Mentionsy Mentionsy
Kościół Prawda Ewangelii
Kościół Prawda Ewangelii

Świadomość, która daje siłę | Roman Horodycki

27.08.2025 ·1 godz 0 min

Serdecznie zapraszamy na słowo Romana Horodyckiego o świadomości, która daje siłę.

Witamy na kanale Kościoła Prawda Ewangelii w Warszawie. Dziękujemy, że jesteś z nami oraz dziękujemy wszystkim darczyńcom, którzy wspierają finansowo przesłanie Ewangelii Łaski Bożej. Dzisiaj chciałbym podzielić się słowem, które już dawno, dawno, dawno chodziło mi po głowie i które Nigdy nie było jakoś sposobności, żeby go opowiedzieć. I tak sobie pomyślałem, a są wakacje. No to może powiem. Szczególnie, że nie miałem wyraźnego tematu. Bóg mi w ogóle nic nie powiedział, że mu na ten temat lub inny. Edycie powiedział na przykład mu, co chcesz.

Modlisz się o niego, ale umiesz tu w umyśle tak jakby się oddzielić. Twierdzisz, a ja nie mam na to wpływu. Ufam Bogu, wierzę Jemu, ale nie mam na to wpływu, więc okej, nie noszę tego ciężaru cały czas. To jest normalne, to nie ma nic złego w tym. To nie jest sprawa, że tak powiem, do napomnienia albo do potępienia. To po prostu tak jest. Tak jest spośród nas. I nie tylko chrześcijan. Natomiast właśnie o to chodzi, żeby nabrać pewnej świadomości w naszych głowach, w naszych sercach, tak żebyśmy niezależnie od tego, co czujemy, niezależnie od okoliczności, jakie przechodzimy, niezależnie od sytuacji, jaka się wydarzy,

żebyśmy w naszym jestestwie, w naszej głowie, w naszym sercu mieli właściwą świadomość, którą powinniśmy nosić w sobie. Załóżmy, jeśli wierzysz Bogu i na przykład twój brat choruje i my całym Kościołem modlimy się o uzdrowienie tego brata, to łatwiej jest wierzyć, zauważ, o tego brata, żeby on był uzdrowiony, niż na przykład o siebie samego. Ja tak mam. Kto tak jeszcze ma? Paweł tak ma. Kilka osób też ma. Oczywiście choruje ktoś? Uch, haleluja.

Kiedy my jesteśmy czegoś nieświadomi, no to spoko, ludzi, jakby nie zwracamy na to uwagi, jeśli jesteśmy czegoś nieświadomi. Pytanie jest, czego jesteśmy świadomi? To jest bardzo ważne i bardzo zasadnicze pytanie dla każdego z nas, dla każdego dziecka Bożego. Czego my jesteśmy świadomi w naszym życiu? Ponieważ to świadomość, którą wnosisz w swojej głowie, ona kreuje całość twojego życia. To, kim jesteś, kreuje to, jak ty na siebie patrzysz. Czyli czego ty jesteś świadomy?

Panie, wskaż mi sikarabacha, jak ta czy ta. Żartuję, nie. Oczywiście, że nie. Jeśli chcesz znaleźć dziewczynę, to przede wszystkim patrzysz, czy ona jest piękna, a nie tam... Duchem się nie kierujesz na pewno, więc... Jakby nie ma co tutaj... Paweł mówi tak. O, Paweł, no proszę cię. Mądra ma być. A jak ty przez Tindera to zrozumiesz? Najpierw patrzysz, czy jest ładna, a nie czy mądra. Słuchajcie. Boże, ale co ja chciałem powiedzieć z tym Tinderem? Się zabrnąłem i zapomniałem po co. A, szukasz dziewczyny i chcesz znaleźć dziewczynę, jesteś samotnym kawalerem, potrzebujesz dziewczyny.

A wiesz dlaczego? Bo wszystko zależy to, jak widzisz siebie. Owszem, nie masz jedynek, uśmiechniesz się swoim pięknym uśmiechem. Najpierw będzie zdziwienie, potem... Boże, znów tam brniemy. Najpierw będzie zdziwienie, później będzie uśmiech, ale kiedy ona zobaczy, nie wiem, twoją głębię załóżmy, zobaczy to, jaki ty jesteś i jak ty odważny jesteś w tym, jaki ty jesteś, bo ty jesteś świadom tego, kim jesteś, to może diametralnie odmienić sytuację. I ona może powiedzieć, a może jednak spotkajmy się następnym razem. I może przy trzecim spotkaniu zapyta, kiedy wstawisz jedynki.

Ale ważne jest to, jak widzisz siebie, jaką nosisz świadomość w swojej głowie. I Słowo Boże mówi o tym. I dzisiaj chciałbym, to był wstęp, i chciałbym, żebyśmy dzisiaj zobaczyli w Biblii Jak Słowo Boże odnosi się do świadomości? Na czym polega w ogóle świadomość? Co to znaczy być świadomym? Jaka świadomość jest? Jakie ona owoce przynosi, ta świadomość? Szczególnie, że Słowo Boże... Wyciąga na wierzch i pokazuje pewne rzeczy związane z świadomością. A więc dzieje 3 rozdział 17 werset mówi tak. Ale teraz bracia wiem, że uczyniliście to z nieświadomości.

tak jak wasi przełożeni. Tam jest cały kontekst, ale on teraz jakby nie ma sensu wchodzić w ten kontekst, bo on i tak jakby tu nie jest istotny, akurat jeśli chodzi o słowo w nieświadomości. Ja chciałem tylko, żebyśmy zauważyli to, że Słowo Boże zwraca uwagę na nieświadomość. Na to, że mamy nieświadomość, to jest brak właściwej świadomości. Nieświadomość to znaczy, że ty coś nie zauważasz, o czymś nie wiesz, nie posiadłeś jakiejś wiedzy. lub nie zostało ci to objawione i dlatego ty nie jesteś świadomy, jak rzeczy się mają. I teraz on tutaj mówi, że tłumaczy im, okej, to nie wasza wina, bo byliście nieświadomi, tak jak wasi przełożeni.

I dzieje 17 rozdział, 30 werset mówi, Bóg wprawdzie pomijał czasy tej nieświadomości. Teraz jednak nakazuje wszędzie wszystkim ludziom pokutować. On tak jakby chce tutaj też wytłumaczyć, W 17, to było w trzecim wersecie, to teraz jest w 17, on znów wspomina, że Bóg pomija czasy tej nieświadomości. Oczywiście kontekst jest o nieświadomości tego, jaki jest Bóg, co On dokonał, co zrobił. I dlatego, że teraz rozumiemy, co zrobił, co dokonał, to teraz On nakazuje wszędzie wszystkim ludziom pokutować, czyli zmienić swój sposób myślenia.

Nie może być już tak, że ktoś stwierdzi, ej, wszystko fajnie, ale tutaj coś jest z tobą nie tak, w twoim duchu. Ty jesteś doskonały. Słowo Boże w Hebrajczyku 10 mówi o tym. My jesteśmy całkowicie doskonali dzięki Jego ofierze i dzięki Jego ofierze On raz na zawsze nas takimi uczynił. Tak mówi słowo. Ale co z tego? jeśli ty o tym nie wiesz. Nie nosisz pewnej świadomości w sobie i ciągle starasz się zapracować swoimi siłami, swoimi sposobami, swoimi staraniami zapracować na jego miłość.

Wtedy, kiedy on mówi kocham ciebie, akceptuję ciebie tak po prostu, bo pokochałem ciebie. On ciebie pokochał, ale ty nie mając świadomości zaczynasz pracować na to, co już de facto masz. I wiesz, czym to się kończy? Że ty nie trafiasz w cel. Ty zamiast tego, żeby przyjąć Jego miłość i korzystać z Jego miłości, Ty sam siebie odrzucasz od Jego miłości, bo nie masz świadomości, którą powinieneś mieć, odrzucając i próbujesz uczynkami prawa zdobyć Jego przychylność. a uczynkami prawa nie da się zdobyć przychylności Boga.

Galacjan 5, 4 o tym mówi, że jeśli na podstawie uczynku prawa chcesz być usprawiedliwiony, wyrzekłeś się Chrystusa, pozbyłeś siebie łaski Bożej, zobacz, jak ważna jest świadomość w twojej głowie, którą nosisz. Jak ważne jest być świadomym. A więc, zobaczmy sobie teraz Efezjan 4, 17, I dalej, ja przeczytam te wersety. To więc mówię i nalegam w Panu, abyście już nie postępowali tak, jak postępują pogani, próżni w swych dążeniach, pokrętni w swych pomysłach, dalecy od życia Bożego przez nieświadomość.

My możemy być chrześcijanami. dziećmi Boga, ale dalej możemy postępować, jak postępują poganie. Słyszysz to? I to nie o to chodzi, że będziesz wpadał w grzechy, jak poganie. Chodzi o to, że będziesz korzystał z tych samych zasad, z których korzystają poganie, z zasad tego świata królestwa, schematu tego świata. A schematy tego świata, one cały czas pracują na to, żeby zaspokoić twoje ego, nie rozumiejąc tego, że przez to, że zaspokajasz swoje ego, coraz bardziej siebie, no, grobisz, jak to powiedzieć, dociskasz, strzelasz sobie w kolano, niszczysz siebie, czujesz się nieszczęśliwy.

I schemat działa tak, że my jesteśmy chrześcijanami, ale my mamy to, co dokładnie mają poganie, czyli schematy tego świata. I on mówi, i teraz ja nie mówię o tym, ej, teraz wyzbądźmy się, nie oglądajmy telewizji, nie jedźmy na wakacje, nie róbmy nic. W ogóle nie o tym mówię. Ja mówię zupełnie o czym innym. Spróbujmy tak jak Słowo Boże po kolei, żeby to zrozumieć. abyście już nie postępowali tak, jak postępują poganie w próżności, w próżni, w swych dążeniach. Próżni, tam jest pustka. Te dążenia są puste. One jakby na pozór wyglądają jako ważne, ale tak naprawdę są puste. Pokrętni w swych pomysłach kombinują na różny sposób.

Wymyślają różne schematy. Jak ja mogę zadowolić siebie? Jak ja mogę zmyć tą skazę? Jak ja mogę poczuć się zaakceptowanym? Jak ja mogę odnaleźć tą miłość? Jak ja mogę zrobić tak, żeby w tożsamości poczuć się wreszcie dobrze? Okej, to zapiszę się na Tindera, okej, to pójdę gdzieś tam, okej, pójdę, zrobię imprezę, zaproszę znajomych i tak dalej, i tak dalej. Kombinujemy, kombinujemy pokrętnie w swych pomysłach, dalece od życia Bożego, dalece, kompletnie. Bo jego życie, pamiętacie, my rozmawialiśmy o tym, jego królestwo, ono jest przystawione z głowy, z nogami do góry. Ono jest zupełnie inne. On mówi, jeśli chcesz być szczęśliwy, musisz umrzeć. Jego królestwo jest zupełnie inne.

A oni są dalecy od tego, od tego życia Bożego, przez nieświadomość. Bo oni nie rozumieją, nie mają wytłumaczone. Nie jest to im objawione, nie noszą tej świadomości. Wiecie, pewne rzeczy muszą być w nas bardzo świadomi. Dlaczego? Dlaczego mają być bardzo świadomi? No dlatego, że na przykład my czasem czujemy się jakoś i myślimy, o, to jestem ja, bo ja tak się czuję. Przyśnił mi się sen, załóżmy jakiś tam grzeszny sen, że na przykład napadam na bank. Ja budzę się z myślą, z tą goryczą poczuciem, a ja jestem złodziejem.

Ale właśnie o to chodzi, że często my definiujemy siebie, że to ja jestem ten zły, dlatego że ja odczuwam coś, bo odczuwam złość na przykład. A to normalnie jest odczuwać złość. Ale to nie oznacza, że ja jestem zły. I teraz, prawda jest taka, że my powinniśmy sami zarządzać swoją świadomością. I właśnie wykorzystywać takie momenty, gdzie my jesteśmy zakorzenieni i ugruntowani w Bożej miłości przez poznanie Jego samego, my nabieramy świadomości naszego życia. I ta świadomość w ogóle całkowicie w naszym życiu, ona musi odmieniać te schematy różne ze starego życia.

Zarządzam swoją świadomością, opierając się na Bożej miłości. Ale zobaczmy jeszcze, jak ja sprawdziłem grecki tekst tych wersetów z Efezjan 4, 17 i 18. I uważam, że bardziej dosadnie mówi oryginał. To jest dosłowne tłumaczenie, czyli dokładnie tak, jak było napisane... w tłumaczeniu. Tam my czytaliśmy tak, to więc mówię i nalegam Panu, abyście już nie postępowali, jak postępują poganie i próżni i tak dalej. I teraz, to jest właśnie ta część. Mówiąc, to świadczy w Panu... że już to jest dosłowne, więc ono trochę jakby może nie mieć kupy, ale wiadomo, że tłumacz profesjonalny by tego nie przytłumaczył w ten sposób.

Oddalenie od życia Boga przez niewiedzę, która jest w nich, przez zatwardziałość serca, którzy stając się nie czuli, samych siebie oddali rozpuście, aby być pobudzonym nieczystością nienasyconą. Więc, którzy stając się nie czuli samych siebie, oddali rozpuście. Dlaczego oddali siebie rozpuście? Popróbują sami siebie nareperować, poczuć ulgę w tej swojej tożsamości, poczuć, żeby mnie już nie bolało, żebym ja już nie odczuwał tego,

I znów jakby to sama, ta sama stara bida w życiu. I potem przeczytajmy też kolejne wersety, bo Bóg daje rozwiązanie na to. I On mówi do chrześcijan, do dzieci bożych, nie postępujcie jak poganie. On zwraca się do nich, czyli On rozumie, słuchajcie, kochani, bracia i siostry, my również możemy chodzić w nieświadomości. My również możemy nie być po prostu świadomi. My również możemy się nakręcać i stwierdzać, ja jestem zły. bo ja się źle czuję, to ja jestem zły, bo ja próbuję, nie wiem, coś tam robię, na przykład po swojemu i potem odczuwam, ej, ale czuję, że ze mną jest coś nie tak, czuję, że ja jestem jakiś, no, nie idzie mi.

I kolejne wersety tego Efezjan 4, czyli od XX, mówią tak. Wy jednak nie tak nauczyliście się Chrystusa. I tutaj zaczyna odbywać się pewne uświadomienie. Kiedy my czytamy, nauczyliście się Chrystusa, to znaczy, że kiedy czegoś się nauczysz, to co wtedy z tobą się dzieje? Wtedy jesteś świadomy. Nabierasz świadomości. Nauczyć się Chrystusa, to znaczy nabierać się świadomości, Być świadom. Czego? Kogo? Raczej Chrystusa. Bo Jego się nauczyliśmy. Bo przecież to Jego słyszeliście i w Nim was pouczono, jako że prawda jest w Jezusie. Słowo Boże nam bardzo wyraźnie tutaj pokazuje, że słuchajcie, wychodziliście mnie świadomości.

Panie, kochany, można mnożyć te różne wersety. Wszędzie tam jest o tym napisane. Właśnie o tym. Więc jeśli ja będę uświadamiał sobie, ja jestem grzesznikiem, to znaczy, że ja ciągle mam poczucie skazy. Jeśli ja mam ciągle poczucie skazy, to znaczy, że ja nie mogę z tego się wyrwać. Ja sam siebie uwiązałem. I to nie robi Bóg. To nie jest tak, że Jego moc jest za słaba. Ty po prostu nie jesteś świadom prawdy. To oto wszystko się rozbija. I tutaj jest napisane, Wiecie, że macie zedrzeć siebie starego człowieka.

Czyli jakie schematy nieoparte na Ewangelii? Czyli jak to? Co masz na myśli nieoparte na Ewangelii? Czyli Bóg mówi, jesteś święty, a ty mówisz w schemacie starego życia, mówisz, a ja jestem grzesznikiem, bo ja zgrzeszyłem. No Panie kochany, Ewangelia mówi nie, że sprawiedliwość objawiła się poza prawem. Że sprawiedliwość, mimo że wszyscy zgrzeszyli i byli pozbawieni chwały Bożej, to sprawiedliwość została dana Tobie jako dar. I teraz ja muszę mieć świadomość tego, bo co z tego, że wszyscy chrześcijanie na świecie są usprawiedliwieni, jeśli nie są świadomi tego.

Co ja mogę opowiedzieć o skoku spadochronu? Spadochronem nic. Ale właśnie o to chodzi. Najpierw nabierz świadomości, a potem wejść do gospody. Nie mów, ja już wiem, ja już wiem, bo się okaże, że połowy nie wiesz na przykład. Albo okaże się, że jednego punktu nie wiesz, który ci w ogóle nie pasuje. Na przykład. Więc dlatego tak ważny jest... Wiecie, to, co my chcemy zrobić z koinonią, ze wspólnotą, to jest dla każdego chętnego. To nie jest obowiązkowe, to jest jakby... na zasadzie, że jeśli twoje serce pragnie być wspólnotą, koinonią, mieć bliskie relacje, tam w ogóle dużo, dużo wszystkiego my tam mamy z łaski Boga w tym objawieniu.

Te żądze, te próby, one niszczą tak naprawdę każdego z nas, jeśli my próbujemy się ratować po swojemu, bez Jezusa. Zamiast tego macie poddawać się odnowie w duchu waszego umysłu. Czyli Duch Boży, On musi mieć wpływ na twój umysł. Wtedy ty... Dlaczego tak jest? Dlatego, że Duch Święty jest pierwszym ewangelistą. To On pokaże nam prawdę. To On nam wszystko przypomni, co powiedział Jezus. To On wprowadzi nas w wszelką prawdę, jest tak napisane o Nim. On jest duchem prawdy. Prawda w Nowym Testamencie to jest Ewangelia. Więc jeśli my czytamy, że mamy poddać się odnowie w duchu waszego umysłu, znaczy my mamy przyjść do Boga z tym, żeby On swoją Ewangelią przymieniał nasz umysł.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.