Lwowska Fala. Odc. 294 1000. audycja
W audycji: 1000. audycja zawierająca fragmenty pierwszej emitowanej w 2005 roku, czyli zagości Szczepciu i ciotka Bandziuchowa. Wspomnienia ekipy współtworzącej audycję: Danuta Skalska, Ewelina Kosałka-Passia, Ewa Węglarz i Krzysztof Kiczek - reżyser dźwięku. Archiwalny wywiad z dyrektorem IPN Karolem Nawrockim. Nie zabraknie lwowskiego bałakania i życzeń płynących z całego świata: Lwowa, Australii, Ameryki, Podola. Okolicznościowy wiersz w wykonaniu Wiechcia Machnika.
Starczy improwizacji. Nie moja w tym głowa. Jest pewna Kubita z granitu i stali, prywatni kuliżanka, służbowo-szyfowa, Danusia Skalska, redaktor programowy Fali. Siedzi przy mnie, siteczku wyrywa mi z graby, na nowo rwie się do was, bo kocha serdecznie, tak kończmy. Nie chcę facki nachapać od baby. Ciumam, kryję ci pazury. No, zanim zmilknę grzecznie na czas jakiś, pragnę, byście spamiętali hasło, co towarzyszyć będzie Lwowskiej Fali. Do serc si wlewa Lwowska Fala. Ta fala nigdy nie nawala.
Powiedział to Ryśku Musingiewicz, czyli Szczepciu. I myślę, że jest coś na rzeczy po tych dwudziestu latach. No do kogo ja mogę się zwrócić jak nie do najważniejszej osoby Polskiego Radia, Ewelina Kosałka-Passia jest tą osobą, Która utrzymała, utrzymała tę Lwowską Falę. Tak ja sobie pomyślałam, że gdyby był inny szef, To może by powiedział, wiesz co, już koniec z tą Lwowską Falą. Nie ma szefowej, nie będzie Lwowskiej Fali. A nasza szefowa powiedziała, my będziemy dalej realizować Lwowską Falę. Myślę, że przeceniasz mnie trochę, Danusiu.
Marzesze słuchaczy, nie tylko u nas w regionie, w całej Polsce, na świecie, bo przecież ci z drugiej półkuli, co słuchają na przykład powtórki po północy albo słuchają w internecie, to wszystko są ludzie, którzy co tydzień czekają na ten odcinek. I proszę Państwa, mogę to z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że drugiej takiej audycji w Polsce nie ma. To jest jedna unikalna, unikatowa Lwowska Fala, ale dlatego, że jest jedna i niepowtarzalna Danuta Skalska. Ależ nie, nie, bo jest nami cała ekipa wspaniałych ludzi. Sami Państwo widzicie, jak Danusi głos odbiera wzruszenie, łzy tu ciekną. Do tej fali rzeczywiście dokładają się potoki łez, także to wzruszenie Danusię tutaj dzisiaj trochę blokuje, ale my wspieramy.
Moja rodzina pochodzi z tamtej strony. Jedna część rodziny pochodzi z dzisiejszej Ukrainy, druga część pochodzi z Bieszczad. I rodzice bardzo mocno uczulali mnie na to, co tam się wydarzyło, co się wydarzyło na wschodzie. Jeździliśmy po miejsca, gdzie kiedyś były wsie. Te wsie zostały wysiedlone, zostały uspalone, zostały zniszczone. I wiele, wiele lat temu, bodajże 12 lat temu, wylądowałem pracy na moment na Ukrainie, na jakiejś wsi i zobaczyłem tam wiszące flagi czerwono-czarne. I przyjechałem tutaj przerażony, zdziwiony, zaczepiłem pani Danuto, tam są takie flagi. Dlaczego? To było koło Lwowa. I tak zwróciliśmy na siebie uwagę i później zostałem zaproszony przez Danusię do Lwowskiej Falii i sobie to do dzisiaj cenię, ponieważ jest to wielka przygoda i ja się bardzo mocno z tą audycją zżyłem i jak dowiedziałem się o zmianach,
To był maj, to była majówka, to był wieczór i zaraz się kontaktowaliśmy z Eweliną, z redaktor naczelną, że jest taka sytuacja. Także ja się strasznie cieszę, że mi się ta przygoda radiowa wydarzyła. I że będzie ciąg dalszy. Ja myślę o następne tysiąc. Ja też tak. Ja tam dwa. Na to liczę, moi kochani, że pojedziemy razem do Lwowa. Przepraszam, że wchodzę, ale jesteśmy na to umówieni, to jest raz. Danusia przez 30 lat organizuje zjazd kresowian na Jasnej Górze. A. Nie widziała ani armaty, więc jesteśmy umówieni, żeby zobaczyć armatę na Jasnej Górze. I 3. Jesteśmy umówieni, żeby wejść na wieżę. W tym roku nam się nie udało.
Szczęść Boże! Tysiąc wydań Lwowskiej Fali. To nie tylko imponująca liczba audycji, ale to tysiąc spotkań z pamięcią, historią, kulturą i sercem Lwowa, które dzięki pani pracy, pani Danusiu, i całego zespołu redakcyjnego przez te wszystkie lata bije nieustannie. Z ogromnym wzruszeniem i wdzięcznością składam dziś najserdeczniejsze gratulacje oraz podziękowania za trud, pasję i wierność z prawem Kresów. Pani głos, pani wrażliwość i oddanie sprawiają, że Lwowska Fala stała się czymś więcej niż audycją radiową. Stała się takim domem wspomnień, mostem pokoleń i przestrzenią, w której żyje historia, a tradycja wciąż oddycha.
© PTA & TVP Proszę Państwa, ja bym kiedyś tak już pomyślała sobie, że było dwóch takich klawych mikroskopów, batiarów autentycznych. Znaczy się Ryśku Musięgiewicz, czyli Szczepcio i Artyk Dubiszewski z Przemyśla, z Kapeli Tajoi, czyli Ciamkacz. Oni siadali i od ręki pisali teksty i na dodatek jeszcze w bałaku lwowskim rymowało się klawo, klawo się tego słuchało. No jest jeszcze Danusia Burowiec, poetessa lwowska, jak ja tu mówię, co mieszka koło Krakowa.
Nawet Michotek był i Szulginia, co nam o Lwowie dużo gadali. No i był Wiechciu, co to z kotłowni wierszyki pisał dla Lwowskiej Fali. Ryk święto nam dziś potrzeba. Szykować migiem medali, kwiaty, toas sygojnoć, esiwiz baceskim, chrymnoć nawiwat z jakiej armaty, a kto armaty i kwiatów nima, to choć życzenia niech pośle zdala. Niechaj Danusia nam sto lat żyj i niechaj żyj nam Lwowska Fala. Brawo, pięknie. Dziękujemy pięknie, panie Wiechciu. Kłaniamy się nisko i dziękujemy za ten piękny tekst.
Najserdeczniejsze gratulacje z San Francisco dla pani Danusi Skalskiej i całej redakcji Polskiego Radia Lwowska Fala w Katowicach. Jestem bardzo szczęśliwa, że mam zaszczyt należeć do rodziny Lwowskiej Fali. Że jest taka audycja, która w ciągu wielu lat nadaje ludziom na całym świecie wiadomości o naszym kochanym Lwowie i prawdziwą historię przekazywaną przez grono tak nielicznych osób. Życzę dużo siły i zdrowia na następny 1000 audycji. Serdecznie pozdrawiam Was wszystkich, Genia i Polonia ze San Francisco, California.
Dzień dobry albo dobry wieczór. Witam serdecznie Lwowską Falę. Tu mówi Bogdan Koro-Alkonikowski z Polskiego Radia i Telewizji Edmonton w Kanadzie. Z okazji waszego tysięcznego programu życzę wam wielu następnych i wielu sukcesów tak pięknej audycji, jak wy tylko potraficie zrobić. Danusiu wszystkiego najlepszego. Gratulacje. Witam serdecznie Lwowska Falo. Kochana Danusiu. Z serca Lwowa, tego prawdziwego, z ogromną radością i wzruszeniem składam Wam najserdeczniejsze życzenia z okazji tysięcznego wydania Lwowskiej Fali. Mówię to jako rodowita lwowianka, prosto z serca.
Bo Lwowska Fala łączy pokolenia, miasta i serca. Kochana Danusiu, Polacy ze Lwowa ściskają Cię bardzo mocno i przytulają. I dziękuję, że zawsze o nich pamiętasz. A mówiła do Państwa Andzia ze Lwowa. Kilianna Gorbijewska. Redaktorka Polskiego Radia i Telewizji we Lwowie. Dziś, proszę Państwa, chcemy powiedzieć jedno wielkie słowo. Dziękujemy. Dziękujemy Danucie Skalskiej za lata pracy, za pasję, za wierność pamięci. Za 20 lat Lwowskiej Falii. Redaktor Naczelnej Ewelinie Kosałce-Passia za redaktorską opiekę i wsparcie Lwowskiej Falii. Mów, mów, mów.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.