Suskrajowice w gminie Chmielnik
O początkach miejscowości możemy mówić już w XIV wieku. Jednymi z właścicieli byli tu Suskrajowscy, którzy posługiwali się rzadkim herbem Amadej. Tutaj mieli swoje gniazdo rodowe. Tragiczny ślad pozostawiła po sobie II wojna światowa. W 1943 roku Niemcy zamordowali tu kobiety pochodzenia żydowskiego wraz z dziećmi. Do Suskrajowic zapraszają Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.
Oni przede wszystkim mieli chałupy z drzewa pod słomą i stodoły z drzewa pod słomą. Różnych wymiarów, ale no mniej więcej od dwudziestu kilku do nawet czterdziestu kilku łokci. Od dziesięciu do dwudziestu metrów długości. Zwykle one były wysokości czterech łokci, czyli dwóch metrów niższe niż dwór, a niekiedy zdarzały się na przykład trzy i jedna druga łokcia. No to już niektóre wysokie osoby miałyby kłopoty, ciągle by się tam musiały pochylać. A niektóre z pomieszczeń nawet trzy łokcie tylko miały wysokość, ale to już były chlewy. Jeśli popatrzymy na nazwiska, to mamy Karola Chmielewskiego, mamy Tomasza Janusa, Jana Lubache, mamy Mateusza Chmielewskiego, z rodziny Chmielewskich jest kilka osób i mamy kilka różnych osób z rodziny Kuców.
Z drzewa pod gątem o dwóch kołach i dwóch kamieniach z maszynerią. I oczywiście są wymienieni też właściciele zabudowań włościańskich, czyli Antoni Lubacha, Tomasz Januś, tu już tak zapisano, Józef Potański, Jan Czyżykowski, Augustyn i Wawrzyniec Chmielewscy i oczywiście rodzina Kuców, tu cztery osoby, Paweł, Ignacy, Mateusz, Sebastian. Jak wiemy dobrze, część potomków tych osób Bo te nazwiska pojawiają się nadal w Suskrajowicach, żyje tutaj do dzisiaj. Stąd to źródło cenne, no bo przodków można bez problemu odnaleźć i możemy sobie wyobrazić jak dzisiaj nasze zabudowania wyglądają, a jak wyglądały w tym XIX wieku albo i czasami, bo źródła niekiedy sięgają znacznie dalej.
Gdzie ciągle wspominano, że na polu są pochowane i nadal te osoby są tam pochowane, że są pochowane kobiety i dzieci zamordowane przez Niemców. Wcześniej podawano w 1944 roku, ale po szczegółowych wyjaśnieniach okazało się, że one zostały zamordowane wiosną 1943 roku. No i do dzisiaj, jeśli przejeżdżamy właśnie tą główną drogą, to zapewne pod tą drogą. Ciągle te osoby spoczywają przez Niemców zamordowane, a były to osoby z rodziny Kaców i Frydmanów, więc to wiadomo, więc ten przekaz bardzo ważny, przekaz ustny. I w 1986 roku taką betonową płytę położono, żeby upamiętnić te osoby, a w roku 2021 postanowiono, zostawiając tę betonową płytę obok, postanowiono taki obelisk odsłonić i mamy więc taką pamiątkę, miejsce pamięci
Odpowiednio urządzone, z napisem pamięci żydowskich rodzin Kaców i Fridmanów zamordowanych przez Niemców w Suskrajowicach wiosną 1943 roku. Napis jest również w języku angielskim. No i później informacje, kto się przyczynił do tego, żeby mieszkańcy, ale oczywiście z pomocą też świętokrzyskiego sztetla, czyli tego ośrodka w synagodze w Chmielniku, Znajdującego się i z pomocą stowarzyszeń żydowskich urządzono odpowiednio właśnie to miejsce. Dlatego o II wojnie światowej i o tych tragediach, które dotykały również naszych tych sąsiadów, jeśli chodzi o narodowość, Suskrajowice przypominają. A nieco dalej, jeśli udamy się bardziej na wschód, to przy drodze, która skręca w lewo w stronę stawów, znajduje się ciekawa figura religijna.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.