Ks. Piotr Pawlukiewicz - Jak wygląda prawdziwa bliskość z Bogiem
Ks. Piotr Pawlukiewicz - Jak wygląda prawdziwa bliskość z Bogiem
Pan z Wami? Słowa Ewangelii według świętego Jana. Jezus powiedział, Moje owce słuchają Mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z Mojej ręki. Ojciec Mój, który mi je dał, jest większy od wszystkich i nikt nie może ich wyrwać z ręki Mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy. Oto Słowo Pańskie. Drodzy bracia i siostry, w tej Ewangelii przeznaczonej na Niedzielę Dobrego Pasterza Jezus mówi ciekawą rzecz. Moje owce słuchają mojego głosu.
Jezus nie mówi słuchają moich słów. Jezus nie mówi słuchają mojej nauki, ale słuchają głosu. Kiedy byłem małym dzieckiem i nieraz mama zostawiała mnie z samego w domu, co nieraz było miłe, a nieraz nieprzyjemne, to już pamiętam jak nadsłuchiwałem jej głosu. Nieraz rozmawiałem z sąsiadką na klatce, już słyszałem, że to jest głos mamy, że już wraca. Nie słyszałem co mówi, ale ten ton głosu poznawałem i robiło mi się tak przyjemnie. Można człowieka poznawać po głosie, można go poznawać, nie wiem, po kasłaniu mu. Mój tata palił niestety papierosy i charakterystycznie pokasływał. Jak już wracał z pracy, to już czułem się bezpiecznie, tata już jest blisko.
Proszę Państwa, apokalipsa. Z wszystkich stron, z obory, ze stodoły, z zagonu, z kurnika, wszelkiego maści ptactwo na łeb, na szyję zbiegło się do stóp gospodyni, która popatrzyła i powiedziała, nie, no jest perliczka, co wy mi tu gadacie. Ja oczywiście zachwycony tym zjawiskiem, jak pani gospodyni pojechała do sklepu, stanąłem na środku podwórka i zrobiłem pul, pul, pul. Gęsi i kaczki nawet drgnęły trochę na początku, ale potem cały drób spojrzał na mnie i powiedział, wyluzuj chłopcze. Ja nie miałem tego głosu. Ja powiedziałem to samo, ale to nie był ten głos. To nie był ten głos. Oczywiście owce też słuchają słów pasterzy, Jezusa. My mamy słuchać Jego słów, my mamy słuchać Jego nauki, ale w istocie chodzi o to, żebyśmy doszli do takiej zażyłości z Chrystusem, że tylko Jego głosu słyszymy.
I proszę Państwa, ja tak pod wpływem genialnej mądrości tej kobiety, pomyślałem sobie, że ja czytać teologii do końca nie umiem. Ja czytać tajemnic życia do końca nie umiem. Ale jak tak patrzę na krzyż, patrzę, patrzę, patrzę, to ja wiem, kto mnie kocha najbardziej i kto jest moim najlepszym pasterzem. Chrystus jest pasterzem, którego Miłość do ludzi i to pragnienie, żebyśmy zostali zbawieni, gdzieś graniczy z szaleństwem. Mówi się o szaleństwie krzyża. I kiedy my się pytamy, a skąd my wiemy, że Jezus nas kocha? Dlaczego mamy za Nim iść? No to właśnie to jest krzyż. Z tym, że Państwo przyznacie, że
A co to znaczyło? To się w głowie nie mieści. Ale też wiele innych znaków, nie tylko znak krzyża przypomina nam o pasterskiej miłości Chrystusa. Ostatnio spotkałem się z bardzo ciekawymi i zaskakującymi interpretacjami dwóch fragmentów Ewangelii. Króciutko Państwu je przedstawię. Otóż Ewangelia o marnotrawnym Synu i miłosiernym Ojcu. Ktoś powiedział, że ten marnotrawny Syn to jest Jezus. Który wziął od Ojca całe bogactwo, zstąpił na ziemię i je zaczął trwonić. Tu grzesznikowi dał, tu prostytutce dał, tu jakiemuś celnikowi dał, tu uzdrawiaj wszystkich, nie pytał czy zasługujesz, czy nie zasługujesz.
Po co? Żeby mieć w nas przyjaciół, żebyśmy teraz go przyjmowali, że kiedy teraz Chrystus stanie w progu mojego serca, To powie, pamiętasz, co ja dla ciebie kiedyś zrobiłem? Zrównałem wszystkie twoje długi, wszystkie twoje winy. Nie przyjmiesz mnie? Za to mamy kochać Jezusa. Nie za to, że mądrze mówi, ale za to, że jest. Że jest taki, jaki jest. Zapisałem sobie jedno zdanie. Domodlić się do miłości takiej, że może istnieć bez odpowiedzi. Domodlić się do miłości takiej, że może istnieć bez odpowiedzi. Jezus jest dobrym pasterzem. Tak dobrym pasterzem, że nie opuszcza człowieka, nawet jak idzie złą drogą i w złym kierunku.
Oczywiście pod Chrystusa, pasterza najlepszego, chce się podszyć szatan. I szatan stał się pasterzem niejednego człowieka. I może szatan są chwile, a może i dłuższe momenty, że się staje naszym pasterzem. W zasadzie zawsze jak grzeszymy, to jakoś on do tego rękę dokłada. Proszę pamiętać drodzy bracia i siostry, że zły duch może mówić prawdę. I zły duch mówił do Jezusa, Ty jesteś Święty Boży i mówił prawdę. A co na to Chrystus? Czy Chrystus powiedział, no diable, muszę Ci przyznać, że jednak, żeś się zachował ładnie, no za to Cię muszę pochwalić.
Proszę pamiętać, My musimy znać poglądy świata, co to jest postmodernizm, co to jest new age. My musimy wiedzieć. Ale proszę być ostrożnym. Szatan chce się uwiarygodnić prawdą. Uwiarygodnić prawdą i podać nam tą miksturę zmieszaną, żeby nas od pasterza, od Chrystusa oddalić. I trzeba mieć mocną, mocną wiarę, Bo tylko mocna wiara nas ustrzeże i zatrzyma przy Jezusie Chrystusie. Słyszałem o takim wydarzeniu, że gdzieś tam w XX wieku oczywiście rewolucjoniści, nie wiem czy to jakaś była Hiszpania czy Rosja, zniszczyli kościół na wsi.
I wychodząc z domu zorientowałem się, że syn gospodarzy właśnie zamieszkał z dziewczyną swoją bez ślubu w tymże domu. I zrozumiałem, że zostałem zaproszony na taką rodzinną terapię oczyszczającą ich z poczucia winy. Proszę Państwa, kiedy macie przyjaciela, który 10 razy na dzień musi krytykować Kościół i klechów i czarnych, powiedzcie, ale błagam z miłością. Nie mówcie z wrogością. Nie mówcie, żeby mu tak odwalić za te jego ataki na Kościół. Tylko spójrzcie w oczy i powiedzcie z miłością. Jak nie będzie w was miłości do tego człowieka, to nie mówcie tego. Ale powiedzcie mu z miłością. Boże, jakie Ty musisz mieć wewnętrzne problemy. Jakie Ty musisz mieć wewnętrzne problemy. Jezus jest naszym pasterzem, tylko proszę to dobrze zrozumieć, wielkim pasterzem, potężnym pasterzem.
On pomaga przejść nam przez życie, ale pasterz Jezus to nie jest ktoś taki, kto jedzie spychaczem, takim ogromnym, wielkim spychaczem, a my sobie za tym spychaczem idziemy i już wszystko jest pousuwane. Chrystus, kochani, to jest pasterz, który zna tajemne przejścia. Pamiętacie, jak się płynie Dunajcem, to ci górale, którzy te łodzie konwojują czy nimi sterują, nieraz nas pytają, a tę górę będziemy mijać z lewej strony czy z prawej? Połowa łodzi mówi z prawej, z lewej, a okazuje się, że w ogóle płyniemy jakoś inaczej. Boże, wydawało się, że walimy prosto z prawej strony na tę górę, nagle ta góra jest z tyłu. Ależ ten Dunajec zawija. Tak jest z Chrystusem. Kochani, gdybyśmy zebrali wszystkie krytyczne chwile z naszego życia.
A Jezus ma ten swój pasterski kij i nagle tak przeprowadzi, tak jakoś nieprawdopodobnie, tak jakoś inaczej. Dlatego bądźmy Mu wdzięczni. Módlmy się, byśmy nigdy tego głosu nie zatracili i nie zagubili. Byśmy się tego Jego głosu nigdy nie oduczyli i nie przestawali go poznawać w gwarze tysięcy głosów, wśród których przychodzi nam żyć. Powstańmy!
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ksiądz wprowadza temat i porównuje głos do bliskości z Bogiem.
Ksiądz omawia Ewangelię o dobrym pasterzu i jego rolę w życiu chrześcijanina.
Ksiądz opisuje, jak osiągnąć bliskość ze Zbawicielem poprzez słuchanie Jego głosu.
Ksiądz podaje przykłady z własnego życia i zaznaczonych sytuacji, które ilustrują temat.
Ksiądz omawia pytania i odpowiedzi na pytania, które zwracają nasze uwagi na istotę wiary.
Ksiądz omawia znaczenie krzyża i pasterskiej miłości Chrystusa w życiu chrześcijanina.
Ksiądz podsumowuje i zachęca do przestrzegania głosu Chrystusa w życiu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ks. Piotr Pawlukiewicz - Jak wygląda prawdziwa bliskość z Bogiem