Mroczna strona Matki Teresy z Kalkuty
Pieniądze od przestępców. Setki milionów dolarów zamiast dla biednych zdeponowane na watykańskich kontach. Poparcie dla skompromitowanego jezuity. Niewłaściwe traktowanie pracownic i chorych. To potwierdzone fakty z działalności świętej Matki Teresy z Kalkuty? Kim była naprawdę i dlaczego Jan Paweł II tak naginał przepisy, by zrobić z niej świętą? Rozmawiam o tym z autorami książki „Babilon. Kryminalna historia kościoła” - prof. Stanisławem Obirkiem i Arturem Nowakiem.
Ten program oglądasz dzięki zbiórce pieniędzy prowadzonej na patronite.pl Ukośnik Sekielski. Zostań naszym patronem. Dzień dobry, nazywam się Marek Sekielski, to jest program Lustracja. Dzisiaj moim gościem są, tak jak napisał kilka dni temu pisowski publicysta prokatolicki Piotr Semka, obsesjonaci. Polskiego Kościoła. Stanisław Obirek i Artur Nowak, autorzy książki, bardzo ważnej książki, kryminalna historia kościoła. Jak czytam takie komentarze, jak ten komentarz Semki do jednego z waszych tekstów ostatnio o Janie Pawle II, nieprzychylnym tekście. No to co ja myślę, że jesteśmy chyba takim skansenem w ogóle jeszcze Europy, gdzie pisanie o kościele bez pozycji na kolanach i ze złożonymi rękoma jest po prostu jakimś bluźnierstwem i jest niemoralne wręcz.
Pozwyczaj się ja się odgryzę Semce, bo widzisz różnica między nami a Semką polega na tym, że My piszemy do gazet, które utrzymują czytelnice. Semka pisze do gazet, które utrzymuje Orlen. To jest taka różnica po prostu. Ja rozumiem tą frustrację, no bo jeszcze rok i Orlen chyba już takiej hojny nie będzie. No ale z Obsesjonatem jest ktoś, kto cały czas Wtłacza tego Jana Pawła II gdzieś w przestrzeń publiczną i rzeczywiście trudno się pogodzić ludziom, którzy znaleźli sobie taki przyczółek do tworzenia pewnej obsesji, tak to chyba trzeba nazwać, religijnej, absolutnie nie mającej związku z przesłaniem ewangelicznym, bo przecież Ewangelia to jest o człowieku, który burzył zastany system, tak?
Który nawoływał do swego rodzaju rebelii, że ta kotwica tego konserwatyzmu, którym był Jan Paweł II przemija postać Jana Pawła II. Ja myślę, że po Wojtyle, i to jest już fakt dokonany, zostały już tylko kremówki i pewien niesmak, to jest małe słowo, związane z tym, w jaki sposób on nie chciał widzieć Patologii, która odprawiła kościół rzymskokatolicki. Rzeczywiście jesteśmy skansenem, bo to o czym my piszemy Zostało powiedziane wiele lat temu przez... Nawet dziesiątki lat temu. Dziesiątki lat temu przez naszych amerykańskich przyjaciół, do których się odwołujemy też w swoich tekstach.
Myślę o Johnsonie Berrym, autorze Ślubów Milczenia. Myślę o Thomasie Doilin, człowieku, który pracował w amerykańskiej inicjaturze, kiedy Jan Paweł II próbował siłowo, wtłaczając do tego postępowego episkopatu, różne typy spod ciemnej gwiazdy ręcznie sterować kościołem. Kościół jest inny, Polska jest inna. I myślę, że to jest czas takiego resetu, którego tacy ludzie z podznak ósemki się boją po prostu, no bo kończy się czas, kiedy można było spowodować u kogoś poczucie winy tym, bo Jan Paweł II mówił tak, bo ty go zdradziłeś i tak dalej. Jan Paweł II jest postacią dzisiaj groteskową, myślę, że troszeczkę obciachową, budzącą pewne politowanie.
A dla młodego pokolenia jest to postać memiczna i rzeczywiście chwała mu za to, o czym mówił, że polska młodzież jest nadzieją tego społeczeństwa. Ty jesteś bardziej optymistyczny zawsze w tych kwestiach ode mnie, ale tu zostawmy na razie Jana Pawła II, bo pewnie jeszcze tu będziemy się wzmagać tym trochę. Ale mit Matki Teresy, innej świętej, chyba takiej drugiej najważniejszej, We współczesnym kościele po Janie Pawle II? Tak mi się wydaje. Pada na Zachodzie już od lat. No w Polsce to też jest cały czas ikona, której nie wolno ruszać. No wy się podjęliście tego, nie? Bo... No bo ja też uważam, że jakby trzeba rzeczy nazywać po imieniu. A to nie była krystaliczna postać na pewno, co? No problem...
Jak by to powiedzieć? Wiem, nawet tak nazywacie przekornie trochę gwiazdą popu, nie? Taką... Na pewno nasza praca dotyka mitów. Czy to jest mit religijny, czy to jest mit narodowościowy, bo Jan Paweł II wszystko w sobie łączył i tak naprawdę galwanizował w ogóle myślenie wielu Polaków o sobie, o Polsce, o Kościele i tak dalej. My to trochę naruszamy. Ja jedno zdanie tylko chcę powiedzieć, że tak naprawdę my chyba robimy wielką przysługę samemu papieżowi polskiemu, bo go trochę odklejamy od tego kultu, tej komety, która się za nim ciągnęła i nie pozwoliła ludziom normalnie oddychać.
To się nałożyło na to wiele rzeczy, ale bardzo istotnym sądzę elementem jest to nazewnictwo Rzeczywiście obsesyjne, wszystkiego co się da Janem Pawłem, plus pomniki szkaradne, jeden brzydsze od drugiego, ale one być może sprowokowały ten przesyt, który poszedł już w szyderstwo wręcz. Więc to jest to, że my pokazujemy dlaczego tak się stało, ja myślę, że to jest wielka przysługa. I z tym się łączy właśnie to twoje pytanie o Matkę Teresę. Ja myślę, że jej kult został, no w mediach jesteśmy, ale w dużym stopniu wygenerowany przez media. Dziennikarz chciał mieć właśnie dobre ujęcie, tam coś, Kodak bardzo wrażliwy, on to uznał, że to będzie lepiej, jeżeli...
Realne, więc uznano, że to musi być jakiś cud, że tam Bóg musiał zadziałać w tym wszystkim. Jeden plus jeden równa się dwa i od razu mi się przypomniało obrazek 2005 rok, plac św. Piotra, pogrzeb Jana Pawła II, ta trumna, która tam jest wystawiona i Księga Ewangelii, którą wówczas silny wiatr był wtedy i ten wiatr tą Księgę tak przewraca, te karty przewraca i je zamyka i to jest takie Domknięcie w ogóle żywota świętego, później Polaka, gdzie ludzie wierzący wierzą rzeczywiście tak, że tam Duch Święty zstąpił i huchnął w ten kawałek papieru. To wynika z takiego magicznego sposobu myślenia naszego. Natomiast rzeczywiście ta sytuacja, którą opisujemy, o której mówisz, dała taki asumpt do tego, żeby tworzyć ten wielki mit założycielski Matki Teresy.
Napisał tam o tym Gianluigi Nuzzi, bardzo znany włoski dziennikarz, który opublikował m.in. te dokumenty, które Benedyktowi VI wyniósł z jego kamerdynera, była głośna afera w Watykanie, było aresztowanie, protest itd. I pojawiła się książka w Watykan z półkazostek, o co pamiętam, która odsłania ciemne strony tego kościoła. Teraz chodzi o setki milionów w ogóle dolarów. Może nawet miliardy. Teresa była taką użyteczną figurą dla Kościoła, ale tak naprawdę to chyba, o co mamy pretensje i to, o co stawiamy taką mocną tezę i tak nazywamy rozdział tej książki, Że była taką świętą hipokrytką, bo ona zamiast walczyć z biedą utrwalała ją do spółki z Janem Pawłem II.
Mamy z zachowaniem skali jednego takiego u nas. No właśnie, że on, ale nie tylko to, ale on też potrafił organizować na przykład szkoły katolickie, potrafił dzieła różne tak zwane katolickie, tak samo z Opus Dei, to jest podobna organizacja, która promuje bardzo rygorystyczny, wręcz fundamentalistyczny model katolicyzmu, Ale z jakiegoś powodu Jan Paweł II akurat im zaufał. Otaczał się ludźmi z Opus Dei, ale tradycyjnie właśnie tych wychowanych na Soborze Watykańskim II zakonnikom, no wyraźnie skąpił dostępu do siebie. No i tak samo jest ten trzeci, do tej galerii nam pasuje bardzo dobrze, Theodor Makkari, który jedynym jego atutem było to, że był wygadany, był twarzą tego progresywnego tym razem kościoła, ale jednocześnie gdzie on wchodził, no to żartowano, że kieszenie milionerów...
Mroczna strona Matki Teresy z Kalkuty. Prezydent Stanów Zjednoczonych podczas jednej z pielgrzymek, co się nie spotyka. Głowa państwa amerykańskiego z głową państwa watykańskiego to się może spotkać co najbliżej w Białym Domu, a nie w katedrze u jakiegoś tam... Ale on właśnie umiał... Bardzo sprawny był. Sprawny, menadżer. Potem dopiero wyszło, że jeden jest drapieżcą seksualnym, dywiantem, krótko mówiąc. A drugi... Jan Paweł II doskonale o tym wiedział, bo ja chcę, żebyśmy to jednak podkreślali. Jest świadectwo Jamesona Greena, który, zresztą też piszemy na ten temat, w trakcie wizyty w Watykanie powiedział Janowi Pawłowi II, był nastoletnim chłopcem, że gwałci mnie McCarrick,
No i Wojtuła zachował się tak jak zwykle, czyli dał mu różaniec, go pobłogosławił i go odprawił, czyli Jan Paweł II o wszystkim wiedział. I to nie jest tak, że chciałbym, żebyśmy też na potrzebie tej dyskusji skończyli już z tym takim gadaniem, Że on czegoś nie wiedział, że ktoś mu czegoś nie przekazywał i tak dalej. Nie, doskonale wiedział. Albo że był zniedołężniały już, więc... No to wiesz, jak był zniedołężniały, to powinien po prostu odejść, bo to takie zachwycanie się, że on stoi, cierpi, ledwo tam żyje. Nie, to były, doprecyzujmy, to był 1988 rok. On był bardzo sprawny w tezie, oczywiście. Kiedy Jason Green. Natomiast wiesz Marku, też chciałbym jedną rzecz powiedzieć taką, że to był właśnie też jakiś taki patent, taki magiczny zupełnie, tego cierpienia.
Znaczy nie, no to się za głowę złapał, dlatego że to jest właśnie... A jakaś komisja watykańska uznała... Marek identycznie wyglądał proces beatyfikacyjny Jana Pawła II na wykonaniu księdza ordera. Tam po prostu zrobili sobie to, co chcieli, jak chcieli. W przypadku tak samo Matki Teresy nie przesłuchano lekarza prowadzącego, osoby, która niby doznała jakiegoś cudu. To nie był żaden nowotwór. To był jakiś tam, nie pamiętam, torbiel czy co to było już. Ale wiesz, jak go zwał, tak go zwał. No została wyleczona. Rak dzisiaj jest leczony. Ale to nie był rak. Tylko, że to nie był rak żaden. Później się okazało, że to nie był żaden rak. Tak na marginesie.
Ale to pokazuje, bo tak się mówi, że jest adwokat diabła w tym procesie beatyfikacyjnym i tak dalej. To jest jedna wielka po prostu lipa kompletna. Oczywiście. Na użytek naszej rozmowy mówimy o Babilonie, mówimy o Janie Pawle i o Teresie, ale przecież jest bardzo ważna sprawa, która w ogóle nie istnieje w przestrzeni publicznej, beatyfikacja i kanonizacja założyciela Opus Dei. Przecież to była dokładnie podobna farsa, to znaczy Opus Dei jest bardzo mocną, wpływową organizacją prawicową i ma Świetne ośrodki akademickie, w tym lekarzy. Kto stwierdzał cuda? Jakoś tak się złożyło, że to byli lekarze z Opus Dei. Więc oczywiście, że tak anegdotycznie trochę powiem...
No to wyjdzie. Wychodzą rzeczy o Janie Pawle II w tej chwili, takie, o których my się już dawno domyślaliśmy, które w tej chwili mają już potwierdzenie. Nie da się po prostu schować rąk do kieszeni brudnych i powiedzieć, że moje ręce są czyste. Nie da się tak po prostu zrobić. W Polsce mamy jeszcze trochę pracy do wykonania. Nie tylko my, ale generalnie jako całe społeczeństwo. Żeby zachęcić Państwa do czytania, ten egzemplarz będzie, zapomniałem chyba to na początku dodać, będzie do wygrania dla naszych patronów. A zakończę takim cytatem, który myślę oddaje trochę też ducha tej działalności Teresy z Kalkuty. To jest fragment reportażu, który dziennikarz śledczy Donald McIntyre popełnił.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Pieniądze od przestępców. Setki milionów dolarów zamiast dla biednych zdeponowane na watykańskich kontach. Poparcie dla skompromitowanego jezuity. Niewłaściwe traktowanie pracownic i chorych. To potwierdzone fakty z działalności świętej Matki Teresy z Kalkuty? Kim była naprawdę i dlaczego Jan Paweł II tak naginał przepisy, by zrobić z niej świętą? Rozmawiam o tym z autorami książki „Babilon. Kryminalna historia kościoła” - prof. Stanisławem Obirkiem i Arturem Nowakiem.