Limity AI: 2026 #11 Epistemiczna apokalipsa
Zamiast przyłączać się do chóru kolejnych zachwytów nad AI, odwraca on perspektywę i pyta co AI robi z nami i z naszym człowieczeństwem? Jak wpływa na nasz język, myślenie, emocje, kulturę i społeczeństwo? Na ile antropomorfizowanie maszyn jest dehumanizowaniem nas samych? Gdzie przebiega granica między odpowiedzialnym, użytecznym korzystaniem z AI, a outsourcingiem poznawczym? Czym jest kapitulacja poznawcza (cognitive surrender)? Dlaczego dużo łatwiej jest dawać wiarę maszynom, niż samemu sobie czy innym ludzkim ekspertom? Czy oto na naszych oczach rozgrywa się ostateczny upadek wielkiego paradygmatu wiedzy i poznania będącego dziedzictwem zachodniej cywilizacji? Tym byłaby właśnie tytułowa „epistemiczna apokalipsa" – stanem masowej dezorientacji, w której prawda i nieprawda przestają być rozróżnialne; w której nikt nie jest w stanie ich od siebie oddzielić; w której samo rozróżnienie traci sens i znaczenie, bo treści fałszywe (niezgodne z rzeczywistością) są nierozróżnialne od treści prawdziwych, a treści prawdziwe (zgodne z rzeczywistością) są dużo łatwiejsze do zakwestionowania, co treści fałszywe. "W świecie odwróconym na opak doświadczenie prawdy jest momentem fałszu" (Guy Debord) W drugiej części podcastu zmieniamy kąt natarcia – od psychologii i epistemologii przechodzimy do dyplomacji i geopolityki: czy dolina krzemowa prowadzi własną politykę międzynarodową? Czy AI może uprawiać dyplomację? Czym dyplomacja różni się od lobbingu i jak wyglądają kulisy wpływu na regulacje? Na czym dziś polega suwerenność poznawcza? Czy personalizacja modeli może stać się narzędziem wpływu na decydentów? I czy Europa może zachować strategiczną autonomię, skoro jej gospodarka, administracja i infrastruktura coraz mocniej uzależniają się od technologii kilku globalnych korporacji?Special Guest: dr Mateusz Łabuz.
Ja tylko podbiję, że to pytanie też jest tezą, no bo jak sobie wygooglujecie i zobaczycie, albo przepytacie LLM-a, o ile wam nie schalucynuję, to dowiecie się, kto się najczęściej spotyka i jakie podmioty... Czy ja mogę obstawić? Czy masz tam te dane, czy nie? Ja bym obstawił, że najwięcej mam ETA. A to Ci powiem, że w jednym zestawieniu meta tam jest w pierwszej dziesiątce, a w drugim nie jest w pierwszej dziesiątce. Natomiast w pierwszej dziesiątce jest Google, Amazon, Microsoft. Bo też można przefiltrować i polskie zobaczyć. Orlen jest wysoko. I źle się to nie pamiętam, więc nie będę wymyślać. Polska Grupa Energetyczna, takie rzeczy. Ale w ogóle, jak spojrzycie na te wykresy kołowe, ile ma Polska w ogóle lobbystów, a ile ma właśnie te big techy.
To już nie jest lobbying, to jest przekupstwo. I tutaj już przekraczamy. Oczywiście ta granica może być bardzo cienka, bo jeżeli kogoś zaproszą na świetną kolację w drogiej restauracji, to dla kogoś może być to wystarczającym powodem do tego, żeby podjął później odpowiednią decyzję. Albo załatwił studia dla córki, córki syna na dobrej uczelni. Absolutnie i tak to niestety działa, te mechanizmy są nieubłagane i dyplomaci też muszą umieć się w tym wszystkim odnaleźć, muszą wiedzieć też z kim rozmawiać. A jeszcze gdybyśmy poszli w stronę, jeszcze co najmniej dwa rzeczy i będziemy już lądować powoli, bo długo gadamy, ale takie fakty społeczne, Jak byś to ocenił, w ogóle jak to oceniać, jak o tym myśleć, że się przesuwają dyplomaci, politycy z biznesu najpierw do polityki, taki Richie Sunak, który najpierw zrobił duże pieniądze, stając się jednym z najbogatszych na wyspach w finansach, chyba nawet w Goldman Sachs pracował, teraz wrócił do Goldman Sachs, a po drodze był premierem, a potem był doradcą Microsoftu i Antropica.
Klasyczne drzwi obrotowe. Wielu polityków o tym marzy. Oni wyrabiają sobie pewne ścieżki, wiedzą też, że mają określoną dźwignię za sobą. To jest dźwignia ich kariery politycznej, już wyrabionej reputacji, wyrobionych dojść do określonych instytucji, do ludzi, którzy są wpływowi, a następnie wykorzystują to do pracy dla Dla przemysłu, dla biznesu. Jak to oceniać? Zawsze tak było, że to jest normalne. Kurczę, no wiesz, jak to oceniać? To jest zawsze kwestia indywidualna. Żeby państwo kojarzyli, jak to ma skalę, no bo były premier Wielkiej Brytanii dołącza w ubiegłym roku do grona doradców Microsoft, Anthropic, jak również Goldman Sachs. Przy czym tam jest potem informacja, że ta kasa, co idzie z tego Anthropica i Microsoftu, to na dobroczynne, ale z Goldman Sachs już nie.
Właśnie tych instytucji, z którymi pracują Microsoft, Anthropic czy Meta. No bo jeżeli były premier Wielkiej Brytanii jest u nas prezydentem spraw międzynarodowych, to my mamy sprawy międzynarodowe. I mamy osobę, która jest kodowana ciągle społecznie, ma tę reputację, ten kapitał. Ma kontakty przede wszystkim, tak? Jak to oceniać? Czy to jest tak, że to się już tak zmieniło, że tak będzie? Kurczę. Mam pewien problem z tym, to znaczy na poziomie takim emocjonalno-obywatelskim, to oczywiście od razu chciałem powiedzieć, to jest skandal, nie powinno tak być. Ale no cóż, musimy się pogodzić z tym, jak wygląda rzeczywistość. Żyjemy też w demokratycznych społeczeństwach. Nie ma zakazu pracy dla biznesu po tym, jak skończyło się karierę polityka.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zamiast przyłączać się do chóru kolejnych zachwytów nad AI, odwraca on perspektywę i pyta co AI robi z nami i z naszym człowieczeństwem? Jak wpływa na nasz język, myślenie, emocje, kulturę i społeczeństwo? Na ile antropomorfizowanie maszyn jest dehumanizowaniem nas samych? Gdzie przebiega granica między odpowiedzialnym, użytecznym korzystaniem z AI, a outsourcingiem poznawczym? Czym jest kapitulacja poznawcza (cognitive surrender)? Dlaczego dużo łatwiej jest dawać wiarę maszynom, niż samemu sobie czy innym ludzkim ekspertom?
Czy oto na naszych oczach rozgrywa się ostateczny upadek wielkiego paradygmatu wiedzy i poznania będącego dziedzictwem zachodniej cywilizacji? Tym byłaby właśnie tytułowa „epistemiczna apokalipsa" – stanem masowej dezorientacji, w której prawda i nieprawda przestają być rozróżnialne; w której nikt nie jest w stanie ich od siebie oddzielić; w której samo rozróżnienie traci sens i znaczenie, bo treści fałszywe (niezgodne z rzeczywistością) są nierozróżnialne od treści prawdziwych, a treści prawdziwe (zgodne z rzeczywistością) są dużo łatwiejsze do zakwestionowania, co treści fałszywe.
"W świecie odwróconym na opak doświadczenie prawdy jest momentem fałszu" (Guy Debord)
W drugiej części podcastu zmieniamy kąt natarcia – od psychologii i epistemologii przechodzimy do dyplomacji i geopolityki: czy dolina krzemowa prowadzi własną politykę międzynarodową? Czy AI może uprawiać dyplomację? Czym dyplomacja różni się od lobbingu i jak wyglądają kulisy wpływu na regulacje? Na czym dziś polega suwerenność poznawcza? Czy personalizacja modeli może stać się narzędziem wpływu na decydentów? I czy Europa może zachować strategiczną autonomię, skoro jej gospodarka, administracja i infrastruktura coraz mocniej uzależniają się od technologii kilku globalnych korporacji?
Special Guest: dr Mateusz Łabuz.