, ponieważ ono jeszcze dodatkowo dotyczy takiego bardzo dramatycznego wydarzenia.

Nieskładnie to wszystko wyglądało. Pod wpływem tortur takie czy inne zeznania składał. W końcu użyto właśnie tego określenia pleść jak piekarski na mękach. I ono właśnie z rodziną piekarskich, która była właścicielami też Wyszmontowa jest już na zawsze związane, mimo że raczej makabryczne są te Wszystkie historie, które tej rodziny dotyczą. To był początek XVII wieku, a my wiemy, że już w XVI zmienili się właściciele naszego Wyszmontowa i pojawili się ci, którzy nazywali się Ożarowscy. Ale być może, że te wszystkie problemy właśnie dotyczące rodziny Piekarskich w jakiś sposób już w tym XVI wieku odzywały się i miały wpływ na to, że potem taka, a nie inna sytuacja dotyczyła Michała Piekarskiego.

Nazwisko Ożarowskich jako właścicieli Wyszmontowa już padło, ale też wcześniej wspomnieliśmy, że ono wiązało się z Ożarowem, ale nie tym naszym obecnym, tylko z Ożarowem Lubelskim. Z Ożarowem Lubelskim, ponieważ właśnie z tamtych okolic pochodziła rodzina Ożarowskich. Która w nie do końca jasnych okolicznościach stała się właścicielem naszego Wyszmontowa i w jakiś sposób też ciągle nie zapominała ta rodzina o tych swoich rodzinnych okolicach. Ten Ożarów Lubelski znajduje się w pobliżu Wąwolnicy, a ta Wąwolnica jest związana z klasztorem na Świętym Krzyżu. Więc być może, że no właśnie też takie powiązania istniały i nic dziwnego, że w pewnym momencie

Ożarowscy się zainteresowali tym lewym brzegiem Wisły, przenieśli się na nasz teren i zgodnie z tym, co pisał słynny heraldyk, ale no szesnastowieczny, bo w XV wieku oczywiście to był Jan Długosz, ale w XVI Bartosz Paprocki, zgodnie z jego relacją, ci ożarowscy u nas się znajdujący wywodzili się od Mikołaja, który w połowie XVI wieku miał trzech synów Stanisława, Józefa i Również Mikołaja. I on właśnie wszedł w posiadanie tych dóbr na naszym brzegu i wspominany jest razem ze swoją żoną Krystyną w 1536 roku jako współdziedzic Wyszmontowa. Jako współdziedzic, ponieważ z dokumentów wynika, że wtedy też władały naszą miejscowością rodziny Banków i Latoszyńskich.

Czyli po tych piekarskich na pewno jakieś rozdąbnienie Nie sami więc ożarowscy tutaj gospodarowali, ale wkrótce okazało się, że przejęli zdaje się te wszystkie majątki, ponieważ się już zaczęli pisać. Pisali się właśnie z Wyszmontowa oraz z Sulejowa, ale bardzo często sprowadzali te zapisy tylko do tej pierwszej, naszej miejscowości, do Wyszmontowa. Dlatego też to jest o tyle ważny moment, że syn naszego Mikołaja, ten o którym mówiliśmy, jeden z jego synów drugi, czyli Józef, Józef Ożarowski, podjął bardzo ważną decyzję w 1562 roku. Czyli wystarał się w Lublinie będąc, żeby król Zygmunt August zezwolił na udzielenie praw miejskich miejscowości, która powstała na surowym korzeniu.

Zapewne chodzi o jakiś dokument. Ja na przykład taki dokument przeglądałem w archiwum głównym akt dawnych, który jest nieuwierzytelnioną kopią tego właśnie dokumentu lokacyjnego i tam jest jasno powiedziane. Rozpoczyna się tak. W imię Boże Amen. Ja, Józef Ożarowski, Wyszmontowa i Sulejowa dziedzic. Za długim rozmyślaniem i uważaniem rzeczy, opatrzywszy miejsce puste na dziedzictwie moim w Wyszmontowie, w puszczach moich, ku kopaniu godne. Ku kopaniu nie myślmy, że chodzi o górnictwo. Tu chodzi o uprawę roli. Określa to tak, co jest jasno później ukazane w kolejnym fragmencie tego dokumentu.

I podpisał to Józef Ożarowski z Wyszmontowa. No więc mamy taki dokument, wprawdzie ta kopia nie uwierzytelniona, no ale jednak interesujący, w którym te wszystkie kwestie są wyjaśnione i to jest bardzo ważny też dokument oczywiście dla Ożarowa, ale też wskazujący, że no właśnie na gruncie Wyszmontowa, na surowym korzeniu, z powodu no właśnie Tej decyzji związanej z tym, że ma swoją pańską dobrotliwość Józef Ożarowski powstało znaczące dzisiaj miasto. Stąd te nasze pierwsze zdania na początku programu, że historia Wyszmontowa jest ściśle związana z Ożarowem. Wspominaliśmy już o parku podworskim, ale do tego jeszcze wrócimy.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.