Mentionsy Mentionsy
Kryminatorium w RMF FM
Kryminatorium w RMF FM

Dorwać bestię: Richard Cottingham

23.04.2023 ·13 min 31 s · 6 rozdziałów
0:00 · Wprowadzenie 1

Teraz w Netto pomidor malinowy Luz tylko 4,99 za kilogram, aż o 61% taniej, a ćwiartka z kurczaka sztuka mięsa MegaPaka jedynie 4,99 za kilogram, aż o 54% taniej. Netto dużo dobrego za mniej. Dorwać bestię w RMF FM. Imię i nazwisko. Richard Cottingham. Pseudonim. Rozpruwacz z Nowego Jorku. Morderca torsów. Zabójca z Times Square. Miejsce i czas działalności. Nowy Jork i New Jersey w latach 60. i 70. XX wieku. Liczba ofiar. Między 19 a 100. Skazany na dożywocie. Jest wczesny ranek 22 maja 1980 roku.

0:39 · Zbrodnia w motelu 3

Osiemnastoletnia Leslie Ann O'Dell stoi na rogu Lexington Avenue i 25 ulicy na Manhattanie. Jest prostytutką i próbuje znaleźć klienta. W końcu jej się udaje. Richard Cottingham, bo tak ma na imię klient, zabiera Leslie do dobrze znanego sobie motelu Quality Inn w Hasbrook Heights. W zaciszu nieco obskurnego pokoju Cottingham składa dziewczynie propozycję. A co powiesz na to, żebym cię najpierw porządnie wymasował? A potem przejdziemy do ciekawszych rzeczy. Gdy kobieta kładzie się na brzuchu, zamiast ciepła rąk czuje jednak dotyk metalu. Cottingham przykłada jej nóż do gardła i przykuwa kajdankami do ramy łóżka. Następnie przechodzi do wymyślnych i dość bolesnych tortur.

Zduszone okrzyki bólu docierają do motelowej obsługi. Recepcjonista i pokojówki są bardzo zaniepokojeni. Szczególnie, że w ciągu ostatnich trzech lat na terenie motelu już dwukrotnie znaleziono ciała martwych kobiet. Ostatnie z morderstw, popełnione na Valerie Street, zdarzyło się zaledwie trzy tygodnie wcześniej. Dla pokojówki, która pod łóżkiem znalazła okaleczone zwłoki, było ogromnym szokiem. Dlatego pracownicy nie zwlekają ani chwili, gdy tylko do ich uszu dobiegają okrzyki bólu i wzywają policję, a następnie walą w drzwi pokoju Cottinghama i żądają, by ten je otworzył. Mija zaledwie kilka minut i funkcjonariusze aresztują Richarda Cottinghama.

Nie wiedzą jeszcze, jak groźnego i przerażająco okrutnego człowieka udało im się pojmać. Ewidentny zwyrol. Torturował dziewczynę, prawie odgryzł jej sutek. A w pokoju mamy jeszcze zapasowe kajdanki, skórzany knebel, dwie obroże, nóż sprężynowy, replikę pistoletu i sporo tabletek nasennych. Po aresztowaniu policjanci przeszukali także samochód i dom Cottinghama. W zamkniętym pokoju, do którego nie miał dostępu nikt z rodziny mężczyzny, nawet jego żona, policjanci znaleźli dowody łączące go z ofiarami aż siedmiu nierozwiązanych brutalnych morderstw. Dla śledczych stało się jasne, że mają do czynienia z seryjnym mordercą, o którego istnieniu nie mieli nawet pojęcia. Wiedzieli też, że muszą poznać całą jego historię.

2:31 · Historia życiowa 5

Richard Francis Cottingham urodził się 25 listopada 1946 roku w Motheaven na Bronxie. Był pierwszym z czwórki dzieci. Gdy miał 2 lata, rodzina przeprowadziła się do New Jersey. Gdy w 1964 roku kończył szkołę, był już uzależniony od pornografii. Szczególnie podobały mu się zdjęcia, na których kobiety były krępowane lub torturowane. Mimo dość przeciętnych wyników w nauce nie miał problemu ze znalezieniem pracy, bo tą załatwił mu ojciec, wiceprezes Towarzystwa Ubezpieczeniowego Metropolitan Life. Cottingham nie zamierzał długo być chłopcem na posyłki. Zrobił kilka kursów komputerowych i szybko został operatorem głównego komputera MetLife. Nie był jednak fanem pracy w firmie

W 1966 roku nadarzyła się okazja, przeszedł do Blue Cross Blue Shield Association, które oferuje ubezpieczenia medyczne. W tej firmie pracował aż do aresztowania w 1980 roku. Co ciekawe, w tym samym biurze Blue Cross również z Cottinghamem pracował niejaki Rodney Alcala, pedofil i podobnie jak Richard przyszły seryjny morderca. Jednak żaden z nich nie zdawał sobie sprawy z istnienia drugiego. 7 maja 1970 roku w kościele Matki Boskiej z Lourdes w Queens w Nowym Jorku Richard wziął ślub. Małżeństwu doczekało się trójki dzieci, dwóch chłopców i jednej dziewczynki. Jednak po narodzinach trzeciego dziecka małżeństwo zaczęło się ewidentnie psuć i w kwietniu 1978 roku żona Cottinghama złożyła pozew rozwodowy.

Swojemu prawnikowi powiedziała wówczas. Mój mąż jest okrutny, znęca się nade mną. Od kiedy urodziłam, odmawia współżycia ze mną, wychodzi z domu na całe noce, nie wiadomo gdzie i z kim się szlaja. Do tego nie zostawia mi wystarczających środków na utrzymanie domu i dzieci. Po aresztowaniu Richarda żona wycofała pozew rozwodowy, ale złożyła go ponownie w 1981 roku po tym, gdy Cottingham osłyszał pierwszy wyrok za swoje zbrodnie. Jednak im to nastąpiło, policja próbowała ustalić skalę zbrodni Cottinghama. Mężczyzna nie miał jednak tak bogatej kartoteki kryminalnej jak większość seryjnych morderców. Był parokrotnie aresztowany za drobne przestępstwa jak jazda pod wpływem alkoholu czy kradzież sklepowa.

Miał także dwie sprawy sądowe założone przez dwie różne prostytutki, które twierdziły, że Cottingham napastował je seksualnie. Żadna z nich nie pojawiła się jednak na późniejszych posiedzeniach sądowych, więc obie sprawy zostały umorzone. Dlatego tak wielkie było zdziwienie organów ścigania, gdy zdali sobie sprawę, że mieli pod nosem seryjnego mordercę, z którego istnienia nie zdawali sobie nawet sprawy. Dowody znalezione w domu i w samochodzie oraz zeznania świadków z motelu i Leslie Ann O'Dell sprawiły, że na początku lat 80. w trzech różnych procesach Richard usłyszał zarzuty Jestem niewinny, wrabiacie mnie, nie macie żadnych dowodów, to zwykłe pomówienia, jestem niewinny.

I choć faktycznie morderca był bardzo ostrożny, by nie pozostawić po sobie śladów, jego odciski palców znaleziono tylko na jednych kajdankach na miejscu zbrodni, to w każdym z trzech procesów Cottingham został uznany winnym zarzucanych mu czynów. Mimo tego mężczyzna przez lata utrzymywał, że jest wyrabiany. Coś zmieniło się w 2009 roku, kiedy wreszcie postanowił powiedzieć prawdę. Te pięć morderstw, o które mnie oskarżyliście. Przyznaję, to wszystko prawda, ale było tego znacznie więcej. Mogę wam opowiedzieć, jeśli chcecie, ale mam warunek. Nie będziecie mnie za to sądzić. W kilkudziesięciu przesłuchaniach, w których od tego czasu uczestniczył, Cottingham przyznał się w sumie do 18 morderstw, ale twierdził też, że popełnił ich znacznie więcej, na tyle dużo, że sam nie był w stanie wszystkich wspamiętać.

6:53 · Przeciwko prawie niewinny 2

A druga... Jackie Harp. To dopiero było coś. Drobniutka trzynastolatka. Wracała ze szkoły. Była w takim dziwnym mundurku i miała flagę. Przed tymi rewelacjami śledczym zdawało się, że Cottingham brał za cel głównie prostytutki. Prawda była jednak zgoła inna. Morderca wybierał przede wszystkim drobne blondynki. Ich zawód nie miał dla niego większego znaczenia. W 1968 roku Richard pozbawił życia dwie kolejne kobiety. Osiemnastoletnią Irene Blaze i piętnastoletnią Denise Velasca. W marcu 1970 roku grupa turystów dokonała makabrycznego odkrycia w lesie w pobliżu South Neag. Znaleziono zwłoki.

Kobietę zidentyfikowano jako Lorraine McGraw. Prostytutkę z długą listą wykroczeń narkotykowych. Jej sprawy nie rozwiązano aż do 2022 roku, kiedy to Cottingham wspomniał o niej podczas jednej ze swoich opowieści. 72 rok był śmieszny. Miałem jakąś dziwną fazę na most. Peninsula Bolward Bridge. Zrzuciłem z niego dwie moje ofiary. Oczywiście najpierw się z nimi zabawiałem i je udusiłem. 21-letnia Mary Beth Hines zginęła w maju, a mająca 23 lata Laverne Mowy w lipcu. W 1973 roku życie z rąk Cottinghama straciły dwie kolejne kobiety. Martwą Schiele-Hyman we własnej sypialni znalazł jej mąż. Druga ofiara z 1973 roku odbiegała od typowego profilu ofiar rozprówacza z Nowego Jorku.

9:08 · Wspomnienia z przeszłości 4

Była nią portorykanka Marita Emerita Rosado Nives, którą znaleziono w grudniu w pobliżu toalety przy przystanku autobusowym na Ocean Parkway w Jones Beach. Dwie wracające z zakupów nastolatki Lorraine Mary Kelly i Mary Ann Prior zaginęły w sierpniu 1974 roku. Dziewczyny próbując złapać stopa trafiły na Cottinghama, który uprowadził je do motelu. Tam związał, zgwałcił, a potem utopił obie w wannie i porzucił w lesie. 16 grudnia 1977 roku na parkingu przed motelem Quality Inn w Hasbrook Heights znaleziono ciało Marianne Carr. Kobieta miała na sobie zarówno rany cięte, kłute, jak i ślady pobicia i gwałtu.

W marcu 1978 roku w jednym z barów na Manhattanie Cottingham próbował poderwać kelnerkę Karen Shields. Hej, nazywam się Joseph Schaffer i chętnie pokażę ci, co to dobra zabawa. Co ty na to? Będąca we wczesnej ciąży, Karen zbywała Cottinghama przez całą swoją zmianę, a po skończeniu pracy ruszyła do domu. Niestety morderca ruszył za nią, a gdy kobieta zatrzymała się, by zwymiotować, mężczyzna uprowadził ją i podał jej leki, po których straciła przytomność. Obudziła się jako pacjentka w szpitalu Hasnsack. Obudziła się pani, całe szczęście. Nazywam się Raymond Auger, jestem policjantem i przywiozłem tu panią po tym, jak znalazłem panią nieprzytomną w kanale ściekowym.

Przykro mi to mówić, ale zjawiłem się trochę za późno. Choć Augerowi udało się spłoszyć Cottinghama, nim ten zdążył zamordować Shield, to kobieta i tak odniosła poważne obrażenia. Została także zgwałcona. Podobny los czekał Susan Geiger, którą Cottingham odurzył lekami, a następnie torturował i okaleczał przez wiele godzin w pokoju motelowym. Nie wiadomo, dlaczego morderca pozostawił ją przy życiu. Jedno jest pewne. Po tych dwóch nieudanych morderstwach skala i tak okropnej przemocy, jakiej dopuszczał się Richard Cottingham, drastycznie eskalowała. Jego kolejne ofiary były pozbawiane rąk, nóg, głów, brutalnie bite i gwałcone, w niektórych przypadkach ich zwłoki były także podpalane. W ten sposób zginęło jeszcze pięć kobiet.

Didet Gujruazi oraz jej niezidentyfikowana towarzyszka. Pamela Wiesenfeld, John Rainer oraz Wallery Street, której ciało znalazła pokojówka w motelu Quality Inn w Hasbrook Heights. Falę tych potwornych zbrodni przerwało dopiero aresztowanie na gorącym uczynku podczas tortur Leslie Ann O'Dell w tym samym motelu. Od ostatnich morderstw Cottinghama minęło już ponad 43 lata, ale wciąż dowiadujemy się nowych szczegółów o jego przerażających dokonaniach. W marcu tego roku Robertowi Ancilottiemu, emerytowanemu szefowi detektywów z prokuratury hrabstwa Bergen, udało się wydobyć jeszcze jedno przyznanie się do winy. Tym samym Mary stała się nową, pierwszą znaną nam ofiarą Cottinghama.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.