Mentoring dla Liderów C-Level: Rozwój, Samotność i Transformacja Kariery
Coraz więcej menedżerów najwyższego szczebla sięga po profesjonalny mentoring, by skuteczniej stawić czoła wyzwaniom współczesnego biznesu. Badania pokazują, że ok. 30% organizacji zwiększyło inwestycje w programy mentoringowe po pandemii, a eksperci tacy jak prof. David Clutterbeck określają mentoring jako najskuteczniejsze narzędzie rozwoju liderów. Mentoring przekłada się też na konkretne rezultaty: m.in. efektywność pracowników może wzrosnąć o 29%, a satysfakcja z pracy o 35%. W tym odcinku podcastu zaglądamy za kulisy mentoringu na poziomie C-level – czym naprawdę jest mentoring dla top managerów, czym różni się od coachingu i dlaczego nie każdy doświadczony menedżer może być mentorem. Nasz gość, Agata Rybarska, dzieli się doświadczeniami ze swojej 20-letniej kariery liderskiej, aby pokazać, jak świadomie korzystać z mentoringu w rozwoju kompetencji przywódczych. Rozmawiamy o typowych wyzwaniach, z jakimi mierzą się liderzy na szczycie: od samotności lidera i syndromu oszusta po potrzebę transformacji kariery w okolicach czterdziestki. Ważnym wątkiem jest także rozwój inteligencji emocjonalnej – dlaczego umiejętność rozumienia emocji własnych i zespołu staje się kluczowa w skutecznym przywództwie. Nie zabrakło również tematu nowych technologii. Zastanawiamy się, jak sztuczna inteligencja wpływa na mentoring i rozwój liderów. Agata Rybarska opowiada m.in. o narzędziach AI, które mogą wspierać proces mentorski (np. analiza transkryptów sesji czy zastosowanie chatbota do symulacji trudnych rozmów). Dyskutujemy też o granicach takich rozwiązań – czy wirtualny AI coach może kiedyś zastąpić prawdziwego mentora, czy jednak ludzka relacja pozostaje niezastąpiona w kształtowaniu przyszłych liderów.Special Guest: Agata Rybarska.
Chodzi nie tylko o to, żeby się rozwijać zawodowo, ale przede wszystkim o to, żeby lepiej radzić sobie z wyzwaniami codzienności, samotnością lidera, syndromem oszusta czy transformacją kariery po czterdziestce, a to dopiero początek góry problemów, z którymi mierzą się menadżerowie poziomu C-Level. Nie będziemy jednak dziś mówić o modnych trendach coachingowych czy o mentoringu z doskoku. Zajrzymy za kulisy profesjonalnej pracy mentora z doświadczeniem korporacyjnym i akredytacjami IMCC oraz ICF. Porozmawiamy o tym, czym naprawdę jest mentoring na poziomie C-level, czym różni się od coachingu i dlaczego nie każdy doświadczony mentor powinien być mentorem.
Poruszymy także wpływ sztucznej inteligencji na ten obszar, zarówno w kontekście narzędzi wspierających mentora, jak i miejsca AI w nowoczesnych programach rozwojowych. Subskrybuj jedyny w Polsce magazyn biznesowy, portal i społeczność dla menedżerów i liderów najwyższego szczebla. Czytaj MIT Sloan Management Review Polska i każdego dnia otrzymuj inspiracje warte miliony. A moim dzisiejszym gościem jest Agata Rybarska, Executive Business Mentor i Coach, akredytowana przez dwie największe organizacje mentoringowo-coachingowe na świecie, IMCC i ICF, z blisko 3 tysiącami godzin pracy z liderami największych organizacji międzynarodowych.
Przez blisko 20 lat Agata sama pełniła funkcje liderskie w globalnych korporacjach, zarządzając zespołami i rozwijając marki w Europie. Specjalizuje się w przywództwie, strategii biznesowej, świadomym zarządzaniu karierą i marce osobistej. Agata projektuje programy mentoringowe łączące rozwój ludzi z celami strategicznymi organizacji. Jest entuzjastką nowych technologii, aktywnie wykorzystuje AI w mentoringu, a ostatnio została wyróżniona przez magazyn Forbes Woman oraz w rankingu Top 15 Coaches in Warsaw 2025. Agato, bardzo Ci dziękuję, że przyjęłaś zaproszenie do naszego podcastu. Dzień dobry. Dzień dobry. Bardzo dziękuję za zaproszenie. Na początek może takie ogólne pytanie.
Ja często słyszę tak, po pierwsze, moja sytuacja jest na tyle specyficzna, unikalna, że przecież ja nie wytłumaczę nikomu swojego kontekstu, żeby on mógł skutecznie mi pomóc. Drugą barierą, którą też bardzo często słyszę, to jest, wiesz, może nawet ktoś mógłby mi pomóc, ale w tym całym morzu coachów, mentorów, psychoterapeutów, konsultantów, właściwie z kim ja mógłbym pracować? No i trzecia bariera, też dosyć częsta, przecież ja jestem człowiekiem sukcesu. Nie wypada mi się przyznać do tego, że co prawda w biznesie radzę sobie świetnie, ale ze sobą w tym biznesie już odrobinkę gorzej. Więc ja bym powiedziała, że tak, są, jak pytasz mnie o momenty kariery, tak bardzo szczegółowo, to są trzy takie momenty, w których myślę, że mentor naprawdę może pomóc.
No tak, zanim Cię zapytam Agato o to, kim ten profesjonalny mentor biznesowy jest i czym on tak naprawdę różni się od coacha, konsultanta czy psychologa, bo rzeczywiście wydaje mi się jest taka pewna trudność nawet w wyszukiwaniu tej pomocy, że ludzie nie do końca chyba wiedzą, czym się różnią te specjalizacje i też nie wiedzą czego chcą. to może takie krótkie pytanie, czym się różni to myślenie o mentorze od tego, jak powinniśmy o tym mentorze myśleć? To znaczy, jak z Twojego doświadczenia wygląda ten obraz, jak ludzie myślą o mentorze, czy on jest rzeczywiście kimś na zasadzie terapeuty, pomocnika, lustra idei, kogoś, kto przyjdzie rozwiązać problemy, czy rzeczywiście metodologicznie zaoferuje nam wsparcie, a jak powinniśmy myśleć o tym mentorze, że...
kim on dla nas ma być w tym zestawieniu, czym on naprawdę jest. Dobre pytanie, czyli w praktyce czego się spodziewać na takim spotkaniu? Ja myślę, że tak. Po pierwsze od mentora warto spodziewać się tego, że on zrozumie twój kontekst biznesowy. Czyli coach, psychoterapeuta, on nie musi tego kontekstu rozumieć, a mentor ten kontekst powinien rozumieć. Po drugie to, co bardzo ważne, to, że to, czego się możesz spodziewać, to takiej absolutnie bezpiecznej przestrzeni, w której można powiedzieć absolutnie wszystko w pełnym zrozumieniu. To, co warto jeszcze powiedzieć, to że w mentoringu ta skuteczność, ta magia mentoringu, w moim przekonaniu wynika z połączenia dwóch czynników. Po pierwsze, to jest konkret biznesowy, ale po drugie, to jest też przestrzeń na emocje.
I praca na obu tych płaszczyznach równolegle daje najlepsze efekty. Więc w mentoringu jest przestrzeń na emocje. No i teraz, co jest efektem najczęściej? Efekty są znowu dwa. Jeden zwykle jest taki, że po prostu mamy rozwiązanie naszych wyzwań biznesowych, ale jest coś lepszego jeszcze, bo tak naprawdę ten proces pozwala nam zbudować samoświadomość, więc długo już po tym, jak ten proces mentoringowy się skończy, zostaje nam to, co moim zdaniem jest jednym z największych asetów dobrych liderów, czyli samoświadomość. Czy uważasz właśnie w kontekście do tych innych specjalizacji pomocowych, tak, właśnie coachów, czy konsultantów, czy psychologów, że to właśnie poszukiwanie mentora biznesowego jest pewnym wynikiem problemów, które muszą się rodzić w biznesie, albo które rozwiązanie szczególnie chcemy wziąć w biznesie, czy jednak jest tak, że do mentora warto przejść nie tylko, jeżeli problem narodził się w naszym środowisku pracy?
Jak byś właśnie to zdystansowała też w perspektywie tych innych stanowisk pomocowych? Co ten mentor Ci może zaoferować? Czy to rzeczywiście tak, że ktoś mógłby pomyśleć, mam pewien problem, który się narodził w pracy, czy pewien problem, który dotyczy moich godzin od 8 do 16? a być może jak wyjdę do domu odczuwam jego skutki, ale no właśnie nie wiem, czy to dla mentora, czy może potrzebuję tutaj terapeuty w tym zestawieniu, żeby poradzić sobie z tymi emocjami, czy są jakieś takie twarde nawiasy, w których działa mentor biznesowy, czy jednak to jest troszeczkę szersza perspektywa pomocowa. Świetne pytanie, bo bardzo często widzę takie zagubienie. Z kim? Z czym? Do kogo? Ja myślę, że tak. Zarówno coaching, jak i mentoring, psychoterapia czy szkolenia, to są jakieś formy rozwoju, ale absolutnie nie można ich wkładać do jednego worka.
I jakbym miała powiedzieć jakoś w uproszczeniu, jak te formy podzielić, to wyróżniłabym znowu trzy rozróżnienia. Po pierwsze kierunek, po drugie zasoby, po trzecie kontekst. Co mam na myśli? Psychoterapeuta pracuje generalnie na przeszłości, a coach, mentor i trener na przyszłości. To jest pierwsze rozróżnienie. Drugie rozróżnienie to zasoby. Coach i psychoterapeuta generalnie pracuje na zasobach klienta, a mentor i trener uzupełnia to swoimi zasobami. I trzecie rozróżnienie to kontekst. Mentor i trener raczej powinni rozumieć kontekst biznesowy, z jakim przychodzi klient, a psychoterapeuta i coach nie muszą tego kontekstu biznesowego rozumieć.
No i teraz pewnie mnie zapytasz, dobra, dobra, ale to wtedy w takim razie, kiedy, z czym, do kogo? Dokładnie. Ja bym powiedziała, że tak, do psychoterapeuty wtedy, kiedy chcemy rozpoznać nasze mechanizmy działania w przeszłości i dzięki temu, że je sobie nazwiemy, możemy podejmować lepsze decyzje w przyszłości. Do psychoterapeuty też, kiedy doświadczyliśmy jakiejś traumy albo też, kiedy mamy obniżenie nastroju w kierunku depresji. Do coacha wtedy, kiedy chcemy znaleźć odpowiedź w sobie. Mówimy o tym, że do coacha idziemy wtedy, kiedy czujemy się zasobni. Wtedy coach zadaje nam otwierające pytanie i daje przestrzeń na refleksję. Do mentora z kolei wtedy, jeżeli do tych otwierających pytań chcemy jeszcze dodać doświadczenie innej osoby.
I często o mentoringu mówi się, że to jest taki coaching plus, a ja może z względu na swoje doświadczenie komercyjne często mówię, że to jest trochę jak promocja 1 plus 1. Czyli mamy tak naprawdę zasoby klienta i zasoby mentora. Natomiast do trenera kiedy? Do szkoleniowca kiedy? Wtedy, kiedy nam chodzi głównie o transfer wiedzy, czyli jednorazowo możemy sobie to przyćwiczyć, ale 80% to jest transfer wiedzy, a w mentoringu to jest tak, że my przede wszystkim pracujemy na twoich zasobach i na zasobach mentora. Więc tutaj tego transferu wiedzy aż tak dużo nie ma, ile w byciu trenerem. I nie wiem, czy ci to dosyć wystarczająco jasno? wyjaśniłam. Niemniej myślcie sobie, że to, co jest kluczowe tutaj, to żeby sobie zobaczyć, czy ja potrzebuję kogoś, kto rozumie moją rzeczywistość biznesową, czy nie.
Czy ja chcę szukać w sobie, czy ja chcę szukać z kimś, czy ja chcę szukać w przyszłości, czy w przyszłości. To są pytania, na które warto sobie odpowiedzieć i później metodą eliminacji właściwie wybór dokonuje się sam. Czyli innymi słowy, wybierając się od takiego mentora biznesowego, stawiamy się w pozycji gotowości na naukę, pewną refleksyjną. Mamy tą świadomość, że z jednej strony chcemy się zderzyć z czymś doświadczeniem, ale też mniej więcej wiemy, że nasze udoskonalenie też jest w jakichś ramach problemów biznesowych, z którymi chcemy przejść do tego mentora biznesowego, jeżeli dobrze rozumiem. Jeżeli to jest mentor biznesowy, to tak. To zdecydowanie tak. Oczywiście są tak zwane, raczej jeżeli chodzi o to, żeby zobaczyć sobie całość swojego życia, to mówimy o tak zwanym live coachingu. Jeżeli chodzi o mentoring, to często on się różni tym, że jednak mamy to doświadczenie czyjeś.
No właśnie, to jak w praktyce wygląda taka praca z mentorem? No bo domniemywam, że niektórzy mogą myśleć właśnie przez to zestawienie, że coachów, psychoterapeutów, terapeutów, którzy pewnie są wyrzucani w ogóle nieświadomości o tego samego worka, że to będzie pewnie jakaś cykliczna sesja i skoro nie ma żadnego kryzysu, to... nie potrzebuję takiego dodatku, a najprawdopodobniej w ogóle nie mam czasu i ochoty i jeszcze zasobów, żeby sobie finansować taki luksus. Jak w praktyce wygląda najczęściej takie rozpoczęcie pracy z mentorem i jak taka kontynuacja potem wygląda? Czy to są rzeczywiście sesje, czy to jest praca indywidualnie dostrojona do Twoich potrzeb, czy być może jak jesteś, po prostu wymagasz pewnego zmotywowania i nastrojenia, powiedzmy, to jest rzadszy cykl spotkań?
Ale to są czasem bardzo twarde rzeczy, ale też czasami bardzo miękkie. Nie wiem, co mam zrobić z jakąś relacją. Więc przychodzi ze wszystkim, pracujemy nad tymi case'ami, ale na metapoziomie budujemy też tą samoświadomość. Brzmi trochę jakby to taka wstępna metodologia rozumowania na temat samego siebie i tego, jak w ogóle te procesy w tobie funkcjonują. Porozmawialiśmy trochę o tym, czym ten mentoring jest, jak się różni od innych. funkcji pomocowych, takich jak właśnie coaching czy psychoterapia. Chciałbym cię teraz zapytać o takie surowe dane dotyczące tego, jak to wygląda w praktyce. To znaczy, czy mogłabyś opowiedzieć jakieś case study do tego, jakie problemy dotyczą przede wszystkim tej kadry C-level menadżerów, z czym oni przychodzą do ciebie, z czym przychodzą do mentorów i tak pokrótce, jak mniej więcej te problemy się może objawiają?
Drugie czerwone światełko, wtedy kiedy mentor mówi o sobie, że jest mentorem biznesowym albo pisze na LinkedInie, ale tak naprawdę nigdy w tej rzeczywistości biznesowej nie pracował, bo całe życie był na przykład coachem albo pracował, bo robił kompletnie coś innego. Czyli weryfikujmy doświadczenie zawodowe, innymi słowy. Zdecydowanie tak. Trzecie czerwone światełko, o którym już trochę wspomniałam, jeżeli nie ma ani rekomendacji klientów, ani akredytacji, czyli nie ma tej weryfikacji. Znowu moglibyśmy tu pewnie bardzo dużo mówić o kompetencjach mentoringowych. To jest osiem konkretnych kompetencji w EMCC. bardzo konkretne rzeczy. To jest rola, której się po prostu trzeba nauczyć, pewien zawód, którego się trzeba nauczyć. Więc jeżeli ktoś jest liderem, powiem coś niepopularnego, naprawdę nie każdy świetny lider może być dobrym mentorem.
Czasami korzystamy oczywiście z koła coachingowego i mówisz tak, słuchaj, ja chcę być lepszy w Power Games, ja chcę być lepszy w tej polityce wewnętrznej. No to rozmawiamy, ja cię pytam, dobra, to na ile dzisiaj oceniasz swoje umiejętności w tym zakresie? Mówisz, no może 4. No to definiujemy, a co to znaczy to 4? No to rozmawiamy o tym, co to znaczy. W połowie procesu ja cię pytam, a dzisiaj na ile to oceniasz? I też dodefiniujemy, co to znaczy i na końcu. Czyli podstawową umiarą jest jednak jakaś skala. Ale też do tematów na przykład współpracy, komunikacji, budowania relacji w organizacji często na początku procesu robimy 360 i na końcu procesu robimy 360. Do tematów związanych z budowaniem zespołu posługujemy się na przykład pulse checkami, czyli tymi badaniami satysfakcji zaangażowania w danym zespole, w Twoim zespole.
I wciąż bym podkreśliła tą relację, bo ona jest czasem niedoceniana. Ta relacja jest ważna. On się może nie udać, kiedy jednak coś w tej relacji zgrzyta. Wtedy pozostajemy na płytszym poziomie po prostu. No to porozmawialiśmy do tej pory o tym, czym ten mentoring jest, czym się różni od innych ofert pomocy indywidualnej. Porozmawialiśmy o tym, jak w praktyce wygląda taka surowa merytoryka prowadzenia tego mentoringu. No to teraz porozmawiajmy o tym, jak ten mentoring w świecie nowych technologii wygląda. bo pewnie rozmawiając w tym mentoringu moglibyśmy odnieść wrażenie, że cofając się wstecz, cofnęlibyśmy się i do starożytnej Grecji, tak naprawdę do jakichś filozoficznych podstaw metod majutycznych u Sokratesa, no ale wszyscy rozmawiają teraz tylko o tym, co się dzieje w kontekście AI, więc zadajmy pytanie, co się dzieje w mentoringu w kontekście sztucznej inteligencji, bo pojawia się między innymi bardzo dużo takich ofert AI coacha i takiej możliwości właśnie prowadzenia
współpracy, relacji właśnie AI coachowej pomiędzy pracownikiem, liderem, a właśnie tym AI coachem, jak ty się zapatrujesz na takie hybrydy technologiczno- pomocowe w świecie mentoringu. fascynujący temat. Gdyby z grubsza podzielić ludzi na tych, którzy są jakoś pozytywnie nastawieni do technologii i tych, którzy uważają, że to nam zabierze pracę, to ja jestem absolutnie w tej pierwszej grupie. Chociaż powiem ci szczerze, że środowisko coachingowe nie tylko w Polsce, ale też na świecie jest dość sceptycznie nastawione do technologii. Tam jest bardzo dużo obaw. I jak gdybym dzisiaj jakoś miała usystematyzować, jak w ogóle podejść, jak mówić o tym coachingu w mentoringu, czy o tym AI w coachingu i mentoringu, to podzieliłabym to na dwa segmenty.
Pierwszy to jest tak zwany, powiedziałabym, AI augmented coaching, czyli jak ten AI może wesprzeć parę coachingową, czy mentoringową, czy w ogóle coachee albo mentee. I drugi segment to jest to, o czym ty wspomniałeś, czyli tak zwany AI-led coaching, czyli idę po prostu do AI-coacha. No i teraz w tym pierwszym obszarze, jak to może wesprzeć realnie, z czego ja korzystam. W pierwszej kolejności może z tego skorzystać mentor. I teraz jak? Są już aplikacje dzisiaj takie jak Insight7 albo jak LM Notebook. które jeżeli mentee zgodzi się na to, żeby nagrywać sesję, zgodzimy się na to w kontrakcie i robimy transkrypt każdej sesji, to taki transkrypt można załadować do narzędzi AI-owych, które pomogą nam dużo lepiej przeanalizować różne pojawiające się schematy, różne połączenie różnych wątków.
Pracowałam z takim szefem dosyć takiego dużego, już globalnie się skalującego startupu i my tam wdrożyliśmy AI journaling. Czyli omawialiśmy sobie konkretne rzeczy na sesji, ale pomiędzy też tą już aplikację Mindsera, dużo z takich aplikacji do AI journalingu, pomiędzy mój klient sobie pisał, codziennie pisał, wpisywał różne swoje refleksje. I dzięki temu, że on przychodził na sesję z konkretnymi insightami, to znowu ta nasza praca szła dużo, dużo szybciej. Więc na takim poziomie i mentor, i mentee naprawdę mogą już dużo z tego AI skorzystać. I teraz jeszcze o tych AI coachach chwilę bym powiedziała. No właśnie, zagrożenie, pewna forma niepewności, czy jednak jest tak, że w tym segmencie ten ludzki dotyk jest tą podstawą, której powinniśmy szukać?
Ja mniej więcej raz na dwa, trzy tygodnie na taką sesję sobie idę do różnych AI coachów, bo tych aplikacji jest bardzo dużo i sobie sprawdzam. I moje doświadczenia są takie na ten moment, że są trzy rzeczy, które jeszcze w tych aplikacjach są dosyć mocno niedoskonałe. Pierwsza rzecz to jest jednak język. No bo jednak w takiej sytuacji, kiedy chcemy po drugiej stronie jakoś osobę, która zrozumie, to taka koślawość języka trochę utrudnia. Tak, nie zawsze wiemy, co mamy na myśli, mówiąc to, co mówimy. No właśnie. Drugi element to te aplikacje jednak są wciąż dość daleko od standardów ICF-u czy IMCC, po czym ja to poznaję, po tym, że te aplikacje bardzo dużo doradzają bez wchodzenia w kontekst albo z bardzo płytkim wchodzeniem w kontekst.
No i trzecia rzecz to jest jednak to, że one mają ten tak zwany confirmation bias, czyli to, co znamy z czata GPT. Oj, przepraszam, tak, ty masz rację, ja nie miałem racji. I oczywiście to jest swego rodzaju podążanie za klientem, które mamy w coachingu, ale człowiek, coach czy mentor powie, słuchaj, poprzednio mówiłeś A, dzisiaj mówisz B, co się zmieniło? A aplikacja często tego nie wyłapie. No i teraz, ja w ogóle niedawno zostałam taką testerką, konsultantką polskiej takiej aplikacji, która właśnie powstaje i tam językowo to jest dużo lepsze. Naprawdę, nawet właśnie w ramach przygotowania wczoraj byłam na takiej sesji i muszę powiedzieć, że byłam pod wrażeniem tego, że powiedziałam AI Coachowi, wiesz, z jakiegoś tam powodu jest mi smutno i on do mnie mówi bardzo ładnym polskim.
Mówi do mnie, o jest ci smutno, dał mi dużo empatii i nie zapytał mnie, co ja chcę z tym zrobić, tylko powiedział, wiesz, to może chwilę sobie pobądź z tym smutkiem i go sobie pooglądaj. Myślałam, wow, no to to już jest trochę inny level. Więc jakby ja myślę, że te aplikacje będą coraz lepsze, przy czym te aplikacje dotyczą generalnie tak zwanego live coachingu. Takich aplikacji z mentoringu biznesowego na razie trudno mi sobie wyobrazić, jakby ten kontekst biznesowy można było w takiej rzeczywistości zassać. No i teraz możesz mnie zapytać, no to po co ten coach, mentor, skoro jest już tyle technologicznych rozwiązań, czy ten człowiek coś właściwie zmienia? No i tu bym powiedziała, że tak, AI po pierwsze nie rozpozna emocji.
No i na końcu też myślę, że warto powiedzieć, że to jest jednak zbiór jakichś danych, jeżeli pracujemy z takim AI coachem, dość wrażliwych, czyli to bezpieczeństwo danych pewnie trzeba wziąć pod uwagę. Więc czy pracować? Tak, pracować koniecznie, korzystać z AI mądrze. Tak podsumowując, myślę, że ja lubię to, co mówi Waldek Olbrych, prezes Archicomu. On mówi, let's be AI ready, human steady. No właśnie, bo to tak wygląda jednak cały czas bezpiecznie dla wszystkich humanistów, że ludzkie pytanie o to, czym jestem i czego oczekuję, czy to greckie diety, dokąd zmierzam, tak cały czas będzie wymagać człowieka, więc ejaj wsparcie, ale no nie przesadzajmy, że zastąpi wszystko. W każdym razie mentorów biznesowych na razie na pewno nie.
I tak sobie myślę, że to może jest w ogóle dobre zakończenie, żebyśmy tego życzyli wszystkim naszym słuchaczom. No właśnie, Szanowni Państwo, tak jak słyszeliście, nie bójcie się stawiania pytań, nie bójcie się szukania odpowiedzi. Na wszystkie wątpliwości da się znaleźć odpowiedź i okazuje się, że mamy od tego specjalną profesję zawodową, która jest gotowa i przygotowana, żeby Państwu w tym pomóc. Moim dzisiejszym gościem była Agata Rybarska, Executive Business Mentor i Coach, akredytowana przez dwie największe organizacje mentoringowo-coachingowe na świecie, IMCC i ICF. Agato, bardzo Ci dziękuję za dzisiejszą rozmowę, za to, że przyjęłaś zaproszenie do naszego studio. Serdecznie dziękuję. Dziękuję również Państwu za uwagę. Mam nadzieję, że to był owocnie spędzony czas i zapraszam na następne podcasty z MIT Sloan Management Review Polska.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Coraz więcej menedżerów najwyższego szczebla sięga po profesjonalny mentoring, by skuteczniej stawić czoła wyzwaniom współczesnego biznesu. Badania pokazują, że ok. 30% organizacji zwiększyło inwestycje w programy mentoringowe po pandemii, a eksperci tacy jak prof. David Clutterbeck określają mentoring jako najskuteczniejsze narzędzie rozwoju liderów. Mentoring przekłada się też na konkretne rezultaty: m.in. efektywność pracowników może wzrosnąć o 29%, a satysfakcja z pracy o 35%.
W tym odcinku podcastu zaglądamy za kulisy mentoringu na poziomie C-level – czym naprawdę jest mentoring dla top managerów, czym różni się od coachingu i dlaczego nie każdy doświadczony menedżer może być mentorem. Nasz gość, Agata Rybarska, dzieli się doświadczeniami ze swojej 20-letniej kariery liderskiej, aby pokazać, jak świadomie korzystać z mentoringu w rozwoju kompetencji przywódczych. Rozmawiamy o typowych wyzwaniach, z jakimi mierzą się liderzy na szczycie: od samotności lidera i syndromu oszusta po potrzebę transformacji kariery w okolicach czterdziestki. Ważnym wątkiem jest także rozwój inteligencji emocjonalnej – dlaczego umiejętność rozumienia emocji własnych i zespołu staje się kluczowa w skutecznym przywództwie.
Nie zabrakło również tematu nowych technologii. Zastanawiamy się, jak sztuczna inteligencja wpływa na mentoring i rozwój liderów. Agata Rybarska opowiada m.in. o narzędziach AI, które mogą wspierać proces mentorski (np. analiza transkryptów sesji czy zastosowanie chatbota do symulacji trudnych rozmów). Dyskutujemy też o granicach takich rozwiązań – czy wirtualny AI coach może kiedyś zastąpić prawdziwego mentora, czy jednak ludzka relacja pozostaje niezastąpiona w kształtowaniu przyszłych liderów.
Special Guest: Agata Rybarska.