Mentionsy Mentionsy
Ks. Piotr Pawlukiewicz
Ks. Piotr Pawlukiewicz

Ks. Piotr Pawlukiewicz - Jak wygląda prawdziwa bliskość z Bogiem

29.03.2023 ·29 min 9 s · 7 rozdziałów

Ks. Piotr Pawlukiewicz - Jak wygląda prawdziwa bliskość z Bogiem

3:00 · Ewangelia o dobrym pasterzu 1

Nie mogę się do Kościoła przekonać, bo coś mi nie pasuje w jego nauce. Czy kwestia zapłodnienia in vitro, czy Eucharystia. Kościół dobrze naucza, dobrze działa, tyle prowadzi dzieł charytatywnych, ale że w tym małym chlebku jest Bóg Wszechmogący, to ja w to nie mogę uwierzyć. I proszę zwrócić uwagę jedno zachwianie jakiegoś jednego elementu intelektualnego, I ktoś traci cały kontakt z Bogiem i z Kościołem, wali się jego chrześcijaństwo. Niektórzy ludzie mówią, że przez jakąś jedną rzecz, teraz mamy na Zachodzie te sprawy związane z molestowaniem przez osoby duchowne, no wychodzą te skandale, trzeba to wszystko przecedzać przez sito ostrożności, jeśli chodzi o przyjęcie tego wszystkiego za prawdę.

6:00 · Bliskość ze Zbawicielem 2

To był taki przeuroczy, już starszy człowiek, który miał dla nas kleryków dużo czasu, bo już nie wychodził praktycznie z domu, bo już schorowany. I zadawałem mu dziesiątki pytań o mszę świętą, o Biblię. I tak sobie pomyślałem, od tamtego czasu minęło 30 lat. Na wiele z tych pytań, które wtedy zadawałem, znam już odpowiedzi. Sam bym umiał odpowiedzieć. Ale pojawiły się nowe. Ja mam chyba tyle samo pytań do Pana Boga, ile miałem na pierwszym roku w seminarium. Innych już pytań, ale mam. I nieraz sobie tak marzę, żeby tak wziąć takiego mądrego człowieka jak kardynał Ratzinger i go na dzień wynająć, żeby z nim pogadać o pewnych sprawach. Ale proszę mi wierzyć, pytania dlaczego będą się mnożyć i są jak piasek, na nich nie znajdziesz oparcia. Kto?

To jest fantastyczne, bo dziecko patrzy się na szybę, tramwaj jedzie, mama stoi z tyłu i mówi, dlaczego tu rośnie drzewo, dlaczego ten pan ma taką czapkę śmieszną i sprawdza, czy ta mama jest obok. A mama mu odpowiada i cały czas mówi, jestem syneczku, jestem, jestem, możesz być spokojny, jestem. I my też Panu Bogu zadajemy pytania i Kościołowi zadajemy pytania, Te pytania są ważne, nieraz taka ciekawostka kogoś znajdzie, zaintryguje go jakaś ciekawostka, ale chodzi przede wszystkim o tą obecność. Ja mówiłem dlaczego Pan Bóg nie wysłuchuje nieraz naszych modlitw, bo chce żebyśmy do Niego mówili. Panie Boże daj mi to, daj mi to.

10:00 · Przykłady z życia 1

No, no dam Ci, ale poproś jeszcze trochę, no daj mi to, no daj mi to, no daj mi to. Przecież gdyby Pan Bóg nam dawał jak automat z wodą sodową, to byśmy brali i odchodzili. A On chce się z nami podroczyć, tak jak się droczy ojciec z synem, któremu chce dać 5 zł, ale pierw jeszcze z nim negocjacje twarde przeprowadzi, żeby ten syn w końcu z tatą pogadał. Byłem kiedyś, chodząc po kolędzie w parafii, u takiej starszej pani, zapamiętałem jej taki biedny pokój, ona w chusteczce czeka na księdza w ręku pobożnie z książeczką do nabożeństwa, ale już w pierwszych zdaniach rozmowy zaskakuje mnie totalnie, pokazuje na tą książeczkę i pokazuje mi książeczkę, jaką ma ładną książeczkę do nabożeństwa, mówi, ale czytać, proszę księdza, to ja nie umiem. Ja tak się zdziwiłem, ona mówi, ale jak się tak patrzę, patrzę, patrzę, patrzę na te litery, to ja wiem, co tu jest napisane.

15:00 · Pytania i odpowiedzi 2

Został zdjęty urzędu i w tajemniczej prawdzie, że nawet jako człowiek przeżył na Golgocie absolutne osamotnienie, nawet wpadł w jakąś noc ciemną duchową, bo musiał doświadczyć cierpień, wszystkich cierpień jakie to znają ludzie na ziemi, a więc i to samotności przed Bogiem też musiał doświadczyć. I zaczął na krzyżu jakby właśnie zachowywać się jak ten zdjęty z urzędu nieuczciwy rządca. Wołał ludzi i pytał, dużo masz grzechów? Mnóstwo. Siadaj, pisz, zero. A ty łotrzen dobry, ile masz grzechów? Źle żyłem, łot przyznaje na krzyżu, myśmy źle żyli, będziesz w raju, siadaj zero. Chrystus nam wszystkim, przepraszam, też prowokująco powiedziane, sfałszował papiery na krzyżu i wszystkie nasze długi przed Bogiem zlikwidował.

Bóg powiedział kiedyś takie słowa do człowieka. Niektórzy mówią, że jest to najradośniejsze zdanie w Biblii. Będę z Tobą na wszystkich drogach Twego życia. Drodzy Państwo, będę z Tobą na wszystkich drogach Twego życia. Jeśli będziesz szedł do kochanki cudzołożyć, to Chrystus będzie szedł z Tobą. I nie będzie Ci nóg podcinał, będzie Ci stawiał pytania, zapyta czy to prawdziwa miłość? A wiesz co czuje Twoja żona? A będziesz dzisiaj wieczorem szczęśliwy jak już to się stanie? A kochasz mnie? Jeśli idziesz do dziewczyny, do swojej narzeczonej też, że będzie szedł grzech, Chrystus będzie szedł za Tobą i łukał, i płakał. Proszę Państwa, to jest niesamowite, bo ja jeszcze nigdy w życiu nie słyszałem, żeby mąż wychodząc do kochanki, niekiedy żona wie, że mąż idzie do kochanki, żeby się ubrała i poszła z nim.

20:00 · Krzyż i pasterska miłość 3

I triumfująco stanęli na gruzach kościoła, szydząc z tego i pytając ludzi, no gdzie jest was Bóg? Gdzie jest wasz Bóg? Zobaczcie, co myśmy z waszym Kościołem zrobili. Nawet jeden piorun nie zabudź w nią na niebie. Gdzie jest wasz Bóg? I wyszedł taki chłop prosty i powiedział, zbezcześciliście nam świątynię, ale dopóki nie zgaśnie, dopóki nie zagasicie gwiazd na niebie, my będziemy wiedzieli, kto je stworzył. Nasza wiara nie może opierać się na świątyni, argumencie. Nasza wiara ma się opierać na tym, który zawiesił nad naszymi głowami gwiazdy.

Jeszcze cytat ze św. Teresy a propos tego, że szatan chce podejść i oczywiście stać się naszym pasterzem, tak jak zrobił to w raju sprytnie. Św. Teresa powiedziała tak, która miała I demon ją odwiedzał i mistyczne spotkania z Panem Bogiem. Więc była kobietą doświadczoną w tych kontaktach z nadprzyrodzonością. I mówiła tak. Jeśli przychodził do mnie szatan, nawet z najwspanialszymi wizjami, to zawsze pozostawał po nich niepokój. Natomiast jeśli przychodził Bóg, nawet z cierpieniami, pozostawał po nich pokój. Po tym poznamy trochę, kochani. Po tym poznamy, po pokoju i niepokoju.

Dlatego dowodem na istnienie Pana Boga są nieustannie gadający antyklerykałowie na portalach, na tym, proszę Państwa, jak ci ludzie mają niespokojne sumienie, że dziennie muszą 10, 20, 30 razy coś złego powiedzieć na Kościół. Jakie to trzeba mieć niespokojne sumienie. Ja to może kiedyś Państwu mówiłem, że zostałem zaproszony przez takich tam dawnych znajomych na kolację, Jeszcze żeśmy do stołu nie usiedli, już usłyszałem informację, jaki to proboszcz Dzierca jest tu w parafii miejscowej. Przy pierwszym daniu dwa razy usłyszałem, że tutaj sprzedali niepotrzebnie ten kościelny plac, bo to też jakieś pewnie nieuczciwości. Kiedy dziesiąty, jedenasty raz ktoś mi przy stole mówił, jaki to ten kościół jest fatalny, powiedziałem na litość boską, czy wyście mnie po to zaprosili, żeby to jakieś publiczne oskarżenie kościoła?

25:00 · Zakończenie 3

I wychodząc z domu zorientowałem się, że syn gospodarzy właśnie zamieszkał z dziewczyną swoją bez ślubu w tymże domu. I zrozumiałem, że zostałem zaproszony na taką rodzinną terapię oczyszczającą ich z poczucia winy. Proszę Państwa, kiedy macie przyjaciela, który 10 razy na dzień musi krytykować Kościół i klechów i czarnych, powiedzcie, ale błagam z miłością. Nie mówcie z wrogością. Nie mówcie, żeby mu tak odwalić za te jego ataki na Kościół. Tylko spójrzcie w oczy i powiedzcie z miłością. Jak nie będzie w was miłości do tego człowieka, to nie mówcie tego. Ale powiedzcie mu z miłością. Boże, jakie Ty musisz mieć wewnętrzne problemy. Jakie Ty musisz mieć wewnętrzne problemy. Jezus jest naszym pasterzem, tylko proszę to dobrze zrozumieć, wielkim pasterzem, potężnym pasterzem.

On pomaga przejść nam przez życie, ale pasterz Jezus to nie jest ktoś taki, kto jedzie spychaczem, takim ogromnym, wielkim spychaczem, a my sobie za tym spychaczem idziemy i już wszystko jest pousuwane. Chrystus, kochani, to jest pasterz, który zna tajemne przejścia. Pamiętacie, jak się płynie Dunajcem, to ci górale, którzy te łodzie konwojują czy nimi sterują, nieraz nas pytają, a tę górę będziemy mijać z lewej strony czy z prawej? Połowa łodzi mówi z prawej, z lewej, a okazuje się, że w ogóle płyniemy jakoś inaczej. Boże, wydawało się, że walimy prosto z prawej strony na tę górę, nagle ta góra jest z tyłu. Ależ ten Dunajec zawija. Tak jest z Chrystusem. Kochani, gdybyśmy zebrali wszystkie krytyczne chwile z naszego życia.

Pamiętam przed maturą, mówiłem, mamo ja nie zdam matury, ja się tego nigdy nie nauczę. Chłopak mnie rzucił, Boże mamo, chyba ze sobą skończę. Dzisiaj widzę niektórzy się uśmiechają przypominając sobie tę tragedię. A Chrystus tu skręcił, tu wyprowadził, tu pocieszył, tutaj otrzeźwił, tutaj troszeczkę uśpił, znieczulił. Za nami są wielkie rzeczy. Ja wiem, że z Państwa na pewno ktoś stracił bliskiego, wielu z Was straciło już rodziców. Kiedy matka umarła, człowiek myślał, jak ja będę żył. Kiedy dziecko umarło, to ten ból był może jeszcze większy. Może ktoś z Państwa jest po jakiejś terapii antynowotworowej i przypomina sobie, kiedy na Sławieckiego usłyszał od lekarza, to jest rak. I wydawało się, że koniec, koniec. Ilu z Was by mogło opowiedzieć o momencie, kiedy wydawało się, że jest koniec?

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.