Modlitwa uzdrowienia | Paweł Haponiuk
Serdecznie zapraszamy na słowo Pawła Haponiuka na temat modlitwy o uzdrowienie.
Natomiast taki jest plan Boży dla nas od samego początku, żebyśmy wiedząc kim jesteśmy, robili to co wiemy, że mamy robić, do czego nas Bóg powołuje, zleca, co czujemy, co wiemy. Ja zawsze mówię, jak nie wiesz co robić, to rób to co wiesz i zacznij z tego punktu. I to jest naturalne i normalne. I dla Boga jest naturalne i normalne. On tak to zaplanował. Tysiąclecia, nie wiem, świat, Kościół zmienił, nadwyrężył pewne rzeczy, wykrzywił je. Uczynił w naszych głowach często niedostępnymi, nawet jeśli do tego nie przyznajemy w sercu, to myślimy, że o, może u nas się tak nie zdarzy w naszym życiu. A Bóg powiedział, to jest twoja wyprawka do szkoły.
Pierwszy miesiąc się modlił i nie widział uzdrowienia. Wimber to już po prostu kiedyś się rozpłakał w kościele i pobił rękami w ziemię przed swoim zgromadzeniem, bo Bóg kazał mu głosić o uzdrowieniu i przez wiele miesięcy nie widział uzdrowienia. A Bóg mówi nie rób to co widzisz, tylko rób to co jest w Słowie. Ale w pewnym momencie już się załamał. Rzucił się na ziemię i zaczął walić. Boże, ale to nie tak miało być. Jego posłuszni starsi poszli za nim na tą podłogę i się razem tam krzyczeli, ale... I nie zobaczył wtedy uzdrowienia. To znaczy, że go nie ma? To, że czegoś nie widzisz, to, że w coś nie wierzysz, nie znaczy, że tego nie ma. Czemu wierzymy? Ja ufam Mu, Mnemu Zbawcy, Jemu Słowu. To my mamy nagiąć swoje umysły, swoje rozumienie świata. To było, jak mówiliśmy o Słowie, do Słowa Bożego, do prawdy Sława Bożego, a nie do naszych doświadczeń, wyobrażeń i porażek.
Był taki... Dobra. I to są trzy prawdy. I często je znamy w głowie, ale ile zwątpień przychodzi na temat. Na temat wtedy szczególnie, kiedy modlimy się o kogoś albo o siebie i nie widzimy. To może to nie jest jednak Boży Plan. Mi jest najtrudniej wierzyć o siebie, przyznaję się. Miałem kilka przypadków, w których jak się modliłem sam, to mi to przeszły rzeczy. Ogólnie żyję jakby nie patrzeniem na choroby, tylko patrzeniem na zdrowie, ale dużo więcej efektów mam, gdy się modlę o innych. No i chwała Bogu. I mówię, jak modlę się o kogoś i Bóg go uzdrawia, ja mówię, dziękuję, że wzmacniasz moją wiarę. Że to Ty wzmacniasz, bo Bóg uzdrowił. Fakty na temat uzdrowienia, słuchajcie. Człowiek był w Edenie doskonały, nieśmiertelny. Był? Był. Nieśmiertelny.
Ma czy nie ma? Chociażby nawet mówi, ale wiesz, może tam jeszcze, ale wiesz, może tam jeszcze, ale ja tu... Nie, już nic nie masz do mnie, więc choroba nie jest, wiecie, często się mówi, nielegalna w moim życiu i tak dalej. Wiadomo, no nie jest, to Bożą wolą, wolę tak mówić, Bożą wolą, planem nie jest to, żebym chorował. Umrę, prawdopodobnie jak henach nie zostanę zabrany do nieba, no bo jednak mam to ciało tutaj jeszcze nieodkupione. Ale chodzi Bogu o to, żebyśmy byli zdrowi i żeby funkcjonowało uzdrowienie, bo mamy ku temu potencjał, mamy ku temu prawo, mamy ku temu moc. Ona jest dana przez śmierć. Więc to jest właśnie, o tym już powiedziałem, trochę to jest dziedzictwo nasze, życie w zdrowiu. I znowu jest wiele przegięć, wiecie, Kościół zdrowia i pieniądze, że tylko muszę być zdrowy, pieniądze, sukces, wspaniale.
Greckie słowo sozo, zbawienie, to jest zbawienie, odkupienie od grzechu i to większość z nas rozumie, to jest uzdrowienie fizyczne i psychiczne, uzdrowienie, uwolnienie, I ochrona nasza, zabezpieczenie, zachowanie. Słowo pakiet, sozo, zbawienie oznacza wszystko. Jezusowi chodziło, o co Bogu chodzi? Żebyśmy byli aktywni i efektywni. Aby głosić Królestwo. Ja bardzo rozumiem Boga jako praktycznego Boga. Dał nam narzędzia, mamy to robić, mamy iść, uzdrawiać, uwalniać. On chce, żebyśmy byli zdrowi, mieli siłę, mieli moc, nie byli zdeptani, nie byli zdepresjonowani, ale po to, abyśmy głosili Boże Królestwo i żyli w pełni mocy Jego Królestwa, nie przez naszą siłę i nasze wyciskanie czegokolwiek.
Jezus uzdrawia, a nie my. I my w Jego imieniu uzdrawiamy. I bynajmniej, żeby się kto nie chlubił. Aby się kto nie chlubił. Jemu chwała, dla Jego Królestwa, dla Jego chwały i tylko dla Niego. Nawet robimy tak, że gdy łączymy ludzi do modlitwy, to bierzemy dwie osoby zawsze, że jak będzie, daj Boże, uzdrowienie, to żeby ktoś nie przypisał sobie tego. Maksymalnie na 50% można sobie przypisać wtedy zasługi za to uzdrowienie, bo są dwie osoby. Ale to nie jest nasza zasługa, tylko dzięki Jezusowi. Wiecie, co to powoduje? Że to nie ja? Co to we mnie spowodowało? Że mi tak schodzi. Że to nie ja. To nie moja reputacja.
Co ludzie pomyślą o tobie? Jakiś dziwny. Kiedyś byłem w pracy, ale byłem na haju wtedy bardzo z Bogiem. I rano przyszedłem do pracy, ze mną była taka koleżanka, jeśli słucha to pozdrawiam, nikogo jeszcze nie było. I on mówi, plecy mnie bolą, plecy mnie bolą. A ja tak siedzę przy tym biurku. Nie, nie, nie. Dobra. Podszedłem do niej. Może się pomodlę o ciebie? No dobra. Ona ma mniej problemów z tym niż ja. Znałam je, że jestem normalny w miarę chyba. Wiecie, ja pomodliłem się, wiesz, jakieś takie ciepło przyszło, wow, od razu, i potem chodziło, wow, ty, to co, działa, chyba działa, mówi do mnie, wiesz. Komu to usłużyło? Mi bardziej usłużyło niż jej, podejrzewam wtedy, wiesz.
A na jakim poziomie się dzieje uzdrowienie? Na poziomie duchowym i na poziomie wiary niewidocznym. Więc mózg nam się będzie opierał. I dlatego mówiłem o tym, jak Ty o sobie myślisz, gdy się chcesz o kogoś modlić o uzdrowienie. Oczywiście nie polecam biegaja po całej ulicy i za wszystkim, chociaż ja tak miałem. Pojechaliśmy kiedyś do centrum handlowego, żeby siebie rozciągać. Do Lublina, na szczęście do innego miasta, żeby mnie nie znali. I chodziliśmy po centrum i mam taki jeden przykład. Jakaś kobieta na wózku. Wiecie, ja naczytałem się tych książek, oglądałem się tych street healerów i tam w ogóle wow, wszystko wyjdzie, nie? Bo ja... Kobieta na wózku była, więc ja myślę sobie, okej, to... No i nie pomodliłem się, nie? I mówię, Boże, jak ją jeszcze raz zobaczę, to na pewno się o nią pomodlę.
My robimy roboty. Ty się wyluzuj i przyjmuj. Ta kobieta, o której wam mówiłem, że była taka spięta, że wszystko w życiu walczyła, to jest dar. Ty przyjmuj. Skup się na Nim. Skup się na Nim. I właśnie to pytanie, o którym już mówiłem. Zapytaj, co się zmieniło. Jeśli się nic nie zmieniło, to pomódl się jeszcze raz. Jeśli się nic nie zmieniło, możecie jeszcze raz pomodlić. Jeśli się zmieniło trochę, idź za tym. Jest tak czasem, że się po prostu nic nie zmienia. Mówię, okej, Panie Boże dziękujemy, błogosławimy. Są trzy czasy, może Bóg pracuje nad Tobą. Wiecie, bo tak naprawdę Bóg chce. OK? A my często skupiamy się na tym, co nie wyszło. Na tym, co nie wyszło.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.