Krzczonowice w gminie Ćmielów
Ślady ludzkiego bytowania sięgają tu 5 tys. lat. To prawdziwy raj dla archeologów. Już w latach 70-tych ubiegłego wieku sygnalizowano, że znajdują się tu ciekawe znaleziska. Oprócz prehistorycznych pochówków odkryto m.in. srebrne, rzymskie denary sprzed 2 tys. lat. Jednak pierwsze wzmianki pisane dotyczące miejscowości pochodzą z XII wieku. Do Krzczonowic zapraszają Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.
Moc historii. Dzień dobry, witamy Państwa jak zwykle tuż po południu. Cezary Jastrzębski z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach i Robert Szumielewicz. Dziś na naszym szlaku MOC HISTORII zatrzymamy się w Krzczonowicach w gminie Ćmielów. No i tutaj gdybyśmy mieli zaczynać, to musimy zacząć od pradziejów, bo tych odkryć tutaj jest bardzo dużo. I mimo, że pierwsze pisane wzmianki o Krzczonowicach pojawiają się w drugiej połowie XIV wieku, to jednak ślady bytowania ludzkiego tutaj mogą sięgać nawet 5 tysięcy lat. Bo jesteśmy w takiej okolicy, to jest teren między Ćmielowem a Opatowem.
To jest kilkaset pozycji wraz z fotografiami. Jest też postać przedstawiona, Tadeusza Dulnego, który urodził się w 1914 roku w Chrzczonowicach, a przez naszego papieża Jana Pawła II został uznany za jednego ze 108 błogosławionych męczenników, bo zginął w obozie niemieckim. Najpierw był przetrzymywany w takim miejscu odosobnienia w Lądzie, był alumnem seminarium we Włocławku i potem duchownym. który od razu na początku II wojny światowej, podobnie jak większość też duchowieństwa, poddany został tym planom eksterminacyjnym Niemców. Po okresie takiego przebywania w lądzie skierowano go do obozów Sachsenhausen, a później do Dachau i tam śmiercią głodową zginął.
W którym to dokumencie książę uposażył kolegiatę, czyli wymienił różnego rodzaju miejscowości, które wcześniej wchodziły w uposażenie innych parafii i kościołów, czyli między innymi takich kościołów nieistniejących dzisiaj w Sandomierzu, czyli kościoła pod wezwaniem św. Mikołaja i kościoła pod wezwaniem św. Jana. Ten drugi wiemy, że prawdopodobnie był 30-40 metrów od dzisiejszego kościoła św. Jakuba. W takiej odległości się znajdował. No i uposażenie z tych właśnie kościołów przeznaczono wtedy na rzecz kolegiaty, ale też z wielu innych miejscowości, czyli między innymi z Połańca, z Zawichostu, także z Żarnowa, ale też nie wiemy dokładnie czy z Sieciechowa czy ze Świeciechowa, uczeni dyskutują na ten temat, ponieważ zapisano po łacinie in szeczechow.
To imię brzmiało albo Krzyszton, albo Krzczon. Albo tak, albo tak. Jest tutaj pewna oboczność. Ten Krzyszton i Krzczon to być może właśnie Krystian. Jest takie przypuszczenie. W każdym razie od tego imienia urobiono nazwę KONIEC! A, to jest typowa nazwa patronimiczna, która w największym skrócie, jakbyśmy chcieli to przedstawić, wiąże się z tym, że na przykład był Jan, a w tym przypadku Chrzczon, tak jak sobie mówiliśmy, albo Krzyszton, który był właścicielem albo założycielem
Czyli możemy wyjaśnić ten sposób funkcjonowania nazw patronimicznych w ten sposób, że był na przykład Jan, podobnie jak w przypadku Chrzczonowic był, jak mówiliśmy, Krzyszton albo Krzczon, czyli ten kto zakładał wieś. Od jego imienia powstała nazwa. Ale nazwa pierwotnie brzmiała w ten sposób, że oznaczała mieszkańców albo poddanych, Chrzczona czy Jana. I w związku z tym, jak mówimy o Janie, to miejscowość pierwotnie się nazywała Janowici, a w przypadku Chrzczona czy Krzysztona, bo ten zapis pierwotny był od tej drugiej formy, od Krzysztona,
Ten dokument z 1372 roku, no w jasny sposób już w swojej zasadniczej części wyjaśnia, że chodzi o nasze Chrzczonowice dzisiejsze. Ponieważ jest tam mowa o tym, że po pierwsze został ten dokument sporządzony w Sandomierzu. No to już jest prościej, chociaż Staszów możemy powiedzieć, że no też nie jest wykluczone, że mógł być dokument wystawiony w Sandomierzu. Ale dalej jest mowa o tym, że sędzia Pełka i podsędek ziemi sandomierskiej Marek przysądzili Janowi, który był plebanem w Szydłowie, tak jak to wtedy zapisano, czyli w dzisiejszym Ćmielowie. Karczmę i dziesięcinę z ról dworskich w Chrzczonowicach, czyli wiemy, że była karczma, od Stanisława i jego braci, którymi byli Jan, Mikołaj, a wszyscy oni trzej byli synami Dobiesława, zwanego, i tu jest takie dziwne określenie, Meczfecinus.
No i potem właśnie już były takie momenty też związane z tym rozdrobnieniem, że bardzo często nawet gdy pojawiały się wiadomości, że do potężnych rodów magnackich Chrzczonowice należały, bo tak było z tymi dobrami Ćmielowskimi i Opatowskimi, To jednak ciągle pojawiali się tacy cząstkowi właściciele. Czyli, że nie cała wieś należała do jednego właściciela, tylko ciągle jakieś cząstki niektórzy zachowywali. Świadczy to o tym, jak interesujący dla niektórych rodzin był to No i taka rodzina, która się później pojawia, bo w XV wieku w dokumentach, rodzina Czajków występująca między innymi u Jana Długosza, ona jeszcze w 1617 roku władała częścią Chrzczonowic, mimo że już wcześniej był tutaj słynny Krzysztof Szydłowiecki, a jednak ciągle cząstkę mieli i dopiero oni sprzedali ostatecznie w 1617 roku tę swoją ojcowiznę, wyzbywając się części, którą posiadali przez długi czas.
Czyli na przykład 1408 rok Wielisław i Wojciech. Oni piszą się z Chrzczonowic. Ale bardzo często też pojawiają się informacje dotyczące sąsiednich miejscowości, tych, z którymi graniczy nasza osada, więc to też jest takie interesujące dla ukazania dziejów szerszego obszaru, a nie tylko samych Chrzczonowic, bo czasami trzeba zerkać też na te sąsiednie miejscowości, bo przy nich pojawiają się jakieś marginalne, bo na marginesie to jest bardzo często powiedziane, informacje dotyczące tego, co akurat by nas interesowało, tak jak w tym przypadku Chrzczonowice. Potem występuje jako właściciel wkrótce, bo w 1424 roku, Mikołaj Mierzanowski. No i potem jest oczywiście Jan Długosz, który już nie tak jak w tych zapiskach sądowych, bo to są zwykle zapiski sądowe, o których mówiliśmy, czyli bardzo lakoniczne.
No czasami rozbudowane, bo jest sprawa opisana. Natomiast u Jana Długosza już możemy mówić o pewnych stosunkach społeczno-gospodarczych, które tam się rysują na podstawie tego, co Jan Długosz przekazał. No i tu jak zwykle też będziemy mieli ten ciekawy jeden motyw dotyczący łacińskiego określenia, które Długosz stosuje w przypadku takich wyjątkowych obiektów. I taki wyjątkowy obiekt w Krzczonowicach się znajdował. To wracamy do tego obiektu, o którym pisał Jan Długosz, no i tego łacińskiego określenia też, o którym wspominaliśmy, czyli predium militare. Predium unum militare, czyli właśnie taki wyjątkowy folwark rycerski. To jest taki zapis, który świadczy o tym, że była tutaj zarówno siedziba, jak i obiekt obronny, czyli te dwie funkcje spełniał folwark rycerski wyjątkowy.
No i taki właśnie był tutaj w Krzczonowicach, o których wcześniej czytaliśmy, że była tutaj karczma, czyli już w XV wieku na pewno osada była bardzo rozbudowana, o czym też świadczą te zapisy długoszowe w Księdze Uposażeń Diecezji Krakowskiej i Krzczonowice występują w tych zapisach dwukrotnie. Raz występują w przypadku opisu kolegiaty sandomierskiej, o której wspominaliśmy i uposażeń tej kolegiaty, ale właśnie pochodzących uposażeń z XV wieku, z czasów Jana Długosza. No i Długosz zapisał, że istniała wówczas w kolegiacie sandomierskiej prebenda krzczonowska, czyli jak już była ta nazwa z wykorzystaniem Krzczonowic, że prebenda tak się nazywała, no to świadczy o tym, że uposażenie było tutaj solidne, duże i wiązało się z tym, że osada już miała duże znaczenie.
Jest też taka część, która oczywiście nazywa się wieś, ale jest też część nazywana dół, część nazywana doły, część nazywana druga strona. Jest droga, którą się nazywa szeroka. Widać wyraźnie, że a nawet jak popatrzymy z lotu ptaka na miejscowość, to ona jest bardzo taka no rozprzestrzeniona. Na pewno była kiedyś owalnicą. Ten układ widoczny jest nie ulicówką, tylko owalnicą, czyli w środku była ta zasadnicza część i drogi dwie okrążały miejscowość. To bezsprzecznie możemy tak powiedzieć, że tak to położenie miejscowości wyglądało, nawet na podstawie tego, jak to dzisiaj jest widoczne. No i te 17 łanów kmiecych za Długosza pokazuje nam rzeczywiście, że to była duża wioska. Z tych 17, 8 łanów oddawało dziesięcinę
Prebędzie, czyli do Sandomierza i jej wartość tej dziesięciny snopowej i konopnej wynosiła od 10 do 12 grzywien. A z pozostałych łanów, kmiecych oraz z karczmy, ogrodów i tego właśnie folwarku rycerskiego dziesięcina była przydzielona kościołowi parafialnemu w Szydłowcu, czyli w dzisiejszym Ćmielowie. Tak to wtedy określono. I mamy informacje dotyczące u Długosza właścicieli. On podał wyraźnie, że dziedzicami tej wsi byli Mikołaj Czajka, herbu Dębno, Mikołaj Słysz, herbu Habdang i Bogdan Krampski, herbu Janina. No więc tych trzech cząstkowych właścicieli tutaj wtedy było. Stąd zapewne przez wieki jeszcze ciągnące się te pozostałości związane z tą drobną własnością, że Chrzczonowice nie należały do jednego właściciela.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Archeolodzy opisują odkrycia prehistoryczne w Krzczonowicach, w tym pochówki i monety rzymskie.
Monety rzymskie z I i II wieku znaleziono w Krzczonowicach, związane z bursztynowym szlakiem handlowym.
Wzmianka z 1372 roku o Krzczonowicach, a także o nazewnictwie i własnościach miejscowości.
Dyskusja nad nazewnictwem i historią Krzczonowic, od XII wieku do XV wieku, z podkreśleniem znaczenia dokumentu z 1191 roku.
Rozważania nad własnościami i właścicielami Krzczonowic w latach X-XV, w tym Jan Długosz i rodzina Czajków.
Opis dokumentów historycznych, takich jak predium militare i zapisy Jana Długosza, które potwierdzają istnień i znaczenie Krzczonowic w średniowieczu.
Informacje o zakupie zabytkowego dworu rodziny Gombrowiczów przez mieszkańców Krzczonowic podczas II wojny światowej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.