"Lalka" Bolesława Prusa. Fragment dziewiąty
Wokulski i Łęcka powracają. Tym razem głosem Andrzeja Seweryna. To jest dziewiąty odcinek audio adaptacji "Lalki" Bolesława Prusa emitowanej na antenach RMF FM i RMF Classic. Premiery online w poniedziałki i czwartki.
Młody człowiek tymczasem ociężale podniósł się z łóżka i bez zbytniego pośpiechu począł zapinać spodnie i kamizelkę. — Niech panowie siadają — rzekł, manewrując ręką w taki sposób, że nie wiedziałem, czy każe nam umieścić się w walizie czy na podłodze. — Panowie dobrodzieje winni nam są za cztery miesiące — odezwał się po chwili milczenia rządca. – O, znowu swoje! – wykrzyknął młody człowiek, wsadzając ręce w kieszenie. – Ileż razy jeszcze będę musiał powtarzać panu, ażeby pan o tych głupstwach nie gadał ze mną, tylko albo z Patkiewiczem, albo z Maleskim. To przecież tak łatwo pamiętać. Maleski płaci za miesiące parzyste – luty, kwiecień, czerwiec, a Patkiewicz za nieparzyste – marzec, maj, lipiec. – Ależ nikt z panów nigdy nie płaci – zawołał zniecierpliwiony rządca.
A któż winien, że pan nie przychodzi we właściwej porze? Wrzasnął młody człowiek wytrząsając rękoma. Sto razy słyszałeś pan, że do Maleskiego należą miesiące parzyste, a do Patkiewicza nieparzyste. A do pana dobrodzieja? A do mnie, łaskawy panie, żadne, wołał młody człowiek grożąc nam pod nosami, bo ja z zasady nie płacę za komorne. Komu mam płacić? Za co? Dobrzy sobie. W głowie zaczęło mi krążyć od tych wywodów. Młody człowiek zaś mówił dalej. Możecie nas wypędzić, owszem. Wtedy dopiero przekonacie się, coście stracili. Wszystkie praczki, wszystkie kucharki z tej kamienicy stracą humor, a pani Krzeszowska już bez przeszkody zacznie śledzić swoich sąsiadów, rachować każdego gościa, który przychodzi do nich z wizytą i każde ziarno kaszy, które sypią do garnka.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.