Miałem w ręce butelkę po winie, więc mu nią przywaliłem. Potem przeszukałem ciało i poszedłem dalej, ale kokosów na nim nie zarobiłem. Pewnie z 5 centów. Drugiego morderstwa Lloyd dopuścił się w listopadzie 1950 roku. Jego ofiarą był 42-letni Z którym Gomez wdał się w sprzeczkę. Według późniejszych zeznań Cunningham rzucił się na Gomeza z dwoma nożami, a Lloyd rzucił się do ucieczki. Uciekał do pobliskiej kryjówki, w której zakopał strzelbę. Następnie wrócił na miejsce, w którym spotkał Cunninghama, odszukał go i zastrzelił. Świadkiem całego zdarzenia był niejaki John Capusta, który poszedł opowiedzieć o zajściu szeryfom. Niestety, ponieważ nie widział na jedno oko, nie był w stanie dokładnie opisać sprawcy.
Osiem dni później Gomez był już w okolicach Mojave, choć nadal miał za sobą strzelbę, którą zabił Cunninghama. Przemierzając okolice, natknął się na 50-letniego Erla Franklina Woodsa. Lloyd, niewiele się zastanawiając, chwycił za kamień i zatłukł bezdomnego, a następnie obrabował jego zwłoki. Po morderstwie Woodsa coś go tknęło i postanowił pozbyć się strzelby, której użył do zabicia poprzedniej ofiary. Decyzja ta, prawdopodobnie, uratowała go przed długą odsiadką, bo niedługo po zakopaniu broni, w drodze do Los Angeles, natknął się na patrol policji. Niby nie masz niczego nielegalnego, ale coś ci źle z oczu patrzy. Przymkniemy cię za włóczęgostwo, tak profilaktycznie. Gomez spędził 30 dni w areszcie, a po wyjściu na wolność chwilowo zawiesił swoją morderczą działalność.
No dobra, wszystko nam wyśpiewał, ale potrzebujemy jeszcze jakichś dowodów. Śledczy skupili się na morderstwie Cunninghama, bo w tym wypadku dysponowali również dowodami. Strzelbą, którą Gomez ukrył na pustyni i zeznaniami Johna Kapusty, który rozpoznał Gomeza po głosie. Sąd w oparciu o poszlakowe dowody, zeznania Kapusty i przyznanie się do winy samego oskarżonego wydał wyrok śmierci. Ponad rok od ogłoszenia wyroku Lloyd Gomez doczekał się dnia swojej egzekucji. Podczas swojego ostatniego posiłku, na który składały się smażony kurczak, frytki, groszek, pomidor, sałata, tost, szarlotka i kawa, udzielił swojego ostatniego wywiadu. Boisz się? Nie, nie boję się. Był u Ciebie ksiądz?
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.